Muszę to z siebie wyrzucić, bo inaczej krew mnie zaleje na miejscu. Słuchajcie, jesteśmy zgubieni. Jako ludzkość oficjalnie sięgnęliśmy dna, pukamy od spodu, a wokół nas unosi się parujący, cyfrowy ściek.Wszystko zaczęło się od tego, że odpaliłem rano telefon. I co widzę? Typa. Dorosłego faceta, który siedzi przed kamerą, ma włączony filmik jakiegoś innego debila, który z kolei ogląda trzeciego kretyna. I ten pierwszy typ robi wielkie oczy, łapie się za łeb i drze ryja: „O mój Boże, stary, widziałeś to?!”.Siedziałem i patrzyłem na to z otwartą gębą, zastanawiając się, w którym momencie skręciliśmy w tak głęboką dżunglę. Ludzie koszą miliony na tym, że reagują na to, jak inni ludzie żyją i oddychają. Pasożytnictwo w czystej postaci. Zero własnego wkładu, zero myślenia, zwykłe przeżuwanie rzygowin po kimś innym. To ma być ten wielki content? To jest ta dzisiejsza kultura?Najbardziej rozwala mnie jednak to, co stało się z facetami. Gdzie podziali się ludzie, którzy potrafią coś, kurwa, zrobić? Nie mówię, że każdy ma od razu karczować las i stawiać dom z bali, ale chociaż napisać działający kod, naprawić cieknący kran, stworzyć coś trwałego od zera. Nie, dzisiaj „prawdziwy facet” na TikToku to życiowa pizda w rurkach i markowej bluzie, której jedyną życiową umiejętnością jest układanie grzywki przed obiektywem i mądrowanie się na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. Wielcy, kurwa, eksperci od wszystkiego. Płaczki, które dostają stanów lękowych, bo algorytm uciął im zasięgi. Jeśli jedune, czym potrafisz w życiu operować, to kijek do selfie, to nie jesteś żadnym twórcą. Jesteś po prostu ciężarem dla całej planety.Zrozumiałem wtedy jedno. Gdybym był diabłem i chciał stworzyć idealne stado bezmózgich baranów, które można bez wysiłku kontrolować, stworzyłbym dokładnie to, co mamy teraz. Odciąłbym ich od realnego świata, zamknął w bańce i sprawił, żeby całe ich poczucie własnej wartości zależało od pierdolonych lajków i subskrypcji. I to się udało. Bez internetu i prądu połowa z nich umarłaby z głodu w trzy dni, bo nie potrafią zrobić nic poza przewijaniem rolki. To społeczeństwo jest już gone, koniec, kurtyna.Moim największym marzeniem – i mówię to z pełną powagą – jest scenariusz rodem z Ricka i Morty’ego. Chcę, żeby pewnego dnia jakiś kosmiczny błąd albo jeden przycisk Zuckerberga zmienił wartość tych wszystkich subów, tokenów z OnlyFans i wyświetleń z YouTube z $1 na okrągłe 0$.Chcę zobaczyć ten dzień, kiedy ten cały cyfrowy cyrk nagle płonie. Chcę widzieć te wszystkie napompowane gwiazdeczki, które nagle lądują w brutalnej rzeczywistości bez filtrów i donacji. Co wtedy zrobicie, wy wszyscy „influencerzy”? Powiecie pani w sklepie, że zapłacicie za chleb zasięgami?Upadek tego debilnego systemu będzie najpiękniejszą rzeczą, jaką przyjdzie mi oglądać. Zdechniecie razem z tymi swoimi reakcjami, a lajki będziecie mogli sobie włożyć głęboko w kieszeń, bo zjeść się ich nie da.Ale wiecie, co w tym wszystkim jest absolutnie najgorsze? To, że to całe tępe mięso armatnie trzyma normalnych, porządnych ludzi jako zakładników. Facebook, Google, TikTok – ten cały cyrk upadłby z hukiem w pięć minut, gdyby debil jeden z drugim po prostu przestali wchodzić na to gówno. Ja konta tam nie mam i nigdy nie miałem. Da się? Da się, kurwa, żyć bez tego. Ale co z tego, skoro na tym świecie jest tylu idiotów? Są jak chwasty – wyrwiesz jednego, a na jego miejsce wyrośnie sto innych. Oni mają nas wszystkich w garści.Przez nich nie da się normalnie żyć. Na każdych wyborach oddają władzę największym chujom, marnując swój czas i uwagę na totalne bzdury. Dzisiaj, jeśli chcesz osiągnąć jakikolwiek sukces finansowy, musisz tworzyć produkt skrojony pod debili, a potem jeszcze siąść z tymi podludźmi do jednego stołu, żeby ci go, kurwa, wypromowali. Innej drogi nie ma.A właściciele tych niewolników, ci wszyscy magnaci, którzy pociągają za sznurki tego całego cyrku, siedzą na górze i tylko głośno się z nas śmieją, z nas – zwykłych gojów.Kurwa, jak ja nienawidzę ludzi. Dziękuję.
