A mnie wkurwia to, że wszyscy dookoła tylko narzekają. Kogo nie spotkam, z kim nie porozmawiam to tylko jakieś narzekanie. Bo mało płacą, bo trzeba przegląd w samochodzie zrobić, bo jest zimno, bo jest za ciepło, bo sruuuututu. Aż się rzygać od tego chce. Jakbym nie miał własnych problemów. Z natury jestem optymistą, dlatego wkurwia mnie taka gadka jakby w życiu nie działo się NIC dobrego, o czym można by porozmawiać. Dobra, nie narzekam już bo sam siebie wkurwiam….
Kategoria: Bez kategorii
Mnie boli wszystko
2011-07-08 23:43Zacznę od rana.
Wstaje rano niewyspany, mam ochotę zrobić sobie jajecznice a tu moja żona przyłazi mi z kanapkami z serem i to w dodatku słabo posmarowanymi masłem (a ja kurwa już od roku jej mówię że lubię jak widzę to pieprzone masło) ale to chuj bo jak ja wcześniej poproszę żeby mi śniadanie zrobiła to zawsze zapomni.
Ok zeżre to śniadanie już mam wychodzić do roboty, a tu sraka. No i co buty won i na kibel.
Idę na przystanek, nie śpieszę się przeważnie się bus spóźnia, a tu zonk jechał skurwiel wcześniej – co zrobić czekam na następny i jak myślicie ten drugi się kurwa spóźnił.
Wsiadam do busa (jak się wcześniej nie okaże że znowu przez srakę portfel zostawiłem na parapecie z miesięcznym), a tu oczywiście jebie bezdomnym i nie ma miejsca. Chuj! Wysiadam przy robocie czekam aż się droga zluźni bo kurwa o pasach to nie pomyśleli.
Idę do roboty gadam z moim szefem DEBILEM co myśli że ma wszystkim się zna i co on to już nie miał a takie pierdoły opowiada że żal dupę ściska. Jakoś to wytrzymuję i czekam aż kretyn idzie w pizdu.
8h Od jebane. I co I kurwa zaś ten jebany autobus. Wyjść wcześniej – pewnie się spóźni. Później – to pojedzie szybciej. Chujnia
Jakoś dojeżdżam do domu (w piątek bankowo po drodze wlecze się z 6 traktorów z przyczepami 6km/h bo kurwa jakby nie inaczej żeby człowiekowi do końca weekend zjebać na wstępie) Bogu dzięki że prawka nie mam bo połowa tych traktorzystów, meleksiarzy, i innych żółwi by miała mordy skute. Na TORY SPIERDALAĆ. I tiry kurwa! zanim ten się spod świateł ruszy to już się na czerwone zmienia. Tych też nie lubię.
Dobra dojechałem. I co? Slalom gigant między psimi gównami. Chujowicze sprzątajcie za waszymi zwierzakami. Albo wam pod wycieraczką nasram.
EEE już mi się nie chce pisać dalej bo mnie szlak trafi zaraz z nerwów.
I taką mam chujnię.
Ciąg dalszy nastąpi…
Rozstaje dróg
2011-07-08 23:43Stoję na rozwidleniu dróg i myślę – 'cholera, w którą stronę?’ Nie wiem normalnie nie wiem. Studiować i po szkole być kolejnym bezrobotnym lub pracującym na kasie w Tesco, w końcu i tam miejsc zabraknie. Czy zrezygnować z ambicji, zdać te maturę, żeby zdać, iść na jakiś kurs z PUP albo zapierdalać fizycznie i mieć do siebie pretensje, że zrezygnowałam z wielkich planów i marzeń? Hmmmmm. Nie zrobię tak jak moje koleżanki – znajdują chłopaka, robią z nim dziecko i co później? Ślub. Problem z głowy, co? Los idiotos king (to neologizm, żeby nie było). Nie dajmy się zmarnować. Ale jak w tym życiu nie zatracić siebie? :'( .. Nawet nie wiem jakie studia wybrać. Wrrr;>
Plarka
2011-07-08 23:43Plarka mię się zesrała, nie mam gdzie wyprać pantalonów 🙁 Ludzie w tramwaju chcą mię bić, bo do rzeki daleko.
Robota wysysa chęć do życia
2011-07-08 23:43Miało być tak fajnie. Robota znaleziona zaraz po studiach i do tego w zawodzie. Tylko co z tego jeśli jest nużąca, stresująca i generalnie frustrująca. I jeszcze szef krzykliwy chuj.
No i zamiast sensownego układu: 8h roboty, 8h snu i 8h na resztę, mam: 12h robota i dojazdy, 6 sen i 6 resztę. Tylko przez te pozostałe 6h nie mam już nawet siły coś zrobić.
Cały czas martwię się co będzie jutro w robocie, ba boję się zasnąć, bo gdy się obudzę będzie kolejny dzień, kolejny zjebany dzień.
Po robocie nie mam siły na nic. Co nieco zabawne straciłem nawet popęd seksualny – jak eunuch. A przecież jestem młody, powinienem by „psem na baby”.
