Tak kocham czarne ciuchy .Mam całe szafy pelne spodni,bluz bluzek w tym kolorze.No i jeszcze kilka szarych spodni,bluz,t- shirtow.Najlepiej czuje sie w tych kolorach.Szary i czarny.Probowalam założyć bluzy,spodnie w kolorowe kwiaty,wzory itp no ale czuję sie w tym jak klaun w cyrku.Od wielu lat te kolory są u mnie bazowe.Moje dziecko pyta .Mama czemu ty chodzisz w tym czarnym.Nie no nie umiem nosić kolorowych spodni,bluzek.Dla mnie to jarmarczno odpustowe.Niepowazne .No nic jak dzieciak widzi postać w czarnych szerokich spodniach,dresach bluzie to znaczy ze to ja idę .Tak cały rok spodnie i bluza,latem t- shirt.Zima czarna zjawa z dodatkiem szarego np szal.Podziwiam ludzi co noszą kolorowe ubrania.
0
1

Nie muszą być kolorowe, a jednolite, np. ciemnoczerwone, granatowe, bez znaczka.
Takie też złe?
Nie nie cierpię czerwieni na ubraniach.Czarny kolor to muza introwertykow.Mam w tej chwili czarne szerokie spodnie czarna bluzkę z czarnym kotem wyszywanym.
A ja uwielbiam rozmaryn. Nie wiem czemu, ale nagle poczułem, że powinniście się o tym dowiedzieć. Uważam też, że osoby, które przygotowując kromki kładą szynkę na ser, a nie ser na szynkę nie powinny mieć prawa do życia.
To prawda. Ja tak robiłem i od wczoraj nie żyję.
Też uwielbiam rozmaryn, a to co napisałeś o kanapkach to podręcznikowy przykład tworzenia podziałów przez ludzi władzy, żeby normalsi żarli się między sobą o byle gówno, jak np. z tymi majonezami i tak dalej.