Wkurwia mnie to, że zapomniałem włożyć piwo do lodówki i teraz muszę pić ciepłe… Chujnia i śrut!
Kategoria: Bez kategorii
Pierdoleni ludzie
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie to jak fatalnie postrzegają mnie inni ludzie. Większość mnie nie zna ale i tak słyszeli o mojej opinii, która wlecze się za mną jak kula na łańcuchu. Chodzę do technikum (jedynego zresztą w zadupiu, na którym mieszkam) i niestety w szkole mają mnie za: A) Zboczeńca, który jest uzależniony od masturbacji B) Kleptomana, złodzieja i oszusta C) (chyba najgorsze) Wieśniaka, który nigdy nie wie jak się zachowywać D) Łamagę, której nic nie wychodzi. Dlaczego? Właśnie jego mać NIE WIEM. Jakim cudem taka opinia do mnie przylgnęła. Ok, może nie jestem do końca Normalny, nie umiem się dostosować do żadnej grupy ludzi normalnych (mam kumpli ale raczej maja podobną opinię do mojej niektórzy gorszą), ale mi się podoba tak jak jest. Zresztą nie potrafię się zmienić na normalnego wg. obiegowej opinii człowieka. Nie z takimi etykietkami przyklejonymi do czoła tudzież innego widocznego miejsca skoro każdy z daleka już patrzy na mnie pierdolenie podejrzliwie. Nowa szkoła nic nie dała, bo te opinie krążą po mieście od lat i wystarczyło, że w klasie była jedna jedyna osoba, która chodziła ze mną do gimnazjum żeby te etykietki podążyły ze mną w procesie edukacji. A teraz coś wytłumaczę A) Nie jestem jakimś zboczeńcem, wzięło się to z plotek powtarzanych przez kilku idiotów, nie gwałcę nikogo, nie obmacuję, w ogóle jestem wstydliwą osobą i z dziewczynami zawsze pełna kultura, a nie łapy pod bluzkę B) Ukradłem rzeczy kilka razy. I co? Nie wszyscy są jebanymi w dupę bogaczami, którzy kąpią się we własnym basenie licząc pieniądze i oglądając filmy na własnym kinie domowym. Kleptomanem nie jestem, bo to ktoś kto kradnie nałogowo, ja nie odczuwam takiej potrzeby C) Właśnie potrafię się zachowywać lepiej od niektórych (nie wszystkich) ludzi z mojej szkoły. Tylko nie zawszę chcę. Tak już mam, że jak nie lubię nauczyciela to nie będę się u niego starał i szanował go chyba, że mnie do tego zmusi. Nie przeskoczę tego, taka już jest moja chora psycha. D) Nie jestem łamagą, każdemu czasem zdarzy się wywalić krzesło. Tylko, że w moim wykonaniu jest to zawsze dla ludzi bardzo śmieszne czego kompletnie nie rozumiem i co mnie bardzo wkurwia chociaż już się do tego przyzwyczaiłem. Nauczyciele traktują mnie jak śmiecia i większość mnie nienawidzi i z satysfakcją wstawiają mi gały. Pierdole ich. W ogóle popierdoleni ludzie też mają mnie za śmiecia, wielu przyznaje otwarcie takie nastawienie do mnie. Dopóki się nie wyniosę z tego miasta już tak zawsze będzie. Jebany świat.
Głupota
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie głupota ludzka. Wkurwia mnie plebs. Ciemna masa, której jest najwięcej i jeszcze przybywa. Niektóre Wasze wpisy i komentarze są tak prostackie, że nie dziwię się, że taką ciemną masą to nikt normalny i mądry nie chciałby rządzić, tylko jakiś cwaniak, który umiałby taki plebs omotać przemawiającym stekiem kłamstw. Tak zachęcić, żeby ta ciemnota i szarańcza poszła za nim. Dlatego mamy i takich rządzących i takie państwo. „Po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.” Roi się od zlepku złośliwych głupot, przesądów i sloganów. Setki zdań, wśród których prawie żadne nie jest warte zapamiętania. Za to większość trująca. Gmin, chłopomania, mity o rzekomej mądrości ludu. Chciwość, bezmyślność, podejrzliwość, pazerność. Wszystkie te uroczyste przymioty wrzucone do jednego gara nowomowy ludzi, którzy oprócz oglądania co wieczór telewizora z piwem, siedzą i wpisują co ich boli, ale nie „COŚ” tylko cosik. Tylko napierdalanie np na swoją kobietę, która jest za dobra, albo na swojego męża, który ogląda dziwki na internecie. OGARNIJCIE SIĘ ! Zróbcie z życiem swoim coś, jeśli się da. Każdy ma prawo narzekać, ale bez przesady. Można narzekać na muchy, które latają nocą i przeszkadzają. Można napieprzać na złośliwego sąsiada, na nieudaną miłość. Rzeczą ludzką jest się wkurwiać, mieć kompleksy, lęki, strachy, dziwactwa ale żeby to miało jakiś poziom i fason. Niektórzy nawet nie próbują się kryć ze swoim prostactwem, bo sami go nie są świadomi!!! I to nie jest nawet kwestia wieku. Błagam, o odrobinę inteligencji!!!
