Ech, moja chujnia polega na tym że mimo iż mam 20 lat, nigdy nie miałem dziewczyny. I nie zanosi się na to abym kiedykolwiek znalazł. Pomijając, że jestem bardzo nieśmiały, jestem typowym introwertykiem. Dla niewtajemniczonych: nie lubię dużych zbiorowisk ludzi, ogólnie często przebywam sam, chociaż chciałbym mieć kilka zaufanych osób. Nie piję, nie imprezuję, nie chodzę na dyskoteki. Jestem spokojny, aż za bardzo. Najbardziej lubię rozmawiać na poważne tematy związane z życiem, filozoficzne itp. Wiem, że większość to nudzi: (Nie potrafię się rozluźnić, ciężko mi rozmawiać tak jak inni o czymś prostym, błahym, sypać dowcipami. Mam jedno tylko hobby, któremu poświęcam czas. Wiem, że takich chujni było już wiele, ale ja przez swoją osobowość wątpię abym kogoś znalazł, nie potrafię być rozrywkowym chłopakiem, zapewnić dziewczynie rozrywki. Nie zmienię swojej osobowości, to jest silnie zakorzenione. Już od dzieciństwa byłem trochę inny niż reszta rówieśników, sam, chodzący własnymi drogami. Mam swoje poglądy, które różnią się od tego co myślą inni ludzie. Wyglądem nie powalam na kolana więc ciężko żeby jakaś się mną zainteresowała. Większość dziewczyn jakie mnie otaczają to są z tych „Pustych tapeciar”. Prawdziwa miłość może być wtedy jeśli osoby mają podobne usposobienia, a niestety jestem trochę inny, więc mam problem:(
Kategoria: Bez kategorii
Mówi się trudno i kocha się dalej
2011-07-08 23:43Miłość to marnotrawstwo czasu i energii. Miłość do żonatego tym bardziej. W końcu rekina trawy żreć nie nauczysz. Dlatego czuję się jakby niebo miało zesrać mi się za chwilę na głowę. Pogarda, którą czuję do siebie, sprawia, że chcę wyrzygać z siebie życie. I zdrowy rozsądek mówi mi, że to nie ma sensu, a jednak odczuwam ból. Ból, że tracisz coś, choć chcesz to stracić, bo to jest prawidłowe. I wiesz, że na chuj Ci te kwasy, na pizdę te nastoletnie dramy. I czujesz moc, bo w końcu nikt nie powiedział, że w życiu będzie lekko. Ale gdzieś tam wieczorami tworzysz sobie sam jebanego potwora. Chyba nie ma nic gorszego od obojętności. To taka okrutność bezsilnego. I wszystko daremne. A i tak wszystko o dupę rozbić, bo kiedyś zgaśnie słońce i szlag trafi to całe chujostwo.
Neo+
2011-07-08 23:43Dlaczego to jest takie wolne?!? W umowie mam 10Mb/s i za tyle płacę, w kompie wyświetla się 6Mb/s a jakość jest jak przy pierdolonym 128Kb/s… 300 pingu do serwera w Łodzi, zerowa prędkość i co chwile się rozłącza. Jaka w tym pierdolonym kraju jest chujnia…
Życie mnie wydymało
2011-07-08 23:43Robiłam zawsze to co było trzeba, a nawet więcej i robiłam to dobrze. Moje życie zapowiadało się optymistycznie, a tu nagle się okazało, że mnie mój los wyjebał. Tak mi się wszystko nie układa, tak mnie wkurwia i przytłacza, że już się zastanawiam czy ktoś na mnie rzucił jakiś urok. Sprawy mają się tak już od kilku lat, żeby tak ta chujnia mogła się już skończyć.
Powrót dawnych lat
2011-07-08 23:43Moja chujnia polega na tym, że mając 24 lata jeszcze mieszkam z rodzicami.
Chcę skończyć studia, został mi rok więc jakoś próbuje to ogarnąć.
