Trygonometria…

Jest niedziela 17.17. W poniedziałek 07.45 mam decydujący sprawdzian z trygonometrii, dowolnego kąta. Arcychujowy temat, siedzę nad tym gównem od godziny 10, od tych sinusów, cosinusów, i innych kutangensów jebie już mi się w oczach, i co? Gówno! Co liczę zadanie to inny wynik wychodzi. Raz 2/7pi innym razem 11/6pi albo jakiś pierwiastek z kurwa mać. Po ki chuj mi się to przyda? powiem w sklepie „poproszę <>” na politechnikę się nie wybieram więc tym bardziej mi to nieprzydatne, ba nie będę miał tego na maturze bo piszę podstawową. Bym sobie powiedział „a w dupę z tym, pierdolę nie robię” ale nie mogę. Muszę napisać chociaż na 2 bo mogę nie zdać z tej jebanej matematyki. Z wszystkich innych przedmiotów mam niezłe oceny, żadnej 2, praktycznie same 4 tylko dwie 3 i 5, jedynie ta pizda z matmy dodaje takiej dekadencji na tym papierku, na który i tak nikt nie spojrzy, bo liczy się tylko matura. Jak by ta trygonometria była wcześniej o miesiąc albo dwa mógłbym to zlać i nadrobiłbym logarytmami albo ciągami, które przy trygonometrii są proste jak drogi w Australii. Ale nie, zawsze najtrudniejszy temat jest na końcu, kiedy jest jazda po bandzie na skraju urwiska i bez trzymanki, kumulacja, dzicz i party hard… Uprzedzając komentarze, że trygonometria jest fajna i łatwa, zgadzam się jest ale kąta ostrego. Dowolnego kąta do zupełnie inna para sandałków, obliczcie sobie sin(7834[stopni]) (no dobra to jeszcze łatwe,tylko wzór redukcyjny) albo jakąś seksowną piętrową tożsamość. Enjoy…

42
56

Brak sexu mnie wykańcza

Jestem po ślubie 9 miesięcy i wkurwia mnie to, że zona nie ma ochoty się kochać, zawsze znajduje jechane wytłumaczenie „źle się czuje, głowa ją boli, za późno przylazłem do łóżka-o 22!, za prędko przylazłem do łóżka-o 21:55!, cipka ją swędzi…” Kurwa ileż można!!! To po cholerę się żeniłem?! Chyba z głupoty. Na początku na każdej randce się kochaliśmy, później rozwinęło się to do 2razy tygodniowo – po ślubie do 1 raza na 2-3miesiące! Obecnie żona jest w ciąży i to jest jej obecne wytłumaczenie, szanuje to, bo mam na uwadze dobro dziecka. A co będzie potem??? Jak dalej tak będzie albo gorzej to to pierdolę! Pójdę na dziwki, będę się puszczał z byle szmatą żeby mi loda strzeliła. Nie składałem przysięgi przed ołtarzem na wstrzemięźliwość sexualną!

49
51

Kac

Że też jebana ewolucja tak wolno działa… po co nam kolejne fałdy w mózgu jak i tak je zalewamy alkoholem, zamiast tego żądam więcej enzymów do trawienia koktajli z piwa wódki i wina!!!

20
31

Ludzie na YT

Jak mnie to wkurwia, że wpisując na YouTube tytuł teledysku, który chciałbym zobaczyć, to wyskakuje mi 1200 filmów, tylko nie ma tego, o który mi chodzi. Wszystkie przerobione przez jakichś wieśniaków na „śmieszną” wersję z IVONĄ albo inne cuda… Już mnie szlag trafia…

25
43

Pogoda do dupy

Jest już koniec czerwca, a ciągle pada deszcz i jest zimno. Nawet jak świeci słońce to max 2-3 dni z rzędu, a i tak nie jest wtedy za ciepło. Jestem bardzo wkurwiony z tego właśnie powodu! W domu jak otworzę okno to robi się za zimno. Powinny grzać kaloryfery.

27
52

Bezrobocie i jebane PUP

Ludzie!! Czy w tym kraju nie może być normalnie?! Czy to nie jest chore, że w Polsce zamiast wprowadzać ułatwienia dla małych firm i przestać je okradać z 50% swoich ciężko zarobionych pieniędzy, państwo woli dopłacać do interesu i utrzymywać 2 miliony bezrobotnych, których znaczna część pobierająca zasiłki jednocześnie pracuje w szarej strefie? Nie pobieram zasiłku ale jestem „bezrobotny” i zarejestrowany jakiś czas w nieudolnym PUP, który nic nie robi oprócz utrzymywania 50 urzędasów. Jednocześnie pracuję w szarej strefie, zarabiając na czysto marne 1200 miesięcznie. Gdyby chciano mnie ubezpieczyć i opłacać mi ZUS i inne tego typu chujowiny, to pytam gdzie ja bym zaszedł? Pracowałbym tylko dla samej pracy, bo korzyści wymiernej to ja bym z tego nie miał. To państwo jest chore. Benzyna po 5 zł za litr, żarcie drożeje, prąd drożeje, wszystko drożeje, a ty w legalnej pracy zarobisz na początek 1000 zł. No kurwa! Dobrze, że mieszkam z rodzicami, bo nie wiem jakbym sobie poradził z tymi wszystkimi rachunkami. Wcale nie dziwię się tym 2 milionom Polaków, którzy wyjebali z tego syfu za granicę, bo sam bym tak zrobił gdybym miał okazję. A politycy jak zawsze tylko pierdolą o dupie Maryny i nic z tego nie wynika, a wy zawsze głosujecie na tych samych. Pozdrawiam.

