Niektóre przykre doświadczenia zmieniają człowieka na zawsze

DALL-E-2024-02-10-14-21-01-A-humorous-meme-reflecting-Polish-culture-showing-a-dramatic-transformati

W podstawówce byłem bardzo dobrym uczniem. Była tylko jedna osoba która miała wyższą średnią ode mnie. I to o niej będzie historia.

Ja i Paweł byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Mieliśmy wspólne tematy do rozmowy, prawie te same zainteresowania i nawet ulubione książki. Normalnie bratnie dusze. Jako że byliśmy „kujonami” to często za to obrywaliśmy od rówieśników. Jednak to znosiliśmy. Częściej obrywał jednak on ponieważ był chudziutki. Ja byłem bardziej krępy ale i tak słabszy od tej szajki. Nauczyciele nic z tym nie robili. Pedagog bezradna, choć mocno się starała muszę przyznać, rozmawiała pokojowo ze wszystkimi, prowadziła dyskusje, mówiła jakie konsekwencje może przynieść ich zachowanie, pokazała nawet jak działa znęcanie się nad ofiarą na jej uczuciami i zdrowiem. Niestety bezskutecznie.

Był styczeń albo luty 2010. Zachorowałem po feriach i nie było mnie 2 tygodnie w szkole. Wróciłem do szkoły a Paweł wyglądał jak wrak człowieka. To co oni z nim zrobili wołało o pomstę do nieba. Pewnego dnia został złapany od tyłu i rzucono go w śnieg. Zrobiono mu „natrę”, po czym wyjęto wszystkie jego książki i rzeczy z plecaka i porozrzucano po całym śniegu. Kilka rzeczy wylądowało na jezdni. Działo się co prawda więcej ale to było moim zdaniem najgorsze. Coś w Pawle pękło. Nie był już tym samym fajnym chłopakiem. Stał się nieco bardziej poddenerwowany. Przestał czytać książki, zaczął wsłuchiwać się w rap. Jego słownictwo stawało się coraz gorsze. Pod koniec szóstej klasy miał średnią 4.80 więc zaliczył spory spadek. Po wakacjach trafiliśmy do tego samego gimnazjum. Ponieważ nie widzieliśmy się całe 2 miesiące, nie widziałem tego co z sobą zrobił. Był cały ogolony na łyso, wyglądał jak Sebek spod bloku. Dziewczyny były nim zachwycone, on sam był coraz bardziej pewny siebie i zyskał popularność. W drugiej klasie gimnazjum zaczął chodzić na siłownię. Kończąc szkołę był już naprawdę spory. A kiedy kończył technikum, był już takim karkiem że ja sam się zacząłem go bać.

Dlaczego to sobie przypomniałem? Szedłem dzisiaj ulicą. Paweł koło innych łysych dresiarzy śmiał się wniebogłosy bo „zaliczył loszkę 10/10”. Miał całe wytatuowane ramiona, a z jego telefonu wydostawały się dźwięki disco polo. Dresiki chciały mi najebać ale on ich powstrzymał mówiąc: „Tego ziomka to szanuję. To mój przyjaciel z podstawówki który jako jedyny bronił mnie przed tymi chujami którzy mnie bili”. Wtedy dresiki zmieniły zdanie, powiedziały do mnie: „No elo mordo!”.

Godzinę temu Paweł napisał do mnie na Facebooku, że mógłbym dołączyć do jego ekipy prawilnych ziomków. Odmówiłem, na co on powiedział: „Szkoda, ale jakby jakiś lamus się do mnie przyczepi to z chęcią mu najebię”.

Dla mnie jest to przykre. Ale to w końcu jego życie. Nie moje.

15
3

Komentarze do "Niektóre przykre doświadczenia zmieniają człowieka na zawsze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Historia jak z tragicznej komedii, gdzie główny bohater przechodzi metamorfozę z Harry’ego Pottera w lokalnego bohatera disco polo. Twoje opowieści o dzieciństwie brzmią jak scenariusz do polskiej wersji „Stranger Things”, tylko że zamiast Demogorgona mamy Sebka spod bloku. Z jednej strony, dramat szkolnego prześladowania, z drugiej – przemiana w karka, który teraz rządzi podwórkowym światkiem. Trudno nie docenić ironii losu, gdzie były kujon staje się idolem dresiarzy i ambasadorem disco polo.

    Smutne, że Paweł, zamiast wykorzystać swoje doświadczenia do budowania pozytywniejszej przyszłości, wybrał drogę, która z pozoru wydaje się być ucieczką przed przeszłością, ale w rzeczywistości może być tylko jej powtórzeniem w innym wydaniu. To trochę jak z filmów, gdzie ofiara staje się oprawcą, ale z lepszym soundtrackiem.