Właśnie zauważyłem, że mam potworne opuchnięcia pod oczami i, że przez zmęczenie irytują mnie jakiekolwiek słowa skierowane pod moim adresem. Już nawet na nie nie odpowiadam.
Co ja sobie kiedyś wyobrażałem… że będzie się chodzić do pracy z przyjemnością, bo w końcu „zgodna z wykształceniem to zgodna z zainteresowaniami”. A teraz chodzę tylko żeby raz w miesiącu przeleli kilka groszy na konto. No, ale może kiedyś, po wielu latach zbierania (muszę mówić nie dla imprez, wycieczek, wakacji) spełnię swoje małe materialne marzenia. Te same od jakiś 8-10 lat…
PS Siły na napisanie tego tekstu zbierałem przez 3 dni. PS2 Często znajomi pytają mnie „Jak w pracy?”. Zawsze odpowiadam tylko „Praca jak praca…”.
W kółko to samo
2011-07-08 23:43Wstawanie – proszki – praca – praca – praca – dobijająca praca – zerkanie ile zostało do 15.00 – praca, której nienawidzę – 15.00 fajrant – na fajrancie zawsze coś do roboty z pracy – dom – afera z dziewczyną – foch – przepraszanie – jedzenie – proszki – kawa – przygotowywanie do roboty na następny dzień – totalne zmęczenie – telewizja przez 15 minut – marzenie, kiedy się coś zmieni – sen – wstawanie.
Tak wygląda życie człowieka z „wygranego” pokolenia wolnej Polski. Dziękuję.
Własne mieszkanie
2011-07-08 23:43Chciałbym kupić sobie własne mieszkanie. Z tego względu odkładam od kilku lat kasę, którą zarobię w pracy na etacie lub siedząc po nocach dodatkowo i zapierdalając jak pies wyścigowy. Przez długi czas uzbierałem na jakiś marny wkład własny i kurewskie opłaty. Wkurwia mnie ciężko to, że chyba KAŻDY z moich znajomych, który ma/kupował/kupuje swoje mieszkanie ma wypucowane na starcie. Albo w ogóle na dzień dobry dostał mieszkanie i sobie mieszka kładąc lachę na wszystko, albo dostają po 50 czy 100 jebanych tysięcy na zakup. Wkurwia mnie, że nikt mi nie pomoże i muszę sam zapierdalać jak króliczek z baterią energizer, żeby łaskawie było mnie stać, żeby wziąć pierdolony zasrany kredyt. Dla kogoś kto to mieszkanie dostał to jest norma. ja w jego punkcie wyjścia będę za 30 jebanych lat. Inni se kurwa mieszkają u starych za friko i całą kasę mają dla siebie, a ja płace jakiś jebany wynajem.
Wkurwia mnie jeszcze jak oglądam jakieś programy lub czytam o biednych rodzinach, które wyrażają zajebiste oburzenie, że nikt im jeszcze NIE DAŁ mieszkania do mieszkania, albo dał jakieś 'słabe’ i krzyczą, wyzywają, że tu nie można mieszkać i to skandal. Nosz kurwa do chuja zajebanego jego mać ja też się domagam pierdolonego mieszkania za darmo!! Czemu jest tak, że jeśli ktoś nie pracuje to ma dostawać za free, a ja jak zapierdalam to mnie najnormalniej w świecie nie stać. Jak to kurwa jest??
Nasza zima zła
2011-07-08 23:43Jasny chuj! Czemu ja nie mieszkam w Emiratach?! Dzisiaj to dopiero jest dramat: -8 na dzień dobry, śnieg pod butami trzeszczy jak kadłub idącej na dno łodzi podwodnej traktowanej ciśnieniem, z nosa zwisają stalaktyty jakich próżno szukać w jaskiniach, nad oczami kształtują się śnieżnobiałe brwi wielkie jak u towarzysza Breżniewa, włosy rozwiane jak u modelki w reklamie tamponów, a zęby szczękają jak po solidnej działce amfy. Chodniki śliskie jak sprawy polityków. Pocieszająca jest jednak myśl, że będzie tak tylko do maja. Hu hu ha. Chujnia wielka jak statua Jezusa Świebodzińskiego.
Chujnia-choroba
2011-07-08 23:43Witam szanownych chujowiczów, moja chujnia polega na zależności od lekarstw. Choć nikt nie wie co mi jest to jakiś tępak dał mi tabletki, po których faktycznie czuję się lepiej, ale jak nie wezmę ich to normalnie idzie zdechnąć, a co gorsza nie mogę przez nie pić alkoholu 🙁 Tan łeb mnie nigdy nie przestanie boleć. Musze jak zęba bolącego wyrwać i spokój będzie, bo 4-ego miesiąca z bólem głowy nie przeżyje chyba. Pozdrawiam Anonimowy Chujowicz.
Dzwony w kościele
2011-07-08 23:43Mnie wkurwiają do granic wytrzymałości dzwony kościelne, które napierdalają codziennie o 6 rano. Co za chujnia!!!
