Wiem kurwa, że wielu z Was nie toleruje alkoholu, ale chuj. Człowiek pracuje 5 dni w tygodniu, to chyba raz na jakiś czas w sobotę może sobie pierdolnąć kilka piwek nad wodą, zwłaszcza w upalny dzień, nie? Nie jakoś dużo, ale 9-11 piwek przez cały dzień, tak dla smaku, zwykła degustacja. Tylko, że nad wodą nie ma sklepów z alkoholem pieszo, a przecież nie będę wracał pod wpływem samochodem albo rowerem. Akurat ja uważam, że po 2 promilach prowadzę całkiem nieźle (zero wypadków śmiertelnych i tylko dwie rozpierdolone bramy plus rekordy prędkości pobite przez wybudzone ze snu koty. Nic im się nie stało), ale policja ma w tej kwestii inne zdanie. Trudno, z nimi nie wygram.
Czy jakieś sklepy spożywcze organizują usługę dowozu alkoholu na dzikie plaże? Np. że ktoś przywozi piwko samochodem albo rowerem. Albo przypływa łódką. Oczywiście takie piwko byłoby droższe, ale raz czy dwa w miesiącu człowiek mógłby sobie na to pozwolić. Można by było pierdyknąć sobie dwa piwka, odpocząć i dalej pójść pływać. Przydałyby się też kosze na puszki i butelki.
Poza tym z czasem liczba spożywających byłaby mniejsza, bo WOPR-owcom nie chciałoby się przypływać do pijaków. Koszty utrzymania tej instytucji byłyby zatem tańsze. Ja pod wpływem potrafię robić wiele rzeczy, ale ratowanie innych pijaków nie idzie mi zbyt dobrze, paru w mojej obecności poszło już na dno, bo myślałem że żartują kiedy krzyczeli że toną albo, że to sen. Trudno. Jak nie umieją pić, to niech toną. Noszenie tych reklamówek i ośmiopaków jest niewygodne. Taka usługa byłaby czymś wspaniałym. Czy znacie takich prężnych przedsiębiorców? Z pijackim pozdrowieniem!
Pogotowie alkoholowe nad wodą
2026-06-26 10:071
2

Powinni w dzień puszczać reklamy alkoholu, ale prawo niestety zabrania w „imię walki z alkoholizmem”. Absurdem jest też, że w niektórych piosenkach cenzurują nazwy alkoholi.
Alkodebilizm, relikt PRL’u.
Dobrze się dzieje.
Wpisz jebany ćpunie sobie w internet „zakupy z dowozem” albo zadzwon do kebabowni i powiedz zeby kurier przywiozł 2 czteropaki ze sobą jeszcze
Jebaj się balasie jebany pijaku złodzieju