Influencer – Menel
2026-06-17 20:187
2

Jesteś jakiś jebnięty czy niedorozwinięty? Jesteś dorosłym chłopem i siedzisz na tiktoku czy innej fabryce debili i dziwisz się, że widzisz pojebów?
Wg mnie to w sumie pośmiać się z debili to jedna z normalniejszych rzeczy, w tym interneciec 😉
Chociaż biorąc pod uwagę bardziej wartościowy content to wolę oglądać co innego.
Moim zdaniem stare baby należy wszystkie powystrzelać.
A młode dziewczyny, powinny zawsze i wszędzie chodzić nago, choćby po to, żeby można było od razu zobaczyć czy warto zaruchać.
~Ja.
Nie rozumiem. Twarz Cię nie interesuje? Jeśli jest ładna, to już jest pierwszy powód. Poza tym, kiedy laska chodzi w bluzie lub w koszulce, to już mniej więcej widać czy ma ładny tyłek, czy cycki jej nie zwisają, jak gil u menela itp. Fakt, nie widać wtedy czy ma wygoloną, ale większość ma. Takim podejściem, że musisz widzieć gołą pizdę, tyłek i cycki, żeby zaruchać, przypominasz bardziej orangutana, względnie jaskiniowca, ewentualnie jakiegoś chama w koszulce na ramiączkach, w za ciasnych spodniach, któremu widać rów, jak schyla się po towar w sklepie.
Nie przeszkadzałaby Ci menelka z pijacką mordą, niczym skrzyżowanie Keitha Richardsa z ukraińskim żulem, byleby tylko pokazała gołe dupsko? No kurwa, nieźle.
Uważaj, bo może się okazać, że te „stare baby” to Twoja jedyna szansa na zaruchanie, chuju.
Stare baby niech se będą tylko niech nie pierdolą zbyt głośno, a jedynie w swoich kręgach, pod nosem, na uboczy. Młode nie muszą łazić nago bo przecież bez względu jak oszukańczą kieckę, jeansy czy cyckonosz ubiorą, łatwo sprawdzić co jest jej, a co nie jej. Po samym spacerku pięćdziesięcio metrowym widać czy miała zwolnienie z wuefu.
Ja sie zdobądź zgadzam.Madrze piszesz.Mnie denerwuje stosunek leniwych,wygodnych spr,edwacow do ludzi z gotowka w sklepach. Ludzie z gotowka są traktowani jak jakies nieogary co to sie na tej nowoczesności nie znają.Ja kocham pieniążki żadna karta blok i co tam jeszcze nie jest lepsza od poczciwych króli. Dodam,ze ludzie za chwilę nie odróżnia stówy od dychy jak tylko nowocześnie karta płacą i czym tam jeszcze.