Shisha i Bieber

Co za chujowy wieczór! Kumpel do mnie zajrzał, odpaliliśmy shishę, spaliliśmy jeden węgielek, w trakcie palenia przyjechała do mnie ciotka, która ma zboczenie na punkcie narkotyków. Nie mieliśmy czego palić, więc poszedłem do kuchni by rozpalić następny węgielek. No i się kurwa zaczęło. Cała rodzina siedziała w kuchni, gdy ja wbiłem z węgielkiem do rozpalenia. Nie minęły 3 minuty a ciotka już się zaczęła przyczepiać : „A co to jest?” – węgielek – „A do czego?” – do shishy – „Co?! Do shishy?! Przecież to narkotyki! Ja o tym czytałam, wiem co to jest, tam się narkotyki pali w tym!”. Po 10 minutach tłumaczeń i wyjaśnień wróciłem do kumpla ostro podkurwiony. Spaliliśmy sobie ten węgielek, kumpel powiedział, że musi się zwijać. Chcieliśmy jakiegoś bronka jeszcze obalić, więc go odprowadziłem. Jednak podczas gdy się ubieraliśmy do wyjścia mój staruszek zaczął kolejną jazdę. Wyleciał do kumpla z pytaniem „To co? Może rozchodniaczka? Napijesz się?” – (K)umpel : Nie… Dziękuję – „A dlaczego? – K: Ja nie piję z reguły… – „Już ja wiem, że Ty pijesz, bo znalazłem w wakacje Wasze flaszki puste po imprezie, sporo ich tam było – K: . Ciotka natychmiast nawinęła temat narkotyków i mieliśmy do słuchania prawie 20 minut! KURWA jasna! Ostro wkurwiony wróciłem do domu po wypiciu bronka z kumplem, zamknąłem się w pokoju by nie słuchać już więcej trucia dupy o narkotykach etc. Wbijam na gg, piszę sobie z dziewczyną w nadziei, że się uspokoję, a ta zaczyna mi nawijać o występach w Mam Talent, o D. Skoczyku, jak to on pięknie nie śpiewa, jaki to nie jest cudowny etc. Jak zobaczyłem co to za typek to pierwsze skojarzenie – Bieber jebany! Już dawno tak chujowego wieczoru nie przeżywałem! Nie dość, że pierdolenie o narkotykach z shishy (których naturalnie nie preferujemy) to jeszcze pierdolenie o Bieberku! Chuj jasny trzaska!!!

21
41

Bez sensu. żołnierze!

Jestem myśliwym. Całe życie byłem myśliwym. Ojciec był myśliwym, matka była myśliwym. Problem jest taki, że sięgam rano do kieszeni i już miałem ustrzelić bobra, ale skończył mi się śrut.

16
32

Pobieraczek

Dostałem na mojego zastępczego e-maila dzisiaj wezwanie do zapłaty dla 95zł dla pobieraczka. Wystraszyłem się jak hooy, ale uzmysłowiłem sobie 3 fakty:
1. Podałem zupełnie zmyślone dane osobowe, taka osoba na 100% nie istnieje (no chyba, że ktoś mieszka w miejscowości o strasznie głupiej nazwie, a jego nazwisko jest jeszcze gorsze).
2. Mam radiówkę, więc dzielę IP z jakimiś 50 osobami.
3. Pewnie sporo ludzi się tam rejestrowało i nikt nie zamierza płacić, więc zanim osądziliby się z każdym z osobna w polskich sądach, będę leżał już 2m pod ziemią nogami do przodu 🙂 Śrut w dupę pobieraczka, pozdrawiam.

29
54

Strach

Pojechałem sobie do lasu postrzelać do ptaszków z wiatróweczki, odstresować się i w ten deseń, ale wyszło odwrotnie. Dodam, że las do którego pojechałem to o tej porze roku niemal odludzie, daleko od zabudowań, nikogutko w promieniu kilku kilometrów. Spacerkiem przechadzam się po lasku, wdycham świeże, czyste powietrze, obserwuję gałęzie drzew w poszukiwaniu ptaków. Idę, idę już dwa ptaszki leżą w torbie jako trofea, i patrzę, na najniższej gałęzi rosłego graba siedzi sobie potencjalna zdobycz. Celuję i strzelam, i aż mi się krew ścięła w żyłach, bo po wystrzale usłyszałem jak się ktoś wydziera. Siłą woli opanowałem chęć natychmiastowego oddalenia się, już w głowie zaczynały życie czarne scenariusze – postrzeliłem człowieka, wybiłem mu oko). powoli zbliżałem się do źródła wrzasku, zaglądam przez drzewa i patrzę, a tam jakaś jebana młodzież chyba ognisko robi czy coś w tym stylu. Nie zauważyli mnie, bo byłem daleko, i ubrany jak myśliwy, „strzału” też raczej nie usłyszeli. Oddaliłem się od tych oszołomów wściekły, że mi takiego stracha napędzili i poszedłem w inną część lasu.

14
40

Praca z debilami

Za jaką karę muszę pracować z debilami? Barany zapierdalają od 8 do 20 za 2000zł i zadowoleni, że kierownik im sypnie 300zł premii. Żaden się nawet nie odezwie, więc wszystko jest OK. A spróbuj się wyłamać i robić jak biały człowiek do godziny 16 to cię zjedzą! „Dlaczego on robi 8 godzin i idzie do domu, a my musimy zapierdalać do wieczora?” NO BO SAM SOBIE NA TO POZWALASZ CHUJU JEDEN Z DRUGIM ŻEBY CIĘ JEBALI W DUPĘ JAK PSA. Ja pierdolę, co za ludzie… Jakby tego było mało to nauki mam w kurwę (elektronika zaoczna). Przy takim trybie życia nie jestem w stanie tego ogarnąć (cały czas w stresie, zmęczony, pośpiech, do domu wracam prawie martwy), a z drugiej strony studia są jedyną szansą na jakiś rozwój zawodowy i wyrwanie się z tego syfu. Innej pracy dla mnie nie ma w tej jebanej chujolandii, a jak jest to za 1000zł w markecie.