Wtórny do bólu,
2011-07-08 23:43Post, jak 100 innych tutaj. Czasami człowiek po prostu musi brutalnie się zderzyć z własną żałosnością (oczywiście jeśli tylko jest żałosny). Już zdążyłem zapomnieć, żem jest załośnik okrutny, aż znajomi wpadli na świetny skądinąd pomysł, żeby potańczyć. Wybrali lokal, dzień i – jako, że chyba nie jestem przez nich nielubiany – zadzwonili z zapytaniem, czy wybieram się razem z nimi. I tu zaczyna się początek lawiny myślowej, którą wywołała ta pozornie błaha kwestia. Przypomniałem sobie swoje wszystkie poprzednie wyjścia do tańcbudy. Przypomniałem sobie, że po jakimś czasie moja rola na potańcówie ogranicza się do spontanicznego pilnowania stołu i zazdrosnego zerkania na moich sparowanych, szczęśliwych i roztańczonych znajomych. Przypomniałem sobie, że w takich momentach czuję się wyjątkowo chujowo. Oczywiście, do podrywu się nie nadaję, z resztą wyglądam też niewyjściowo – to zasługa bardziej natury i genów niż wynik moich zaniedbań:) A jaki jest problem, no oczywisty – chciałbym potańczyć, poczuć się fajnie itp. Niestety jedyne, czego mogę się w takim miejscu nabawić to dodatkowe kompleksy, których nie chcę zalewać alkoholem. Reasumując – śrut.
Mój chłopak się nie myje :(
2011-07-08 23:43To jest po prostu porażka. Na początku głupio mi było zwrócić mu uwagę. Jednak jakoś to zrobiłam… Niby w żartach. I chuj… nie poskutkowało. Już tyle razy mu mówiłam. A on raz chodzi z włosami przetłuszczonymi, z nieumytymi zębami. I dziś do mnie taki przypierdolił więc zrobiłam mu awanturę, że jak można nie myć zębów itd. I wygoniłam do domu. Może się czegoś nauczy, bo jak nie to będę zmuszona go rzucić. Ślumak pierniczony z niego. Chujniaa
Bezrobocie
2011-07-08 23:43No to chyba nic tak nie wkurwia jak bezrobocie. Ukończone 2 kierunki, zgodne z zainteresowaniem i co? I cały chuj, NI MA etatów. Wysyłam CV – cisza, no to do UP – należy się staż absolwencki- OK. Jadę 19 km do miejsca gdzie chcę być, jestem, idę w stresie, gruba baba z pretensją do życia mówi, że nie ma dyrektora, dzwonić jutro na rozmowę. OK. Dzwonię więc dzień później, baba mówi „łączę”. No kurwa zawał, przecież miało być spotkanie. OK, załatwiam z Dyrem(miły). Jadę z papierami po czym olśniewa mnie, że nie mogę być na tym stanowisku, o którym z nim rozmawiałam, bo już miałam na nim staż (nie można dublować). Mówię babie, ona nic nie wie, a Dyrektora znowu nie ma. Tak więc za 2 dni znowu muszę tam zapierdalać lub dzwonić i TŁUMACZYĆ. Znowu jestem w punkcie wyjścia, no ja pierdolę.
Polskie kobiety…
2011-07-08 23:43Boli mnie to, że polskie kobiety to rasistki. Preferują przede wszystkim murzynów i arabów. Jeszcze przed wakacjami byłem świadkiem śmiesznej sytuacji. Wybrałem się z dziewczyną do jednej z krakowskich klubów. Siedząc przy stoliku zauważyłem czterech kolesi, którzy przybyli z koleżankami na mały melanż /prawdopodobnie byli to studenci/. Gdy już laski rozsiadły się na swoich miejscach, goście postanowili zakupić browary i zostawili je same. W tym czasie podeszło do nich kilku murzynów. Nie minęły 2 minuty a one już siedziały z nimi przy stoliku, a kolesie z którymi przyszli wypili browara po czym się zmyli. Myślałem, że pierdolnę ze śmiechu 🙂 Jednak jest to śmiech przez łzy, bo mieszkając w akademiku widziałem jak laski miały mokro na sam widok murzyna. Nie wiem skąd się to bierze, czy duża pała to jedyne co polskie kobiet cenią? Naszła mnie taka refleksja jak trudno w dzisiejszych czasach NIE trafić na zwyczajną kurwę. Smutne…
Chcieć, a nie móc
2011-07-08 23:43Skończyłem liceum dawno temu. Maturę też. Jedyne co mnie w życiu interesuje to informatyka, a paradoks jest taki, że jestem upośledzony z matematyki. Gdybym miał matematykę na maturze na 1000% bym jej nie zdał. Z każdej klasy od 1 podstawowej przechodziłem na styk łażąc na korki itp. Co mam zrobić. Żadna inna dziedzina mnie nie interesuje poza komputerami, a bez matematyki to mogę pomarzyć. Języki informatyczne mnie przerażają. Inne przedmioty to nie problem, a liczenie to game over. Mieć pasję, a nie móc jej rozwijać. //end
Pojebana BABKA!
