Taki mam problem, że czaję się od jakiegoś czasu na nowy telewizor. Kasa jest, konkretny model wybrany jest, więc w czym problem? Nie cierpię telewizorów LCD i ich plastikowych kolorków. Plazma, to jest to, co mnie satysfakcjonuje. Po prostu tak mam i za chuja zdania nie zmienię. I na tym właśnie polega moja chujnia. Dlaczego te telewizory dostępne są dopiero od 37 cali? Taka locha nie wejdzie mi w meble, bo te były projektowane jeszcze na stare, szklane pudła z wielką dupą. Teraz żeby kupić wymarzony telewizor będę musiał wyjebać meble, w dodatku nie takie jeszcze stare i całkiem fajne. Plazmy na ścianie tez nie zawieszę, bo kurwa na czym – na gipsowej ściance?! To jest cały urok mieszkania w jebanych blokach. Gips, gips, gips i jedna nośna z oknem – zajebiście. Teraz zamiast wywalić dwa klocki na telewizor, będę musiał jebnąć ze cztery żeby było go na czym postawić i żeby pokój w miarę normalnie wyglądał. No chyba że z wielkim wkurwieniem zdecyduję się na ten nieszczęsny, mniejszy LCD. Ech, te jebane kompromisy.
Kategoria: Bez kategorii
Ogólnie rzec biorąc pizda tutaj jest
2011-07-08 23:43Siedzę na kanapie w Santa Barbara, Kalifornia, za oknem palmy, 15 stopni i kurcze mgła zeszła i patrze na prognozę BBC, mają być przelotne opady 3 bite dni. Temperatura wody w basenie też pewnie spadnie i będę musiał pływać w czepku.
Co się dzieje z ludźmi?
2011-07-08 23:43Skąd tyle nienawiści, skąd ta znieczulica? Ludzie opanujcie się! Macie jedno życie, a zachowujecie się jak ostatni debile. Tyczy się to prawie wszystkich, bo w dzisiejszych czasach nawet z natury dobrzy ludzie zło złem zwyciężają. Ja się pytam: czy tak trudno być dobrym dla drugiego człowieka? Wielu z wierzących w Boga ludzi dostrzega to dopiero na starość, prędzej ze strachu przed „sądem ostatecznym” a nie dlatego, że TAK KURWA BYĆ POWINNO! Nie czekajcie na starość, bo ta może dla Was nie nadejść. Czyńcie dobro tu i teraz! amen
Coś wysysa ze mnie siły
2011-07-08 23:43Nie wiem o co chodzi, ale nie lubię dosłownie nikogo, nawet swoich rodziców, nie utrzymuję kontaktów ze znajomymi, praca mnie nudzi, nie mam najmniejszej pasji, nie lubię komputerów, gier, filmów, książek, seks jest banalny i nudny i wszystko chuja warte. A najbardziej wkurwiające jest to, że człowiek nie może bez przerwy spać 🙁
Lutowo marcowa lipa
2011-07-08 23:43Mówię Wam, ja to mam lipę. Dziś premiera Bulletstorma, a ja nie kupię sobie gry 🙁 W marcu będzie Crysis 2, też nie kupię, a już o deus ex i wiedźminie 2 w maju nie wspominam, bo znowu nie będzie kasy. Pomóżcie mi poradzić sobie z tym problemem. Jestem załamany, pomóżcie i wpłaćcie jakieś credit’sy na moje konto nr 50 1020 5558 itd. Jak nie wpłacicie to będzie chujnia. Idźcie mi wszyscy w chuj z waszymi problemami, ja grać nie mogę, świat jest zły i niedobry, bo wy wszyscy albo nie ruchacie albo ktoś was nie kocha, innym z dupy śmierdzi jak kogoś ładują od tylca, a ja grać nie mogę!
Jezu, jaka Ona jest jebnięta!
