Dziś w nocy zajebali mi i kumplowi rower z klatki.
Przecięli jakże zajebistą kłódkę bez najmniejszego problemu. W ogóle ktoś z klatki nie zamkną drzwi, kamer żadnych, centrum Krakowa. Nic tylko płakać, bo sprawdza się powiedzenie Marszałka Piłsudskiego: „Naród wspaniały, tylko ludzie to chuje”. No nic, muszę zwiększyć masę, przypakować, znaleźć złodzieja i mu kciuki ujebać nożem… albo 2 ostrzegawcze strzały w tył głowy 😐
Kategoria: Bez kategorii
Faktura – trudna rzecz
2011-07-08 23:43Kolejny debil nie potrafi wystawić faktury. Nabywca się zgadza, ale obok „odbiorca: $jakaś_pani_z_Dolnego_Mokotowa”. I teraz zapierdalaj z powrotem z Grochowa na Tarchomin po korektę.
A mogłem sprawdzić, tylko zmylił mnie rozgarniętym wyglądem dziad jeden.
Ludzie, żryjcie śnieg
2011-07-08 23:43Na wstępie pragnę jedynie przytoczyć hasło z zeszłego roku „Ludzie, pomóżcie wiośnie pokonać zimę! ŻRYJCIE ŚNIEG!”. W dniu wczorajszym (poniedziałek) odcinek Plac Bankowy – Okopowa zajął kochanemu kierowcy E-2 godzinę. Kurwa no, Warszawa widzi zimę po raz pierwszy! Już o tym, jaki tłok był w autobusie, to nie wspomnę. A ten debil kierowca nagle zatrzymuje się na przystanku nienależącym do trasy i co? I oczywiście durna tłuszcza zaczęła się pchać do autobusu, który i tak pękał już w szwach! Jak się trochę rozluźniło, to dostałem po mordzie od laski, przy której stałem, że niby wykorzystałem tłok, żeby ją obmacywać. A na koniec jeszcze wyjebałem się przy tej pierdolonej zawalidrodze – lodowisku na Jelonkach, do którego nikt się kurwa nie przyznaje i ani gmina ani administracja osiedla nie chcą wziąć odpowiedzialności za odśnieżanie i sprzątanie. A jak wszedłem do domu, to się okazało, że czekoladę, o której marzyłem od samego rana, w międzyczasie wpierdoliła moja najukochańsza siostra. Normalnie sto chujów w dupę i kotwica w plecy! I śrut wielkości wielorybów!
Pierdolony długopis
2011-07-08 23:43No ja pierdolę, robię jebane notatki na studia, piszę tym zgrzybiałym rumuńskim piździejewem, przejadę łapą po papierze i wszystko upierdolone, na litość, jak mnie to wkurwia. Nie mam pieniędzy na inny długopis, bo jestem chędożonym studentem i musi starczać na wódkę. Sto chujów i kotwica w plecy skurwysynom produkującym ten syf, którym podobno da się pisać.
Generalnie jest ok.
2011-07-08 23:43Generalnie jest ok, poziom chujni między 4 a 5.
Ale bywają momenty, że przypomina mi się mój były. Nie będę tu opisywać tej żałosnej historii, bo i chuj Wam do tego, ale co Wom powim, to Wom powim. Wkurwia mnie myślenie o nim, o tym co się między nami stało, o tym jak on się zachował, o tym jak ja się zachowałam, jak zmarnowałam 5 lat swojego życia (i dziewictwo) na niedojrzałego smarkacza, jak głupia byłam, że zmarnowałam te 5 lat (i dziewictwo), że nie posłałam go w chuj, że pokochałam, że chciałam spędzić z nim życie.
Ogólnie jestem zrównoważona, zadowolona, ale są chwile, że dopada mnie mały demon, który szepcze mi do ucha: „to dlatego, że jesteś głupia / gruba / masz małe cycki / nie jesteś dowcipna / jesteś za mało stanowcza / dajesz się łatwo wpuścić w stolec / masz halluksy / nie ciągniesz druta itd.
To są tylko momenty, ale rozpierdalają mi konstrukcję.
Więcej grzechów nie pamiętam.
