Wkurwiają mnie ludzie rozmawiający przez zestaw głośnomówiący w tramwaju, pociągu, autobusie, czy czekający w jakiejś kolejce. Sama rozmowa w takim miejscu powinna być krótka, typu, tak, rozumiem, oddzwonię, bo jadę autobusem/pociągiem itd. Rozumiem, że są nagłe sytuacje, typu ktoś jest chory itd., ale to wyjątki.
To jeszcze chuj. Ale już słuchanie innego głosu, darcia mordy przez jakiegoś gnoja czy starą babę wkurwia. Ostatnio jakaś stara prukwa rozmawiała w ten sposób z drugą w autobusie, na szczęście tamtą ją zwyzywała i rozmowa skończyła się szybko. Ale różnie bywa.
Trochę kultury
5
2

„to ty decydujesz czy się wkurwisz”. Pomyśl sobie jakich rozmiarów rozklekotaną pizdeńką być trzeba, żeby dać się wyprowadzić z równowagi lub pogorszyć sobie świetny w danym dniu humor dzięki jakiejś starej, brzydkiej, niezadowolonej ze swojego ciała i życia cipki. Jeśli powstaje na horyzoncie ryzyko wkurwienia się to wychodzisz tak jakby z siebie (dusza opuszcza swoje ciało) i patrzysz na siebie z boku lejąc ze śmiechu, obserwując tylko kolejne twoje/swoje kroki i pukając się w głowę „Piotrek, chcesz przez takiego pierda pogoroszyć sobie kilka najbliższych godzin lub nawet cały dzień? Pierdolnij się gościu w łeb albo poproś przechodnia, żeby to zrobił za Ciebie…”.
Nikt tu kurwa nie pisze o wyprowadzeniu z równowagi lub pogorszeniu dnia, tylko o chwilowym wkurwieniu. Chwilowe wkurwienie to też jakaś chujnia.
Radzę wrócić do podstawówki albo zapisać się na jakiś kurs czytania dla niedojebanych umysłowo. Podobno jakieś pojeby organizują takie „kursy” dla zwierząt, psów i kotów. To mógłby być Twój poziom, te zwierzęta patrzyłyby na Ciebie z podziwem, że umiesz mówić „Sz” i może nawet nie wyruchałyby cię w dupsko na początku zajęć. Tam możesz co najwyżej wyjść, a nie „z siebie”. Nikt Cię tu piździelcu nie obrażał, więc zachowaj odrobinę kultury, chuju jebany.
Zaprezentował Pan wszystkie cechy, które prezentuje opisana przeze mnie „rozklekotana pizdeńka”. Według mnie suma chwilowych wkurwień daje nam wyprowadzoną z równowagi jednostkę z pogorszonym całym dniem. Mógłby Pan pracować jako gumowa lala w „Lokalnym Stowarzyszeniu Stoików Ziem Lubuskich z Oddziałami w Nowosądeckim” dlatego gorąco zapraszam do wysłania do nas swojej aplikacji na maila: cimci-rimci-teges-szmeges@gmail.kłom z dopiskiem w tytule: „Piejo kury piejo – nimajo koguta” lub „amfa-fatima-było-i-nima”.
Do zobaczenia! ;————–)))
Nie. Trzy chwilowe wkurwienia nie przebiją kilku pozytywnych emocji. A te odczuwa każdy. Ale to nie znaczy, że nie można skrytykować debili. Po to się tu kiedyś chodziło.
Teraz albo dopierdala się chujobot albo ktoś pierdoli, że coś nie jest chujnią. Wyprowadzenie z równowagi byłoby poważne, gdyby człowiek zwyzywał tę starą babę. Mniejsze jest odpowiednie, w sam raz, żeby się tu wysrać.
Znowu o „ruchaniu w dupsko”, pedalska obsesja pedała.
Wszystko co piszesz jest zgodne z prawdą. Dozo Tygrysku w naszym stowarzyszeniu Stoików ziem lubuskich z oddziałami… już na miejscu! :******
Tak, typowy tekst cwela. Ruchanie w dupsko go nie interesuje, ale trzy razy napisał o tym w jednym zdaniu. Spierdalaj stąd pedale.