2011-07-08 23:43Jak to możliwe, że trzy lata temu byliśmy w sobie zakochani po uszy, a teraz gdy dostaję od niej setną wiadomość tej samej treści to mnie kurwica strzela? Dlaczego każda najmniejsza pierdoła jest największym problemem, dlaczego lepiej jest przez 4 godziny pisać wiadomości z żalami, zamiast normalnie porozmawiać? Lepiej jest nie mówić wprost, tylko potem mieć żal, że czegoś nie zrobiłem, co ja, w myślach mam czytać? To ja mam zagryźć zęby by wysłuchiwać jaki chujowy jestem, bo nie kocham jej gdyż nie przyjechał do niej by oglądać zasrany serial! Może nie byłoby to dziwne gdybym był w jebanym gimnazjum, a nie kończył studia. Przecież to jest pierdolnięte, gdy słyszę od znajomych, że oni ze swoimi dziewczynami/narzeczonymi przez 2 lata kłócili się może raz, to otwieram paszczę z niedowierzaniem. Ja od 2 lat częściej się kłócę, wkurwiam, łudzę się, że zrobi się normalnie niż mam z tego jakąkolwiek radość. I to wieczne robienie ze mnie winnego wszystkiemu, przecież to jest pierdolona paranoja.
Ładowanie świń na tira
2011-07-08 23:43Dziś musiałem pomóc bracholowi załadować 550 tuczników, po które przyjechały 3 tiry. Wiecie jak to jest kiedy 130kg chuj spanikuje i przeczuwa, że idzie na śmierć? Pewnie nie. Ale to jest przejebane na maksa, bo może nawet upierdolić kłami. A wiecie jak to jest kiedy panikuje 550 sztuk? Mogą Cię chuje stratować. Naprawdę doceńcie to, że macie parówkę na talerzu, a ona wam nie spierdala i piana nie leci jej z pyska. Po 7h mordęgi ostatkiem sił załadowaliśmy te tuczniki. Poganiacz-taki paralizator na świnie, bez którego ani rusz-wyczerpał się kompletnie. Ale nie ma co narzekać. Przejebane to mają kierowcy co muszą z takiego tira, który ma podnoszone/opuszczane pietra wyganiać świnie dosłownie na kolanach w dosłownie 10cm świńskiego gówna. W sumie w ostatnich 10 dniach poszło 1050 spaślaków, na których ten mój brachol co ma plany wszystko zaświnic ma grubo ponad 100 000 zysku netto po 3 miesiącach tuczu. I umiem odróznić przychód od zysku, bo jestem ekonomistą (goniącym świnie). Nie wierzcie w tą propagandę o biednych rolnikach (co to protestują blokując drogi traktorami za 400 000zł). Amen.
Wegetacja
2011-07-08 23:43Moja chujnia będzie podzielona na kilka części, będą małe chujnie, wielkie chujnie, pojebane chujnie, chujnie w chujniach i nic nie znaczące chujnie. Dziś o chujowości wegetacji w kraju, który nazywa się Zachodem Europy a jest pozostałością po radzieckim Disneylandzie, czyli o Polsce. Od czego by tu zacząć. Wpis będzie tak beznadziejny jak sytuacja w tym kraju, więc jeżeli nie chce Ci się marnować życia na jego czytanie, przejdź do kolejnego. Wkurwia mnie niewiarygodnie fakt, że w Polsce się nie żyje, w Polsce się wegetuje. Chodzę codziennie do tej pracy, zapierdalam, żeby móc przetrwać kolejny jebany miesiąc a nie cieszyć się życiem, choć w minimalnym stopniu. Dodatkowo dyrekcja jak to dyrekcja, wymyśla coraz to bardziej wyrafinowane sposoby na to by pospólstwo mogło zarabiać mniej, a oni więcej. Do tego dane było mi dotrwać do ostatniego roku studiów, które może i coś w tym jebanym grajdołku mi zapewnią i nie będę musiał jechać na szparagi do Bawarii, ale i tak chuj