Pojebana akcja

Taka sytuacja… poznałem laskę na imprezie jakaś 7/10 i spoko poszliśmy potem do mnie na chatę ja mocne 4/10 to się cieszę ze zdobyczy, ale dobra tam nie będę pierdolił farmazonów bo chodzi tylko o ruchanie więc całą otoczkę pominę i przejdę od razu do rzeczy. Chociaż jak będziecie chcieli poznać kulisy naszego spotkania to też wam o tym kiedyś opowiem.
Chodzi o to że ta laska w łóżku jest jakaś kurwa jebnięta i nie wiem co mam o tym myśleć. No taka sytuacja zaczynamy się całować i już przypał, myślałem że ja nie umiem całować no ale to co ona odpierdala językiem to jakby lizać się z upośledzonym dzieckiem downa z ADHD w czwartej fazie Parkinsona. Chuj po chwili przestałem nawet ruszać językiem bo nie było sensu, ona za to swoim napierdalała za trzech a to i tak był najmniejszy problem bo od razu mi włożyła łapę w majty i zaczęła opierdalać kabla z izolacji z prędkością młota pneumatycznego góra dół góra dół aż jej nadgarstek zaczął strzelać coś jak metronom wybijający tempo największych hitów Slipknota. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy do jej palety ruchów zostały dołączone kolejne dwa kierunki świata no kurwa aż mi się przypomniały wakacje w Sianożętach kiedy za gówniaka katowałem Tekkena na automatach… na szczęście chyba nie lubiła zbyt długiej gry wstępnej (thanks God) bo po chwili szepcze mi na ucho „zerżnij mnie jak w Greyu” no by ją chuj strzelił nie chcę psuć atmosfery to nie przyznam się przecież, że ostatni film na jakim bylem w kinie to Tajemnice Brokeback Mountain a znając ją to jeszcze by podchwyciła temat. No ale co mi pozostało mówię sobie w głowie dobra zaczynamy, rozebrałem ją i rzuciłem na łóżko, nie wiem czy dobrze zrobiłem musiałem improwizować. Domyślałem się że chodziło jej o jakiś fetysz wiec kazałem się jej obrócić tyłem i zacząłem jej dawać klapsy dłonią a ta krzyczy, że mocniej mam ja zdzielić… no to kurwa ją tam walę aż mnie ręka już zaczęła boleć a ta wyła jak dzika najsmutniejsze w tym jest to że do dzisiaj sąsiad z góry jak mnie widzi to lapie swojego synka za rękę i przytula go do siebie. Ta się w końcu przewróciła na plecy i mówi „a teraz mnie zwiąż” no i tu wyczułem swoją szansę bo akurat trafiła na sternika z 10 letnim stażem, wyciągnąłem z szafy szybko linkę regatową z kevlaru 5mm i przywiązałem jej ręce do ramy łóżka węzłem kotwicznym. Widzę kątem oka, że jest już gotowa cała wilgotna przez chwilę nawet myślałem że się zlała na mój nowy materac. Jeszcze zanim w nią wszedłem spojrzałem z troską na mój biedny sprzęt cały aż siny i obtarty przez to odjebane Fatality, Wchodzę w nią delikatnie jak Bóg przykazał a ta zaczyna znowu swoją jazdę. Miota nią kurwa jak Szatan krzyczy w niebogłosy mocniej, mocniej głębiej, głębiej no chuj jakbym miał kurwa czym wejść głębiej to bym przecież wszedł już mnie wkurwiła na wejściu co ja kurwa Rocco Siffredi czy jaki murzyn. Wtedy dodatkowo rozkojarzył mnie taki pusty metaliczny dźwięk z rur, chyba sąsiad z góry zaczął napierdalać głową swojego durnego dziecka o kaloryfer. Jakby tego było mało nagle ta mi tu mówi ze nie czuje dłoni… no kurwa nie czujesz dłoni bo jak się szarpiesz to się zaciska węzeł głupia pizdo… próbuję jej to poluzować a ta jak nie zaciśnie swojej cipy to momentalnie poczułem swoje jądra w żołądku. Więc w tym momencie wygląda to tak, że obydwoje z miną ala srający kot na pustyni próbujemy wyplątać się z tego miłosnego uścisku. Po dłuższej chwili w końcu mi się udało poluzować więzy ale miałem mega stresa i zjebkę, jebłem się z tego wszystkiego na plecy biorę odpalam fajkę i cieszę się że to już koniec tej przygody, aż ta nagle wskakuje na mnie i zaczyna mnie ujeżdżać jak gdyby nigdy nic i skacze i skacze łóżko wydaje dźwięki kurwa jakby miało się zaraz zarwać, pet mi spadł na panele a ta w amoku… po chwili kapła się że nic nie czuje i prosi żebyśmy zmienili pozycje Haha no kurwa nic nie czujesz słońce bo mi już fiut nie stoi odkąd mi założyłaś nelsona swoją hitlerowską cipą pomyślałem, nie czuje się już na silach żeby się z Toba kochać mówię a ta, że szkoda, że poczeka może za chwilę spróbujemy jeszcze raz ale wtedy poprosiłem ją żeby wyszła bo nie kręcą mnie takie jazdy. Jeszcze na koniec dojebała do pieca, że tak w ogóle to ona się za bardzo na seksie to nie zna i że miała tylko jednego chłopaka i że interesuje się książkami i ogólnie nauką a po maturze chce studiować prawo i jeszcze pyta czy pójdę z nią na studniówkę… kurwa milion myśli na minutę i wszystkie na jednym tchu wypowiedziane. Nie chciało mi się już nic odpowiadać tylko odprowadziłem ją do drzwi z lekkim sztucznym uśmieszkiem podałem kurtkę do rąk i wyprosiłem z mojego lokum. To był ostatni raz kiedy poszedłem na bal Świadków Jehowy we Wrocławiu wyrywać dupy.

109
31
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Pojebana akcja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    4

    7
    Odpowiedz
  3. Zmyślone w chuj, ale mało się nie popłakałem ze śmiechu.

    36

    0
    Odpowiedz
  4. Wroclaw? Czy to byla cichodajka z lodzkiej Filmowki?

    10

    1
    Odpowiedz
  5. Dawno się tak nie uśmiałem, jeżeli już ktoś ma pisać o czymś innym niż o swoich problemach to właśnie w ten sposób, a nie jak ta spierdolina od tych krokodyli 😛

    27

    3
    Odpowiedz
  6. pet mi spadł na panele 😀

    11

    2
    Odpowiedz
  7. Masz bracie gadane,dawno mnie post na chujni tak nie rozbawił.

    39

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa, ale zajebiste :DDD

    8

    2
    Odpowiedz
  9. Tak, tak, Panie Ptak.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. A potem się obudziłeś zalany 3 dniowym moczem… Wypierdalaj!

    7

    9
    Odpowiedz
  11. Hahaha, dobre dobre.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Koszerny typ naszczał ci do łba kiedy cię produkował.

    0

    3
    Odpowiedz
  13. Łolaboga, Zbigniew Stonoga?

    2

    0
    Odpowiedz
  14. qp pan sprzengło

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ale mi tym humor poprawiłeś dzięki! 😀

    4

    1
    Odpowiedz
  16. Czekam na kulisy spotkania!

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zajebane z wypok kropka pe el

    0

    1
    Odpowiedz
  18. bardzo mi się spodobało! dawno się tak nie uśmiałam;) dzięki

    3

    0
    Odpowiedz
  19. To jest pasta, auto chujni ją jedynie tu przekleił. Ale i tak klasyk.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem ananasem, jakbyś dorwał się do ananasowej miss, to jest dopiero jazda.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Pisz dalej, masz talent. Poplakalismy sie z żona ze smiechu

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Wreszcie ktoś z poczuciem humoru i ta pointa, dawno się tak nie uśmiałem, pisz dalej bo masz talent.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. A później: Tilt, Tilt, TILT kurwa mówię!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Fajne 🙂 prawda czy fake, prosimy o więcej takich historii. Mnie też rozbawiles.

    0

    0
    Odpowiedz

I za co się obraża?

Od kilku lat żona sukcesywnie ograniczała nasz seks – co tydzień, później co miesiąc, później co kwartał, aż do rekordów typu pół roku bez. Wkurwiałem się strasznie, nosiło mnie, nie wiedziałem o co chodzi. Jak już coś było, było super, no ale ta częstotliwość… Nic nie pomagało – ani rozmowy, ani sprzeczki, ani prezenty. Nic. W końcu olśniło mnie – stwierdziłem, że proszenie się o seks jest żałosne, a numerek raz na 4-6 miesięcy to żart. To nawet nie ma szans poprawić humoru, jak już się zdarzy. Powiedziałem jej, że z tym kończę. Że więcej seksu nie będzie. Teraz ona chodzi naburmuszona, jakbym jej sens życia zabrał, mimo że robiliśmy to kilka razy w roku. I za co się obraża? Przecież sama doprowadziła do takiej chujni. Na koniec dodam, że nie ma tu mowy o braku seksu z powodów estetycznych – oboje jesteśmy czyści i zadbani. Ona po prostu stwierdziła kiedyś, że taka częstotliwość jej wystarcza, a jeśli mnie nie, to nie jej problem. A teraz obrażona, nosz kurwa…
Ja natomiast czuję się teraz wolny i szczęśliwy – przestałem gonić za czymś, co z jakiegoś powodu było mi jedynie wydzielane, jak jakiemuś jebanemu żebrakowi. Mam 38 lat, mogę obyć się bez seksu – to już nie młodzieńcze lata, kiedy jaja puchły po dwóch dniach bez bzykania.

72
11
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "I za co się obraża?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No tak typowa empatia. Jej taka częstotliwość wystarcza a Ty rób co chcesz. Dałeś się szantażować poprzez seks. Naszczescie widzę ze odzyskałeś rozum. Czasem się nie płaszcz. Nie chciała to niech s….a idź na silke zadbaj o Siebie. Pokaz jej ze masz inne zainteresowania oprócz jej marnego tylka

    25

    0
    Odpowiedz
  3. Noż kurwa a nie nosz kurwa imbecylu.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. No żebyś się nie posrał :)))))))))))

      6

      0
      Odpowiedz
  4. Mimo, że młodszy to sytuacja podobna, z tym, że nie na częstotliwość a na jakość narzekać mam prawo.
    Decyzję też podjąłem, czekam jeszcze aż do deadline`u i żegnam się z panną, szkoda życia na takie kłody. A ty staruszku się nie łam, tylko na siłownie, dobre ciuszki i młode 20latki będą prosiły o pęto dojrzałego faceta.
    Pozdro

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Lepiej i taniej wyjdzie Roksa. A poza tym bardzo dobrze.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Warto mieć marzenia , acz kolwiek ciuchy i siłownia nie sprawia że przestaniesz wyglądać jak stary Janusz , będziesz wyglądał jak stary Janusz ale wersja exluzuv

      1

      2
      Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Potwierdzam nie ma co się prosić…nie spinasz się ,masz czasu na pasje a jakby się tobie zachciało to nie ma już problemu… Nie dotyczy młodzieży

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Ale się wpierdoliłeś. Moja loszka powinna robić mi pałę kilka razy dziennie bo inaczej to nie ma sensu.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Tak samo jak nie ma sensu być z facetem biedakiem

