Niesamowicie wkurwiają mnie krytycy filmowi. W sumie pisanie recenzji itd.. to ich praca i ja to szanuje, ale kurwa. Ile można napierdalać w jeden akapit nieznanych i wyszukwanych słówek? Na Filmwebie szczególnie jest wysyp tego.
0
0
Niesamowicie wkurwiają mnie krytycy filmowi. W sumie pisanie recenzji itd.. to ich praca i ja to szanuje, ale kurwa. Ile można napierdalać w jeden akapit nieznanych i wyszukwanych słówek? Na Filmwebie szczególnie jest wysyp tego.
„Jeśli płacą ci od każdego pierdolenia to pierdol jak najwięcej”, Elżbieta Lablador-Bergen z domu Suspensor
Bo to są pseudointelektualiści. Ludzie z bogatych domów nauczeni pewnych zwrotów i zachowań, nauczeni pewności siebie ale nigdy nie musieli używać mózgu, więc pierdolą takie głupoty nieraz, że głowa boli. Przecież większość z tych pedałów wspiera całym sercem migracje do europy i tak samo transwestytów i tak dalej.
To w sumie podobnie do tych którzy rozszerzają na cały kraj debilizm „nie czytasz – nie idę z tobą do łóżka”, choć myślę, że gdyby nie zaruchali to chuj by im było z tego czytania, ale może przynajmniej by tak nie pierdolili.
Bo zapierdalać w robocie, budować chałupę itd. to oczywiście niewystarczający powód by dostać to.
Wredny dziennikarz zatrzymuje przechodnia i zadaje mu pytanie:
– We Wrocławiu za pare dni ma być 39’C, a w Budapeszcie 40.
Gdzie jest lepiej?
– Kurwa, nie wiem.