Nie mogę patrzeć, jak sama marnuję sobie życie. Non stop przesiaduję przed kompem, oglądam jakieś chore rzeczy w internecie i gadam z obcymi ludźmi na Omegle i innych czatach anonimowych. Mogłabym wyjść na zewnątrz i zmienić swoje życie, wiem, że mogłabym coś osiągnąć, do kurwy nędzy! Ale nie, siedzę tu i wywnętrzam się ze swoich goryczy w internecie – bo nie mam gdzie indziej tego zrobić. Bywam na imprezach masowych, jednak ostatnimi czasy staram się to ograniczać, bo wpędza mnie to w gigantycznego doła. Jestem zajebiście nieśmiała i nie potrafię tak po prostu do kogoś zagadać. A do mnie nikt nie zagada. Nigdy. Ja na prawdę nie wiem, czy coś jest nie tak z moim wyglądem? No dobrze, farbuję włosy na dwa różne kolory i ubieram się na czarno. Ale to wszystko. Nie chodzę z jakąś miną potępieńca, staram się uśmiechać i nie epatować nienawiścią do całego świata, a mimo to ludzie się mnie boją. Nie wiem, może ja mam jakąś aurę „osoby popierdolonej, do której nie należy się zbliżać, bo ugryzie”. Więc jeżeli będąc kiedyś w Warszawie na jakiejś imprezie natkniesz się na kolorowowłosą dziewczynę z miną osoby, która się zgubiła, pamiętaj – nie gryzę, nie mam nic przeciwko ludziom, nie należę do żadnej subkultury i nie chcę złożyć twojej duszy w ofierze mrocznym bóstwom, czy cokolwiek innego w tym guście. Naprawdę.
Nie gryzę
2011-07-08 23:4336
55

Wiesz, odstępstwo od normy w dzisiejszych czasach to samobójstwo społeczne. Ludzie pozwalają na ustanawianie norm społecznych mass mediom. Zauważ, że to telewizja, brukowce i magazyny mówią ludziom jak się ubierać i wyglądać i ludzie tępo tego słuchają. Więc wystarczy, że się trochę odróżniasz i już jesteś traktowana jak wyrzutek społeczny. Ja sam ubieram się „normalnie” bo nie mam pociągów do skór czy jakiś glanów i łańcuchów ale zawsze pierdoliłem opinie na temat mojego wyglądu i tobie radzę to samo. Mam jedną radę – nie dołuj się tym, bo ludzie, którzy nie chcą Cię poznać ze względu na wygląd to jebane pustaki nie warte jakiejkolwiek uwagi. Pozdrowienia z Pragi Północ 🙂
😀 szczerze życie powodzenia, bo widzę, że naprawde emanuje od Ciebie chęć poznania kogoś bliżej. napewno jakoś się to ułoży! 😀
Spoko, mnie też ludzie się boją. Dodatkowo gdy włożę na siebie koszulkę z napisem CCCP i wzniesioną pięścią wpisaną w czerwoną gwiazdę, to patrzą na mnie jakbym przynajmniej inkarnacją Stalina był. Ale warto to polubić :). Przynajmniej respekt na dzielni jest :D.
Kolega z pierwszego komentarza powiedział dokładnie to, co chciałem napisać. W dzisiejszych czasach inność to coś jakby 'bycie normalnym’ w ubiegłym wieku… osobiście uważam, że właśnie dlatego ludzie ze mną nie gadają i nie mam przyjaciół, nawet zwykłych znajomych nie mam… 🙁 Wszyscy, których znam to ludzie, którzy za wszelką cenę chcą się dowartościować byciem w grupie, kiedy nadarza się okazja to zapominają o swoich znajomych i chcą pokazać się przed wszystkimi. A gdy przychodzi co do czego, kiedy okazuje się, że idąc do knajpy, zostaje tylko jedna osoba(ta gorsza – ja w tym przypadku), to wtedy jesteśmy starzy kumple, najlepsi przyjaciele niemalże… A na następny dzień znowu to samo. Chujnia na maksa. Samotność boli najbardziej. Pozdrawiam Maciex
Kolego z 3 komentarza – to już lepiej załóż koszulkę ze swastyką – naziści zabili mniej ludzi niż Sowieci.