W czym jest problem? Ojciec. Skurwiel, który zniszczył mi dzieciństwo. Który sam mając ojca, który go napierdalał jak to on powiedział „za nawet złe spojrzenie” postanowił utrzymać tradycję na kolejne pokolenie.
I tak do wieku około 15 lat byłem tłuczony oczywiście odpowiednio do wieku prawidłowymi „narzędziami”.
Zaczynając od najmniejszego dziecka: mały pasek, większy, a finalnie gruby gumowy wąż zakończony pięcioma wystającymi kablami.
W szkole owszem uczyłem się dobrze (każda ndst, błędy ortograficzne w zadaniu – bicie), ale na przemoc reagowałem ogromnym stresem, przez co bardzo szybko stałem się popychadłem i osobą na której łatwo można było wieszać psy.
Miałem chęć go zabić, śniło mi się jak go tłukę w nieskończoność aż do nieprzytomności.. to były sny małego dziecka. Do dziś gdy spoglądam na moje rysunki z dzieciństwa widzę też takie, na których widać ogromnego człowieka z jeszcze większą łapą.
Nie potrafiłem jeszcze wtedy pisać, więc w płaczu w taki to sposób próbowałem przedstawić i jakby dać upust swoim nerwom i niesprawiedliwości. Bo raz widziałem jak wpadł szał – pokłócił się ze znajomymi o jakaś głupotę. Ich było dwóch – wpieprzyli mu. Wydaje mi się, że i jeden by mu wpieprzył. On szukał słabszych. Ja byłem idealny. Nie-syn, taki inny, taki jak matka, we wszystkim widział charakter matki, nie mogłem być jego synem. I ta przewaga, jedno uderzenie, w nerki nie w tyłek. Tam za słabo boli jak to stwierdził… zawsze upadałem od tej siły uderzenia, a wtedy bił już jak popadnie, nie słuchał, że błagam, że boli, że tracę przytomność z bólu… dlatego pisałem też, że odpowiednio z wiekiem zmieniał swoje „narzędzia” żeby zawsze zadały prawidłowy cios. Nienawidzę go całym sercem, całym sobą. PO DZIŚ DZIEŃ będąc z nim na co dzień życzę CHUJOWI śmierci. Jego ojciec robił to, bo był pijany, a ten cham i zwyrodnialec wcale nie pije. Robił to w pełni świadomie.
Po tylu latach udało mi się jakoś wyjść z tego strachu. Zacząłem otwierać się na ludzi, przezwyciężyłem nieśmiałość i strach przed nimi.
Minęło już tyle lat. Nigdy nie spodziewałbym się że ten skurwiel jest taki sprytny – ostatnio się rozchorowałem. Wygląda to tak, że nie jestem w stanie praktycznie się ruszyć, bo czuję ogromny ból. Skurwiel to wykorzystał – znów czuje się mocny. Pomimo tylu lat. Zaczął do mnie z ryjem żebym poszedł z nim na budowę. Kurwa, złamany w pół jestem, ale on wie co robi. Znów wie, że nie mogę się bronić. Tak więc drodzy państwo, jebać gorączkę, jebać ból, idę. Idę do tego dziada. Daj Bóg mi sił jak najprędzej aby ta gnida znów znalazła swoje miejsce. Wiem, że grzeszę ale życzę mu śmierci – z resztą nie od dziś…
Wysocy, przystojni – słabi, chorowici
