Koniec snów o potędze. Czas wracać do tyrki po urlopie.

I to jest straszne. Zostało mi dwa dni urlopu. Już dziś miałem w nocy sen. Szedłem ciemnym tunelem w stronę uchylonych drzwi. Przez szparę w drzwiach padała smuga białego fabrycznego światła. Szedłem i szedłem, czując nieokreślony niepokój przerażający się w lęk, w końcu stanąłem przy drzwiach i po długiej chwili zawachania zacząłem je otwierac. Moim oczom ukazała się hala na której pracuję a rytmiczny turkot taśmy brzmiał jak melodia z thrillerów. W panice zacząłem uciekać i potracać, odbijać się o przedmioty na hali, nagle zza maszyn zaczęli wyłaniać się moi wspolniewolnicy taśmowi i moi przełożeni. Zagradzali mi drogę. Po kolei brygadziści, kierownicy zmianowi a na końcu pan menedżer produkcji, dyrektor produkcji Byczywąs swoją brzuchatą posturą i prezes. Udało mi się ich przejść i dostać się do drzwi, prowadzących do ciemnego tunelu, którym tu przyszedłem. Uciekałem coraz bardziej w ciemność a za sobą miałem goniących mnie i krzyczących jak demony przełożonych. Obudziłem się zlany łzami i potem. Tak jest panowie. Koniec snów o potedze, koniec trzech tygodni najpiękniejszej rzeczy należnej z natury każdemu człowiekowi czyli wolności. Czas na rok piekła i niewolniczej tyrki za 2340 zl miesiecznie. Byle do świąt. A teraz czekam na was debile od „brania życia we własne ręce” napiszcie mi jakiś pseudomotywacyjny pojazd o zmianie swego życia, bo mieliście więcej szczęścia niż rozumu, trochę sprytu, 90 procent farta i naiwnie wierzycie, że osiągnęliście kokosy dzięki „zaradności”, „wzięciu życia we własne ręce” i „pomysłowi” na siebie i w błogiej nieświadomości że mieliście więcej szczęścia niż mózgu będziecie pierdolić dozywotnio innym te farmazony. Pozdrawiam wszystkich tyraczy.

75
16

Komentarze do "Koniec snów o potędze. Czas wracać do tyrki po urlopie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Farmazony te pierdolą ci, którzy do prawdziwej roboty na etat nie poszli po 8h dziennie od pon do pt, również gimbo kuce i tępe studenty, chujnia jest taka że robota w sob i nied jest narzucana, nie chcesz przyjść to skurwiele będą cie ubijać w robocie czy po premi uznaniowej…

    6

    4
    Odpowiedz
  3. Ja już tu kiedyś pisałam, że człowiek jest i będzie zawsze zależny od drugiego. Liczy się miejsce, czas i okoliczności. To jaką mamy wiedzę i umiejętności to jedno, bardziej zdany jest człowiek na farta w życiu. Takie mam zdanie. Oparte chociażby na przykładzie mojego brata. Rzucił robotę i wrócił do rodzinnego miasta. Ma koleżankę, która miała znajomych w firmie x. Stąd dała cynk mojemu bratu, że w tej firmie poszukują pracownika. I tyle. takim sposobem mój brat się ustawił. Lepsza robota, dużo lepiej płatna i nawet może na luzie mieszkać w rodzinnym mieście. Kurwa, a najlepsze jest to, że ma NORMALNEGO szefa. Za bardzo się nie napracował nad znalezieniem tej posadki. Znalazł zanim jeszcze zaczął szukać.

    10

    1
    Odpowiedz
  4. 2340 ? Kurwa to zajebiscie. Poszedłem bym tam też, ale nie mam znajomości i nikt nie postawi zielonej kropki przy moim cv. Nawet jakby mnie przyjeli to pewnie i tak szybko by mnie wyjebali, bo szczałbym tam do zlewu, albo walił gruche do głównego zbiornika i ogólnie opierdalałbym się bo zapierdalanie w podskokach nie jest w moim stylu.

    21

    1
    Odpowiedz
  5. Oj tam nie marudź. Zmień pracę, weź kredyt 😉

    7

    3
    Odpowiedz
  6. I tak zarabiasz wiecej niż minimalną, więc źle nie masz. Mój stary który ma 25 lat stażu pracy tyra na taśmie za minimalną

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Takich ludzi potrzebujemy. Sklonowalbym twojego starego i wszyscy by na mnie zapierdalali.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Idź tyrać, tylko do tego się nadajesz, a ktoś musi.

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    2
    Odpowiedz
  9. No widzisz, meśku, i to jest ciekawszy tekst niż durne pierdolenie w stylu „gdybyś zarabiał 17 tysi”. A beka i tak będzie.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Buu.. Ale mi przypomniales ..mnie zostalo 6 dni .. I znow do tyry za 2550.. Uzerac sie z debilami.. Nienawidze tych wszystkich łachmaniarzy ktory do mnie jako klienci przychodza..