z tego. Mój przykładowy dzionek prezentuje się niezwykle okazale: wstaje rano i myślę sobie, ale miło byłoby zrobić dziś coś kreatywnego, ale nie, wróć, jak mam robić coś kreatywnego jak muszę iść do pracy, która cofa mnie w rozwoju, powoduje frustracje i utwierdza w przekonaniu, że moje życie jest skazane na monotonnie. No dobra, wstaje z tego łóżka, ogarniam się i wychodzę do pracy. Idę na ten jebany przystanek i zastanawiam się czy dziś tramwaj się spóźni, bo jakiś pojeb z powodu braku kompatybilności z systemem panującym w tym kraju rzucił się pod tramwaj, czy też kurwa nie. Gdy wsiadam do tramwaju, jedyne co mi się ciśnie na usta, to ?kurwa mać?. Wiecznie zmęczone osobniki głównie rodzaju żeńskiego z charakterystycznym beretem u nasady głowy. Mam do tych pizd mimo wszystko szacunek, bo zaliczam je do grona osób starszych i ludzi jednocześnie, ale do kurwy nędzy, jak ja mam dalej w tym trwać, skoro one za chuj nie mają szacunku do mnie. Idzie taka pizda jedna, czy druga, rozpycha się łokciami, reklamówkami, dupą, cyckami zarzuconymi na plecy, czy czymkolwiek innym, nie używając nawet słowa przepraszam. A gdy śmiem im zwrócić uwagę, albo się cipy nie odezwą wcale, albo z wejścia pałają nienawiścią do mojej matki za to, że mnie poczęła i za to, że poczęty przez nią debil śmiał jej zwrócić uwagę. I jak tu mieć do nich szacunek. Praca mija mi w super przyjemnej atmosferze i oczekiwaniu, co dziś ciekawego na swój temat usłyszę od kolejnego sfrustrowanego klienta z trwałymi zmianami w ośrodkowej okolicy układy nerwowego, bądź też od jego plastikowej pizdy z mentalnością zdziry i widocznym głodem rozumu w oczach. Ale oni mi mogą powiedzieć wszystko a ja im kurwa nic, bo przecież oni należą do klasy panów, a ja do klasy niewolników. Wracam z pracy styrany jak chuj, w tramwaju znowu te cipy, dojeżdżam do domu, pasuje coś zjeść, wykąpać się, no i co, i kurwa na zegarze wybija 22. Włączam więc swój wyjebany LCD, kupiony na 12 rat podczas wyprzedaży w sklepie nie dla idiotów i co słyszę: po Krakowie latają nożownicy, ktoś komuś zajebał maczetą, bo ofiara nie miała papierosa, kogoś zajebali, ktoś coś zajebał, komuś coś zajebali. Myślę sobie, to jeszcze rozumiem, bo przecież Europa kończy się na odrze dalej to tylko dzicz. Słucham dalej, USA jest zadłużone. Na skraju bankructwa i w ogóle chuj chyba tę Matuszkę Amerykę strzeli niedługo. Myślę sobie, przecież dług jankesów to z 14 biliona dolców, czyli 95,6% ich rocznego PKB a każdy obywatel jest zadłużony na ok 45 tysięcy dolarów, czyli mniej więcej na tyle co Amerykanin zarabia w ciągu roku. I tak się zastanawiam, jak można wmawiać im, że są bankrutami, no ale w Polsce ciemny lud kupi wszystko, ale jakoś nikt nie mówi Polakom, którzy biorą kredyt na 50 lat, że są bankrutami. Poza tym najważniejszy jest dług zagraniczny,a w Stanach to około 30% amerykańskiego PKB, a w Polsce 200%, więc to my jesteśmy bankrutami, a nie oni. Nie studiuję żadnej ekonomii, nie interesuje się politykę, ale to jest oczywiste tak samo jak to, że po sobocie będzie niedziela. Ale szczegółowiej nie wgłębiając się w temat słucham dalej ? Putin z i Donaldu Tusku zestrzelili Tupolewa z Moskwy, nie wytrzymuję, wyłączam to ustrojstwo, w końcu trzeba się zająć jednym z projektów, które mam do zrobienia na zajęcia i na który zmarnuje kolejne 30 h życia. Siedzę nad tym gównem po nocach, żeby spać 2h i kolejnego dnia zacząć kolejny cudny dzień. A wyjścia ze znajomymi, spotkania chociażby na głupie piwo, to luksusy kurwa nie dla mnie. Dobrze, że mam chociaż współlokatorki w mieszkaniu, bo moje kontakty z płcią przeciwną ograniczały by się kurwa do 0. Ale to Polska właśnie…