2011-07-08 23:43Czas obalić parę mitów. W zasadzie miała to być odpowiedź do jednej z poniższych chujni, ale się niechcący rozpisałem, a tamta chujnia jest starszej daty i piszę na głównej aby nie pisać samemu sobie. Rzecz dotyczy niskiego wzrostu, o którym ktoś się żalił. Wzrost u chłopaków w granicach 170… 175 cm to nie kara boska, lecz BŁOGOSŁAWIEŃSTWO! Podejrzewam, że te pannice, które lecą na (albo jak mawiali starsi – sikają za..) wysokich ze wzrostem minimum 180 cm – one same NIE WIEDZĄ W CO SIĘ ŁADUJĄ. Ja do tego tematu miałem już od dawna wyrobioną opinię, większość dziewczyn chyba jednak NIE. Weźmy dla przykładu seks. Jak będzie wyglądał seks w pozycji poniekąd najbardziej romantycznej i uwielbianej przez kobiety, czyli KLASYCZNEJ – ona na dole, on na górze, gdy mała, drobna cipcia wzrostu 160 cm przygrucha sobie do łóżka koguta dwumetrowego 😮 Co ten „kogut” w takiej pozycji będzie miał przed oczyma??? Chyba tylko poduszkę, lub co najwyżej warkocze swojej cipuni, jeśli akurat ma dostatecznie długie. Tak więc niektóre z łóżkowych harców mogą z udziałem rosłego chłopa nie być takie super i wyglądać ŻENUJĄCO. Druga sprawa – kobity lecą na wysokich, gdyż podświadomie postrzegają takiego osobnika jako silniejszego, zdrowszego i mają przy nim większe poczucie bezpieczeństwa. Nic bardziej mylnego! Wysokie dryblasy NIE MAJĄ SIŁY, ANI SZYBKOŚCI, którą mają ludzie średniego wzrostu. Czy widział ktoś, kiedyś żeby chłop o wzroście 190-200 cm był gwiazdą fitness, albo podnoszenia ciężarów? NIE! Najwyższe wartości współczynnika sinclaira osiągają w sportach siłowych zawodnicy niezbyt wyrośnięci, a najczęściej po prostu niscy (patrz trójboiści Andrzej Stanaszek 152 cm Jarosław Olech 160 cm). Teraz krótkie potwierdzenie moich argumentów na przykładzie świata zwierząt. Kto ze wsi ten pewnie nie raz już zaobserwował, co się dzieje gdy jeden kogut zbałamuci kurę należącą do drugiego koguta (no przynajmniej tak się drugiemu wydaje, że ona należy do niego..) – wówczas dochodzi do kłótni, a właściwie do ostrej bijatyki. Jeszcze ciekawiej jest gdy walka o honor toczy się pomiędzy dwiema kategoriami wagowymi – kogutem o rozmiarach słusznych do uboju, a takim z gatunku liliputki (tzw japonki). Widziano kiedyś takie starcie międzygatunkowe, obydwu się zacietrzewiło, patrzyli groźne jak bokserzy po ważeniu, jednak tylko ten NIŻSZY wykazał się zwinnością na miarę japońskiego wojownika i zwiał mu pomiędzy nogami 😀 Wniosek jest prosty – mały może więcej. A wracając do świata homo sapiens, to słyszałem też o statystykach, mówiących że ludzie wysocy są mniej żywotni od średnich i niskich, tak więc ta, która chce wcześniej zostać wdową niech sobie szuka wśród koszykarzy. Amen
Mokra słoma
2011-07-08 23:43Produkuję brykiet i ostatnio to straszna chujnia się zrobiła. W październiku maszyny nie pracowały 3 tygodnie, bo się taka ważna część non-stop jebała ;/ Teraz jest ok z maszynami ale leje od dwóch tygodni. No jak to mnie wkurwia ;/ Zbyt jest, tylko towaru nie ma, a z mokrej słomy to można chuja zrobić.
Parę słów o
2011-07-08 23:43Nosz kurwa jebana w pizdę i do stu tysięcy krzaków głogu, nawpierdalam dziś taką bluzgą, że serwery przepalę i w kosmos wyjebię ten cały interes. Nie masz ochoty czytać ? lata mi to koło pały, w chuju mam to tak mocno. W tym odcinku chciałem napisać o dzieciach i bycia rodzicem, takim świeżym, nowiutkim, bo raptem pół rocznym.
