„Trzeba się było uczyć”

Do wszystkich zjebow, które piszą tym co chcą wyjeżdżać z kraju, że trzeba się było uczyć i można wtedy żyć w Polsce. Sprzątaczka zarabia więcej w Europie niż w Polsce 3/4 inżynierów i ludzi wykształconych. Pewnie zajebiscie się uczyła i sprzątaczka zachodnia jest lepiej wykształcona od polskiego inżyniera. U nas przez „uczyć się” rozumie się tylko „zostań programistą” otóż nie każdego inteligentnego i wykształconego człowieka interesuje programowanie zjeby. Jakby wszyscy byli programistami w tym kraju to płaciliby programistom minimalną krajową. Ja zajmuję wygodne stanowisko przy biureczku i komputerku w korporacji, gdzis się nie napracuje,mam wyższe wykształcenie, znam języki i już niedługo i tak ewakuuje się za granice do pracy na taśmie, bo wolę konkretne pieniądze od bezproduktywnego napawania się, że nie pracuje na kasie w spozywczaku. I nawet gdyby mi dali w pracy awans na stanowisko kierownicze to i tak wolałbym pojechać na tasme na zachód, bo mam marzenia takie jak np. dom, camper, drogi sprzęt do mojego hobby i pracujac w Polsce za polskie pieniadze spełniłbym moze te marzenia w wieku podeszłym. Dlatego pamiętajcie zjeby od tekstu „trzeba się było uczyc”. Ci co się uczyli są jeszcze bardziej dymani w dupę w tym kraju od tych, którzy się nie uczyli, bo robią za gówniane jak na ich kwalifikacje pieniądze a stanowisko ich przełożonego i tak zajmuje koleś po zawodówce, który ma znajomości w firmie i doświadczenie przy sadzeniu tulipanów.

120
11

Komentarze do "„Trzeba się było uczyć”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pograj w grę pt. Spore i powiedz o czym ona jest. A co do chujni to jest OK. Dałem Ci łapkę w górę.

    1

    4
    Odpowiedz
  3. Dokładnie a najgorsze jest to wmawianie że bez studiów to juz w ogole jestes nikim. Po studiach to tylko jakiś lekarz albo prawnik będzie pracował w zawodzie i za normalną pensję a reszta to tylko strata czasu

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Najlepsze są matołki co tylko pierdzielą o IT, że tam jest praca, że trzeba było skończyć studia informatyczne, że ajti ajti ajti jak dzieci w piaskownicy naparzające po łbie inne dzieci łopatką. Nie masz pracy? Pewnie jesteś po socjologii, marketingu czy politologii nieudaczniku! Przeciętny matoł nie wie nawet czym te dziedziny są i czym sie zajmują ale z tępym uśmiechem na ryju każdemu potrafi dokopać. Marketingowiec to po prostu handlowiec, spec od reklam, promocji w Biedronce, itp.ale Sebuś z żelem na łbie i sianem we łbie skąd ma to wiedzieć? Czy po informatyce jest praca? G…o tam. Trzeba mieć tzw. „doświadczenie” znać 20 programów, być od wszystkiego i mieć nie więcej niż 30 lat bo jak masz więcej to już ciebie nie przyjmą do „młodego dynamicznego zespołu”.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. 20 „programów” i mniej niż 30 lat? Widać, że nie masz pojęcia o czym gadasz. Szkoda mi jednak Cię uświadamiać, zgadnij dlaczego? Powiem Ci: w branży, jak Ty to piszesz, „ajti” najlepiej się właśnie zarabia na takich jak Ty – nieuświadomionych technicznie ćwokach z „potrzebami biznesowymi”. Nie zmieniaj się, proszę!

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Gówno wiesz, gościu wyżej ma rację. Hajsu nie ma bo prac też już nie ma bo przesyt w chuj i najwyżej do comachu cie wezmą jako wiecznego praktykanta

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Nie zawsze. Dostałem się na prawo w latach 90, jeszcze przed umasowieniem wyższego wykształcenia. O jedno miejsce rywalizowało kilkunastu kandydatów. Później kontynuowałem naukę na aplikacji radcowskiej, ale musiałem z niej zrezygnować ze względu na trudności finansowe. Przez jakiś czas pracowałem w zawodzie, ale nigdy nie udało mi się nawet zbliżyć do średniej krajowej, podobnie zresztą jak przeważającej większości ludzi wykonujących tę profesję. Bajońskie zarobki prawników to mit, no chyba, że ktoś jest sędzią, prokuratorem, albo specjalistą w wielkiej i uznanej kancelarii. Jednak to szczęście mają nieliczni. Jeśli chodzi o zarobki lekarzy to pełna zgoda. W tym zawodzie rzeczywiście większość może sobie pieniędzmi tyłki wycierać.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. W dupie pracujesz a nie korpo

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Robota na taśmie w rajchu>stanowisko menedżerskie w korporacji? Pojebało Cię do reszty.
    Co z tego że masz 100-200€ więcej po opłatach ,jak będąc niskowykwalifikowanym gdziekolwiek byś nie był nie masz perspektyw. W chuj wielka różnica czy 2000pln czy 2000€.
    Jak nie masz umiejętności za które ludzie będą Ci płacić to jaką różnicę daje Ci te 200 eurasków więcej na życie?

