Dzisiejsze czasy

Witam wszystkich Chujowiczów! Mam wiele chujni, ale nie będę się wszystkimi dzielił – po prostu są tematy, na które nie chce mi się gadać, bo pewnie gówno to kogo obchodzi, lub też wszyscy mnie zjadą w komentarzach. Właśnie przeczytałem chujnię pt.: „Temat miesiąca”. Było tam m.in. o kulcie JP. Powiem tak – mnie też to wkurwia, mimo że moi rówieśnicy tacy są. Wkurwia mnie hip-hop z Peją na czele. Jak to się może nazywać muzyką? Jakieś brzdękolenie z kasety + jakiś super-extra-mega ziom, który narzeka na wszystko dookoła. Ogólnie najnowszy wytwór Matki Natury, czyli dzisiejsza młodzież to jakaś pomyłka. Chodzę do 3. gimnazjum i chuj mnie ściska jak widzę jakiegoś łysego debila, który idzie ze słuchawkami na uszach, marudzi coś pod nosem na cały świat, mimo że nigdy nie doświadczył żadnej tragedii, dodatkowo macha rękami i ma ubrania w rozmiarze XXXXXL, bo tak jest ziomalsko. Następną rzeczą niszczącą świat jest internet. Jestem ogólnie bardzo towarzyski, lubię gdy wokół mnie jest wielu znajomych, ale teraz nieee, wszyscy wolą się spotykać na nk.pl, lub facebooku. Prawdopodobnie nikt tego nie przeczyta, ale poczuję się lepiej po samym widoku mojej chujni na głównej. Dziękuję i pozdrawiam. Śrut

23
51

Ja, jej nowy facet i znowu ja.

Byłem z nią 5 lat, zerwała bo jak wiadomo kobiecie często się w głowie psuję. Pomyślałem trudno i tak się nie układało, wytrzymam i jakoś przeżyję. Pięć miesięcy później zaczęły się negocjacje na temat powrotu z jej inicjatywy, przyjąłem pod swój dach i tak sobie egzystowaliśmy. Mam swój sklep z ciuchami i często poznaję młodych ludzi, sam mam 24 lata. I wiecie co? Pewnego dnia przyszedł pewien koleś, zapoznałem się z nim, powstała stosunkowo dobra młoda koleżeńska znajomość. Rozmawialiśmy o panienkach tu pozwólcie, że skrócę historię -> wyszło na jaw, że moja będąc moją ex związała się z jego znajomym. Wprawdzie trwało to tylko dwa miesiące, ale facet podobno strasznie się zaangażował, pomyślałem miała prawo chuj tam. Ale słyszałem opowieści na jej temat, strasznie bawiła się nim, zwodziła koleś otumaniony na potęgę latał za nią jak szalony, ona zaś dyskoteki bajera, zrobiła z siebie totalną gwiazdeczkę i najlepsze jest to, że poskładałem terminy i w czasie kiedy była z tym człowiekiem spotkaliśmy się u mnie, to było nasze jedyne spotkanie w ciągu całego czasu rozłąki, i najzwyczajniej go zemną zdradziła, nie miałem pojęcia!!! A to kurwa. Wróciłem do domu, obiad na stole już czekał, poruszyłem ten temat jej argumenty typu -> a czułam się samotna, potrzebowałam kogoś. Kobieto, jakim prawem topisz smutki w cierpieniu innych ludzi, otumaniłaś faceta i byłaś najzwyklejsza zdzirą. Bawiłaś się jego zaangażowaniem, miałaś go głęboko w dupie, zdradzałaś go zemną! Kto dał Ci prawo naklejania plasterka na swoja ranę, który i tak po niedługim czasie odpadnie i całkowicie się rozpierdoli psychicznie, zemną też tak zrobisz? Ona w płacz stwierdzając, że nie wiedziała że to tak się potoczy, trzeba było kontrolować sytuację a nie pierdolić życie innym. Teraz co, nie było lepszego obiektu i wróciłaś do mnie tak? I teraz najlepsze. Do tego kolesia doszła informacja o mnie, przyszedł pod pretekstem zakupów, wściekły jak byk z czerwoną szmatą na ryju, i co miałem mu powiedzieć? On twierdził, że byłem nachalny, że nie dawałem jej spokoju, że buntowałem ją przeciwko niemu. Ja pierdolę, przecież to ona pociągała za sznurki gdy ja żyłem swoim własnym życiem. Szkoda mi się faceta zrobiło, ale jednocześnie coraz bardziej zaczynał tracić kontrolę nad swoim zachowaniem. Pomyślałem sobie, a chuj, nie moje małpy, nie mój cyrk, niech spierdalają obydwoje. Jestem facetem z zasadami, nienawidzę takich kobiet, które potrafią się dowartościować znajdując sobie misia przytulankę, jest to prostackie i dziecinne. Korciło mnie aby dowiedzieć się czy w ciągu dwóch miesięcy dała mu dupy, bo będąc razem zaczepiliśmy uprawiać seks po 5 miesiącach, ponieważ tak chciała, uszanowałem i poczekałem, najwyraźniej grała porządną. Powstrzymałem się z pytaniem, bo odpowiedz mogła mnie tylko wkurwić i może nawet zdołować. Wypierdoliłem z mojego domu. Cała ta sytuacją zamieniła się w lek na moje cierpienie i tęsknotę! No sami widzicie jakie są kobiety.