Otóż, to co zaraz napiszę jest w chuj niepoprawne politycznie, zakazane, w złym tonie i w ogóle ble ? sama myśl, która szarpie mą duszę sprawia, że będzie się ona smażyć w piekle, bo jak do stu tysięcy zaropiałych pizd, można w ogóle pomyśleć o tym, że twoja własna pociecha, wkurwia cię do granic jakiegokurwakoliek pojęcia? OTÓŻ MOŻNA!!!! Nie jestem typem zajebańca, który na widok małego człowieka dostaje galarety w majtkach, zaczyna się ślinić, ciećkać i piszczeć na wysokich tonach, robiąc z siebie pizdę a nie faceta. Nie powiem, kiedy po raz pierwszy chwyciłem swoją córkę w ramiona pokulały mi się łezki, nie powiem, kiedy się do mnie uśmiecha z rana budząc mnie, drąc bezzębny dziób, na 10 minut przed budzikiem nie mam morderczych instynktów i mało tego poprawia mi szkrab humor dając siłę iść do pracy, której nienawidzę (każda inna istota z tego świata dostałaby w mordę ? ja lubię spać), ale od kilku dni moja córka odpierdala taką szopkę, że rwę resztki włosów z glacy zachodząc w swoją zakutą męską pałę o co jej chodzi?
Jak każdy facet działam według określonych procedur, działam schematycznie i w chuju mam jakieś zarzucane nam przez większość kobiet, pierdolenie o tym, że nie jesteśmy czuli, wyrozumiali czy nie rozróżniamy kolorów? Według mnie schemat jest prosty, gówniara ryczy bo: albo ma nasrane w gaciach, albo jest głodna, albo trzeba ją poprawić w łóżeczku? Otóż nieeee, ostatnio słyszę, że to małe stworzenie może być śpiące i jest zbyt zmęczone żeby zasnąć. W życiu nie słyszałem większej ściemy ? no halo! Jak ja jestem zmęczony to zasypiam przy 250 Watowym głośniku, napierdalającym dźwięki rodem z piekła i jakoś mi to nie przeszkadza. Chuja pod topór położę zakładając się z każdym z Was, że nie jestem jedyny, który tak ma , prosta sprawa: chce ci się spać to zasypiasz a nie ryczysz. Tendencja w tym zajebanym kraju jest taka, że każdy nowo upieczony rodzic, musi srać ze szczęścia i szczerzyć się do każdego, kto go zapyta jak to jest być New parent. Nadmienię tylko, że nie zaliczyliśmy z żoną wpadki, nie mieszkamy w siedmiopokoleniowym domu z rodzicami, dziadkami, ciotką i kuzynką z Pćimia Dolnego na 28 metrach (mamy swoje Em), mamy chujowe, bo chujowe prace i starcza(ło) na kino, imprezę, i coś na dupę. Ale do rzeczy, nie moralne wręcz jest, w tym zasranym, skostniałym pseudokatolibanie powiedzieć na głos: MOJE DZIECKO MNIE WKURWIA! albo MIEJSCE DZIECKA , JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE JEST W DOMU DZIECKA!, że nie wspomnę o stwierdzeniu, że DZIECI SĄ ZŁE. O taaak już widzę w komentach wpisy, że jestem niedojrzały, że jak nie chciałem to nie trzeba było robić, albo że miliony ludzi czeka na dziecko i nie mogą zajść ? każdemu kto wypisze coś takiego już odpowiadam: Debilem jesteś czy zakończyłeś edukację na 6 klasie podstawówki bo cię ujebali na czytaniu ze zrozumieniem? A może zamiast miłości matczynej poznałeś miłość ojcowską z defloracją dupy, że piszesz takie dyrdymały co? Dziecko urodziło się po ślubie, czekał na nie własny pokój i rodzice, którzy bardzo chcieli by pojawiła się wreszcie na świecie. Ale nikt, kurwa nikt nie mówi, nie radzi, nie ostrzega, że te małe potwory są takie zasobożerne, nauki które musisz odjebać przed ślubem poświęcają swój czas na rozpoznawanie śluzu, jakby to kogoś obchodziło ? większość par z którymi uczestniczyłem w tej szopce chodziła tam z brzuchami. Hmm poradzić powinni nasi rodzice ale tych się nigdy nie słucha, poza tym mają mega parcie na wnuka a może doradzą znajomi, no nie? uuu brawo, brawo, ustatkujesz się, przyda ci się to i co? Gówno!