    A sam tekst „trzeba było się uczyć” jest przereklamowany ,bo podnieść sobie kwalifikacje można zawsze, nie jest to takie super proste ,ale da się.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Bo miś kolorowy nie wie, że jak się ten szczur w korpo przyłoży to co 5 lat podwoi albo potroi zarobki a będzie zasuwał przez pół co do tej pory bo od murzynskiej roboty będzie miał ludzi.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. uhm… albo go wyjebią w ramach redukcji etatów albo bo tak…

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Zapewne minusy dają Ci którzy mają fuksem ciepłe posadki i są po zawodówce…

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Robisz błąd… Ale o tym przekonasz się za jakiś czas. Powodzenia ci i tak życzę

    1

    1
    Odpowiedz
  8. To i tak nie wejdzie na główną, ale gratuluję Ci wpisu i życiowego myślenia. W tym kraju czy to rządy PZPR-u były czy innych późniejszych tworów zawsze równi i równiejsi byli. Tutaj nie zmieni się nic i nigdy. Kto do władzy nie przyjdzie to ciągle ta sama retoryka „nasi poprzednicy……, za to my jesteśmy prawdziwymi patriotami itd” zero konkretów nie tworzą miejsc pracy, nie robią czegokolwiek żeby zatrzymać tutaj ludzi . Cóż ty Polsko dajesz prócz nędzy? A chuj z tym ja nie zatrzymam samolotów, autobusów, pociągów. Przeciwnie powiem uciekajcie jak najdalej znad Wisły też niedługo stąd wyjeżdżam i na pożegnanie mogę najwyżej splunąć na ten kraj który potrafi tylko odbierać (choć tak naprawdę on nawet tego nie jest wart)

    18

    4
    Odpowiedz
    1. Zmieniło by się, ale ciągle popieracie bandę czworga więc mi tu nie pierdol że nigdy nie będzie dobrze. Zamiast dać szansę nowej partii politycznej to w kółko wybieracie te same, a potem jęki stęki, że nigdy nie będzie dobrze.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nie wyjeżdżajmy za granicę i nie narzekajmy, tylko wyjdźmy na ulicę, wywołajmy ogromny bunt przeciw politykom i obalmy ich. A przede wszystkim nie popierajmy partii które rządziły i nas okradały czyli np. PiS, PO. Wtedy się coś na lepsze zmieni. Pierdoleni hipokryci, popieracie partie które wam szkodzą, a potem jęczycie, że nigdy nie będzie dobrze. Niedawno przeglądałem sondaże i doszedłem do wniosku, że w tym kraju 80% ludzi to idioci. Ogarnijcie się wreszcie i zrozumcie, że partii w Polsce jest o wiele więcej niż tylko te które rządziły.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Absolutnie !!!
        Będzie jeszcze Gorzej.

        1

        0
        Odpowiedz
    3. Bolanda to typowy wschodni kurwidół z burakami z mentalnością typowego azjatyckiego tyrana i niewolnika po przeciwnej stronie. Szlachta i plebs zapierdalający na nią jak niewolnicy godzący sie na wszystko. Do rad miejskich kandydują już całe rodziny, rody, familie bo……im sie należy, bo są stworzeni do rządzenia, posiadania, itp.

