Twarzowiec ;(

Mam 24 lata i problemy z wyglądem od dzieciństwa. Mam b. krzywy zgryz, i źle układające się wargi przez co gdy coś mówię odrażająco to wygląda. Do tego wory pod oczami (pozostałość po alergii). Niestety, ale gdy byłem młodszy rodziców to nie obchodziło, a w szkole przeżywałem gehennę. W podstawówce, w gimnazjum totalne piekło, w średniej trochę mniej, ale nadal odczuwalnie. Gdy kiedyś wysłali z zawodówki mnie na takie kursy zawodowe do innego miasta to ze strony tamtejszego otoczenia spotkało mnie coś takiego, że zemdlałem z nerwów i odwieziono mnie do szpitala, potem do domu. Później w pracy – to samo, ponieważ moje przeklęte miasto jest małe i wszyscy się znają. Spotykałem tam idiotów z dawnych szkół i byłem już spalony. Pracę zmieniałem kilka razy, kilka razy też niesprawiedliwie mnie zwalniano. Nie mam dziewczyny no bo gdzie z takim ryjem zjebanym (takie m.in. określenia o mnie słyszałem) ani znajomych, ani też pracy. Moim marzeniem jest dużo kasy za co stać by mnie było na operację plastyczną i aparat na zęby. I kto tu powiedział, że pieniądze szczęścia nie dają? Poza tym jakoś ciężko dobrych znajomych znaleźć (na niejednych się przejechałem). Mam różne zainteresowania: jestem pasjonatem kolejnictwa, bardzo lubię muzykę (grać i śpiewać) i motoryzację. Niestety kiedy nawiązywałem kontakty z utalentowanymi osobami z innych miast (bo u siebie jestem spalony) i próbowałem z nimi coś założyć w którymś z zainteresowań zakańczało się wszystko fiaskiem. Jakże ten wygląd jest niesamowicie ważny! Ludzie mówią, że wygląd nie jest najważniejszy… jakoś nie zauważyłem żeby tak było. Wszyscy dookoła są szczęśliwi, a ja wegetuję patrzę na szczęście innych i im zazdroszczę. Teraz kiedy uda mi się poznać kogoś to już nie wiem co robić, stawiam piwo, wożę samochodem lub motorem, płacę za wszystko, pomagam w różnych rzeczach, staram się być jak najmilszy itd, a tu i tak za każdym razem spotyka mnie to samo: ktoś sobie po korzysta a potem „kopnie w dupę”. Teraz mój braciak się żeni (wcześniej wybalował się szczęśliwie), a ja nie mam z kim iść na wesele. Może dam ogłoszenie i zapłacę za „pójście ze mną”… Co za życie wegetacja, jestem tym zmęczony. Jeśli nie wyjdzie już z żadną pracą to może sprzedam nerkę… Co tu do holery zrobić… To jest CHUJNIA

65
78

Komentarze do "Twarzowiec ;("

