Nakład wyczerpany

Wkurza mnie, że ilekroć chcę zamówić w księgarni internetowej jakąś fajną książkę, to okazuje się, że NAKŁAD JEST WYCZERPANY. Ale do cholery skoro wyczerpał wam się nakład więc go wznówcie, bo nie żyjemy w krajach trzeciego świata!

15
38

Stuknięte dziecko neostrady

Właściwie to niejakiej Stanisławy, ale funkcje wychowawcze przejęła „neosia” więc spustoszenie pod czupryną jest i niestety w tak zaawansowanym stopniu, że już nic nie da się z tym zrobić. Nie bez znaczenia były też przekazane geny, a szczególnie jeden, bliżej nieokreślony, odpowiedzialny za strzelanie gaf. Zarówno matka jak i córka (bo o dzieFcynce tu mowa) mają niespotykany talent do publicznej kompromitacji, by nie ująć tego bardziej dosadnie. Dowodem na zawężony horyzont myślowy także starszej, wydawać by się mogło – mądrzejszej, niech będzie taki przykład, że pewnego razu gdy „niechcący” zaczęła słyszeć (tj. podsłuchiwać) jak pewien ktoś z zainteresowaniem wypytuje drugiego ktosia o jej córkę i możliwość dostarczenia mu cyfrowych zdjęć tejże pannicy, to na dźwięk słowa pendrajwik – takie zdrobnienie od pamięci USB (pendrive) wyskoczyła z ukrycia i nie kryła oburzenia, bo najwyraźniej tajemnicze słowo – „pendrajwik” użyte w rozmowie o jej córce zabrzmiało jawną perwersją, a co za tym idzie musiał tego słowa użyć utajony ZBOCZENIEC. O nie droga pani.. pendrajwik to nie kuciapka córki, tylko pamięć USB!!! Jak się nie wie o czym jest rozmowa, to lepiej się do niej nie wtrącać, bo potem to nie wiadomo gdzie oczy podziać ze wstydu! Przykładów na brak logiki w babskiej głowie mógłbym przytoczyć więcej, ale teraz przejdę do tytułowej bohaterki tego poematu, czyli córki. Jest to unikatowy przypadek dla współczesnej psychiatrii. Do swych celów potrafi zmanipulować każdego (NAIWNEGO) człowieka, ileż to już profili zniknęło z portali typu NK, nie mówiąc o zbyt ładnych zdjęciach. Potrafi samotnym pannom w mgnieniu oka znaleźć rycerza, niektóre z nich nawet wyswata… jedna kogoś przytuli, zdjęcia wstawi, inna sobie nazwisko doda i już takie panny są „zaklepane” (ale tylko w wirtualnym świecie). Wspólnym mianownikiem dla tak dziwnych zachowań jest to, że są to dziewuchy, oraz to że JA do nich zaczynam się zbytnio uśmiechać (z pozoru adorować). Motywy działania mogłyby się wydać nie do wykrycia, ale dla mnie rzecz jest oczywista… chodzi o zazdrość. Przyłapałem to dziecko neo co najmniej DWUKROTNIE na tym, jak się we mnie wpatruje, ale zaraz po tym speszona chciałaby zapaść się pod ziemię, więc mam tu do czynienia z błędnym kołem, a dokładniej psem ogrodnika w babskiej skórze, co sama nie weźmie i nikomu też nie da. Ja próbowałem przełamać lody i nie stwarzałem trudności, jednak wszystko na co z jej strony kiedyś mogłem liczyć to max 1 minuta rozmowy, po której musiała szybko się ewakuować, aby móc ochłonąć z wrażenia i koniec randkowania. Pomyślałem więc skoro taka z niej płochliwa łania, to może drogą elektroniczną jakoś tą dzierlatkę oswoję, ale skąd!!! Na nk blokuje mnie od ponad dwóch lat, bo tam nie daj boziu mógłbym ją postawić w sytuacji bez wyjścia, no ale są jeszcze przecież komunikatory. W tym przypadku też jest ciekawie… obojętnie czy prześlę jej życzenia z okazji świąt, czy innym razem siarczystą wiązankę w obcym języku (jeśli nerwy puszczą i na to zasłuży) to i tak odzewu kompletny brak. Zero podziękowań, zero oburzenia, mogę sobie pisać co chcę i nawet kropki mi nie odeśle. Wygląda na to, że zagraniczne podróże jej szkodzą, hiszpańskie słońce zaburza myślenie, krótko mówiąc DZIWADŁO z rodziny Adamsów.

19
55

Świąteczne życzenia się spełniają

…choć troszkę opacznie. Przedwczoraj dostałam od przyjaciela kartkę Bożonarodzeniową. Po moich perypetiach miłosnych (które nie są przedmiotem mojej dzisiejszej chujni) owy mężczyzna życzył mi bym „przeszłość zamknęła w wielkim kufrze, kluczykiem z roztapiającej się w ustach czekolady”. Niestety symboliczny wymiar tych słów wczoraj musiał wkraść się do rzeczywistości empirycznej i… moje klucze od stancji wręcz rozpuściły się gdzieś w wilgotnym śniegu… I tak oto zamiast ludziki z piernika zaopatrzać dziś w lukrowane guziczki – szukam zguby. To nie wszystko. Miałam dziś wieczorem spotkać się z moim eks, ale przez magiczne roztopienie się moich kluczy jestem uwięziona na stancji do jutra, czyli do czasu przyjazdu tatusia, który niczym rycerz wybawi swoją córeczkę z opresji i wmontuje nowy zamek z nowym kluczykiem. A to, że ja biedna studentka, na 2 nowe zamki (w tym jeden Gerdy) wykosztuję się prawie 200zł przed świętami to już czarodziej od magicznej kartki z życzeniami nie pomyślał ;] No więc jak to mówią… Wesołych! Alleluja i do przodu!