20
37

Luksusowe produkty

Drażni mnie czasem zachowanie mojej dziewczyny. Zawsze jak idziemy na zakupy to ona wybiera najdroższe wersje produktów. Czyli np. zamiast normalnego mydła (nie, nie kurwa szarego), ona kupuje jakieś tam mega wypasione z kremem itp. itd. To się tyczy każdego rodzaju produktu… Z kasą jest u nas przyzwoicie ale po chuj mi jakieś lepsze mydło czy woda mineralna?? W ciągu miesiąca robi różnica w kasie jest zauważalna…

18
32

Laski i Typy z browarami na parkiecie

Jako że jestem częstym bywalcem różnego rodzaju imprez odnalazłem kolejną mega chujnię. Otóż w chuj ludzi idzie na parkiet gdzie z założenia się tańczy z kuflem piwa. Ostatnio właśnie tańcząc uderzyłem typowi w piwo (przypadkiem) i były dymy. Laski to samo. Wbijają takie krejzolki z kuflami i jazda. A jak kiedyś kumpel uderzył jednej z łokcia w kufel to po kumpli poszła i zaczęli się bić… chujnia i tyle

13
28

Jakby nie patrzeć – analfabeci

Ja rozumiem, że człowiek może nie być przyzwyczajonym do rozmowy z kimś przy użyciu prądu. Rozumiem, że ktoś może rzucać błędami ortograficznymi, co w kulturalny sposób zawszę prostuję. Ja to kurwa rozumiem. Natomiast nie mogę pojąć, jak człowiek może nie używać znaku zapytania. Dla niewtajemniczonych: „?”. KURWA! Niemiłosiernie mnie wkurwia, kiedy ktoś teoretycznie zadaje pytanie, przez zdanie twierdzące. Podobnie, aczkolwiek o wiele mniej, drażni mnie nieużywanie polskich znaków. O ile co poniektórzy „chardkorzy” używający Unixów, Linuxów, czy innych źle skonfigurowanych Windowsów są usprawiedliwieni, o tyle ludzie, którzy mogą tak pisać, już nie. O wiele przyjemniej i SZYBCIEJ czyta się takie wypociny nie zastanawiając się, czy rozmówca miał na myśli laskę, czy łaskę. Wiem, wiem, czepiam się. No ale cóż, przecież jestem tak zajebisty i nieomylny i zawsze używam polskich znaków, że mogę się czepiać, nie? 😉 Jest jeszcze jedna sprawa. NIENAWIDZĘ, kiedy „rozmawiam” z kimś i ten ktoś odpisuje pojedynczymi zdaniami, nie zadając sobie żadnego trudu, żeby rozmowę podtrzymać. A potem jeszcze ma wonty, że nic nie piszę. MAM COŚ NAPISAĆ, TO KURWA ZAPYTAJ. Dziękuję za uwagę i przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, na więcej mnie dzisiaj nie stać. Ps. przepraszam za ilość dużych liter, ale dzisiaj jest podobno dzień Caps-Locka, więc powinno mi to ujść płazem 😉 Pozdrawiam, Miszka.