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie pierdol. każdy, dosłownie każdy w sobie nie lubi paru rzeczy i chciałby je zmienić, nie ma takiej osoby (normalnej) która jest zadowolona ze swojego wyglądu, nawet ci którzy się do tego nie przyznają. każdy ma wady a ty masz jeden problem – nie jesteś pewny siebie. znam kolesi niezbyt przystojnych a wręcz niekiedy i brzydkich którzy chodzą z takimi pannami że inni, fajni ładni i wylansowani mogli by tylko pomarzyć. Nie przejmuj się tak tym wyglądem bo zwariujesz, olej to a na kobietę czas sam przyjdzie i nie zważaj na to czy ten czy inny się już żeni a ty nie, olej to ciepłym moczem, staraj się cieszyć życiem a nie narzekasz. Są ludzie bez rąk i nóg, co oni mają powiedzieć?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wygląd jest ważny, mówię ci to ja kobieta. Sama miałam (a właściwie nadal mam) w życiu przesrane, choruje na łuszczyce (genetycznie), teraz tego nie widać, moja skóra w okresie letnio – wiosennym jest piękna, gładka, ale w zimie to mam straszny wysyp. Kto nie wie jak to wygląda niech zobaczy na zdjęcia na necie. Skutecznego leku na łuszczyce nie ma. Powiem ci tak, w swoim życiu nie zaznałam szczęścia, co każdy facet chciał się ze mną umówić na randkę a ja mu mówiłam o swojej chorobie to od razu uciekał jak pieprz rośnie. Chuj z tego, że jestem miła, uczynna, nie interesują mnie pieniądze, mam plany, pasję i pragnienia, jak mam łuszczyce! I też często słyszałam wszędzie, że wygląd nie jest ważny. Gówno prawda! tak tylko pierdolą te osoby którym matka natura nie poskąpiła urody ani zdrowia, którzy nie zostali odtrąceni, wyśmiani ze względu na swój wygląd. Drogi autorze jestem z tobą, dobrze cie rozumiem i pozdrawiam, trzymaj się i nie rezygnuj ze swoich marzeń 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Twoja chujnia bierze się nie tylko z tego, że jesteś brzydki, ale też z tego, że się tym przejmujesz. Zacznij pierdolić to wszystko, przestań się starać, bądź zimnym chamem, a zobaczysz jak ludzie zmienią swoje nastawienie do Ciebie. Nie będziesz już tym brzydkim, miłym nieudacznikiem, tylko męskim, doświadczonym życiowo, twardym skur.. Wiem, że nie jest łatwo się zmienić z dnia na dzień, ale rób to małymi kroczkami, wyobraź sobie, że jesteś nową osobą i postępuj zawsze odwrotnie do tego co zrobiłby „stary” Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. łatwo mówić komuś ” nie przejmuj się” jeśli sam nie zaznał takiego czegoś. Autorka komentarza numer 2 ma ogromną rację, jeśli ktoś nie jest ładny, lub męczy się z jakąś nieuleczalną chorobą jest przegrany. wszędzie, ale to WSZĘDZIE wygląd stawiany jest jako najważniejsza wartość w człowieku. i na nic zda sie pewność siebie, zresztą jak można być pewnym siebie jeśli jest się świadomym swego wyglądu, tego nie da się zmienić z dnia na dzień.. ŁADNI MAJĄ W ŻYCIU ŁATWIEJ i tyle. Myślę, że w Twoim wypadku ( wnioskuje to z opisu ) słuszna jest decyzja o operacji plastycznej.. jeśli miało by Ci to pomóc ” żyć normalnie ” to chyba jedyne rozwiązanie.. Pozdrawiam Cie serdecznie !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Po prostu się pierdolisz ze sobą i tyle,i chyba raczej to ludzi wkurwia.No i ta naiwność.
    Stary,interesujesz się koleją,to pojedź na jakąś imprezę w tym klimacie.Ostatni był blues express,zbliża się flota wielkopolski,i ogólnie teraz jak jest sezon to się będzie coś do września czy października działo.Wejdź np na erę parowozów i poczytaj.Tam są ludzie otwarci,pogadasz,popijesz,pocykasz fotki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To co ładne zależy od punktu widzenia. Dla jednych kobiet wysoki facet może być mega atrakcyjny, a dla drugich już nie bardzo. To, że większość osób ( w tym Ty sam) uważa Cię za „brzydką” osobę to nie znaczy, że wszyscy.
    Ja tam lubię „brzydszych” facetów, bo:
    -mają najczęściej wiele zainteresowań, którymi chcą się podzielić,
    -taki facet, który długo był samotny nie wystawi cię i nie zniknie bez słowa,
    -stara się by każde spędzona z nim chwila była wyjątkowa,
    -docenia drobne gesty,
    -potrafi być prawdziwym przyjacielem.
    Jeśli chodzi o minusy:
    -skrzywienie psychiczne związane z długą samotnością,
    -czasem podczas przebywania z taką osobą ma się wrażenie, że obojętnie czego by się nie zrobiło to ta osoba by z Tobą była.
    Sama jestem z tzn. nerdem i zainwestowałam mnóstwo sił i czasu by zwiększyć jego pewność siebie, ale opłacało się. Mam wspaniałego faceta, który docenia mnie każdego dnia, a to co mówiły mi koleżanki (już byłe) niewiele mnie obchodzi, bo to one są porzucane przez kolejnych kolesi, a ja już znalazłam tego jedynego.