Coraz bliżej święta
2011-07-08 23:43I znowu to samo. Jak co roku. Zaczyna się wyczekiwany przez dzieci okres świąteczny… A później przyjdzie czas na sylwka. Wszystko pięknie, mamy więcej czasu i uśmiechu, choćby fałszywego. Ale nie cieszy mnie to. Jako osobie niewierzącej nie jest mi łatwo (’technika- olać’ to sprawa buńczucznych gówniarzy). Okres bożonarodzeniowy to dla mnie czas całkowitej nostalgii… Ortodoksyjna rodzina zaprasza gości fałszywie szczerząc do nich gęby. Cóż chyba nikomu nie odpuszczą dopóki nie poznają wszystkich tajemnic i historii o wszystkich oczywiście. W te święta zawsze szczególnie mi smutno. Brakuje mi ciepła. W domu trwa afera 'o wszystko’ robisz coś czy nie i tak jest wszystkim źle. Później krótki powrót do normy i…? No oczywiście sylwek, jakżeby inaczej. Z powodu żałoby nie ruszę się z domu – nie chodzi o religię tylko o szacunek. To przykre. Znowu dół. Oh jak ja kocham ten okres świąteczny .
Moja duma
2011-07-08 23:43Kurwa, kurwa, kurwa! Mogłabym tak w nieskończoność, a to i tak nie odda nawet w połowie mego wkurwienia. Wkurwienia na samą siebie. W skrócie historia wygląda tak, że poznałam bardzo fajnego faceta, od razu coś do siebie poczuliśmy, przypadliśmy sobie do gustu, jednak ja jako wredna i głupia baba musiałam wszystko zepsuć mówiąc o dwa czy 352 słowa za dużo, bo suki zawsze ponoszą emocje i muszą przelać je na biednego faceta. On nie pozostał mi dłużny, gdyż nie jest typem mężczyzny dającym sobie jeździć po garbie. Rozstaliśmy się w złości, a jako że oboje mamy skurwysyńskie charaktery to żadne z nas nie chce się ugiąć i przeprosić. Moje wykurwiście wielkie ego za bardzo ucierpiało. I tak teraz oto siedzę w samotności, słucham rzewnych pioseneczek, obok stoi pusta butelka po Jacku D., a ja zastanawiam się co mogło z „tego” być i czy nie ominęło mnie coś wyjątkowego. I zawsze chuj z tego wszystkiego wychodzi.
Odśnieżarki
2011-07-08 23:43Jazda w zimę to prawdziwa masakra an polskich drogach. Jadę sobie w śnieżycę, śnieg napierdala na drodze pełno śniegu. Nagle jadę za odśnieżarką i już się ciesze, że będzie lepsza droga, a tu chujnia! Jedzie sobie frajer z pługiem u góry i nawet nie sypie nic! No kur…a! po co oni jeżdżą skoro nie odśnieżają? Płacą im za puste przejazdy, a droga taka sama cały czas. Może zdarzy się, że czasem odśnieżą, bo jednak widać te zaspy bo bokach, ale tak przycinają na paliwie i nie myślą, że ktoś może przez to stracić auto, a co gorsza życie! śrut!
Outsiderzy Justina Biebera, Hanny Monatny i innych syfów
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie to, że dzisiaj każda osoba która wypowiada się na forach pisze, że jest trochę odmienna, bo w przeciwieństwie do rówieśników nie słucha Bibera, Montany (nie mylić z Santana!) i tym podobnych z butów. No wyjebie z butów chyba, nikt z moich znajomych, nikt z moich dalszych znajomych, nikt z osób które znam z widzenia nie toleruje takiej muzyki. Podobnie było z emo- jeden zjeb zdarzał się na miliard, a i tak na forach opisywano ich jako całe hordy. Kurwa! No co jest? I tak jakaś pizda pancerna zaraz napisze, że w przeciwieństwie do swoich kolegów z klasy troszeczkę jest mądrzejszy i nie słucha Biebera. W ogole jaki chuj ludzi obchodzi to, co on robi? Jaki chuj obchodzi ludzi to, czego słuchają inni?
Konkursy smsowe
2011-07-08 23:43Piszą do mnie częściej niż mój chłopak. Co chwilę jakiś chuj próbuje oszukać mnie, że wygram 30 tys zł jak wyślę jakiegoś smsa. Chcą moje ostatnie, zaoszczędzone na koncie 3 zł.