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Idź do burdelu.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Mam 35 i chyba jestem na tym samym wirażu. Wiesz, że chyba kupię tą jebaną konsolkę? 🙂

    24

    1
    Odpowiedz
  10. cipa to jej karta przetargowa którą mogła grać, straciłeś nią zainteresowanie to ona nie może już tobą rządzić

    19

    0
    Odpowiedz
  11. A może ona chodzi ruchać się z kimś innym?

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Mam odwrotną konfiguracje ale problem ten sam. Dobry człowiek z mojego ale trochę mało „kontaktowy”. Nie specjalnie lubi dotyk, przytulenie, choć seks z nim jest wyśmienity. Też kupię konsole, co zrobić 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zapomniałeś jeszcze jej zapodac przysłowie „Czego facet nie ma w domu, znajdzie sobie na mieście”. I już ma nogi z waty , że znajdziesz inna a ona won!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Już wszystkie lecą łapać przechodzonego starego cepa

      1

      3
      Odpowiedz
  14. Ale fake. Masz wyobraźnię.

    0

    3
    Odpowiedz
  15. Od kilku lat koszerni jebią cię w dupę na 3 baty(łącznie z twoją żoną)

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Ja się na prawdę zastanawiam skąd takie ku*wy mają mężów. Jest obrażona bo zacząłeś grać na swoich zasadach. Tak trzymaj i nie daj się wciągnąć w inne gierki – zapewne coś wymyśli, żeby cię wkurwiać nadal. Znalazłeś toksyczną babę która, nie szanuje twoich potrzeb.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. A jak on jej nie kupuje torebki grucci 3 razy do roku to nie szanuje jej potrzeb , toksyk jeden

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Słabo ruchasz.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Sex jest dla młodych, potem cieszą inne rzeczy.

    0

    3
    Odpowiedz
  19. Weź wal konia w jej obecności. Ciekawe jaka będzie jej reakcja.

    5

    1
    Odpowiedz
  20. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie gody są cztery razy do roku.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. wyglądasz pewnie jak stary janusz z brzuchem to nie chce cię bzykać. Daj jej młodego ogiera z sześciopakiem to będą się parzyć codziennie. Pozdro januszu

    2

    5
    Odpowiedz
  22. Ja mam 34 lata i chętnie się z Tobą zabawie nawet dwa razy dziennie 🙂 daleko do Krakowa masz?

    1

    0
    Odpowiedz
  23. A ja kurwa nie rozumiem tego fenomenu seksu… że tak strasznie żyć bez niego nie możecie… Jest ważny i też go lubię, ale jakby go nie było to też bym żyła. Jak już się zdarzy jakiś okres, że się z mężem dawno nie parzyliśmy (bo praca, bo zmęczenie, bo choroba bo coś tam) to przecież kurwa można ręką, wibratorem poluzować napięcie… Po za tym to chyba normalne, że z czasem ta ochota na seks jest mniejsza. Bosh… No nie wiem, może nie czaję bo mamy z mężem podobne potrzeby, nie bzykamy sie codziennie, ale jest ok. Ale współczuje ludziom co im seks życie porządkuje. Jak zwierzęta normalnie…

    4

    2
    Odpowiedz
    1. No…, ja tesz tak mam…
      – kiedyś to jeszcze mnie bardziej ciongło, ale teraz to wrencz odwrotnie…
      Awdodatku te prezerwatywy teraz jakieś takie luźne… i wdodatku czensto spadajom…
      – normalna chińszczyzna…!

      85-latek

      2

      1
      Odpowiedz
  24. Ona też go może iść zdradzać bo jest starym nie atrakcyjnym Januszem , pewnie woli młode jędrne ogory a nie starego miękkiego flaka

    0

    1
    Odpowiedz
  25. dziwne bo mam 39 lat i nie wyobrazam sobie braku seksu czy tez seksu raz na m-c Stary to ja będe za 10 lat czuje sie mlodo ! Gdybym był w podobnej sytuacji to bym spotykal sie na boku, jak mozna szantazowac kogos seksem a jak obiadu w domu nie mam to ide do restauracji

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Znajdź kochankę a żona niech siedzi w garach i przy pralce.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem wypalony

Mam 29 lat. Większość powie i mówi że taki młody, całe życie przed tobą, co ty wiesz o życiu. A ja się czuję jak 70 latek. Wychowałem się w skrajnej biedzie, z ojcem pijakiem i zaborczą matką. Od 12.r.życia musiałem sam zarabiać na jedzenie poprzez zbieranie złomu od czego padł mi kręgosłup. Nigdy nie miałem czasu być dzieckiem. Teraz nie pracuję, sprawuję opiekę nad schorowaną babcią zresztą nie daję rady niegdzie dłużej się utrzymać, powód „za wolno pan robi, za słaba kondycja”. Wszędzie wymagają zapierdolu, młodzieńczej werwy której ja nie mam. Rówieśnicy mnie irytują, wypoczęci z uśmiechem na twarzy, z kobietami. Ja na to nie mam sił i nie mogę już udawać że jest fajnie. Pozdrawiam.

139
6
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jestem wypalony"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przynajmniej napisałeś dobrą chujnię, co rzadko się zdarza. Więc jest lepiej niż bardzo źle.

    20

    0
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    17
    Odpowiedz
  4. Stary mam podobnie wykonczony zyciem zmęczony chorobami (mam odwarstwienie siatkówki),depresją derealizacją i kontaktem z kobietami i muszę odpocząc bo się wykończe potrzebuje mentalnego odpoczynku mam radę nie zmuszaj sie do niczego nie rob nic wbrew własnej woli ja takie mam podejscie i jest coraz lepiej.

    15

    0
    Odpowiedz
  5. Ja tez cie pozdrawiam i mocno szanuje. Życzę ci abyś byl szczęśliwy u boku jakiejś poeknej i dobrej kobiety

    22

    0
    Odpowiedz
  6. Przestań walić konia.

    1

    4
    Odpowiedz
  7. WSADZ SOBIE TE KONSOLĘ W DUPĘ

    46

    1
    Odpowiedz
  8. Spróbuj za granicą. Serio. Pierdol ta cebulandie.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Jasne wyjedzie za granicę i nagle wszystko się zmieni i stanie się szczęśliwy.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Za granicą trzeba mieć zdrowy kręgosłup inaczej jestes nie przydatny. Pracuj jak ja, podnosząc 7 godz paczki po 20-30 kg i zobaczysz co to znaczy robić za granicą.Każdy myśli,że tu kasa z nieba spada!

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Jesteś patalachem. Podnoszenie paczek- japierdole. Od dziecka pewnie to chciales robic.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. A wez joge se pocwicz

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nadstaw kakao to cie wyrucham.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jestem ananasem, zjedz jednego z nas to humor Ci się poprawi, mam kilku niewolników na sprzedaż.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Miej wyjebane a będzie Ci dane

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ogolnie to wspolczuje Wam mlodym ludziom teraz ! A najgorsze ze lepiej nie bedzie. za granica zaden angol czy holender nie zapieprza u siebie w kraju. Zarobki macie słabe, perspektyw zero Współczuje Ta polska to nie kraj to juz sie robi oboz przetrwania

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Wyjazd to dobry pomysł. Gdybym była bardziej przebojowa sama bym wyjechała bardzo chętnie. Odrestaurowalabym bym psychikę. Z dala od znanych aż do wyrzygu miejsc i ludzi. Czasem trzeba zmienić otoczenie na nowe, żeby to stare cię nie pochłonęło w czarna otchłań.

    1

    0
    Odpowiedz

Zasiłki

To jest chore ile Polska patola jest w stanie wyciągnąć kasy z zasiłków. Wcale nierzadko niż średnią krajową lub więcej a zdarzają się przypadki, że jeszcze grubo więcej niż kierownicy albo menedżerowie wyciągają i mieszczą się w 3 procentach ludzi o najwyższym dochodzie. Ja znam dwa przykłady takiego absurdu. Jeden to moja sąsiadka, szóstka bachorów, kazde dziecko z kimś innym, tylko jedno dziecko pełnoletnie, czyli 500 plus na piątkę dzieci, do tego alimenty, renta na jakieś zaburzenia, pomoce z Mopsu. Te dzieciaki tylko siedzą i chleja piwo przed domem, ćpaja, albo lądują w poprawczakach, na odwykach i w szpitalach po dopalaczach..Drugi przypadek to sąsiad mojego kumpla z żoną, wyciągają z tych zasiłków ponad 7000 i jeszcze koleś dorabia na czarno czasem na jakichś naprawach 1000-1500 to już mają 8000-9000 tysi i jak mój kumpel inżynier po ciężkich studiach idzie do pracy za 3500 to potrafi ten sąsiad mu rzucić w twarz ze śmiechem, żeby szedł do pracy, bo ktoś musi robić na jego zasiłki. Sami baluja po nocach i jak mój kumpel wraca zmęczony z tyry o 19 to mówi że czasem ryk jest nie do zniesienia. Kolejny przypadek to wyczytałem z internetu i o ile dwóch przytoczonych przeze mnie jestem pewny na stówę o tyle ten może być zmyślony ale wyczytałem jak ktoś pisał na innym forum, że ponoć jakaś babka 12 tysięcy wyciąga razem z różnych pomocy, alimentów i potrafi się wykłócać w urzędach jak się spóźniają z wypłata czegoś, że ona do Warszawy napisze. Dla mnie to jest chore. Po co ja codziennie do pracy chodzę…No po co? Już mam dosc

102
9
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Zasiłki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A nie lepiej po prostu przestać głosować na socjalistów czyli np. PiS?

    18

    0
    Odpowiedz
  3. To nie chodź.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Matka mojego znajomego nie dość, że bierze 500+ z trójki dzieci, to w dodatku ciągnie z 5 zasiłków. Nikt w tym domu nie pracuje, a mogę się założyć, że z 5 koła miesięcznie to spokojnie biorą. W końcu koleś mieszka 4 bloki od szkoły, a sobie taksówkami cały czas lata :p

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Chujowo to jest żyć w tym pojebanym kraju absurdów. Też codziennie zastanawiam się po co wstaję rano do roboty i zapierdalam na tej jebanej hali 8 h za 1650 zł/ mies. Na całe szczęście jak pisała Szymborska „czemu ty sie zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem jesteś, a więc musisz minąć miniesz a więc to jest piękne” – widzę już kres mojej bezsensownej harówki, zwieńczony wyjazdem z tej krainy kwitnącej cebuli, gdzieś gdzie ludzie są inni, a zarobki pozwalają na normalne życie – nie tylko wegetowanie od 10-tego do 10-tego. Łączę się zatem w bólu i wkurwieniu drogi autorze, życząc jednocześnie byś też kiedyś wyemigrował i nie musiał oglądać tego ponurego cyrku.

    22

    0
    Odpowiedz
    1. Pocieszeniem dla ciebie będzie to że, jeśli ktoś w Polandi był ciemną masą, to nawet gdyby wyjechał chujwiegdzie dalej nią będzie, i myślisz że jak wyjedziesz to od razu zarobisz miliony? Bez doświadczenia, znajomości języka, i trochę szczęścia? Tysiące takich Januszy wyjeżdża, a później płacz o nie ma za co wrócić!! Wtedy biją się po tych pustych łbach!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Do Polski się nie wraca, nie ma do czego.

