Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę

Chciałbym wierzyć że na tym pierdolonym świecie istnieje jakaś sprawiedliwość ale im dłużej żyję, tym bardziej widzę że wszystko działa tylko w jedną stronę. Pomagasz ludziom, wypruwasz sobie dla nich flaki, a kiedy sam lądujesz po uszy w gównie, nagle wszyscy mają cię w dupie. Piszę to bo już nie jestem w stanie dusić w sobie tego całego syfu.

Przez lata miałem kogoś, kogo nazywałem „najlepszą przyjaciółką”. Byłem zawsze. Bez gadania, bez kalkulowania. Kiedy tkwiła w pierwszym toksycznym związku – byłem. Kiedy drugi facet ją pobił, wsiadłem w samochód, zabrałem ją, psa i wszystkie graty z mieszkania tego skurwysyna. Byłem przy niej, kiedy przeżywała poronienie. Nigdy nie pytałem, czy mi się to opłaca. Po prostu byłem. Tak kurwa rozumiałem przyjaźń!

A potem wszystko się odwróciło. Stanęła na nogi, znalazła nowego faceta który przyjeżdża do niej co tydzień i nagle jej życie zrobiło się kolorowe. W tym samym czasie moje zaczęło się rozpadać.

Moje problemy psychiczne z którymi walczę od lat, zaczęły mnie rozjeżdżać. Mam drugą grupę z literką P, cztery pobyty w psychiatryku za sobą i naprawdę nie potrzebowałem cudów. Chciałem tylko żeby ktoś ze mną usiadł, obejrzał jakiś fajny film, pogadał albo po prostu pomilczał żebym nie siedział sam z własną głową która potrafi być największym skurwielem.

Zamiast tego zacząłem słyszeć wieczne wymówki. Spotkania przekładane z tygodnia na tydzień. A kiedy w końcu napisałem że naprawdę jest ze mną źle i potrzebuję rozmowy, dostałem wiadomość żebym nie zawracał jej dupy tylko poszedł do psychologa bo inaczej nie będzie się ze mną przyjaźnić.

To był moment w którym coś we mnie zdechło. Człowiekowi dla którego skoczyłbym w ogień i oddał ostatni kawałek chleba, okazałem się potrzebny tylko wtedy kiedy miał ratować jej dupę. Gdy role się odwróciły, zostałem potraktowany jak śmieć.
Od tamtej pory zmieniłem się nie do poznania. Ludzie mówią że jestem chujem. Może i jestem. Ale to moja zbroja. Bo ile razy można dostać po ryju od życia i jeszcze wierzyć że następna osoba nie zrobi tego samego?

Przez ten cały syf o mało nie straciłem pracy. Tata musiał uruchomić wszystkie możliwe znajomości żeby mnie nie wyjebali. Dostałem ostatnią szansę. Mam żółtą kartkę i wiem że jeden, tylko jeden kurwa błąd wystarczy żebym wyleciał i nikogo nie obchodzi co mam w papierach. Liczy się wynik. A ja każdego dnia ledwo doczołguję się do końca zmiany.

Najgorsze jest to że zamiast iść do przodu, cofam się. Ghosting, olewanie, zawiedzione zaufanie sprawiły że boję się kogokolwiek do siebie dopuścić. Człowiek napisze że czuje się samotny a ludzie zachowują się jakby był problemem który najlepiej wyciszyć lub zablokować.

Dlatego nauczyłem się jednego. Lepiej już do nikogo nie pisać. Nie dzwonić. Nie prosić o pomoc. Najwyżej wezwać pogotowie i wylądować po raz piąty w psychiatryku.

Tak wygląda rzeczywistość kiedy jedyna osoba którą uważałeś za swoją kotwicę, odcina linę dokładnie wtedy kiedy zaczynasz tonąć. Zostałem sam z własnym piekłem i każdego dnia muszę udawać że wszystko jest w porządku żeby nie stracić ostatniej rzeczy która jeszcze trzyma mnie na powierzchni – pracy.