Podrabiany szit
2011-07-08 23:43Witam. Nie wiem jak Was, ale mnie bardzo wkurwiają podrabiane „produkty” znanych firm. Na przykład pewien koleś, który mieszka parę klatek dalej ma spodnie dresowe z Piumy. Co to w ogóle jest? Albo kupuję coś tańszego, albo nie kupuję w ogóle! Albo inny przykład, jeszcze bardziej rzucający się w oczy – w szkole widzę gościa (2 klasa liceum) z oczojebną koszulką wydawałoby się z Reebok’a. Im dłużej patrzyłem na ten napis, tym bardziej coś mi się nie podobało. Oprzytomniałem, i czytam po raz drugi „rebook”. Wszystko jasne. Kilka osób chyba też to zauważyło, wnioskując po ich ironicznych uśmiechach. Przegięcie nastąpiło, gdy kolega opowiadał mi o „klasowych mikołajkach”. Pewien chłopak wylosował dziewczynę (analogicznie miał jej coś kupić). Dostała od niego perfumy z – uwaga – Naomi Crampbell. Myślałem, że padnę ze śmiechu. No jak można się tak upokorzyć. I gdzie on kupił takie perfumy z napisem naomi Crampbell?!. Ja osobiście czegoś takiego nie toleruję. Nie chcę tu już nawet mówić o torebkach, butach i innych podrobach. Nie masz kasy, kup coś tańszego – niekoniecznie musi to być P(i)uma.
Podryw ze strony zajętego chłopaka
2011-07-08 23:43Poznałam kogoś, na początku w ogóle nie przykuł mojej uwagi. Zaczął mnie podrywać, ale mnie to wręcz irytowało. Później, sama nawet nie wiem kiedy, zaczął mi się podobać. Oczywiście nie okazywałam mu to tego, udawałam nawet, że go nie lubię. Aż do feralnej dyskoteki. Spotkałam go i dałam mu swój nr. I od tego się zaczęło. Na początku takie zajebiste smsy itd. Jednak nigdy nie chciał się spotkać. Później następna dyskoteka… Pocałował mnie kilka razy, nie przeszkadzało mu nawet, że to przy jego kolegach. Później już go nie widziałam. Jedynie co pisaliśmy. Wkurwiało mnie to, że pisał kiedy chciał, wiele razy wspominał o spotkaniu, a gdy przyszło już co do czego to nie podejmował tematu. I któregoś dnia przez przypadek podsłuchałam rozmowę jego kolegów, z której wynikało,że on ma dziewczynę… Poczułam się okropnie. Po chuj on mi zawracał głowę skoro jest zajęty. I pamiętam, że jak dawałam mu nr tel to się go pytałam czy ma dziewczynę, to zaprzeczył. Już teraz wiem, czemu się nigdy nie spotkaliśmy sam na sam, czemu wolno odpisywał na smsy. Czuję się co najmniej chujowo, bo tak nie powinno wyjść. Miał pannę to niech się jej trzyma i niech nie bajeruje innych dziewczyn. Dalej o nim myślę i to nie raz na jakiś czas. Wiem, że jest chujem, ale mimo to siedzi w mojej głowie 24h na dobę. Pewnie jakbym go kiedyś spotkała i nie daj Boże po %% To mu wszystko wygarnę. A jak na razie ciągle usiłuję zapomnieć o nim, że narobił mi nadziei. Głupi ciul. I ja głupia, że tak łatwo dałam się omotać. Chujnia, że szok… 🙁