        3

        0
        Odpowiedz
  6. Te przypadki które wymieniasz to nie jest ich tak dużo, bardziej bym sie wkurwiał na obcokrajowców np ukrow ktorzy chodza do roboty po to by miec na zabawy, bo z socjalu dostaja mieszkania żarcie i jakies bonusy. Ukraincy sie śmieją nam w ryj ze w robocie tyrce za 2300 zeta netto oplacamy utrzymanie a oni na melanże przewalaja kase

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Nienawidze tych skurwysynow.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. To jak im tak zazdrościsz to nie chodź i tez bierz zasilki. Naprawdę jest czego zazdrościć i komentować

    3

    6
    Odpowiedz
  9. Niedługo skończy się ta swawola pt. „Bidy ni ma, bo momy pińćset plus” To 500 zł traci ciągle na wartości: paliwo w gorę, żywność w gorę, ubrania, RTV i AGD- ceny ciągle rosną.
    Ten patologiczny PO-pisowski system MUSI upaść. 4 biliony długu nie wzięło się znikąd.
    W latach 2020-2029 będziemy mieli rewolucje. Nieroby będą musieli wziąć się za robotę i być może nastanie choć odrobina sprawiedliwości gdzie człowiek mądry i pracowity będzie miał lepsze życie niż pasożyty społeczne z 500 plusem, którym życzę zdychania z głodu za to, że nie chciało im się robić, tylko mnożyć się jak króliki.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. A to pracowici mieli kiedyś lepsze życie – raczej nie w tym kraju. Tutaj najlepiej jest takim którzy pracą sobie rąk w życiu nie pobrudzili, którzy mają ustawionych rodziców i zaraz po szkółce (skończonej w mękach) załatwioną posadę.
      Co do rewolucji, to obawiam się że lud tutaj nie jest zdolny do takowej, do rewolucji doszłoby jakby zabrali 500+ – wtedy zaczęłyby się protesty. Wiadomo, ze nie zabiorą bo poza tym pseudo zasiłkiem (bo na ten zasiłek składają się wszyscy) co oni mogą zaoferować, nie potrafią budować fabryk, tworzyć miejsc pracy, a najlepiej prezentują się w pozycji klęcznej.
      Aha zapomniałbym bo właśnie kolejny wielki „sukces” odtrąbili, płaca minimalna w przyszłym roku poszybowała do 2250 brutto – kurwa to całe 1630 do ręki, co ja z takimi pieniędzmi zrobię? Z tego bogactwa chyba w głowie mi się przewróci, rzucę żonę i na wycieczkę dookoła świata pojadę.
      Ja pierdolę, gdzie my żyjemy zapierdalać za 390 Euro/mies. Ktoś tutaj kiedyś pisał, ze nie ma większego frajerstwa niż praca w Polsce.

      8

      1
      Odpowiedz
    2. Tak, system nie wytrzyma dluzej. Ale ty, pracowity i być moze oszczędzający człowieku, w czasie upadania zostaniesz NA PEWNO przez państwo okradziony. Rząd postawiony pod ścianą na gwałt sięgnie po wszystkie możliwe środki, od mocnego wzrostu podatków i składek, po częściową lub całkowitą konfiskatę oszczędności bankowych. Dodatkowo rozkręcająca się w takim momencie inflacja zeżre oszczędności w skarpetach. Dlatego uczciwy człowieku, pomyśl za wczasu jak się przed tym zabezpieczyć. Kup jakieś złote czy srebrne monety, jak masz więcej odłożone to i może jakąś małą działkę. Od wszelkich obligacji, funduszy, akcji i foreksow trzymaj się z daleka.

      3

      0
      Odpowiedz
  10. Patole pinćset plus i beneficjenci mopsu do gazu.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Tak to jest jak głosuje się tylko na jedną z dwóch partii. Z jednej skrajności w drugą. Jedni zaraz wyskoczą i powiedzą „co dzieciom żałujesz?” a drudzy „skandal rząd rozdaje pieniądze na prawo i lewo!”. W rzeczywistości to nie jest takie proste.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie nie ma zasiłków, wszystkich napierdalamy zużytymi kablami internetowymi po plerach.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Drogi autorze, zdajesz sobie sprawe, ze Ci ludzie wykopali sobie grób, do ktorego naznosili czipsow i alkoholu, zakupionych za pieniadze z zasilkow?
    O ile doskonale rozumiem o co Ci chodzi, gardze ludzmi takimi jak Ty.
    Jestescie prosci jak budowa cepa – 'menele chleja i biora zasilki! Dzieciaki cpaja! Cale zycie rozrywka, a ja zapierdalam!’
    Otoz nie, moj drogi krotkowzroczny cymbalku.
    Gdybys zaznal w zyciu cierpienia i dobrze znal ludzi z podobnych srodowisk, zyczylbys im milej zabawy na 500+, bo wiedzialbys, ze oni za te zapomoge zaplaca wlasnym zyciem.
    Ich dzieci zaplaca za zasilki z mopsu brakiem wyksztalcenia, przyszloscia w kryminalach i na odwykach, a i nierzadko smiercia w mlodym wieku.
    Uwazasz, ze mamusie i tatusiowie takich Brajankow poczetych w ramach inwestycji, co by od panstwa cos skapnelo, kupuja z tych zapomog nowe zeszyty? Ksiazki? Buty dla tych dzieci?
    Myslisz, ze te dzieciaki, ktore znaja tylko bol usmierzany dopalaczami, marihuana, alkoholem i innym syfem, zyja marzeniem przecietnego Kowalskiego?
    Polska pracujaca, „lepsza”, „oswiecona” mlodziez to zjawisko na kształt amerykanskich Yuppies – pogardzanych w latach 80 mlodych maklerow, ktorzy mimo 30-tki na karku dorabiali sie sporej fortuny. Oni tez czuli sie lepsi niz wszyscy wokol i takze byli pusci jak beben turecki, z ta roznica, ze z materialistycznego punktu widzenia oni naprawde byli kims. Ty, kochany autorze, nie.
    Nie wiesz czemu chodzisz do pracy? Polecam uzaleznienie od heroiny – na odwyku bedzie Ci cieplo, dostaniesz darmowe zarcie, a i o piatej do pracy nie bedzie trzeba wstawac.
    Buziaczki!

    2

    1
    Odpowiedz

Motoryzacja

Witam. Chciałbym dzisiaj podzielić się z wami moją chujnią. Otóż jakiś czas temu znajomy kupił samochód słynnej marki Mercedes. Zdążył mi się już nim pochwalić jaki on to nie zajebisty i w ogóle ile kasy na niego wydał. Skomplementowałem, że fajny i ładny, bo naprawdę mi się podoba, a ten jak się nie podjarał.. zaczął mi wygadywać o silniku, że V6, że hamulce takie i takie, skrzynie jakieś. Stałem przed nim jak osioł i nie wiedziałem o czym mówi. Ja myślałem, że samochód to samochód, 4 kółka i jedzie, a jak jest przy okazji ładny to też w porządku. Znam temat jedynie ze strony tankowania paliwa, a tak to nic poza tym. Oglądając filmy na YouTube jakichś twórców, którzy zajmują się motoryzacją, zastanawiam się czy dla nich gadanie o oznaczeniach silników, diesli nie diesli, benzyniaków czy innych podzespołów samochodowych to jest jakaś frajda czy katują się w swojej pracy? Również mam samochód, ale cholera, ja patrzę raczej na design, wygodę i komfort jazdy, a nie na to ile mogę pojechać maksymalnie na autostradzie. Nawet nie wiem po co ludzie to robią, żeby się popisać jakie mają zajebiste auto? Ostatnio również ktoś mnie pytał jaki silnik, pojemność w moim aucie itd. Mówię zawsze od razu, że się nie znam na autach to gość odchodzi ze skrzywioną miną jakby to była jakaś choroba psychiczna. Nie wiem kiedy powstał pierwszy samochód, jakieś 150 lat temu? Dosyć dużo czasu, ale nie mogę nadal uwierzyć jak bardzo ludzie zapoznali temat i jak wiele osób zna temat osiągów, silnika itd. Na internecie zauważyłem, że panuje nawet pewna wojna pomiędzy posiadaczami różnych producentów aut, najczęściej chyba między posiadaczami BMW a posiadaczami Mercedesa. Podobają mi się te auta oczywiście, ale raczej z wyglądu, a nie z tego ile maksymalnie jedzie. Pozdrawiam wszystkich, którzy przeczytali do końca.

53
15
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Motoryzacja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mercedesy są do dupy. Jeśli kogoś uraziłem to sory. To tylko moja opinia.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Merc to był 20 lat temu. Teraz to kupa plastikowego gówna. Dosłownie. Zaprogramowane zużycie baaardzo drogich komponentów i podzespołów, także oprogramowania. Elementy ulegające zużyciu w krótkim czasie, nawet nie mogące „przetrzymać” gwarancji. Nagłe awarie, uszkodzenia sterowników, błędy oprogramowania i … laweta. Niepotrzebnie rozbudowane systemy, nikomu niepotrzebne gadżety, z których połowa użytkowników nie korzysta, a 90% nawet nie wie o ich istnieniu. Niemożność demontażu i naprawy większości elementów – wszystko to jednorazówki. Wszystko pozapinane i pomontowane na klipy i zatrzaski, które przy próbie demontażu natychmiast się rozpadają. Strukturalne uszkodzenia elementów plastikowych – starzenie się w szybkim czasie. Wszystko po to, aby auto za kilkaset tysięcy szybko zamieniło się w kupę gówna. Żaden mercedesiarz nie przyzna się, ile kasy zostawia, aby jego gwiazda jeździła jako tako. Trzeba być dzisiaj naprawdę bogatym, aby trwonić na takie cóś kasę.
      Kiedyś było: bez gwiazdy nie ma jazdy.
      Dzisiaj: z gwiazdą chuj nie jazda.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Facet się musi znać na autach bo inaczej jest pizda
    Nie wspominając że o zasadach działania silnikow wytwarzania kompresjii mam cylindrach czy mechanizmy krzywkowe w układach rozrządu. Tylko debile bez szkoły nie interesuja się takimi fascynującymi rzeczami. Pozatym na pewno jeździsz peugotem. Wstyd i tylko wstyd mieć taka postawę

    5

    6
    Odpowiedz
    1. No taaa.. bo inne hobby nie istnieją. Jak pracuję w służbie zdrowia to mam mieć zainteresowania inżyniera? Jasne, trzeba umieć zmienić koło i wymienić olej ale ku*wa bez jaj z rozkładaniem silnika na czynniki pierwsze.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Ty oczywiście znasz się na motoryzacji w huj kurwa jego mać,typowy głupi tępy poloczek,pierdol się głąbie kapuściany.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Ku@wa, skąd ja to znam…

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Nie znasz się, boś cep i kmiot.

    3

    6
    Odpowiedz
  7. Mozesz nie znac sie na autach, ale znaj sie chociaz na cichodajkach z Filmowki!

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Jak mi ktoś pierdoli fachowo o samochodach to wprost mówię, że nie mam o tym pojęcia, bo dlaczego mam mieć skoro samochody interesują mnie równie mocno, co życie płciowe modliszki błękitnej na Seszelach. Chociaż,gdyby taka istniała, byłaby ciekawsza od motoryzacji.