40
61

Hipokryci

Wczoraj będąc sobie na spacerze zatrzymałem się na chwilę przy McDonald’zie. Stał tam chłopak, który raz na jakiś czas prosił wchodzących o kupno jedzenia dla niego. Mnie również o to zapytał. Z początku delikatnie odmówiłem, ale później poszedłem i kupiłem mu hamburgera. Podziękował i zjadł natychmiast. Problem zaczął się gdy inni ludzie proszeni przez niego spławiali go poprzez „nie mam czasu” lub jeszcze lepiej „nie mam pieniędzy”. NOSZ KURWA! Wchodzić do Mc’a i mówić, że się nie ma pieniędzy by po chwili wyjść z torbą wypchaną żarciem. On nie prosił o kasę tylko o jedzenie. Czy ludzi tak popierdoliło, żeby tak beznadziejnie kłamać czy są już skurwysynami do reszty, że nic ich nie obchodzi. Normalnie żałość człowieka ściska… Pieprzeni hipokryci.

21
43

Wymyślne choroby…

Tematem będzie moja dziewczyna, która nie wiem skąd bierze te wszystkie choroby. Wyskoczy jej jakaś mała krostka na ręku „to pewnie jest czyrak”, zaboli ją brzuch „jejku, muszę iść do lekarza, bo…”. I tu zaczyna wymieniać choroby, które może mieć. Oko ją zaswędzi, to mówi, że to jaskra czy jakiś inny stwór… zabrałem ją raz do lekarzy kilku różnych dziedzin i okazało się, że jest zdrowa jak koń. Ostatnio ubzdurała sobie, że ma raka… nie no, spoko… tymczasem ja pracuję jako spawacz, ślusarz i monter konstrukcji stalowych i mam większe problemy ale nie narzekam jak się poparzę małym odpryskiem od spawania, który wpadł mi do buta… a jak coś powiem, że mnie boli, to jestem „dziecinny” i już awantura… chujnia i śrut!

25
41

Upał, lato i takie tam…

Wkurwia mnie lato i ten cholerny żar z nieba. Człowiek wychodzi na dwór i jest uczucie jakby wchodził do pieca. Powietrze gorące, nie da się oddychać. Rozumiem, lato jest, ale jesteśmy w klimacie umiarkowanym czy tropikalnym? 35 stopni w cieniu, w słońcu nawet nie chce wiedzieć, a w samochodzie ponad 60 (chujowy termometr elektroniczny ale tak pokazywał). Człowiek chce wyjść do sklepu i po pięciu minutach pojawiają się piękne wzorki z potu na koszulce, chlupie w butach i jajka się do prącia kleją co jest średnio przyjemnym uczuciem. Jakby nie było wystarczająco źle chatę mam centralnie wystawioną na słońce, do 22 mi napierdala w okna i monitor, że nic obejrzeć się nie da, a chałupa się nagrzewa. Powiedzcie kup se klimę, jasne próbowałem, ale mieszkam w starej „zabytkowej” kamienicy. Koleś od zabytków jest pierdolnięty, żeby tylko wymienić okna na plastikowe, bo oryginalne drewniane były tak przewiewne, że zimą trzeba było w czapce i swetrze spać, musiałem się jebać 3 lata. Na remont mieszkania nie zezwolił, bo „zniszczy to urok kamienicy”. Jaki urok? Ludzie będą mi w mieszkanie zaglądać podziwiając te budę? A wymiana pionu wodnego, który dosłownie się sypie i mieszkańcy muszą łatać te rury na poxipol, też się przeciąga przez tego kutasa… 10 rok. Ale wracając do pogody. Najgorzej jest w nocy, wyro gorące od temperatury ciała i wilgotne od potu już po 10 minutach, powietrze gorące i parne, przez otwarte okno co by się nie udusić wlatują legiony komarów, które nie dość że spać nie dają brzęczeniem, to jeszcze się mną częstują bez pytania, skurwysyny. Śrut!

26
44

Pracujacy z Debilami

A więc tak… parę dni temu rozpocząłem pracę przy kostce brukowej. Wszystko byłoby zajebiście gdyby nie fakt, że pracuję z debilami. Może ich krótko przestawię: -Andrzej Pseudo „Borsuk” Potrafi wypić w upalny dzień 14 piw i być trzeźwym, Pytając go jaką skończył szkołę odpowiedział – „Dupcenia Krów” -Janusz Pseudo „Jojko” dlatego, że ma taką głowę. Po paru piwach już go pierdolnie na ziemie i koniec pracy. Pytając go o hobby powiedział „Ciasne Dziury”. Pracując z nimi doszedłem do wniosku, że takich debili to jeszcze w życiu nie spotkałem. Na okrągło tylko dupcenie i dupcenie. Czasami jak jedziemy do pracy to zastanawiam się czy nie są jakimiś zoofilami, bo nawijają o waleniu krów , kóz, psów itp. Np. dzisiaj jedziemy po pracy i jeden mówi, że chętnie by sobie zaruchał na to drugi mówi, że ma kozę w domu i chętnie mu podrzuci, bo ma ciasną i może ją dupcyć. Na to ten 1 odpowiedział, że chętnie by takiej „Rozkurwil odbyt”. Trochę się boję, bo jest takie przysłowie „Z kim przystajesz takim się stajesz”, a ja nie chcę walić żadnych krów. Jeszcze miesiąc tej chujni i wracam do szkoły z dala od tych debili ;] Pozdro ^^

28
41