      9

      0
      Odpowiedz
    4. Szanowny Komentatorze. Oczywiście możesz uciekać jak najdalej znad Wisły, ale powiem ci, bo mam odnośne doświadczenia w tym względzie, że poza Polską, jeżeli nie będziesz miał odrobiny szczęścia, może na Ciebie czekać tzw. „wielki chuj”. A więc porażka, problemy większe od tych, które miałeś w kraju nad Wisłą, a także, szczególnie po dłuższym pobycie na emigracji, nagłe odczucie, że tam jednak nie jest tak byczo, jak tego
      oczekiwałeś, a raczej dosyć chujowo. Może też wkurwiać Ciebie już po względnie krótkim czasie mnóstwo rzeczy, których istnienia się nie nawet nie domyślałeś, a o czym nikt tak naprawdę Ciebie nie uprzedził. Ogolnie mowiąc to wielki temat. A nie zapominaj szanowny Komentatorze, że żyjemy w trudnych czasach. Czytasz zapewne od czasu do czasu w miarę poważne gazety i wiesz zapewne, co się dzieje w Europie i poza nią. Spędziłem 10 lat w UK i 15 lat w Norymberdze i Monachium. Przed wyjazdem z Polski mialem za sobą 10 lat pracy w dużym handlowym przedsiębiorstwie we Wroclawiu. Pewnego dnia obudziłem się w moim monachijskim mieszkaniu i stwierdzilem, że przestalo mnie to wszystko tak naprawdę bawić i mam to po prostu w dupie. Bylem 25 lat na Zachodzie, mogę te dalsze 25 lat, jeżeli bóg pozwoli, spędzić w Polsce, w której prawdę mówiąc aż tak źle nigdy mi nie było. Nigdy kontaktow z Polską nie zrywałem, z kilkoma dla mnie ważnymi osobami byłem w częstych kontaktach. Po powrocie do Polski już na dobre w grudniu ubieglego roku zamieszkalem w miałej miejscowości pod Krakowem (w którym kiedyś przed laty studiowalem), gdzie mam spokój, którego wiele lat nie miałem. Ale do Krakowa samochodem to tylko 30 minut jazdy. Mam trochę grosza, żyję dość skromnie, pomimo to pracuję ok. 15 godzin tygodniowo w dużym biurze maklerskim (handel nieruchomościami), bo coś robić trzeba, a robię rzeczy, na których się znam. W Krakowie poznałem kilka osób o przeszłości podobnej do mojej (w tej małej grupie są m. in. 3 osoby, które spędziły w USA 20, 25 i 30 lat). Może miałem trochę szczęścia w tym życiu. Nie zawsze byla to moja zasługa. Nieraz zadecydował szczęśliwy przypadek.

      5

      4
      Odpowiedz
      1. Bo na tym życie polega, czasem o wszystkim decyduje którą alejka w parku się pójdzie. Wszędzie trzeba trochę szczęścia

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Tępy biedaku. Programistom płace po 17tyś. Sprzątaczka w UK to ok. 1100 funtów. Dom w UK ok 900 funtów, council tax 220, jak więc żyją niedouczone sprzątaczki w UK a jak moim programiści ???

    Dzięki studiowaniu biznesu i programowania na prestiżowej Brytyjskiej uczelnii mam propozycje po 400tyś – 500tyś funtów jako dyrektor (mędy zbierają dane i czasami uderzają mimo że widzą że mam własny biznes, ale ok liczą na 25% kwoty dla head huntera).

    Widzisz ? Uczyć się trzeba biedaku bo biedak bez dobrego zawodu jest nikim. W Polsce, US, czy Niemczech.

    Nie ma dla Was lepszego życia.

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Potem się obudziłeś

      1

      0
      Odpowiedz
  10. No to ja będę takim „zjebem” i powiem, że nie masz za grosz racji. Trzeba wiedzieć czego się chce i na to pracować, może to nie jest oryginalny wniosek, ale to jest jednak prawda. Niestety, wiele osób tego nie rozumie i ty też tego nie rozumiesz.
    Poza tym, musisz mieć na uwadze, że te wszystkie rzekomo dobrze zarabiające sprzątaczki, zbieracze tulipanów tudzież inni robole z taśmy po jakimś czasie i tak wracają do kraju i potem już jest koniec dobrych zarobków i ogólnie jest ciągły płacz, żal i narzekanie na swój los. Marzenia i tak pozostają niespełnione, tak jak chociażby marzenie o sedesie do łazienki. Przyjeżdża toto z zagranicy i od początku wyjeżdża z wiecznymi pretensjami, roszczeniami, wykazuje tendencje do bezpodstawnego oceniania, a jednocześnie kreuje się (nieudolnie) na wielkiego światowca, wielką damę z wymaganiami z kosmosu, co to zbiera na sedes do łazienki (której w końcu nie zrobi, bo nie ma jak). A ja mu/jej powiem, że g***%o z niego/niej. Więc proszę skończyć z tym swoim roszczeniowym teatrzykiem w stylu Januszy Nosaczy Kruluf Cebuli. Ja mam tego magistra, pracuję w Polsce i jakoś średnio co tydzień spełniam swoje marzenia. Bo trzeba było się uczyć, a nie wyjeżdżać!

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. nie pierdol. mozna zaczac od stanosiwka asystenta/stazysty, przyuczyc sie w pare tygodni i potem zaczac normalna prace. troche pokory kurwa, od razu bys chcial specjalista zosta bez doswiadczenia. wkurwia taka postawa. zamknij jape i sie ucz.

    0

    2
    Odpowiedz