    7

    1
    Odpowiedz
  9. To jest poprostu hobby. Coś czego większość ludzi nie posiada. Ja nie interesuję się samochodami jak i Ty ale elektroniką, nowinkami technologicznymi. Dla mnie laptop czy telefon to nie tylko ładne urządzenie a znam jego parametry, cieszy mnie to, czytam fora techniczne. To tak jak baby się lubują w gotowaniu i analizują przepisy i składniki, co znowóż mnie nie interesuje. Żarcie ma być dobre i pachnące a z czego się składa nie interesuje mnie. Zrozumiałeś chyba? Czy nie masz żadnych zainteresowań?

    10

    2
    Odpowiedz
  10. Gdzie tu chujnia?

    2

    0
    Odpowiedz
  11. W Polsce w ogóle ludzie mają pierdolca na punkcie tego, kto czym jeździ. W wielu dużych miastach na świecie (np. NY) ludzie olewają temat, bo mają taksówki i metro, ewentualnie wypożyczalnie aut, jak już muszą się gdzieś dalej dostać. A w Polsce jak ze wszystkim: zastaw się, a postaw się. Potem jeździ taki pacan „wypasioną” furą, a żeby kredyt za nią spłacić, wpieprza chleb z margaryną i popija kranówką.

    15

    5
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z Tobą,pierdolone polactwo.

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie nie mamy samochodów, jeździmy na pojebanych wielbłądach.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Omg… masakra jakaś jeśli o faceta chodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja też ostatnio idę i spotykam znajomego przy nowym aucie, zmienił nastoletnie na paroletnie, faktycznie lepiej wypasione. Też jakieś systemy których nazw nie rozumiem. Ma pierdolca w dodatku, że auto musi być w chuj terenowe, napęd na cztery koła jakieś tam dyferencjały itd, sam nie wiem co tam jeszcze. Chociaż najbardziej mu się przydaje do stania w korku w drodze do pracy. Stoi obok ten jego poprzedni wóz, faktycznie mniejszy i już rdza tu i ówdzie wyłazi. Miesiąc temu kochał go jeszcze a teraz pierdoli jaki chujowy. I się plącze przy tym, bo jak mówi, że nowy coś ma tam super duper, a stary tego nie ma, to zaraz dodaje, że to nic bo w starym to niepotrzebne było. Jak nie było potrzebne, to po co szukał nowego z tym czymś właśnie. I takie pół godziny pierdolenia żebym uwierzył, że kupił najlepszy samochód na świecie. A może sam do końca w to nie wierzy i musi sobie powtarzać.

    2

    0
    Odpowiedz

Brudne koszyki w supermarketach

Wkurza mnie, że koszyki w supermarketach nie są myte i dezynfekowane. One lepią się od syfu. Rzygać mi się chce jak mam wziąć do ręki koszyk za uchwyt który trzymały setki ludzi brudnymi rękami. W biedronce w tych koszykach jest wszystko. Co najmniej centymetr syfu jest na tych koszykach. Jak można kłaść jedzenie do takiego gówna, bo one dosłownie są oblepione gównem. Można się zarazić żółtaczką albo czymś innym. Dlaczego sanepid nic z tym nie robi? Czy te baby tam tylko siedzą i pierdzą w stołki? Po co ten sanepid w ogóle jest? Poza tym nieraz widziałam jak osoby wykładające towar wchodziły butami na półkę z jedzeniem (w biedronce) i kładły jedzenie na podłodze (w tesco). Gdzie jest kurwa sanepid?!

99
7
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Brudne koszyki w supermarketach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jedzenie , które tam wkładasz też jest gownem. Nawet takie które wydaje się zdrowe.

    17

    3
    Odpowiedz
    1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

      6

      2
      Odpowiedz
  3. No ja pierdole. Sanepid jest od tego żeby wypić na zapleczu z zaprzyjaźnionym właścicielem i wystawić mu pozytywną opinię a ja i Ty jesteśmy od tego, żeby na to wiecznie narzekać jak ostatnie pizdy. Howgh.

    19

    0
    Odpowiedz
  4. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    3

    5
    Odpowiedz
  5. O to prawda w biedronkach szczególnie, co drugi koszyk zepsuty, a wszystkie lepią się z brudu.

    8

    2
    Odpowiedz
  6. Najgorsze to jest zatłoczenie w sklepie. A co do koszyków to też prawda, niestety.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Zatłoczenie mi akurat nie przeszkadza.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Pokaż jej wygląd to może kupię.

    6

    1
    Odpowiedz
  8. Kapitalizm, przecież nie oplaca sie koszykow czyścić i wozkow na towar robic olaboga

    5

    1
    Odpowiedz
    1. W komuniźmie za to parówki robiono z papieru toaletowego i padniętych nutrii (autentyki – kto pamięta ten wie). Przynajmniej możesz iść do Piotra i Pawła, Lidla, Tesco, chuj-wie-gdzie. A w komunie to książką Skarg i Zażaleń się podcierali w kiblu (bo papieru do dupy nie było).

      3

      2
      Odpowiedz
  9. Jak ma się solidny układ odpornościowy to nie ma problemu.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Błogosławiony przez koszernych na pierwszego do odstrzału.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dla własnego zdrowia psychicznego wolę tutaj nie zaglądać. Wam też polecam

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ujebane jakąś farbą czy nie wiem czym.

    5

    1
    Odpowiedz
  13. nie tylko w Pierdonkach,u mnie w osiedlowych to samo.A CZY TY MYJESZ RĘCE PO KIBLU????!!!!!!!!!! Zasrańcu jeden

    0

    1
    Odpowiedz
  14. W Biedronce w Grudziądzu, przy ulicy Dworcowej to syf lepi się od koszyków a sanepid istnieje na papierze.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. W USA podobno są chustki dezynfekujące przed wejściem do sklepu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tak .Sa pojemniki i taka mokra szmato/chustka do obcierania ujebanych wozkow . Mieszkam w Big Chujopolis na Dzikim Zachodzie . Dla omamionych Magia Usa polecam -Scenes from Walmart . Jesli myslicie ze tylko w Polsce ludzie sraja poza toaleta albo zmieniaja pieluche w pizzeri to sie mylicie . Nie mowie nawet o jakims ghetto niggaz. Tu kurwa najgorsze bo w tych wozkach tez wsadzaja bachory : buty , zasrana pielucha , zasmarkane pazury a ty potem tam zarcie w ten sam kosz … Chuj mnie bierze . W zbiorowych kiblach -duzy % shit & split bez mycia pazurow . W amerykanskich domach syf jest powszechnym gosciem . Jak ich nie stac na meksykamke to jest rozpierdol. Przestancie sie kurwa zachwycac tym jebanym Zachodem! Tu kurwa nie ma takiego raju i realia sa inne niz te co widzicie w durnej tv .

      2

      0
      Odpowiedz
  16. Wkurwia mnie to, że Bóg lub Bogowie, którzy stworzyli ten świat pozwalają by zło prawie zawsze wygrywają, że niewinne osoby, które pragnęły żyć odchodzą z tego świata – przez niego, bo wyceluje/ją w nich raka albo czymś innym dowalą. Kiedy ty Boże/Bogowie sięgniecie po rozum i sprawiedliwość, by chronić dobrych ludzi i im pomagać?!!! Bo źli ludzie, m.in.: pedofile, mordercy, gwałciciele, którzy niszczą innym życie żyją sobie do długiej starości, nic ich złego nie trafia! Zaś ty Boże/Bogowie zabieracie tych niewinnych dobrych, dzieci małe z tego świata, rozpieprzacie komuś dobremu życie w ten sposób. Nie masz/nie macie uczuć pozytywnych, bo nie umiecie chronić niewinnych, a chronicie ludzi-śmieci. I to mnie wkurwia najmocniej, ta twoja/wasza niesprawiedliwość, bo ja mając taką władzę jak ty/wy, bym chronił dobrych ludzi, którzy pragną żyć i im pomagał, robił coś, czego ty/wy nigdy nie potraficie!!! Ostatni sprawiedliwy.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Nie chodź do Biedry !!!

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Chodzę bo mam blisko.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Masz rację, albo bachory sadzają, które na butach gówna przenoszą do takiego koszyka. Jedynie w Auchan widziałem napis, by nie wkładać dzieci do wózków, ale zjebane blondi i inne pustaki tego nie rozumieją. A potem można dostać wirusowe zapalenie wątroby, a to poważny problem, bo jak zniszczy wątrobę, to potem zgon.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Ale debilne komentarze.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Weź szloufa i umyj, wuju.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie nie potrzebujemy koszyków, mamy niewolników.

    2

    0
    Odpowiedz

Przedłużanie gatunku

Gdzieś na obrzeżach Wypizdowa Dolnego żył sobie człowiek nr. 24846111, a właściwie to tyracz taśmowy nr.(patrz wyżej). Powiedzcie mi po co nasz gatunek w ogóle się rozmnaża? Przecież mija się to z celem i sensem, miliardy pcheł, których celem jest żryc, spać, roochać i srac i tak przeżyć, spłodzić kolejnego, kipnąć i użyźnić glebę. Powiedzcie mi po co płodzić kolejnego, pozbawionego znaczenia człowieka nr. 4927372558 który będzie miał tak samo schematyczne życie? Po co kurwa ktoś ma się 80 lat męczyć i powtarzać ten sam schemat, który został zrealizowany już tysiące razy? To wszystko ma jakiś sens? Bo ja go nie widzę. Na chuj moi starzy mi zawracali doope i wydawali mnie na ten świat. Dobrze mi było tam gdzie byłem zanim zostałem plemnikiem. Teraz muszę czekać aż moje ciało kipnie, żeby tam wrócić. Żeby chociaż reinkarnacja była to chciałbym po śmierci inkarnowac w siuraka jakiegoś możnowładcy. Nawet jesli złamię schemat to co z tego? Kiedyś ta planeta wybuchnie, albo skończy się w inny sposób i wszystko czego tutaj dokonaliśmy jak krew w piach. I nikt nie będzie pamiętał ani Juliusza Cezara, ani Jezusa Chrystusa, ani Kowalskiego tyracza taśmowego spod piątki. Jeżeli to jest sensem, żeby żyć i przetrwać kolejny dzień to jakiś kompletny debil to wymyślił.

126
18
Pokaż komentarze (59)

Komentarze do "Przedłużanie gatunku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wedłig katoli wymyślił to buk – takie drzewo. Widać że Debil

    26

    9
    Odpowiedz
    1. A pradziady lewaków to pawiany, kapucynki i inne gibony. To są dopiero jaja.

      7

      7
      Odpowiedz
      1. Jeśli mówisz o ewolucji to jest ona faktem udowodnionym naukowo już jakieś 150 lat temu kiedy ludzie jeszcze nawet nie wiedzieli co to jest DNA. Widać też, że nie posiadasz podstawowej wiedzy w tym temacie, bo człowiek nie pochodzi od małpy.

        2

        3
        Odpowiedz
        1. Tak samo „udowodnione”, jak istnienie Boga. Jakieś stare gnaty wykopane w Mozambiku niczego nie mówią o pochodzeniu człowieka ( chyba tylko takim naiwnym frajerom , jak ty). I bądź łaskaw(a) mi tu nie filozofować, bo twoje zdanie koło pędzla mi lata.

