„Dobroduszni” kierowcy

Wkurwiają mnie kierowcy na siłę udowadniający Bóg wie komu to jacy są dobrzy i zajebiści i na siłę przepuszczają przez pasy pieszych, którzy bezmyślnie wpierdalają się pod auto zaślepieni tym, że ktoś ich przepuścił. Nie pomyśli taki jeden tuman z drugim, że to, że on zdołał wyhamować przed tym przejściem to ktoś jadący obok lub z przeciwka może nie zdążyć przed ładującym się na pasy potencjalnym przejechanym. Rozumiałbym to jeszcze jakby np był spory ruch a pieszy stał już przy tym przejściu długo, ale z reguły takim typom włącza się ta dobroć jak na drodze są 2 auta na krzyż. Przykład sytuacja z dzisiaj, gościu jadący po mojej prawej stronie jedzie praktycznie równo ze mną a wręcz delikatnie szybciej po czym nagle hamuje prawie, że z piskiem opon tylko po to żeby przepuścić jakiegoś typka. Rzecz jasna, że ja nie zdążyłem się zatrzymać i przeciąłem te pasy przed tym zanim ten gościu na nie wszedł. Oczywiście pan dobroczyńca na następnych światłach podjechał obok i starał się mnie nawracać i przemawiać mi do rozsądku jak to nie stworzyłem zagrożenia, pożegnanie go środkowym palcem nawet nie pomogło bo dalej wypełniał misję zbawcy narodu. No ja wszystko rozumiem, jak się toczę w korku to też mi się zdarzy przepuścić pieszego, ale do kurwy nędzy, jak za mną nic nie jedzie, przede mną widzę jadący z przeciwka samochód i za nim też nic to nie przepuszczam na siłę pieszego przechodzącego jeszcze z przeciwka… 0 wyobraźni

29
39

Komentarze do "„Dobroduszni” kierowcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wez kurwa nie pierdol i nie pij podczas jazdy to nie bedziesz mial takich problemow

    4

    0
    Odpowiedz
    1. To się kurwa cymbale jedzie tak, abys mogl w razie czego wychamowac- przed przejsciem sie zwalnia, na jbanym prawku ucza o zasadzie ograniczonego zaufania. Jak bedzie pieszy stal, a ty bedziesz sam na drodze zas on ci sie nagle pod kola wpierdoli bo ty nie zwolnisz to myslisz ze kto za to odpowie? Ja jako pieszy oare razy sie nadzialem wlasnie na takich zjebow w sytuacji gdzie jeden kierowca mnie puszcza a drugi tobie podobny debil zapierdala lewym pasem nie baczac na nic. Natomiast jako kierowca nie ouszczam kazdego na sile ale widze osobe ktora zbliza sie do orzejscia to zdejmuje jebana noge z jebanego gazu, aby w razie wypadku zachamowac(pomijam ograniczenia prekosci w zabudowanym).

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Moze przestan juz pierdolic

    2

    0
    Odpowiedz
  4. 20 lat i od wczoraj prawko? „O wyobraźni”, gdzie jesteś?

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Kierowcy obok ciebie mimo, ze jechal szybciej udalo sie wychamowac. Ty tez bys zdazyl, ale po chuj, lepiej pieszemu w dupe rozjechac, bo tobie sie spieszy niesamowicie. Jestes beznadziejny i lepiej dla uzytkownikow drogi zebys sie naslupie szybko zawinal.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kierowca obok ciebie mimo, że jechał szybciej udało się wychamować. Ty też byś zdążył, ale po chuj, lepiej pieszemu dupe rozjechać, bo tobie się śpieszy niesamowicie. Jesteś beznadziejny i lepiej dla użytkowników drogi żebyś się z niej szybko zawinął (najlepiej na słupie;)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zgadzam sie. Jestem pieszym i wiem ze kiedys tak nie bylo. Trzeba byli swoje wystac. Teraz jedzie jeden samochod i sie zatrzymuje gdy ja sopokojnie moglbym go przeczekac i pojsc po nim. No ale mu sie wlaczyla dobroc

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jebać to, gaz do dechy zamknięte oczy i niech się dzieje wola nieba.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Bij blastojsa

    0

    0
    Odpowiedz