16
49

Inżynierka

Jest chujnia, bo muszę napisać pracę inżynierską w 2 tygodnie, jest już 50 znaków? Chyba nie, kurde nawet tutaj trzeba zachować pewien limit znaków, no może już będzie 😛

23
38

Kebab

Jestem zajebiście głodny z ekipą i czekamy na kebaby już ponad 2 godziny…

32
62

Koniec złudzeń. To boli.

Ostatnio dotarło do mnie, że nic co robię, tak naprawdę nie ma sensu.
Pierwszy rok studiów był w porządku, zaś połowa drugiego wybiła mi z głowy marzenia, a może bardziej złudzenia, że mam jakąś wartość i umiejętności. Pokazano mi, że w ogóle się tam nie liczę – jestem tylko jednym z wielu tysięcy, a z kolei całą szkołę średnią byłem zawsze na szczycie i wszystko wygrywałem bez trudu.
Czuję się cholernie samotny, a nie zacznę żadnego związku, bo studia zabierają mi cały czas i pieniądze.
Nie rzucę tego, bo rodzice tego nie zrozumieją, a dla mnie mimo wszystko to ważny krok do przyszłości, która da mi spełnienie.
A już inną sprawą jest to, że każdy mi mówił „idź na anglistykę, jesteś świetny”. Studia pokazały mi co innego. A ja przez lata utwierdziłem się w przekonaniu, że mam talent i to się liczy. Myliłem się.
A żeby tego było mało, lecą na mnie same pokręcone dziewczyny, które są niezdecydowane i nie wiedzą czego tak naprawdę chcą od życia.

20
46

Mycie rąk

Wkurwiają mnie cholernie faceci, który nie myją rąk po wyjściu z kibla. To jest obrzydliwe.

23
41

Chorzy ludzie

Czy ci ludzie są popierdoleni? Jakieś grube pindy wyrzucają żale, że schudnąć nie mogą, a fortunę na dietetyków(!) wydają. Przecież to się ociera o czystej postaci debilizm, nieskalaną myśleniem wyekstraktowaną głupotę. Nie mam nic do ludzi grubych, żadnych uprzedzeń ani nic, każdy jest jakim go pan bóg stworzył, i każdy jest jaki chce być. Jeśli lubi jeść to dlaczego miałby sobie odmawiać tylko dla głupiutkich dzisiejszych stereotypów. Ludzie, nie żyjemy po to by być szczupłymi ani idealnymi, to nie jest cel. Może dla modelek które zawodowo zajmują się odchudzaniem to jest priorytet, ale zwykły człowiek powinien olać to równo. A jeśli komuś niedobrze ze swoją wagą, to nie ma łatwiejszego problemu, jedyne co trzeba zrobić to żreć mniej. Nie żadne diety, to o dupę rozbić można, wystarczy żreć mniej, robić więcej, i to jest tajemnica chudego człowieka.

24
26

Dziewczyny Zdradzają!

Dlaczego dziewczyny zdradzają? Po co wam to? Jeden kutas to za mało? Dlaczego zawsze musi przyjść taki moment, w którym kobieta idzie z innym. Obojętnie czy to laska sex czy pocałunek. Dlaczego to robicie? Jak już coś takiego robicie to zostawcie swoich biednych chłopaków, a jak nie chcecie ich krzywdzić, a wam nie starczają, a cipsko swędzi to wibrator sobie do chuja pana kupić!

27
28

Proza życia. Nic szczególnego.

Ja dla niej wszystko, wszystko co najlepsze! Miłość, szacunek, stałość i uczciwość… A ona chyba woli żelowych chłopaczków, którzy klepną se ją po dupie na imprezce. I nie to jest najgorsze, tylko świadomość, że przez te 2 lata razem miałem ją chyba za inną dziewczynę niż jest. Ale to nic, bo wbrew rozsądkowi dalej o nią walczę. Wiem, że stać mnie na lepsze kobiety, ale chcę tylko tą jedną! Wszelkie rady o przyłożeniu na nią laski (że niby wtedy sama przyjdzie) traktuję z dystansem, bo z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, że jeśli ja oleję sprawę, ona tym bardziej wzruszy ramionami. Nie potrafię się wyleczyć, choć mam już swoje lata i bagaż doświadczeń. Nie umiem odpuścić tematu, choć mam miliard ważnych spraw do zrobienia na już! Projekty, egzaminy, praca magisterska… Nie mogę nawet do tego zasiąść! Nawet żreć mi się nie chce. A ona się bawi w głupie statusy na gg. Wydawała mi się taka dojrzała…
Jestem bardzo zawiedziony, bo byłem przekonany o wyjątkowości naszego związku. O jej wyjątkowości. Teraz boję się, że to była zwykła siksa, jak wszystkie inne, tylko ja sobie wkręcałem nie wiadomo co. Boję się tego, że skoro od miłości tak oczy zarastają, to ja sobie w przyszłości we łbie i ze ździry zrobię anioła i będę budował z nią życie przekonany o niepodważalnej wartości mojego „skarbu”. Może z drugiej strony lecę teraz fatalistycznymi filmami, może to taka reakcja obronna organizmu, że skoro nie chce mnie laska, to wyświetla mi się w ciemnych barwach? Tylko, że ta reakcja mnie przed niczym nie broni, tylko napędza magiel w głowie.
Niewdzięczne stworzenia z tych bab.

13
31