    Podsumowując: napewno spotkasz kogoś kto doceni to co masz w środku i pomoże pokochać samego siebie, musisz tylko przestać się przejmować opiniami innych. Poza tym, czy serio chcesz zadawać się z kimś kto lubi Cię dlatego, że wyglądasz tak, a nie inaczej?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem autorem postu. @2 widzę że się jakoś rozumiemy, pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wybawienia. @3 Myślałem o tym, to nie takie proste. @4 Dzięki również pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. cholera pisze się przez CH, a nie przez samo H. ile kosztuje twoja operacja? orientowałeś się?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Autorze mam odpowiedź na Twoje bolączki. Czy próbowałeś ZWIĘKSZYĆ MASĘ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pisałem wykład na pół godziny, ale mi się skasował, więc napiszę w skrócie:
    Przyjacielu, nie stawaj się zimnym draniem, jak ktoś Ci radził! Wygląd naprawdę nie jest najważniejszy. Ważniejsze (u faceta) jest to czy masz jaja! Jeśli nie pokochasz siebie, to choćbyś był najprzystojniejszy, nie odniesiesz sukcesu. Bądź silny i pewny siebie. Startując z poziomu cipki, to kawał roboty do odwalenia, ale wszystko można zrobić. Wiem co mówię, uwierz. Pozostań dobrym, uczciwym człowiekiem, ale bądź silny, nie dawaj się wykorzystywać, pokochaj siebie! I niech Ci ktoś wtedy powie, że jesteś brzydki, a rozniesiesz go śmiechem. Zwróć się do Boga o pomoc. On prawdopodobnie nie zrobi nic za Ciebie, bo to Ty masz walczyć o swoje szczęście, ale na pewno powoli będzie Ci dawał wszystko, co w tej walce jest potrzebne.
    Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @6 koleś ma niesamowite szczęście że Ciebie spotkał.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. niestety WSZYSCY którzy piszą że wygląd się nie liczy, mylą się i to fundamentalnie. cały biomechanizm opiera się na wyglądzie zewnętrznym, samice dobierają samców wg ich wyglądu, i ewentualnie stanu konta. widzieliście kiedyś najlepszą laskę w szkole/pracy która chodzi z zezowatym gościem? ano nie. widoczne wady rozwojowe BARDZO MOCNO wykluczają samców z rywalizacji o samice, i w efekcie dostają te samice które mają mniejsze wymagania. ofkost, istnieje coś takiego jak alkohol, dragi, kasa, wystarczy pogłówkować, spić dziewczynę czy po prostu zapłacić i można wziąć laskę jak marzenie. ale mówię, natura wyklucza wady. co oczywiście ie oznacza że czlowiek jest stracony, gorsze pole do popisu ma w relacjach damsko męskich i społecznych to fakt. ale w innych dziedzinach już wszystko będzie zależało od predyspozycji, jeśli ktoś będzie geniuszem w jakiejś dziedzinie, poradzi sobie pomimo jakiejś tam wady.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wiesz co… zaletą w twej strasznej wadzie jest wiedza o tym co naprawdę się liczy na 1. rzut oka- wygląd. Masz więc większą wiedzę (bogactwo) niż ludzie ładni. Popatrz wokoło, a znajdziesz pijanych facetów, którzy do śmierci będą alkocholikami – ty może dorobisz się na operację plastyczną. Pamiętaj, łatwo zejść na psy. Ja ostatnio zastanawiam się po co wgl żyć. Moim zdaniem po to, by być dumnym na starość z dobrych uczynków i ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że pójdę do nieba.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @8 od trzech tysięcy zł w górę. do tego dochodzi aparat czyli dwa tysiące. @9 tak, ale bezskutecznie. Nie jestem strasznie chudy ale normalnie szczupły. Nawet trochę „rzeźby” mam bo kiedyś pracowałem fizycznie i się opalałem. Dodałem do tego kombinacje z modną fryzurą i ciuchami. Te dwie ostatnie nawet nadal robię. Niestety NIC to nie daje. Wady twarzy przerastają WSZYSTKO. Pewnie przyjdzie kiedyś czas że powyprzedaję cały swój cenny dobytek (instrumenty, motocykl, auto) znajdę byle jaką robotę dociułam i pójdę na te zabiegi… W końcu coś za coś…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A ja mam dość buraków, którzy zadają się ze mną, bo jestem w miarę ogarnięta, a w dupie mają charakter. Chętnie pójdę z Tobą na wesele..

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @15 poważnie?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Autorze, nie myśl tylko o swoim wyglądzie. Masz zajebiste pasje i nie jesteś nudny jak spora część twoich rówieśników. Zapierdalaj na gumie i miej na wszystko wyjebane. Lewa w górę!

    0

    0
    Odpowiedz