Szczyt euro

Przyjechali czarnymi furami jak na pogrzeb. Ratować euro. Najpierw napaśli banki, a teraz stypa. Nie stypa tylko chujnia. W ogóle nazwa szczyt to eufemizm jakiś. Szczyt to jest, ale bezczelności. Teraz koleś z TV mi wali, że krem z langusty jedzą na diner. Za moje. Jest i polski kulinarny akcent – gulasz kurwa z dzika. Z dzika! To oni tam żreć na stypę przyjechali? A ja tu się wkurwiam, że euro zdrożało, że śniegu nie ma i na narty nie jadę. Chujnia!

36
46

Komentarze do "Szczyt euro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wkurwia mnie,że Polska jest w Europie,wkurzam mnie ,,polski” rząd,euroentuzajści,którzy własna matke by sprzedali, by móc dalej siedzieć na swych stołkach,ogólnie bezsilność

    0

    0
    Odpowiedz