          7

          6
          Odpowiedz
    2. Żeby dobrze żyć trzeba wiedzieć, z której dupy wyjść. W Polaków lepiej się nie inkarnować.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Zanim to wszystko pierdolnie, my będziemy już okupywać inną planetę, zabierzemy stąd nasze serwery i jak jezus z cezarem przeczytają Twój wpis to pójdą do kowalskiego żeby wpierdolił Cię gdzieś na taśme.

    13

    7
    Odpowiedz
  4. Kolejne rozkminy kolejnego gimbusa. Wez sie za robote lepiej bo starych obciążasz tym pierdoleniem.

    19

    41
    Odpowiedz
    1. Widać robol nr 53986 został obrażony podsumowaniem swojego życia.

      39

      4
      Odpowiedz
    2. Rozumiem, że doznałeś objawienia i dobrze wiesz po co istniejemy i twierdzisz, że twoje tyranie w robocie jako fiziol żeby wystarczyło ci na harnasia z promocji w żabce? Ma jakiś pierdolony sens? No dalej, oświeć nas, chuju.

      26

      5
      Odpowiedz
    3. Napisz nędzny wyrobniku z którym zdaniem tekstu autora się nie zgadzasz, a robotę zostaw dla siebie. Budżet polski na 500+ sam się nie wypracuje.

      16

      1
      Odpowiedz
    4. boisz się mu przyznać rację kutasie

      15

      1
      Odpowiedz
  5. Jeżeli tak naprawdę uważasz, to się dziwię czemu jeszcze nie popełniłeś samobójstwa. Skoro życie nie ma żadnego sensu, to śmiało, chwila i brak problemów.

    9

    30
    Odpowiedz
    1. Widać robol nr 45545986 został obrażony podsumowaniem swojego życia.

      18

      3
      Odpowiedz
    2. Panie doktorze, a jak byłem u Pana ostatnio, to Pan mówił, że tylko seks analny jest lekarstwem, że nie ma nic cenniejszego od pindola w dupie. Skąd w Panu tyle entuzjazmu?

      4

      2
      Odpowiedz
    3. Dobrze koleżka napisał, bo opisał najprawdziwszą chujnię. Komu wesoło, to niech zmieni portal na Pundelka.

      14

      1
      Odpowiedz
      1. Lub konzaczka.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Złota łopata dla tego pana

          0

          0
          Odpowiedz
    4. No pewnie ja tak zrobiłem i jakoś żyję

      0

      1
      Odpowiedz
    5. Zalosny kmiocie to ze jestes na poziomie rozwoju ameby definiuje cie jako ziarenko piasku na pustyni glupoty.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. To jest jedyny cel jaki ma każdy człowiek na tej planecie , przedłużyć gatunek . Cała reszta ,czy będziesz pilotem odrzutowca , czy będziesz sprzątał kible nie ma żadnego znaczenia .

    16

    17
    Odpowiedz
    1. Ale dlaczego ?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Kto pyta nie błádzi.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Twoim celem powinno byc ruchanie cichodajek z Filmowki kazdego jasnego dnia.

    6

    1
    Odpowiedz
  8. „To wszystko ma jakiś sens?” Nie.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Na tylko ukryty.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Co więcej – kiedy zjadasz jajko, wkładasz do gęby coś co przed jakiś czas temu wyszło z dupy. A za chwilę znowu wyjdzie z dupy.

    27

    2
    Odpowiedz
  10. Kolejny utrzymanek rodziców, który całe dnie spędza przed komputerem rozmyślając nad sensem istnienia. Bardzo nie doceniasz ile człowiek jest w stanie zrobić, ile przeżyć emocji i czego w życiu doświadczyć. Przykro mi z powodu twojego smutnego i szarego życia.

    6

    21
    Odpowiedz
    1. Za to ty jesteś tyracz taśmowy, który tylko ciągle zapierdala i potem nie ma siły pomyśleć, czy to wszystko ma sens i że jest ruchany w dupę przez państwo, dyra i zagraniczne korporacje

      9

      1
      Odpowiedz
  11. Ale przynajmniej można poruchać.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. A musi mieć sens? Ważne żeby było przyjemnie, dostatnio i wygodnie a reszta to chuj. Reszta niech se zapierdala w kołowrotku za te śmieszne 2k, wpierdala się w chujowe sytuacje i daje innym wykorzystywać do śmierci gówno mając z życia, jebać ich, ważne żeby tobie było dobrze i przyjemnie. Zdechniesz jak i oni ale przynajmniej nie będziesz się męczył ani szarpał ani żył jak bydlę.

    30

    14
    Odpowiedz
  13. Nie zesraj się. Gimbus by chciał dokonywać rzeczy wielkich i być pamiętanym przez wieki. Jakie to typowe. Zajmij się sobą i swoimi życiem żeby nie było tak nudne i powtarzalne jak tam mamrolisz.

    4

    5
    Odpowiedz
  14. Ludzie mają marzenia, chcą podróżować, zwiedzać i poznawać świat. Pytanie brzmi co Ty chcesz zrobić ze swoim życiem. Życie na Ziemi może się skończyć dlatego ważne jest, żeby poznawać inne miejsca w naszym układzie słonecznym i posyłać tam ludzi, żeby je zamieszkiwali. Wtedy jest większa szansa, że nasz gatunek przetrwa. O wybuch planety się nie martw. Martw się o aktualne zagrożenia takie jak globalne ocieplenie albo fakt, że ludzie nie chcą się szczepić na choroby.

    5

    12
    Odpowiedz
  15. Planeta wybuchnie. To żeś dojebał

    6

    0
    Odpowiedz
  16. Myślę, że szalejesz-

    0

    3
    Odpowiedz
  17. nie słuchajcie go to pierdolony heretyk

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Chyba w „tę” konsolę…

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba kurwa na tej konsoli

      2

      1
      Odpowiedz
      1. A może soli kon?

        0

        0
        Odpowiedz
  19. Będą na mnie hejty, ale to właśnie w tym skurwiałym kraju, którego nienawidzę można obrać takie myślenie. Dlaczego? Dlatego, że nasz naród ma chujową mentalność. Pojedź proszę kiedyś za granicę, do jakiegoś cywilizowanego kraju. Tam ludzie potrafią czerpać radość z życia, spędzać wolny czas z rodziną, jeździć na wakacje itp. Bo ich na to stać. I mają na to czas. U Polaków w genach zakorzenione jest niewolnictwo, a jedynym sensem życia jest zapierdalanie w zakładzie przy taśmie, aby otrzymać co miesiąc z wielką łaską marne wynagrodzenie, które ledwo wystarcza na egzystencję. Przeciętny człowiek jakiegoś normalnego kraju w życiu nie poświęciłby swojego życia na coś takiego. Ale Polak ma taką naturę. Musi być pierdolonym, smutnym robolem, żyć od pierwszego do pierwszego i na wszystkim oszczędzać. Nikt normalny nie ma w takiej sytuacji chęci życia i wszystko wydaje mu się beznadziejne.

    45

    4
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. A potem gość na stare lata leży schorowany i myśli czego on by teraz nie zrobił gdyby był młody i zdrowy. Jest takie dobre powiedzenie na to: lepiej przeżyć 7 lat jak król niż 70 jak dziad.

      13

      0
      Odpowiedz
    2. O kurwa lepsze niż właściwa chujnia

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Po pierwsze masz sporo racji. Po drugie, powinno się ciebie jak najszybciej zutylizować bo to twoje pierdolamento może mieć destrukcyjny wpływ. Pies cię jebał, pozdrawiam.

    3

    11
    Odpowiedz
    1. twoją starą

      1

      0
      Odpowiedz
    2. murzyński chuj ci w dupe jebany skurwysynku,wszo pierdolona,dziwko zajebana,kim ty jesteś cweluchu niedopierdolony? odpowiem ci ty stara szmaciuro,zlewkiem z chuja pedała – twojego starego… 😉

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Odezwał się Seba xD

        1

        0
        Odpowiedz
  21. Dla własnego zdrowia psychicznego wolę tutaj nie zaglądać. Wam też polecam

    2

    0
    Odpowiedz
  22. po to abyś zarabiał pieniądze na tych co tych pieniędzy nie potrzebują

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Z jakichś wyliczeń wynikało, że na świecie dotąd żyło ok. 100 miliardów ludzi, więc niedoliczyłeś…

    1

    0
    Odpowiedz
  24. czy tego siurakutasazjebakonsolkowego nie mozna zbanować KURWA!!!!

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Ta planeta nie wybuchnie, bo kosmici (Bogowie), którzy nas stworzyli nie pozwolą na to. A ludzi zrobili wyłącznie dla swej rozrywki, by ich potem niszczyć np. rakiem, tsunami, chorobami. Jak chcesz wygrać z Bogami to nie miej dzieci, bo dzięki temu wygrasz z nimi, bo ci dzieci Bogowie nie zniszczą cierpieniem w chorobie, itp. Tylko tak można raz Bogom dojebać i zmienić ich plany, bo oni bawią się naszym życiem. A skurwysynów-oprawców kochają, dobrym ludziom nie pomagają – tylko uśmiercają. Zjebaną psychikę mają i nie wiedzą co to miłosierdzie.

    19

    1
    Odpowiedz
  26. Zlej się w babe.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jestem ananasem, my jesteśmy dużo bardziej potrzebni, dlatego się rozmnażamy.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. E tam, pierdolenie smutnego siura parcianego. Istnieją jeszcze ludzie, którzy np. pasjonują się swoją pracą i mają szczęście robić w życiu to, co lubią. Myślisz, że każdy jest tyraczem taśmowym tak, jak Ty? Co prawda każdy jest jebany w dupę na podatkach, mimo tego zawsze można coś dla siebie uszczknąć. Z tego pogardzanego przez Ciebie rozmnażania, z samego aktu, dwoje kochających się ludzi czerpie rozkosz, jedną z najsilniejszych znanych człowiekowi przyjemności i cieszą się tym oddawaniem się sobie wzajemnie. Jakbyś wiedział, co to prawdziwa miłość, nie pierdolił byś takich smętòw. Sam owoc tej miłości bezgranicznej też przynosi później niemało radości. Poza tym ja na przykład zawsze wypełniałam sobie czas podróżami, poznawaniem innych kultur, zawsze umiałam się zachwycić jak dziecko pięknem tego świata i niesamowitymi monumentami natury. Jest tyle pięknych rzeczy do zobaczenia, poznania, skosztowania, doswiadczenia, jest cały świat do zawojowania, mnóstwo rodzajów hobby i zajęć jakim możesz się oddać. Życie jest fascynujące, bez takiego metafizycznego pierdolenia. I mówię to, pomimo wykształcenia filozoficznego. Od kiedy zarzuciłam refleksje na temat sensu i celu, żyję szczęśliwym życiem prostaczka.

    0

    18
    Odpowiedz
  29. No można faktycznie wielu emocji doświadczać, można kochać, nienawidzić, rozpaczac, zwiedzać, chorować, ruchać, tyrać jak wół, schlac się piwskiem za 3 złote, tylko poco to wszystko jak i tak się jebnie w piach???

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Większość to nie ma czasu nawet kosztować tego świata, bo musi tyrać od rana do wieczora co by z głodu nie umrzeć.