Nikt nie ostrzega o nieprzespanych nocach, nikt nie mówi, że życie towarzyskie kończy się na czytaniu opisów na FB a życie seksualne zaczyna się i kończy na pornosajtach, a to tylko dlatego, że w złym kurwa tonie jest nawet pomyśleć, że rodzicielstwo może być chwilowo chujowe. Chordy frustratów potajemnie biczuje się w piwnicach swych idealnych domków jednorodzinnych, tylko dlatego, że ich pociecha sprawia, iż odkryli w sobie na tyle sprytu, że wiedzą jak zadać śmierć na jedenaście sposobów gumową łyżeczką, którą podają gówniarzowi smakujący jak odbyt żula, słoiczek gerbera ? mi gdyby ktoś wciskał to ścierwo, wydrapałbym oczy. W poczuciu winy rosną frustraci, a biznes się kręci. Gówniarstwo jak ryczało od zarania dziejów, tak ryczy i będzie ryczeć, ale w czasach w których jesteśmy, nie kupienie dziecku kremu do dupy za 84 złote równa się zbrodni ze szczególnym okrucieństwem. Nie jestem stary ale muszę użyć stwierdzenia ?że za moich czasów?. Za moich czasów wpierdalałem z kumplami z podwórka jabłko, które spadło 17 razy w piach, kolana miałem obdarte do kości, a na rowerze odkryłem, że stawy kolanowe zginają się tylko w jedną stronę. Teraz wypuszczenie dziecka na rower bez kasku gwarantuje dożywocie, nie zaszczepienie na wirus (szalejący w krajach 3go świata) powodujący sraczkę, daje rodzicom wpis w kartotece i gratisowo pierwszą stronę w Fakcie. Czy ja oszalałem? Czy tylko mną targają myśli, że daliśmy się zwariować? Czy tylko ja uważam, że wyczekane dziecko (kocham tą marudę jak ja pierdolę) może obyć się bez wózka za 4200 złoty po rabacie?
Idę dokończyć się szklaneczką rudej, której dozgonnym fanem jestem ? a której butelkę dostałem bo wolę wydać na potworka, którego powołaliśmy z żoną do życia niż na siebie ? uff już mi lepiej. Co do chuja, jaka chujnia!
A teraz wszyscy wypierdalać!
Ogólna Chujnia
2011-07-08 23:43Teraz to już Chujnia nie tylko dla Palaczy i nie tylko ze względu na akcyzę ale ograniczenia. Dziurę budżetową chcą łatać odejmując tym, którzy na mróz nie mogą wyjść bo poumierają ze starości…
Żeby odreagować znów muszę iść do elitarnej kawiarni aby siorbiąc wypić herbatę. To jedna z form mojego odreagowania na ogólną chujnię.
Lodówka
2011-07-08 23:43Wynajmuję mieszkanie od typka, nazywam je muzeum PRL, ze względu na jego wyposażenie. Dwa dni temu zepsuła mi się lodówka, która jak z dumą twierdził właściciel miała ponad 30 lat. No to dzwonie do typa co robimy, kupuje nową, czy ma jakąś starą na zbyciu. Oczywiście okazało się, że ma identyczną, tez koło 30 lat. Przywiózł mi ją, ale że niedysponowany, bo coś se w rękę zrobił to ja najpierw z drugiego piętra zniosłem starą, a jebana ważyła pewnie z 80 kg, a potem wniosłem tą „nową”. Kurwa, wszystko mnie boli, ledwo co stoję na nogach, podłączam ta jebaną lodówkę i chuj!!! Nie działa, nie mrozi! Chujowa chujnia, pierdolę, bez lodówki będę żył.
