Rzekomy brak bezrobocia i podejście pracodawców

Wkurwia mnie to pieprzenie o braku bezrobocia, średniej pensji, super gospodarce itp brednie. Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim, zarejestrowany jestem od paru miesięcy na portalu pracuj, wysyłam te podania, firmy się już powtarzają, nie wiadomo o co chodzi. Po co wystawiają co chwilę to samo ogłoszenie na identyczne stanowisko? Czasem jestem zapraszany na rozmowy, obecnie na szczęście większość jest zdalna i nie tracę czasu ani kasy na dojazdy, za każdym razem: damy panu znać niezależnie od wyniku, oczywiście to kłamstwo i nikt się już nie odzywa. Jedyne miejsca pracy gdzie ciągle szukają to lokalne MPK, Amazon, Biedry, żabki, zawsze można też sprzątać u Januszexa lub zapierdalać na trzy zmiany na jakiejś produkcji opon czy czegoś takiego. Nie wspominam nawet o pensjach jakie są oferowane, nie pozwalające przeżyć. Czy oni kurwa żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, są jakieś tajne sklepy, w których ceny są niższe, albo mieszkania i paliwa dostosowane do tych ochłapów? Normalne czy dobre miejsca pracy są chyba tylko dla znajomych. Myślę o emigracji, ale nie mam nawet na bilet, pojawiają się u mnie myśli samobójcze.

10
0

Komentarze do "Rzekomy brak bezrobocia i podejście pracodawców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałem dokładnie takie same problemy ze znalezieniem pracy 10 lat temu…
    czyli… nic się nie zmieniło !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No cóż?
    Albo zapierdalasz za miskę ryżu albo zdychaj z głodu!
    Wybieraj, kurwa!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A co ty myślisz?!
    Że jakiegoś janusza kurwa interesują twoje problemy?!

    ty masz zapierdalać za miskę ryżu i być jeszcze kurwa dozgonnie wdzięcznym!
    ~janusz biznesu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam takie same kurewskie hece z klientami…
    Ja chce więcej zarobić, a oni chcą bym zapierdalał prawie za darmo…
    i mają wyjebane czy mam na chleb;
    co więcej myślą te tępe zjeby, że jak naprawiam im stare komputry i internety… to jeżdżę luksusowym autem!
    Często mnie kurwa pytają pojeby (pp – pytają pasożyty) czy przyjadę autem… kurwa nie chcą nawet zapłacić mi 50 zł za całodzienną naprawę i naprawdę muszę zapierdalać przez całe miasto autobusami/tramwajami do nich… i oni kurwa się jeszcze dziwią, że nie mam samochodu…
    samo paliwo, kurwa, uwzględniając korki wyjdzie na -50 zł.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Prosta $prawa:
    jeśli chcemy zarobić (Ja, ty) to możemy jedynie zgłaszać się do właśnie biedronek, żabek, i innych sklepów; praca w ochronie, na poczcie… albo szukać u jakiegoś dosłownego prywaciarza, który zatrudnia tylko 1 osobę na jakieś stanowisko… np. na koszenie trawy w weekendy;
    jeszcze zostaje opcja roznoszenia ulotek, ew. kurier.
    Ja pierdolę, co za chory rynek pracy!!!
    WSZYSTKIE PRACE CO LEPSIEJSZE OBSADZONE CHYBA WŁASNIE POPRZEZ NETWORKING ALBO PRZEZ LUDZI Z PAPIERKIEM.
    Chyba, że… to moja wina, że mam kurewsko zbyt małe kompetencje?!
    Jak myślicie???

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Z tego co czytałem na forum…
    na Emigracji zarabiają nawet 10kafli, ale potem za to nie widzą sensu życia… i też mają myśli samobójcze…

    Ja pierdolę, ale z was ludki krasnoludki.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Klienci od komputrów tak samo…
    „wie Pan co? to ja się jeszcze zastanowię… i NA PEWNO zadzwonię w przyszłym tygodniu/jutro”.
    I nikt kurwa nigdy nie dzwoni, pierdoleni jebani kłamcy!
    Niech chociaż powiedzą wprost, że „wie Pan co? cena troszkę za droga…” a przecież moje ceny można trochę wynegocjować, kurwa!
    Nie to nie, pierdolnięci kłamcy!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a gdzie mieszkasz / z kim?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A co cie to gówno obchodzi, książke piszesz?

      1

      0
      Odpowiedz
  10. no i właśnie ja przez takie przejebane płace… chyba wrócę mieszkać do mojej matki;
    bo mnie po prostu nie stać na jedzenie… przy obecnej kurfa inflacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No czyja może to być wina, że nie możesz znaleźć pracy, chodzisz na rozmowy kwalifikacyjne i nikt się nie odzywa, praca w sklepie nie bo to jaka, a to ci zagadka, a może wina Tuska?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty zgrzybiały chuju. Główny powód inflacji to podnoszenie minimum w chory sposób. Już jak był ponad 2k to Forbes bił na alarm że polacy ledwo 30% normy w ROI wypracowują w stosunku do innych nacji.

    Chcieliście 5tys plus? to płać skurwysynie 80zł za bochenek.

    Durną kurwą jesteś skurwielu.

    3

    0
    Odpowiedz