    9

    0
    Odpowiedz

Wyrzucenie z siebie myśli

Boli mnie, że mam problem, by cieszyć się życiem – tym, co dostaję każdego dnia. Ciągle się czymś przejmuję, szukam akceptacji innych, znaków sympatii, powstrzymuję się przed robieniem spontanicznych rzeczy. Pojawia się we mnie bunt na myśl o tym, że blokuję swój potencjał z powodu jakiegoś tam beznadziejnego lęku. Kiedy się tego nauczyłem? Kiedy nieświadome uwierzyłem komuś, że lepiej siedzieć cicho i nie ryzykować? Kto to był i jaki miał w tym cel? Pewnie w drodze do dorosłości przekręciłem znaczenie zdrowego poziomu strachu i wyhodowałem sobie pasożyta, który żeruje na mojej radości z życia.

123
6
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Wyrzucenie z siebie myśli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam dokładnie to samo. Słowo w słowo.

    13

    1
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    9
    Odpowiedz
  4. Rozumiem Cię, coś w tym jest 🙁

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Ciekawe. Chyba też tak mam. Jeśli masz jakieś pomysły by to zmienić , pisz.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Nie lekaj sie, cichodajki z Filmowki czekaja na Ciebie kazdego jasnego dnia!

    3

    2
    Odpowiedz
  7. W dzieciństwie od rodziców.

    10

    0
    Odpowiedz
  8. Witam w tej samej hujni, rodzice zawsze wpajali swoje reguły i zasady, niektóre były fajne i porządne, ale niektóre okropne, przez które odczuwam to samo co Ty mimo niby już poważnego wieku jakim jest 25 lat!

    11

    0
    Odpowiedz
  9. możesz mieć depresję

    12

    0
    Odpowiedz
    1. A ty możesz zamieszkać w Wyszogrodzie.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Mam to samo niestety. Wina rodziny, otoczenia nie twoja.

      5

      0
      Odpowiedz
    1. Przez ten komentarz zastanowiłam się przez chwilę, czy ja przeoczyłam jakiś akapit na temat trądziku?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Rocco Kutas?

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Też kiedyś byłem neurotykiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Moja rada: wyjedź do dużego miasta. Pewnie pomyślałeś, że chodzi mi o Warszawę? Nie. Powiedziałem DUŻEGO miasta. Londyn, Nowy Jork itp. Zacznij tam żyć. Kiedy zobaczysz, jakie podejście mają ludzie do życia, jak mają wyjebane po całości na innych, to przestaniesz „szukać akceptacji innych” i też będziesz miał wszystko w dupie poza sobą. Brzmi brutalnie, ale taki jest świat.

    13

    1
    Odpowiedz
  12. Polecam psychoterapie, mi pomogło. Musisz sobie pewne rzeczy w głowie poukładać ale na to potrzeba czasu. Powodzenia.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Najprawdopodobniej masz nerwicę deprywacyjną, czyli zespół niezaspokojnienia emocjonalnego. Polecam Ci książkę – Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać. W sumie polecam ją każdemu, można się sporo dowiedzieć o sobie. Można ją w całości znaleźć na chomiku. Powodzenia.

    3

    2
    Odpowiedz
  14. To normalne kobieta bez bolca dostaje pierdolca. Jakby co to pisz.

    5

    2
    Odpowiedz
  15. Dla własnego zdrowia psychicznego wolę tutaj nie zaglądać. Wam też polecam

    1

    0
    Odpowiedz
  16. I ja też mam to samo

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Spuść z krzyża to ci przejdzie, flecie.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Jestem ananasem, my też musimy być ostrożni, by nie rozplaskać się o beton, gdy skaczemy z drapaczy chmur.

    1

    0
    Odpowiedz

Wzrost

No witam, witam wszystkich. Powiem tak, wkurwia mnie mój wzrost, mam 38 lat, 203 cm wzrostu, ważę 78 kg. Upokarzające jest to, że od wielu lat nie mogę przytyć, chodź większość moich rówieśników ma już zdecydowaną nadwagę. Ja natomiast wyglądam jak jakiś zombie, haha mało tego, ostatnio szwagierce meble składałem, jak podniosłem karton z częściami, to się z nim do tyłu wywróciłem. Pomyślicie że jestem chory, może mam zanik mięśni,anoreksje, nowotwór? Nic z tych rzeczy, od zawsze taki byłem. A jeśli masz kompleksy, z powodu swojego niskiego wzrostu, to nie, nie chcesz być wysoki, nic fajnego, ubrań sobie ładnych nie kupisz, niskie ciśnienie, co za tym idzie, problemy z sercem mam, wyglądam jak 100 nieszczęść.

51
5
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Wzrost"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wpierdalaj konserwy wysoko kaloryczne z chlebem, gainery pij, 150 zeta 6kg pierwszy lepszy gainer, kup tec bcca i kreatyna w kapsulkach, wpierdalaj to miedzy posiłkami dnia, i przed snem. Pol roku 15 kg nabierzesz

    16

    2
    Odpowiedz
  3. A masz wielkiego chuja ?

    24

    0
    Odpowiedz
      1. To dobrze, musi być jakaś równowaga w przyrodzie

        5

        1
        Odpowiedz
  4. Zupełnie się tym nie przejmuj!!!! Zarówno ja, jak i wszystkie moje koleżanki, wolimy szczupłego WYSOKIEGO mężczyznę, niż kurdupla poniżej 180 cm. Nie ma nic bardziej obleśnego niż przypakowany karzeł ze wzrostem poniżej 180 cm!!!! I gwarantuje ci, że to jest zdanie wszystkich kobiet. Facet poniżej 180 cm to namiastka mężczyzny i kobiety takich „facetów” w ogóle nie postrzegają jako mężczyzn. Wzrost u mężczyzny to podstawa i karakany poniżej 180 cm są żałosne; ich miejsce jest w cyrku, tam karzełki mogą fikać koziołki. Do tego jedynie nadają się niscy „faceci”.

    13

    52
    Odpowiedz
    1. to ciekawe, bo średni wzrost u facetów to 178 cm, żyrafo.

      13

      1
      Odpowiedz
      1. Facet o wzroście 178 cm to żaden facet, tylko marniutka namiastka mężczyzny.
        Gdy idę z mężczyzną to chcę czuć, że idę z mężczyzną, a nie z młodszym bratem lub nastoletnim chłopczykiem. Sorry panowie – ma panie wolimy prawdziwych mężczyzn, a nie śmieszne namiastki. A prawdziwi mężczyźni zaczynają się od 185 cm.

        2

        21
        Odpowiedz
    2. Marna prowokacja, chuj ci w dupe.

      18

      1
      Odpowiedz
    3. nie podszywaj się pod kobietę stulejo

      13

      0
      Odpowiedz
    4. O ty szpulo wredna, umrzyj

      11

      2
      Odpowiedz
    5. Spora ilość łapek w dół świadczy o absolutnym braku poczucia humoru. Szczególnie u karakanów, kurdupli i karzełków, hahaha.

      8

      16
      Odpowiedz
    6. Chciałem napisać to samo, ale nie w stylu obleśnej, zapiździałej kurwy.

      13

      0
      Odpowiedz
    7. Ci „mężczyzni” 186cm-200 z 75-85kg to pizdusie, a wy za to jestescie male i grube, niżej niz 170cm i 68kg kto was niby chce brać? Haha.

      13

      0
      Odpowiedz
    8. Za to co powiedziałaś naplułbym ci w ryj tępa idiotko! Jeśli dla Ciebie ktoś kto ma 173 cm wzrostu jest niski to znaczy że jesteś żałosną kurwą, która patrzy tylko na wygląd i wzrost
      Kolejne tępe i powierzchowne kurwsiko, nienawidzę takich tępych szmat. Spierdalaj do Chin jak Ci nie pasuje wzrost większości Polaków głupia kurwo! Tam na pewno znajdziesz samych „wysokich”

      17

      3
      Odpowiedz
      1. Wchodzenie na portal o nazwie CHUJNIA.pl i nazywanie wszystkich ludzi poniżej 180cm karakanami – iście rynsztokowe poczucie humoru. Dno i metr mułu. Idź się zajeb czy coś.

        10

        1
        Odpowiedz
      2. 173 cm to karzeł. Rozmiarówka chłopięca kończy się na 174 centymetrach. Jak mogę poważnie brać takiego kieszonkowego facecika o wzroście 173 cm? To nie jest facet, to chłopczyk, kompletnie dla mnie – i dla wszystkich kobiet, zaręczam – nieatrakcyjny, a wręcz odpychający. 173 cm to może mieć mój nastoletni synek, a nie atrakcyjny mężczyzna.

        6

        18
        Odpowiedz
        1. To dziwne, mam ok. 170 (nawet nie mierzę bo po chuj) i na powodzenie nie narzekam i nigdy nie narzekałem. Liczy się ogólna aparycja (sylwetka, waga, twarz, zadbana skóra, fryzura etc.), umiejętność doboru ubrań do wzrostu i masy, no i przede wszystkim wygadanie, poczucie humoru, pewność siebie. Chuj Ci w dupe.

          16

          4
          Odpowiedz
          1. Chłopie wejdź do pokoju pełnego kobiet. Ty i koleś 190 cm. Nie istniejesz, po prostu przestajesz istnieć w ułamku sekundy! I żadna „ogólna aparycja”, „zadbana skóra”, umiejętność doboru ubrań tego nie zmieni!!!! Wygadanie, poczucie humoru???? Nawet nie zdążysz tego zaprezentować, bo w ułamku sekundy już płyniesz z główki kobiety, kiedy widzi obok ciebie 190 cm samca.

            2

            9
            Odpowiedz
          2. Masz kompleksy, dlatego Ty nie istniejesz, a ja tak. Kobiety widzą kompleksy, a Ty je masz skoro tak piszesz. Koleś 190 zrobi dobre wrażenie na krótką metę (o ile nie jest wychudzony albo wyliniały albo spasiony), spali się na pierwszej wymianie zdań. No chyba, że chodzi o wyrywanie lachonów, ale te są gówno warte i szkoda czasu.

            2

            0
            Odpowiedz
          3. nastepny karakan,i do tego pedzio

            0

            1
            Odpowiedz
        2. Dokładnie, co to jest 173 centymetry??? To jest śmiech na sali. Idz kolego do odzieżowego kupić spodnie i powiedz pani, że masz 173 – odeśle cię na dział dziecięcy, bo 173 cm to rozmiarówka chłopięca. Ciekawa jestem jak taki krasnal wchodzi na stołek barowy? Chyba po drabinie. Obrzydliwi są dla mnie tacy niscy „faceci”; gdy widzę te krótkie rączki i krótkie nóżki to po prostu cofa mnie. Mężczyzna musi być wysoki by być atrakcyjny, 173 cm to sorry batory – karzełek, kompletnie nieatrakcyjny i aseksualny dla mnie i dla każdej innej kobiety.