23
41

Największa chujnia

Chujnią jest uzależnienie od technologii, bez której jesteśmy upośledzeni i niezdolni do przeżycia. Bez której boimy się prawdziwego świata. Chujnią to, że od małego wpaja się nam poglądy na rzeczywistość, bez pytania czy tego chcemy. A wręcz karając gdy się nie zgadzamy. Chujnią jest to że cała masa ludzi jest nieświadomymi trybikami w kapitalistycznej maszynie wyzysku, dzięki której korzysta mała garstka. Chujnią jest to, że ci sami ludzie boją się wszystkiego dookoła, i wpaja się im poczucie winy i własnej bez wartości. Ci sami ludzie są zastraszani, karani według prawa które ustanowili nad nimi ludzie z niewiadomych przyczyn będący ponad prawem. Chujnią jest to że otaczanie się coraz większą masą przedmiotów nikogo nigdy nie usatysfakcjonowało, a jednak jest to powszechnie uznany za fundamentalny cel życia. Chujnią są dzisiejsze czasy konsumpcjonizmu. Chujnią jest to, że mało kto o tym mówi, a w komentach ja zostane uznany za fanatyka. Chujnią jest cała dzisiejsza pseudocywilizacja, w której barbarzyństwo skrywa się za coraz bardziej kretynską i perfidnie sztuczną propagandą w mediach. Chujnią są wszystkie skutki tego uboczne funkcjonowania tego nienaturalnego wypaczonego systemu, jak choroby z których już wszystkie wydają sie cywilizacyjne, zwłaszcza psychiczne. Chujnią jest to, że jednostki wybitne, indywidualne, i oświecone są tłamszone i szykanowane. Chujnią jest powszechna nieakceptacja dla inności. Chujnią jest to że pomimo że brzmi to bardzo ogólnikowo dotyczy to każdego osobiście. Chujnią jest to, że życie w takim systemie powoduje tyle frustracji, że niestety nie tylko zapełnia się 'chujnia.pl’ ale ludzie są dla siebie tak strasznie podli, i wszędzie jest agresja, Na którą ten system proponuje jako rozwiązanie również agresje. Chujnią jest to że ludzi chce się od siebie oddzielić. Tworzy się wzorce zachowań które mają fałszować prawdziwe odczucia, skrywać emocje i to nazywać taktem i kulturą. Chujnią jest całe pojebane zakłamanie. Cały jebany internet to Chujnia, która wrzeszczy tyloma głosami, że nie można wysłyszeć i zrozumieć nic. Chujnią wreszcie jestem ja sam, ofiara tego wszystkiego, która własnie dziś zrozumiała przynajmniej że nie jest niczemu winna. śrut

7
31

Uderzyłam ojca…

Dzisiaj Barbary, ojciec emerytowany górnik wrócił nachlany do domu, co mu się zdarza bardzo często. Oczywiście nie chciał iść spać i zaczął zaczepiać matkę, co prawda nigdy jej nie uderzył, zawsze się tylko z nią kłócił. Dzisiaj był wyjątkowo wkurwiony (nie wiem na co). Wyzywał ją, poniżał, mówił, że nie może na nas patrzeć aż w końcu podszedł do matki i chciał ją uderzyć, stanęłam w jej obronie i dałam mu w twarz, myślałam, że ciul mnie zabije, dobrze, że brat go przytrzymał… Jestem wkurwiona i jest mi wstyd… Bo to ojciec, powinnam go szanować, ale jak to szanować człowieka, który co przyjdzie pijany, wyżywa się na innych i poniża? W dodatku powiedział mi, że będę miała przerąbane o niego do końca… Śrut i chujnia

30
49

Łacina

Nienawidzę tej łaciny, mam pińcset kolokwiów w tygodniu i jeszcze się tego gówna muszę niby uczyć. Po jaki chuj mi ta łacina jak NIGDY W ŻYCIU jej nie użyję. Ja pierdolę, żyć mi się odechciewa przez to. I jeszcze na 7.30, czyli praktycznie na noc. I jeszcze ma pytać jakiś modlitw po łacinie, PO CHUJ MI JE ZNAĆ.

13
40

Polskie drogi

Wracając do domu po ciemku wpierdoliłem się w dziurę drogową. Dziura była tak potężna, że przy 40km/h poczułem jakby ktoś przywalił mi w auto z całej siły 15kg młotem. Wynikiem całego zdarzenia jest skrzywiona felga, urwany kawałek kołpaku i uszkodzona opona. A facet, który jechał trochę szybciej przede mną rozjebał felgę jeszcze mocniej, a oponę przebił. No do kurwy nędzy! Czemu w Polsce nie buduje się dróg przystosowanym do niskich temperatur, dróg, które nie będą wyglądać po zimie jak dojrzały ser szwajcarski. KURWA I ŚRUT!!!

27
53

Mam małe cycki

Wkurwia mnie to, że nie mam cycków. No po prostu mam rozmiar A, czuje się jak chłopak, potwór jakiś. Znajomi mówią że jestem ”szpulunia” i że nadrabiam innymi atutami, ale gówno mi po tym. JA CHCE MIEĆ CYCKI

27
52