4
1

Komentarze do "Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. xD Typie, ale ty wiesz że my wiemy, że ty te historyjki po prostu zmyślasz? Styl pisania, nawet wtedy, kiedy starasz się go zmienić, np. w jednej z poprzednich wrzut stawiałeś kropki znacznie częściej, mniej przecinków, gdzieś tam chyba polskich znaków też nie używałeś. Ogarnij się, po co to robisz?

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Też właśnie coś mi zaśmierdziało. Wielka Rosijaaaa z narodów swabodnieee wybraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa……….

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Może on to robi dla nas żebyśmy mieli co czytać.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. W końcu ma monopol

      0

      0
      Odpowiedz
  3. W internecie można sobie zobaczyć jakie to są zajebiste na świecie
    i o jakie warto się starać.
    Tobie może się wydawać, że wszystkie są do dupy, wszystkie zajęte itd.
    Jeśli w Twoim miejscu zamieszkania oraz okolicach są same chujowe to można szukać w innym miejscu, np. w mieście wojewódzkim.
    A najlepiej chyba dobrze gdy najpierw dobrze jest być ze sobą samemu, wtedy wg mnie można lepiej wybrać, bo np. ma się spokój, a gdy kobieta np. ma pretensje to jeszcze jest szansa by zastanowić się czy tak to powinno wyglądać i czy w takiej sytuacji nie lepiej jest być samemu
    lub z inną.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Najważniejsza rada pisze jako kobieta.Zadnych przyjaciółek.Tez dałam sie nabrać i pomagałam koleżankom co odwróciło sie przeciw mnie i to kilkanaście razy.
    Moje motto jest takie.Nigdy nikomu nie pomogę bo nie warto.Osoby które otrzymają wsparcie nie szanują tego.Pomozesz gnidzie wstać z kolan to cie w mordę z buta kopnie.Tym sie kieruję,życie mnie nauczyło aby do ludzi ręki nie wyciągać bo ci ja odgryza.To co opisałeś to klasyka.Dzieje sie zle ratuj,pomóż. Poprawi sie -mam cie w dupie.A dodam z własnego doświadczenia jeszcze cie obgadują i wyśmieją jakiego to naiwnego leszcza dorwali.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jebie mie to przyjacielu biedaku.

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę? | Dom zamkniety | szczujnia | chce umrzeć | Nie mam co robić z torbami po zakupach. | Jestem dresomanem | Wierzenie komuś zależne TYLKO OD: wyglądu i zamożności (stanu posiadania mienia): statusu społecznego. | Ludzie rozmawiający na głośnomówiącym w miejscach publicznych, zamkniętych | Jak można przez cały dzień nie przeczytać żadnego fragmentu książki, żadnego artykułu? Przyznam, że nie wiem | Oceny na Allegro | Kurwa co z tym upałem | Zioło | Pogotowie alkoholowe nad wodą | Rachunek za życie, czyli jak los wyruchał naszych pradziadków | Debilizm picia, w sumie nie jeden. Mała przestroga dla młodych, na szczęście nie po szkodzie (choć niezupełnie) | Wszędzie widzę negatywy | To ja, Wasz ulubiony Autor | Przestałem pić | Pieprzeni krytycy filmowi | Jeszcze coś dla niektórych | W tym roku nie mam czasu się niestresować | Gotowanie w nocy | Jebani inwestorzy | Ghosting | Rodzice sie nie udzielaja | Kable i wtyki kupowane w internecie | Influencer - Menel | Sentinel Północny - miejsce na świecie do którego cywilizacja na szczęście nie dotarła | Cały świat i jego problemy | Widocznie uznałem, że ten temat jest potrzebny. Pare dodatkowych prawd i gównoprawd | Kurwa co z tym deszczem | Marze o miseczce A | Podpaski i grzyby | Jak zarobić milion zł? Jak stać się łatwo i szybko milionerem w Polsce? | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle) - kontynuacja / przerażająca prawda | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle), | Nie mam co robić w weekendy już od 10 lat | Wrogi pies | Janusz Chrystus cz. 2 | Moja fobia | Co to za głupota żeby sprowadzać imigrantów? | Prawdziwie polski rząd | Kastracja społeczna | zmiany, kurwa zmiany! | Zakupy na OLX | Marzenia małego Pimpka | Mam już, kurwa, dość. | Pora umierać Polsko | Tipsy