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Ja dostałem tylko tydzień urlopu, więc przestań się kleić.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak rozum jest po to, żeby tak smucić to dobrze, że go nie używam.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rozum niestety jest potrzebny. Ja swój pierwszy internetowy biznes otworzyłem w wieku 14 lat, w wieku 18 lat spędzałem po 12 godzin dziennie żeby się szkolić w programowaniu. Wyjechałem, pracowałem na taśmie i jakoś potrafiłem znaleźć prace w biurze, do tego studiować na lokalnym uniwerku i rozwijać biznes…

    Powiedz mi… Ile Ty czasu poświęciłeś na doskonalenie własnych umiejętności ? Ile godzin imprezowałeś jak ja się szkoliłem, rozwijałem różne biznesy (przeszedłem przez dobre 10-12 biznesów zanim zacząłem odnosić sukcesy) ? Ile razy byłeś na wakacjach jak ja w swoje wakacje dodatkowo pracowałem nad swoją przyszłością ????

    No właśnie. Żadne szczęscie, żaden fuks. Ciężka praca przez wiele lat (> 17 lat obecnie) doprowadziło mnie do miejsca gdzie dla wielu byłoby to nie do osiągnięcia. Czy ja mam dużo wakacji ? Mniej niż moi pracownicy.

    Wiesz dlaczego ?

    Bo chce jeszcze więcej.

    6

    8
    Odpowiedz
    1. Idź na pierwszy lepszy cmentarz i się rozejrzyj. Tam też są Ci, co chcieli więcej i więcej. Pomyśl, czy warto spędzić większość życia w pracy.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. był w tej bajce smok?

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Dla jednych bajka, dla innych życie… Ty wybierasz

        1

        1
        Odpowiedz
  14. Jak wrócę po całych 3h pracy do domu to Ci odpisze. Zapowiadam, że nie będzie to przyjemne dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A co to so „wakacje”?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I tak możesz się, za szczęściarza uważać ja jebię w takiej samej chujni z tą różnicą że o 2340/mies mogę sobie pomarzyć, zarabiam 1650/mies i weź tu przeżyj za coś takiego, opłać sobie norę, rachunki, erzac żarcia (bo jedzeniem tego nazwać nie można). A spróbuj sobie znaleźć inną robotę, można szukać pół roku i nic nie znaleźć, bo w kolejce 10 Ukraińców i paru miejscowych z grupą. Ten kraj jest popierdolony. Pozdrowienia dla wszystkich tyraczy – kowali XXI wieku.

    10

    0
    Odpowiedz
  17. Na poczatek masz minusa. A nie, juz ci dalem. Dobra, to sluchaj. Uswiadom sobie, ze z twojej chujni wylewa sie zal dupy i pretensje do losu. Wszystko zwalasz na los, szczescie i chujwiecojeszcze. Naprawde uwazasz, ze to czy ktos zyje fajnie, czy wegetuje jak ty (i miliony innych) zalezy tylko i wylacznie od szczescia ? Otoz nie, baranie. Szczesciu trzeba pomoc i albo to zrobisz, albo bedziesz dalej wegetowal. Wrocic po dlugim urlopie do szarego zycia w pracy ktorej nienawidzisz, zwlaszcza jak te kilka tygodni spedziles w jakims fajnym miejscu na swiecie gdzie chetnie bys zamieszkal, to straszne uczucie. Wiem, bo tez kiedys mialem takie powroty. Ale powiedzialem sobie dosc, zamiast jezdzic w fajne miejsca na wakacje to po prostu tam zamieszkam. I wiesz co ? I dzisiaj mam wyjebane. Pracuje za jakies 3x wiecej niz ty, wydaje mniej, bo tanio, a zyje jak paczek w masle. Cieplo (no ok, goraco) prawie caly rok, ladne dziewczyny (nie ladne jak Polki, z kilogramem makijazu, tylko naturalnie), dobre zarcie. Mozna ? Mozna. Tylko trzeba podjac jakies ryzyko, zainwestowac w taka akcje troche kasy i wysilku a pozniej czytac chujnie takie jak twoja i miec swiadomosc jaka sie zajebista decyzje podjelo jakis czas temu. Nie bede ci tu pisal o konkretach, bo mozliwosci i takich fajnych i tanich krajow jest sporo. To juz sam musisz byc w stanie wykombinowac, a jak nie jestes, to i tak nie ma o czym mowic bo nie dalbys sobie rady. Umowmy sie, wiekszosc ludzi to sredniaki, takie szaraczki. I nie ma w tym nic zlego. Ale ta wiekszosc jest skazana na bylejakosc jaka opisujesz w swojej chujni. Nie znam cie wiec nie wiem czy jestes czescia stala tej bylejakosci czy po prostu tam utknales. Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Pamietaj chujanie, zycie masz tylko jedno, wiec go kurwa nie zmarnuj na tyrke na tasmie za 2300 w zimnym, szarym kraju na zadupiu Europy.

    8

    1
    Odpowiedz
  18. Zawahania. Samo H!!! Kurwa! Poza tym da się czytać. Ale takie jedno ch i można wszystko spierdolić…

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Trzech na czterech pracujących w Polsce obywateli Ukrainy deklaruje, że zarabia ponad 3498 PLN brutto czyli na rękę najmniej 2,5 tys. zł netto. Zarabiasz jak śmieć. Stąd te koszmary.

    3

    0
    Odpowiedz