          5

          9
          Odpowiedz
      3. Niestety 173 to rozmiar dobry dla dziecka. To ma niby być wysoki? Dobry żart. Jak założę nieco wyższy obcas to będę z takim chłopaczkiem równa. Serio tak ma wyglądać mężczyzna? Jak karzełek? 173 to bardzo przeciętny wzrost, dla mnie i z tego co rozmawiałam z koleżankami – zupełnie nie do zaakceptowania. Nie potrafiłabym traktować takiego karakana poważnie, przecież tyle wzrostu to może mieć niewyrośnięty gimnazjalista. Mężczyzna powinien być wyższy i to o conajmniej 10 cm!!!!!! Nie chcę cię urazić, ale 173 cm chłopczyk jest dla mnie odrażający – to zdecydowanie nie jest atrakcyjny mężczyzna.

        2

        6
        Odpowiedz
      4. Dość długo przebywałem na różnych forach dla kobiet i powiem Ci jedno – im to wisi co „jakiś anonimek” o nich sądzi, szczególnie tym które mają mężów.
        Jak Cię rażą preferencje niektórych kobiet to nie czytaj ich, odejdź od tego, zajmij się sobą, bo co do „odpowiedniego partnera” jest u nich wiele kryteriów, dla niektórych jest
        to np poziom intelektualny.
        Jak czytasz takie odpowiedzi jak ta powyżej to nie podwyższa Ci się samoocena, a kobiety facetów z niską samooceną wyczuwają na kilometr i raczej nie mają takimi zainteresowania.
        Tak się składa że ja potrafię dyskutować z babami. Spośród dziesiątek obraźliwych wpisów na ich przykładowy troll-temat to akurat mój budzi u nich największe zainteresowanie (i staram się oczywiście nie obrażać). Widzisz jaki jestem skuteczny?
        I w ogóle, więcej szacunku w stosunku do nich to może Ci któraś udostępni swoją kuciapkę

        0

        0
        Odpowiedz
    9. niscy faceci dislajkują ale to fakt od 180 zaczyna sie chłop (oczywiście też dla długonogiej kobiety a nie kurduplowej ala nużki jak u kaczuszki 140wzrostu)

      3

      10
      Odpowiedz
    10. Jesteś żałosna. Serio.

      8

      1
      Odpowiedz
    11. Chuj ci w plecy.

      7

      1
      Odpowiedz
    12. zrób sobie minetę sama. czuwaj

      7

      1
      Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    6

    4
    Odpowiedz
  6. Zalecam testosteron

    7

    1
    Odpowiedz
  7. Ja co prawda nie mam problemów ze wzrostem ale budowa ciała to totalny koszmar. Praktycznie każdy facet w moim wieku jest silniejszy ode mnie. I każdy mi pierdoli, że to przez moje „lenistwo”, a to jest wina genów. Dowodem na to że to przez geny, jest to że 98% osób w moim wieku jest silniejsza ode mnie, choć prowadzą prawie identyczny tryb życia. Leniwy co prawda trochę jestem, ale od czasu do czasu pojeżdżę na rowerze, okazjonalnie pójdę na siłownię poćwiczyć i tak od kilku lat. Raczej nie wejdzie Twoja chujnia na główną, ale wypowiedzieć nie szkodzi. Pozdrawiam.

    1

    4
    Odpowiedz
  8. A czy chuja masz 20,3 cm czy dłuższego?

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Wypierdalaj stulejarzu jeden ruchać małe dziewczynki.

      0

      3
      Odpowiedz
  9. Bo ja np mam 175 cm i chuja 17,5

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Przecinek w złym miejscu postawiłeś kmiocie, chciałeś napisać 1,75cm

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Mój mąż ma 167 cm, a chuja 18,2…
      Także tego, nie ma reguły.

      3

      0
      Odpowiedz
  10. Niski źle, wysoki źle, gruby źle, chudy źle kurwa jak żyć. Ja za to niski jestem poniżej 175 i też jest do dupy.

    6

    4
    Odpowiedz
  11. Ruchaj cichodajki z Filmowki kazdego jasnego dnia!

    4

    1
    Odpowiedz
  12. Spierdalaj pizdo.

    3

    3
    Odpowiedz
  13. Mam niskie ciśnienie i jestem niska, więc nie pierdol.

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Co ty pierdolisz gościu, jesteś wielki i wszyscy mogą ci naskoczyć, pozazdrościć ci. Przypakuj jeszcze jak się da, a jak nie to przynajmniej jakiś sport uprawiaj, bądź aktywny a nabierzesz krzepy i zręczności – chodzenie po górach, pływanie, jazda na rowerze, bieganie, będzie po tobie widać. Mógłbyś być koszykarzem, siatkarzem (w tym drugim Polacy niejednokrotnie w przeciwieństwie do piłki nożnej odnoszą sukcesy, a nowych na pewno szukają). Jesteś chudy? Mam Talent, cyrki, kabarety, programy tv i filmy na pewno poszukują charakterystycznych osobowości pokroju Slandermana (w Lublinie np. odbywa się co roku coś takiego jak Carnaval Sztukmistrzów, wygoogluj sobie). A że jesteś chory? Nawet jeśli, to dużo ludzi choruje i jakoś sobie radzi. Nie ma sensu mantrować jak wielkim jestem zjebem, bo nawet gdyby tak było, to od tego sytuacja ci się na pewno nie poprawi.

    7

    1
    Odpowiedz
  15. Nie rozumiem problemu. Napierdalaj tony żarcia, ryżu z kurczakiem i rusz swoją chudą dupę na siłownie. Jak przykoksujesz to nie będzie się mógł odpędzić od panienek. Nie jeden tutaj karzeł chciałby mieć taki wzrost.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Chuj ci w dupę płazińcu

      0

      1
      Odpowiedz
  16. Ja mam 188 cm i ważę 120 kilo. Chciałbym mieć twoje problemy. Ni chuja schudnąć nie umiem.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Bo jesteś zwykłą łajzą.

      0

      2
      Odpowiedz
  17. Zrób z tego zagadnienie, fajfusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie wszyscy wyglądamy tak samo, i żyjemy sobie w szczęśliwości pod okiem naszego Przywódcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Przypominam wam drogie panie że u faceta liczy się siła i wzrost 180 cm a nie 2 metry i słabość

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A wy mężczyźni wolicie niskie czy mniejsze kobiety mieć pod swoimi skrzydlami, liczę na odpowiedź 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”

Na mojej twarzy wyliczyłem dzisiaj dokładnie 64 pryszczy. O plecach nawet nie wspomne, wyjebane na całe barki, na klatce – już dochodzi nawet do nóg. A najlepsze jest to, że ten wymysł diabła praktycznie nigdy nie schodzi bo gdy znika jeden pojawiają się dwa. Chcecie dowiedzieć się czego próbowałem? To zapraszam do lektury. Z trądzikiem walczę około 5 lat, mam w tej chwili 16 lat – przez 2 lata postanowiłem zastosować kurację antytrądzikową. Co mam na myśli kurację? To znaczy te czynności, które niby miałyby mi pomóc – niby. Na pierwszy ogień, mycie twarzy 2 razy dziennie mydłem od trądziku (bez zapachowe, bez koloru, naturalne), jedzenie warzyw, owoców, picie w chuj wody, nie dotykanie twarzy, zmiana pościeli co 3 dni, unikanie słodyczy (ograniczyłem do zera, tak samo slodkie napoje, chipsy, fast foody i inne złe rzeczy) oraz nie wyciskanie pryszczy chociaż z moich eksperymentów na tym wynikało, że więcej było pryszczy gdy ich nie wyciskałem. Powiem wam tak, po 3 miesiącach nic się nie zmieniło – nie no zmieniło się, bo najebało następnych pryszczy. Z tą samą techniką, poszedłem do dermatologa i zalecił mi klindacinte, i tetrarysal (antybiotyk) – kochałem ten antybiotyk do czasu kiedy przestalem go brać, bez brania antybiotyków po prostu same się pojawiały. Potem, postanowiłem, że pójdę do następnego dermatologa – przepisał mi sam jakiś kurwa smar na rano i wieczorem, nie dość, że tego gówna było mało i kończyło się w 10 dni, to jeszcze powiedział mi, że nie mogę brać antybiotyków bo mam jakąś inną budowę pryszczy, i chuj ciągle to samo.
Brałem też benzacne, pomogło po 3 miesiącach – lekko, mam na myśli, że nadal było od chuja ale się poprawiło. Wiecie co? Chciałbym sobie teraz przewiercić wiertarką całą twarz od tych pryszczy i je wyjąć własnymi rękami żeby kurwa nie wracały. Muszę to jakoś przeczekać, czy coś. Napiszę tutaj za 5 lat – zapamiętajcie mnie jako gościa od trądziku z 2018. Życzę wszystkim z trądzikiem, żeby wam znikła ta chujnia na twarzy. Pozdro.

62
13
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    7
    Odpowiedz
  3. No niestety, Twój problem to hormony. Musisz przeczekać ten wiek, znałam wieluuu takich jak Ty a dziś w wieku 20-kilku lat każdy z nich wygląda normalnie.
    Zrób badania na poziom hormonów, jezeli któreś wyjdą źle to dostaniesz leki i powinno się polepszyć. I jedz cynk w tabletkach, jest na receptę ZINCAS FORTE., działa

    4

    1
    Odpowiedz
  4. W liceum miałem kolegę, który miał nadprzeciętnie parchatą facjatę, bo, uwaga, był uczulony na własny pot. Nie wiem czy coś się z tym dało zrobić.
    Sam też miałem ryj i plecy szpetne od pryszczy, ale jakoś w wieku 19 lat po antybiotykach i rocznym smarowaniu ryja, jeśli dobrze pamiętam, żelem scironen, zniknęło 90% parchów, a z biegiem lat samoistnie 100%. Także spokojnie, raczej jeszcze będziesz świecił nieskazitelną gębą.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to samo jak koledzy w gimnazjum dojrzewali i obrastali w 'pepperoni’ to miałem z nich beke teraz mam 23 lata i od dwóch lat walcze z tym gownem. Bieganie po dermatologach w czym już twarzy nie smarowlem, niektóre środki pomagały ale chwilowo bądź też powodowały jeszcze gorszy stan jak np.wysuszony naskórek który odchodził jak szalony a twarz po tym robiła sie czerwona jak u alkoholika (pomimo że jestem abstynentem). Diet też próbowałem ograniczanie/zwiększanie wysiłku fizycznego i do tej pory nic nie przyniosło efektu
    Chujnia i śrut
    Ps. Ja za to mam ochotę pojeździć twarzą po asfalcie

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Nie czytałem całego bo nie mam czasu ,ale łączę się w bólu. Leki od dermatologa to chujnia do kwadratu ,jak przestaniesz łykać to po miesiącu problem wraca. Weź się smaruj czosnkiem i cytryną (jak wychodzisz do ludzi to daruj sobie czosnek) i łykaj dużą dawkę cynku dla lepszego efektu. Smaruj się 3 razy dziennie jak tylko czujesz że skóra twarzy jest tłusta, no i często myj twarz mydłem. Działa to zajebiście i mi pomoga. Tylko trzeba to robić systematycznie do końca naszych pryszczatych dni, ale lepsze to niż antybiotyki i isotrypina czy jak to się tam piszę. Pozdro.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Polecam izotretynoina,poczytaj sobie.Sam brałem i mam spokój,tylko nie wiem czy nie jesteś na to za młody.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Też polecam, miałem katastrofę na twarzy. Co prawda z początku jest ciężko i walka może być długa (ja miałem poprawę dopiero po 4-6 miesiącach), ale od końca kuracji minęło z 6 lat, a na twarzy zostały tylko drobne ślady, pryszczy zero. Jak masz kiepską sytuację, to pewnie Ci to przepiszą, mi dali jak miałem 13-14 lat, tylko musisz koniecznie powiedzieć, że nic innego nie działało.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Izotetrynoina to największy shit jaki brałam, włosy mi po niej wypadały garściami, nie polecam.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Izotetrynoina ma za dużo skutków ubocznych, nie bierz jej. Z resztą i tak gdy tylko ją odstawisz problem nawróci.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. mi Izotec wszystko wyniszczył i na razie się trzyma czysta skora po 2tg odstawieniu zobaczymy ile… Duac żel też był zarąbisty do 0 zmiótł to dziadostwo ale obydwa na recepte