Cytowałem ciebie, rozkalibrowany odbycie, a ty tu zapodajesz jakieś „cwela”, „ruchanie w dupsko”, „pedale”. Uderz w stół, a pedał się odezwie.
Jak tam, długo siedziałeś? Dobrze cię wycwelowali, spodobało się, prawda? Spieprzaj z mojego internetu recydywo pierdolona (w przenośni i dosłownie hahaha).
Nie, tępa kupo gówna. Nie cytowałeś, bo nawet nie wiesz co to słowo oznacza
Użyłeś trzech słów związanych z pedalstwem. Gdybyś nie był pedałem, użyłbyś jednego. To nie jest przypadek.
Nie oszukujmy się, jeśli nie ja, odpisałbyś komuś innemu. Prawda jest taka, że czekasz tu na takie teksty. I jeszcze tekst o recydywie i cwelowaniu, do tego hahaha. Typowa reakcja znerwicowanej cioty, z którą wszyscy robili co chcieli. I dalej robią. Nie spierdolę z netu, po to żebyś dalej był trzęsącą się pizdą, popisującą się w sieci. Jesteś głupią kurwą i tyle.
Morda w kubeł jebany balasie
Spierdalaj kurwo
Tylko nie kurwo, stara kurwo. Nikt cię tu nie obraża (bez powodu).
A ja mam wyparte ze świadomości posiadanie tejże cipki.Dla mnie to nie istnieje.
Zgadzam się bydło.
Ale co by wtedy robic innego?
Miliony sekund zmarnowac na gapienie się w ścianę w kolejkach albo w te same trasy?
Ja nie gadam, ani nie korzystam z telefonu hehe.
Można czytać książkę, słuchać muzyki, oglądać film albo mecz (na słuchawkach kurwa), pomyśleć co kupić na obiad, który diler oszukuje najmniej, gdzie jest promocja na parówki, podjąć nieprzyjemną, ale ważną i potrzebną decyzję o ograniczeniu spożycia piwa z 8 dziennie na 7, zastanowić się czy nie wysadzić swojego bloku w powietrze czy nad konsystencją, rozmiarami i barwą zbliżającego się srania. Człowiek inteligentny zawsze znajdzie sobie jakąś czynność do roboty.
Zapraszam do poczekalni u konowala.Co chwilę ktoś nadaje przez ajfona .No co robic w wielogodzinnych kolejkach do mistrza konowala.
To już taka bieda (szczególnie umysłowa) w kraju, że nie macie innych telefonów?
Jak same iphony, to tu wcale nie chodzi o gadanie, lecz „samochwała w kącie stała i tak opowiadała”, że ma iphone’a hehe.
iPhone to gówno
to wymyśl coś lepszego niż iPhone (i zarób grubą kasę na tym)
~Nicnierobicz.
Dlatego szkoda chodzić do szkoły, ale niestety trzeba.
Podobnie jak z jakimś puma najki i adidas, byle żul w Holandii od góry do dołu jest tak ubrany.
Rodzice kupili takie gówno (srajfon) w promocji albo nawet i nie i już wielkie halo, sprzętowo odbiega to od sprzętu za nieco 2 kafle, wolne odświeżanie ekranu (do niedawna, wcześniej to jeszcze tylko prehistoryczny IPS), a system ograniczony oraz chujowy zamiast pełen możliwości i opcji dostosowania.
Mam ten syf, używany, bo szkoda mi było na g..o wydawać z tego co widziałem po opiniach i jedyna zaleta tego jest taka, że oprogramowanie na zegarku sobie bez problemu zaktualizowałem, bo na moim modelu z androidem miałem z tym problem.
To po co kupiłeś iphone snobie?
Żeby zobaczyć czym to się ludzie tak jarają oraz po inne doświadczenia niż z użytkowania innego telefonu.
A snob ze mnie taki, że nigdy tego telefonu publicznie nie wyjąłem, bo używałem innego, z Andkiem.
Niedorosłe małolaty mnie nie interesują.
Kupił bo lubi gówno. Po prostu koprofag, czyli gównojad.
Nieudaczny pulpiciarz gównojad, hłe hłe hłe.
Iphone noszą tylko pedaly biedaki
Porównamy swój PIT za 2025 młodzieńcze?
Posiadacz IPhona.
Hahaha spierdalaj biedacka świnio
Ty zaniedbany członku męski…