28
51

Deprecha

Stan depresyjny, który przeplatany jest jesienną pogodą, a ta mnie bardzo dobija. Moja aktywność psychiczna jest znacznie obniżona. Nie widzę sensu życia. Dostrzegam tylko negatywne rzeczy. Nie potrafię czerpać radości z wykonywania codziennych, drobnych czynności. Nie mam kobiety, bo jestem nieśmiały. Nie wiem o czym rozmawiać z ludźmi, czasami nie mam na to siły – jakby ktoś zabrał mi język. Jeszcze niepotrzebnie piszę na tym forum, przez co czuję się jak pizduś. Trzeba coś z tym zrobić, by kolejny dzień był inny- gówno, jutro będzie tak samo. Chujnia i śrut!

20
41

Kolejna uczuciowa chujnia

Pisząc krótko – mózg mi wywiało chyba. Poznałam faceta, oczywiście. No w porządku – flirty to przyjemna sprawa. Tylko odkąd ma mój telefon mój organzm zdecydował, że w takim razie pora przełączyć się w tryb nastolatkowy. Nie śpię po nocach, dniami siedzę w pracy jak zombie i tylko czekam aż dzień się skończy, żeby móc siedzieć u siebie i smsować nieskrępowanie. Kolejny dzień z rzędu budzę się pół godziny przed budzikiem i waruję na jebanego smsa/maila. Noż aż sama się wkurwiam, bo jak mam niby potem być kreatywna w robocie (a bycie kreatywnym to moje główne zastosowanie tamże), jak siedzę i gapię się na nieszczęsny telefon, czekając kiedy wreszcie piknie. Niby człowiek się starzeje, nigdy mózg mu rośnie, a tu wychodzi, że jedyne co mu rosło efektywnie przez te lata to małżowiny uszne i paznokcie… A smsa nadal nie ma. Śrut w całą tę telefonię.

12
41

Zamknięte drzwi.

Chuj mnie strzela od dłuższego czasu. No przyznaję, jestem palaczem, nawet nałogowym, ale jak mam nie palić gdy to wszystko przez szkołę. Większość dnia spędzam w tej szkole, i nawet nie mogę wyjść na legalu zajarać znicza przed szkołę, bo wiecznie wrota zamknięte jak w więzieniu, a przed nimi kampią nauczyciele i czekają komu heda zapierdolić i do ojca dyrektora zaprowadzić. Toż to jest technikum, 4 klasa technikum!!! Wszyscy pełnoletni…

16
41

Zęby

MAM ZAJEBIŚCIE CHUJOWE ZĘBY. Między każdym jest z 5 centymetrowa szpara, przez która mogę wystawić język. I nie to, że nie nosiłam aparatu. Nosiłam to gówno przez 3 pieprzone lata, na górę i na dół! I co? I gówno, rozeszły się po roku.

40
62

Do iraku

Nie mam w życiu celu – ze studiów mnie wyjebali już po miesiącu, z roboty wyjebali mnie po tygodniu, nie mam dziewczyny, ludzie gardzą mną na każdym kroku. Zapiszę się do woja na misję i pojadę w chuj do Pakistanu, może ustrzelę kilku terrorystów, może odstrzelą mi dupę. Ahhh, nie wiem co robić w życiu.

16
33