    6

    0
    Odpowiedz
  9. tylko izotretynoina

    2

    0
    Odpowiedz
  10. niech ci doktor przepisze takie tabletki na lirere 'a’ niepamietam nazwy bedziesz je brac chyba orawie przez caly rok rfekty uboczne to krawienie z nosa sucha skora wypadanie albo porost wlosuw

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Axotret.
      Jednak żaden generyk nie działa tak dobrze, jak oryginał- Roaccutane firmy Roche.
      Dawno już wycofany z rynku. Jednak ja, stara dziadòwa, miałam jeszcze tę łaskę doświadczyć jego działania na własnej mordzie.
      Na czas brania (8 lat) morda i wogòle skóra całego ciała, była jak pergamin i alabaster. Nie mogłam się opędzić od natrętnych adoratorów.
      Jednak po odstawieniu problem ( przetluszczajacy się ryj i rozszerzone pory) wrócił. Choć już nie w takim nasileniu, jak to było wcześniej. Nie pocieszę Cię, koleś.
      Ja z tym dziadostwem walczę w ogólnym rozrachunku od 11, do 34 r.ż…. 23 lata. I końca nie widać. Choć ja to pizzy na ryju nigdy nie miałam, tylko, jak już wspomniałam, inne dolegliwosci. Cera problematyczna ma ta tendencję, żeby się utrzymywać całe życie.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Te tabletki to antybus.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Jak byłem w twoim wieku, też tak miałem, cały ryj wyjebany w tych pryszczach. Ale moja matka mi te pryszcze wyciskała, co z tego że bolało, na siłę mnie łapała, i wyciskała. Teraz mam twarz gładką jak jedwab, ani jednej blizny. Dlatego wyciskaj, zobaczysz będzie lepiej.

    5

    5
    Odpowiedz
  12. Głowa do góry. Ja zacząłem mieć trądzik kiedy miałem 13 lat i ciągnął się tak aż do 16-17 lat. Twarz miałem jak planetę z tysiącami wulkanów. Nie mogłem dotknąć twarzy gdziekolwiek, bo bolało. Na szczęście po paru latach samo przeszło.

    1

    3
    Odpowiedz
  13. Idz na kurwy. Po prostu na kurwy. Im bez roznicy z kim sec uprawiaja. Wazna jest kasa. Normalna laska raczej sie nie zgodzi na sex jesli az taki masz problem.

    8

    1
    Odpowiedz
  14. Myj ryj soda oczyszczoną, wyciskaj syfy i woda utleniona je napierdalaj i uwazaj na oczy, zacznij od ryja a potem z ta reszta podobnie jak na ryju zadziała.

    3

    4
    Odpowiedz
  15. Uderzaj chłopie do dobrego dermatologa i zacznij kurację izotretynoiną. Poczytaj o tym w necie, nie przejmuj się skutkami ubocznymi, które na pierwszy rzut oka wydają się straszne – u mnie praktycznie żadne nie wystąpiły, u wielu innych osób, które znam i stosują/stosowały – też nic. A nawet jeśli, dla takiego efektu, jaki można osiągnąć po kuracji tym czymś – warto się przemęczyć. Działaj! Trzymam kciuki.

    2

    3
    Odpowiedz
  16. Cholera, mam to samo i za chuja nie da sie tego pozbyć, w moim przypadku nie jest aż tak źle ale codziennie kilka nowych mam na mordzie, samoocena leci na łeb na szyję. Wszyscy wokół mnie żrą kebsy popijając coca colą, jarają szlugi i mają mordy jak z reklamy. Ja z tym walcze także 5 lat(20) i z doświadczenia ci powiem ze pomaga picie soków, ale świeżych, z sokowirówki. Najlepiej sok z buraków, oczyszcza wątrobę. No i wpierdalaj warzywa, te mrożone też, daktyle, orzechy ziemne, ryby, rodzynki, żadnego pieczywa i ostrych rzeczy. I nie ma, że boli bo w 3 miesiące nie wyleczysz.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Nie żryj tyle chipsów, pizzy i hamburgerów to ci pryszcze znikną.

    2

    6
    Odpowiedz
  18. Może spróbuj naturalnych olejów, które nie działają zapychająco, a wyrównują poziom sebum? Wbrew pozorom skóra trądzikowa potrzebuje nawilżenia, a niektóre oleje działają antybakteryjnie i dobrze oczyszczają skórę, do tego nie są drogie i nie zawierają żadnego chemicznego syfu. Polecam olej jojoba, z czarnuszki, olej tamanu. Nakładaj na umytą skórę na noc i nie bój się, nie zaczniesz od tego świecić 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  19. I pamiętaj byś nie zamykał się na świat tylko dlatego, że masz problematyczną skórę. Uwierz mi, to przejdzie, a czasu nie cofniesz i szkoda by było, gdybyś na starość żałował, że się ograniczałeś przez jakieś wypryski na ciele. Mój facet miał spory trądzik, ale jego jego osobowość przyćmiewała problemy skórne i nikt nawet nie zwracał na nie uwagi. Bądź silny!

    5

    2
    Odpowiedz
  20. Ja byłam u świetnego dermatologa. Dał na początek leki, a potem taki roztwór do zrobienia w aptece. Mi jak i wielu ludziom ten dermatolog pomógł i polecam to każdemu. Jeśli jesteś zainteresowany, to mogę dać namiar na niego – uprzedzam, lekarz jest w zachodniopomorskim.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Beałem kiedyś silny antybiotyk – Roaccutane. „Pomagał”, ale niszczył wątrobę i ostro wysuszał mordę. Przestałem, bo skończyłbym bez wątroby, a pić też trzeba było…
    Sluchaj, w wieku 34 lat z ryja już dawno poschodziło, ale czasem są problemy na plecach, barkach, ramionach.
    NAJLEPSZE, co natura ci dała, to SŁOŃCE. Opalaj się latem, a zimą kilka razy zastąp je sztucznymi lampami na solarce. Wiem, co mówię. Pzdr.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. To ja. Dziadowa 34 l. od wyższego komentarza o Roaccutane. Zabawny zbieg okoliczności. Haha. Tylko my, stare dziady pamiętamy ten prawilny chemioterapeutyk.

      3

      0
      Odpowiedz
  22. Rozumiem, że „Dzień Kojota” oglądałeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Polewaj twarz kwasem siarkowym. Pryszcze zejdą i wszystko inne też. Polecam.

    7

    2
    Odpowiedz
  24. Polecam izotek. Uratował mi zycie. Biore go od pol roku i moje wysyfione plecy w koncu sa normalne i sie nie wstydzę! Podobno jak skoncze kuracje to juz nigdy nie bede miec syfow chyba ze przed okresem wyskoczy mi 1 gora 2. Nie uzalaj sie nad sobą tylko lec po izotek. Dziwie sie ze do tej pory zaden dermatolog ci go nie przepisal

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ciesz się przedwcześnie. Mnie po każdej z 8 kuracji wracało.

      0

      0
      Odpowiedz
  25. Żadne maści nie pomogą. Musisz zrezygnować z glutenu, nabiału i słodyczy. Aż tyle i tylko tyle. A twarz możesz myć nawet samą wodą, to bez znaczenia.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Broda! Zapuść wielką, czarną brodę! Problem zniknie w brodzie. Brodacze są w modzie. Nie opędzisz się od lasek..

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Przyjmuj spust na twarz i wcieraj go sobie oraz połykaj.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Sluchaj koleżko. Jestem co prawda kobietą i nie miałam aż tak dużego problemu z trądzikiem, no ale średnio raz na tydzień wyskakiwały mi podskórne, bolące gule które uprzykrzały mi życie. Mój problem rozwiązał się, bo znalazłam faceta i zaczęłam stosować antykoncepcję. Spytaj swojego lekarza o skierowanie na poziomy androgenów, preparaty hormonalne to jest to, co może ci pomóc!

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Jakbym czytała swoją trądzikową historię… Generalnie, to olej dermatologa i wybierz się do endokrynologa, bo pewnie masz problemy hormonalne. Mi wyszło, że mam PCOS, co powoduje m.in. syfy na ryju (z Twojej wypowiedzi wychodzi na to, że jesteś mężczyzną, więc PCOS Ci nie grozi) i dopiero po 2 latach brania odpowiednich tabletek trądzik mi zniknął. Oczywiście nie zniknął na dobre, bo gdy tylko mam tygodniową przerwę od tabletek to parę syfów mi wyskakuje, ale to i tak NIC w porównaniu do katastrofy sprzed kilku lat. W każdym razie życzę Ci powodzenia i wytrwałości w walce z tym gównem

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie wszyscy mają piękną, twardą, ananasową skórę.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Jedyne co mogę Ci polecić – dr Ambroziak z Warszawy. Program „Życie bez wstydu” widziałam jak chłopak w wieku 25 lat miał takie pryszcze,że szok!! Lekarz pomógł mu,aż go nie poznałam! Może drogo,cennik jest do wglądu…ale na pewno warto!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Dermatolog nie pomoze i inni cośtamlodzy tez bo maja leczyc a nie wyleczyć. dam ci rade, ktoranwszyscy tu wysmieja. zacznij prawdziwe zdrowe odżywianie ale nie takie co kazdy powtarza, ze jest jest zdrowe. Nie jedz weglowodanow, w tym cukrow. Na początku będzie bardzo ciężko bo one bardzo uzależniaja ale dasz rade. Wiec nie jesz chleba, makaronu, kasz, ryzu i slodkich owocow. jesz tylko warzywa gotowane bez kukurydzy, groszku, gotowanych burakow i marchwi. Mieso tylko gotowane, zadnych smazonych schabowych czy mielonych. bedzie trudno ale jak wytrwasz to bedziesz szczesliwy a reszta bydla niech zre te trucizne;)

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Stosuj Aknenormin przez pół roku i zobaczysz, że to gówno zniknie, tylko wcześniej zbadaj nerki, czy są ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Miałem podobnie, pomogły dopiero retinoidy (izotretynoina). Lek to Aknenormin i jeszcze jakiś drugi, tańszy. 2 miesiące brania i 80% syfow zniknęła, a reszta była ładnie przyschnieta. No i to chyba jedyny skutek uboczny, strasznie wysusza skórę na twarzy i usta, koniecznie pomadkę trzeba kupic. Życzę powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Polecam zel DIFFERIN. Jest na recepte. Dziala zluszczajaco i przeciwzapalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Jak tam ziomek? W 2020 bez zmian?

    0

    0
    Odpowiedz