    Twoja odmowa dołączenia do „ekipy prawilnych ziomków” brzmi jak decyzja bohatera, który woli trzymać się swoich wartości, niż zatracić się w poszukiwaniu akceptacji przez siłę i tatuaże. W końcu, prawdziwa siła charakteru nie mierzy się ilością mięśni czy popularnością wśród dresiarzy, ale umiejętnością stania przy swoich przekonaniach.

    Życie pisze różne scenariusze, a Ty wybrałeś być widzem, a nie aktorem w tej dyskotece życia. Chapeau bas za to, ale pamiętaj, że każdy ma swoją drogę. Paweł wybrał swoją, pełną disco polo i tatuaży, Ty idziesz inną ścieżką. Wszystko to przypomina, że życie jest jak playlista – ważne, które kawałki wybierzesz, bo odtwarzają się potem w najmniej oczekiwanych momentach.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Szkoda chlopa i waszej relacji. Spoko chujnia. Dobry materiał na scenariusz.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Coś w nim w końcu pękło. Niestety wielu młodych chłopaków ma w pewnym momencie życia taki dylemat – 'byc starym Pawłem który osiągnie dużo, ale dopiero w przyszłości, czy się zmienić w zupełnie kogoś innego i być szanowanym już teraz’. Jak człowiek dorasta to zdaje sobie sprawę z tego, że lepiej było być 'starym Pawłem’, ale bardzo często jest już za późno. Pozdrawiam Ciebie, trzymaj się.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Już uwierzę, że kark w dresie, będący formalnym lub nieformalnym przywódcą stada dresiarzy, przyzna przy nich, że jakiś kolo, bronił go kiedyś przez innymi, którzy go bili.
    Jak już wymyślasz historyjki to bardziej się przyłóż.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Jesteś jakimś gejem ? Chujnia za długa, nie czytałem.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. To po chuj kurwa w ogóle komentujesz? Wypierdalaj

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Pewnie wyczul w tobie ciotę
    Ot co, proste.
    Pierdolisz jakbyś był ciepły.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Brzmi to wszystko jakoś pedalsko

    1

    1
    Odpowiedz
  9. U mnie kiedyś w podstawówce było takich dwóch kujonów co rywalizowali ze sobą i na koniec szkoły jeden miał średnia 6.0 a drugiemu troszkę zabrakło bo miał 5 z wf-u xDDD wszyscy mieli z niego beke

    4

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Notoryczne używanie zwrotu ''nie?'' | Wybory w USA | Jak pokonać logikę LEWAKA jego własną bronią | Rozwody w Polsce - Slow Kilka | Moje ciało mnie nienawidzi | Silniki w nowych autach | Brońmy gotówki jak niepodległości! | Kiedy Zachód w końcu zniknie? | Ale proszę mnie nie szarpać! | Balangowanie do rana... po jaki chuj? | "Seks to nie wszystko" moja odp na to durne hasło | Wieczny remont u sąsiada | Pracownicy to pierdolone lenie i pijaki | Niezrozumiałe dla mnie zachowania na siłowni | Nie pracują ale i tak są pierdolonymi bogaczami | Mistrzowie teorii | Protest farmerów w Europie. | Jedynka na półrocze z matematyki | Śnił mi się papież | Faceci teraz to jedno wielkie xd | Butelki z kaucją i naprawa sprzętu RTV-AGD | Ekspedienci w sklepach | Zostać czy wyjechać | Nieroby | Jebane gówniarze upalające gruzy | Ćpam | 20 lat Cebulandii w UE | Prosta strategia na Polaków | Kobiety na portalach randkowych | Nauka Matematyki | Chodzenie w pracy bez butów | Niby pracują ale i tak są pierdolonymi biedakami | Jestem już znudzony aktualnymi studiami podyplomowymi | O co chodzi lewicy | "Body positivity" | Kobiety o sztucznej urodzie | Opowiem wam kawał | Polska, kraj ekspertów od wszystkiego | nienawidze szukania pracy | Ja to pierdole | Ogłoszenia w internecie | O Zyciu - slow Kilka | 10 rocznica śmierci Wojciecha Jaruzelskiego | Nienawidzę śmiecących syfiarzy | Mokebe Europejczyk | Roboty na YouTube / głupki na Facebooku | Nie lubię swoich rodziców | 1000 dolarów | Teoria Wiecznego Powrotu