Niesamowicie wkurwiają mnie krytycy filmowi. W sumie pisanie recenzji itd.. to ich praca i ja to szanuje, ale kurwa. Ile można napierdalać w jeden akapit nieznanych i wyszukwanych słówek? Na Filmwebie szczególnie jest wysyp tego.
3
4
Niesamowicie wkurwiają mnie krytycy filmowi. W sumie pisanie recenzji itd.. to ich praca i ja to szanuje, ale kurwa. Ile można napierdalać w jeden akapit nieznanych i wyszukwanych słówek? Na Filmwebie szczególnie jest wysyp tego.
„Jeśli płacą ci od każdego pierdolenia to pierdol jak najwięcej”, Elżbieta Lablador-Bergen z domu Suspensor
Bo to są pseudointelektualiści. Ludzie z bogatych domów nauczeni pewnych zwrotów i zachowań, nauczeni pewności siebie ale nigdy nie musieli używać mózgu, więc pierdolą takie głupoty nieraz, że głowa boli. Przecież większość z tych pedałów wspiera całym sercem migracje do europy i tak samo transwestytów i tak dalej.
To w sumie podobnie do tych którzy rozszerzają na cały kraj debilizm „nie czytasz – nie idę z tobą do łóżka”, choć myślę, że gdyby nie zaruchali to chuj by im było z tego czytania, ale może przynajmniej by tak nie pierdolili.
Bo zapierdalać w robocie, budować chałupę itd. to oczywiście niewystarczający powód by dostać to.
Pierwsze słyszę. Ja i tak nie rucham, czy bym czytał czy też nie nic to nie zmieni.
Człowieku masz rację. Nikt tak nie mówi. Jakaś laska nie wiedziała, jak powiedzieć gościowi, że jej się nie podoba, to pierdolnęła taki tekst i chuj. A ten cymbał myśli, że to ogólnokrajowa praktyka. Cały kraj… Jasne kurwa. Dobrze, że nie cały świat. Jedni czytają, inni nie. Kobiety i my. To indywidualna sprawa. Tak jak to, czy ruchasz, czy nie. To tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Nikogo normalnego to nie interesuje. Ważne, żebyś nie gwałcił i nie krzywdził nieletnich. Nie robisz tego? To chuj z resztą. Żyj jak umiesz i jest dobrze.
Damian, poczucie winy + kompleksy + nadwaga + zafiksowanie na jebanko + agresja to jest praktycznie jedna trzecia wartości całego obrotu gospodarczego. Węc nie można dopuścić do sytuacji, że to jest nasza inwydualna sprawa, nic nikomu do tego czy całkowitego zaprzestania dogryzania/droczenia. Masz mieć uczucie ciągłego braku, śmiać się z wdzięcznych, porównywać się na fejsie/insta do znajomych, czytać wywiady o rówieśnikach z prywatnych helikopterem i czterema mieszkaniami i zajebistej popularności. Aj-waj! 🙂
To może temu cepowi który zdecydował o tym by promować takie durne hasło.
Paru już takich było co zachęcało do czytania, np. prezydent pewnego kraju który trzymał książkę do góry nogami
Ludzie, co za debil. Książki nie mają nóg, książki mają strony. Strony są też w internecie albo w postępowaniach. Można pójść na stronę, czyli rozdeptać książkę, ale nie mozna trzymać jej do góry nogami, bo książka nie ma nóg, tłuku skończony.
ale ty tak na poważnie?
„ale ty tak na poważnie?”
Co trzeba mieć w głowie, żeby choć przez chwilę pomyśleć, że koleś robiący sobie jaja pisze to na poważnie? „Pojść na stronę czyli rozdeptać książkę”, no ewidentne jaja ale dla co poniektórych sprawa wysokiej wagi godna napierdolenia steku drętwych komentarzy typu nie napiszę kto tu jest debil. Jesssu, jak to dobrze że tylko jeden jebnięty tutaj tak komentuje chociaż to i tak o jednego za dużo.
No widzisz.
Pomyliłeś się, a teraz sobie dodałeś.
Jak to można, hehe.
to może nie napiszę kto tu jest debil (a raczej debilem, żeby było bardziej poprawnie)
polecam obejrzeć wszystkie filmy z serii „Debile” autorstwa Testovirona, powinny wiele wyjaśnić
Wredny dziennikarz zatrzymuje przechodnia i zadaje mu pytanie:
– We Wrocławiu za pare dni ma być 39’C, a w Budapeszcie 40.
Gdzie jest lepiej?
– Kurwa, nie wiem.
Obok szedł skromnie ubrany chłopak i wtrącił się do rozmowy – panowie, nieaktualne dane, we Wrocku będzie 41’C, a odczuwalna 44. Z tego powodu zapraszam was na grila i piwko do mnie do Jagodna, ja stawiam, ale weźcie też coś ze sobą bo w taką pogodę to wiadomo, że szybko się kończy, dozo :)!
Tydzień później nagłówki na wp.pl:
– „Zapowiadał się uroczy wieczór, jedenaście osób nie żyje”,
– „Świetny humor, zimne piwko i nowo poznany kumpel, co może pójść nie tak?”,
– „Wyglądał tak niepozornie, w życiu by nie podejrzewała, że może mieć złe intencje”,
– „Seria ataków widelcem, wpadł w szał”,
– „a mówiłem, żeby nie wchodzić na tematy polityczne”,
– „Lasagne zrobione ze znajomych? Pod Wrocławiem to możliwe!”,
– „Myślałam, że to jest rumsztyk, a nie Damian”…
Ja jebe.
I po co takie coś ma żyć?
Chodzi Ci o autora postu, który pisał o wrednym dziennikarzu i jego zapytaniu „gdzie jest lepiej” mówiąc o temperaturze, mnie jako odpowiadającego na tą wiadomość i wymyślającego pojebane nagłówki z gazet, które wystąpiły po tym wieczornym spotkaniu czy może o „skromnie ubranego chłopaka”, który zajebał wszystkich widelcem po tym jak zaprosił ich do siebie na grila z powodu upałów? Serio nie wiem!
Oczywiście trzecia odpowiedź
A tak bardziej poważnie, szkody jakie ktoś wyrządzi mogą być na tyle duże, a przede wszystkim: umysł tak zepsuty, że nie ma co naprawiać.
Śmierć jest wtedy jedynym rozwiązaniem.
Od razu przypomniał mi się kanał „Prawdziwe Historie” 😉