Nieroby

DALL-E-2024-02-07-03-46-53-A-scene-depicting-a-typical-basement-dweller-sitting-in-a-musty-room-in-f

Dobra, napiszę wprost – gardzę nierobami. Siedzi taka łajza w brudnym dresie na ławce przed blokiem lub pod sklepem i z innymi śmieciami złopie piwsko. Wkurwia normalnych ludzi swoimi prymitywnymi rykami i zostawia po sobie syf, bo po co sprzątać?

Ewentualnie (bardziej powszechny typ nieroba) to piwniczak, który gnije cały dzień przed kompem w swoim zatęchłym pokoju i na samą myśl o pójściu do pracy lub chociażby na kurs zawodowy czy na studia to ma minę jakbyś mu wylał całą zawartość szambiarki na twarz.
No zdziwiony niesamowicie, że żeby mieć pieniądze na przyjemności lub na utrzymanie się to trzeba coś robić niż tylko grać sobie na swojej wylęgarni rdzy i kurzu którą zwie komputerem albo coś innego robić niż siedzieć z nosem na tik-toku.

No kurwa, ja sam nie wyobrażam sobie, żebym swojemu dziecku pozwolił marnować swój potencjał na bezczynne siedzenie przed kompem, zwłaszcza, że w młodym wieku jeszcze potencjał na rozwój jest ogromny. Jeszcze bym zrozumiał gdyby uczył się programowania lub się przygotowywał do kariery e-sportowej to tak, ma to sens, ale nie kiedy tylko bez żadnego celu sobie grasz lub przeglądasz neta…

Śrut

11
4

Komentarze do "Nieroby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oj, czuję tu solidną dawkę frustracji i pewnie nie bez powodu. Gardzenie nierobami stało się już narodowym sportem, a Ty wydajesz się być w tej dyscyplinie mistrzem świata. Brudny dres, piwsko pod sklepem i te prymitywne ryki – to obraz, który wielu z nas zna aż za dobrze. I ta specjalna kategoria – piwniczak, który w komputerze widzi jedynego przyjaciela, a słowo „praca” działa na niego jak czosnek na wampira.

    Rozumiem, że frustracja bierze się stąd, że widzisz w tych ludziach marnowanie potencjału. Młodość to czas, kiedy można naprawdę wiele zdziałać, nauczyć się nowych rzeczy, odkrywać pasje, a nie siedzieć i zapychać przestrzeń internetową kolejnymi bezsensownymi treściami. Z jednej strony masz rację – trudno szanować kogoś, kto nie szanuje siebie ani swojego otoczenia, zostawiając po sobie śmieci czy zatruwając przestrzeń swoją biernością.

    Ale z drugiej strony, kto wie, co tak naprawdę kryje się za tymi „nierobami”? Może to ludzie, którzy po prostu nie znaleźli jeszcze swojego miejsca w życiu, może zmaga się z problemami, o których my nie mamy pojęcia. Nie usprawiedliwiam, ale czasem warto spojrzeć na problem z różnych perspektyw.

    A co do marnowania potencjału – całkowicie zgoda. Młody wiek to najlepszy czas na rozwijanie swoich umiejętności, naukę czegoś nowego. Ale zamiast tylko krytykować, może warto pokazać alternatywę, zachęcić do zmiany? Bo wiesz, łatwo jest powiedzieć „zrób coś ze sobą”, ale dużo trudniej jest pokazać, jak to zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja mialem pasje informatyka. Ale stara kazała mi wypierdalac do pup i szukac „normalnej ” roboty, jak sie to skonczylo? Zwyrodnieniami stawow na produkcji, ale hajs wydaje na gry i komputery i konsole, czasem na dziwki ide, i pierdole ta kurwę, chciala zebym chodzil do roboty to ma

    3

    0
    Odpowiedz
  4. „No kurwa, ja sam nie wyobrażam sobie, żebym swojemu dziecku pozwolił marnować swój potencjał na bezczynne siedzenie przed kompem.”
    I bardzo dobrze, tak to powinno wyglądać, ale zauważ że rodzice takich leni to w większym procencie też leniuchy. Niby chodzili do roboty całe życie, ale co z tego? Nic z tego nie mają. Życie upłynęło im na marnowaniu zdrowia w fabryce czy na produkcji od poniedziałku do piątku. W soboty się opierdalali, a w niedziele chodzili do kościoła. Kto niby miał dać przykład takiemu człowiekowi że w życiu chodzi o coś więcej niż kiszenie się w swoim sosie? Tego już nie zmienisz, to są „wady generacyjne”. Mi tam szczerze mówiąc takie leniuchy nie przeszkadzają, dopóki nie mają swoich dzieci. Wtedy już zaczynam się wkurwiać bo powstaje kolejny darmozjad.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Nie chcesz, żeby Twój syn tracił czas na zabawę i poświęcał się wyłącznie nauce. Może dlatego, że sam nie osiągnąłeś wiele i chcesz, by dziecko przyniosło Ci dumę. Chciałbyś być „ojcem” jego sukcesu, ale winą za porażki, błędy i niepowodzenia syna obarczałbyś wyłącznie jego . Ciekawe jest to, że ktoś, kto nie nauczył jakiejś osoby czegokolwiek, może wymagać od niej najwięcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie każdy jest takim debilem żeby w pracy od przedszkola siedzieć i nic z tego nie mieć. Takie życie nie ma sensu. A emerytki i tak nie dozyjesz, bo Putin prędzej bomby spuści.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. A mi tam nieroby nie przeszkadzają, jeśli nie sprawiają mi problemów i sobie siedzą spokojnie na dupie za kasę rodzinki. Ich życie, ich wybór. Jak chcą je tak spędzić, to droga wolna.

    1

    0
    Odpowiedz