2011-07-08 23:43Od kilku dni wkurwia mnie moja babka! Muszę z nią mieszkać, bo moja matka wyjechała. Zacznijmy od tego, że jak wracam ze szkoły, gdzie każdy tą jadaczką z każdej strony napierdala i gwar niemiłosierny panuje, gdzie każdy nauczyciel gnoi jak umie, nie zdążę jeszcze zamknąć za sobą drzwi (a staram się to robić nadzwyczajnie cicho żeby tylko jakoś w miarę spokojnie położyć torbę w pokoju), słyszę tylko „Maaaaaaaaaaaaaaadziaaaaa!! A wiesz co się stało?” I sratatatata przez następne 2 godziny. Jem obiad: sratatata, siedzę na sraczu: sratatata, rozpakowuję torbę: sratatata. Kurwa! Nie żebym nie doceniała tego co dla mnie robi, ale ileż można?! Ostatnio wyobraźcie sobie jak zwykle babka wygłaszała se monologi jak to zjadła coś niestrawnego i wzdęcia miała chuj wie jakie i potem sraka ją pogoniła, ja mówię „yhym” i odwracam się dupą, a ona „Magda, czemu mnie nie słuchasz, ja robię Ci obiady, sprzątam, a Ty nigdy nie dziękujesz (zawsze mówię „dziękuję babciu, było pyszne” i zmywam po sobie talerzyk), a ja się nie mam do kogo odezwać. Co ty myślisz, że ja Twoją koleżanką jestem, myślałam że masz więcej oleju w głowie… sratatata”. Nosz ocipieję! Chuj z tym, że jeszcze cały miesiąc będę wysłuchiwać kto z kim, gdzie, za ile, gdzie mieszka jakaś tam Renata, gdzie teraz jakiś Leszek uczy albo u kogo teraz się ciastka zamawia! Kurwa! Chujnia
Wycieranie dupy po sraniu
2011-07-08 23:43Witam szanowne Chujowiczki i Chujowiczów. W niniejszym poście nawiązuję do niedawnego tematu „Kłaki w dupie”. Również miewam problem niedoczyszczonego rowa po sraniu, jednak przyczynę upatruję nie w kłakach, ale w występującej w naszej części świata modzie na rozmazywanie gówna papierem po dupie, zamiast podmywania. Podmywanie jest super. W warunkach domowych polecam do tego umywalkę i bawełnianą szmatkę, którą można po jednostolcowym użyciu wrzucić do prania. Metoda szybka i higieniczna. Nie śmierdzą ręce, a łazienka nie jest upaprana gównem. Gorzej jest już „w terenie”, jednak i na to są sposoby. W kabinie publicznej toalety, zwykle nie ma umywalki. Wtedy po sraniu zdejmujemy lub odrywamy pokrywę od zbiornika na wodę i podmywamy się w nim ręką. Ma to dwie podstawowe wady. Po procedurze śmierdzi dłoń. Niezbyt nawet pomaga późniejsze mycie mydłem. Jednak z reguły wystarczy, że przez jakiś czas nie będziemy tej dłoni zbliżać do buzi naszej lubej, i nie powinno się wydać; podawać dłoń innym osobom można bez problemu – zapach nie przenosi się. Drugim negatywnym aspektem jest syf, jaki zostaje po nas w sraczu – kawałki gówna w zbiorniku na wodę, brązowe krople i smugi na podłodze i ścianach. No ale to już nie nasz problem. Uwaga! Nie próbujcie do czyszczenia rowa używać namoczonego papieru toaletowego, szczególnie białego – brudne kulki papieru w dupie gwarantowane. Lepiej sprawa wygląda w kabinie, gdzie jest umywalka – tam wiadomo… Ponadto do podmycia dupy można użyć namoczonych ręczników papierowych – te często są wytrzymałe i nie zostawiają kulek; zużyte wrzucajmy do kosza na śmieci, nie do kibla – strasznie zapychają. To na razie tyle w temacie. Zapraszam do dyskusji.
