Właśnie przyszedłem z pracy. Kupiłem sobie browara Kowboyskie. Jaki to sikacz !!!! w pale się nie mieści. Szczoch ma więcej promili.
Do dupy z takim browarem. Chujnia amerykańska. Polski Browar Panowie i Panie to jest to. A nie jakieś wynalazki.
Kategoria: Bez kategorii
Wracaj, bo zwariuję!
2011-07-08 23:43Posypało się wszystko! Ja najbardziej. Mój Mąż miał wrócić z kontraktu 24 czerwca, a kompania oznajmiła, że zmiennik nie ma wizy… i cholera wie, kiedy mieć będzie… Może będzie za 3 tygodnie (najbardziej optymistyczna wersja), może za 4,5,6… Co za banda oszołomów! W dupie mają plany na wakacje, to, że ktoś czeka i tęskni. Henk! Życzę Tobie, by to samo Cię spotkało, kutafonie walnięty!
Stagnacja
2011-07-08 23:43jakbym słuchał jakiejś piosenki i nieustawicznie, idiotycznie przytupywał nogą w rytm 'tak tak tak’. jest to marazm, najciekawszy i najbardziej odkrywczy wpis na portalu, jestem mistrzem stagnacji, ponieważ albowiem iż każdy dzień nie różni się od kolejnego, zawsze wstaję, piję kawę i pijąc tą beznadziejną herbatę, staję się uzależniony od wszystkich gównianych czynników pierwszych. na niczym mi nie zależy, bo niczego nie przeżywam. nie mam bliskich, ponieważ albo wyjechali albo po prostu mają wyjebane. nie chcę wspominać o kobietach
Wyrostek i dieta
2011-07-08 23:43Jakiś czas temu miałem wycinany wyrostek (ból przejebany, zwłaszcza po operacji). Straciłem w szpitalu tydzień. Wcześniej straciłem 6 tygodni na rozwalone kolano… no, ale ponoć nieszczęścia chodzą parami. Do czego zmierzam? ano do tej pojebanej diety, którą trza trzymać przez pół roku (zakaz żarcia smażonych rzeczy tj. kotlety, wszystkie fast foody itp) ale jakoś kilka dni po wyjściu ze szpitala nażarłem się cheesów w MC’D, po następnych kilku dniach takie żywienie było codziennością. I co? i Chuj, nic mnie nie boli i jest super… pozdro dla tych, którzy tej diety przestrzegają 😀 😀
Wstyd
2011-07-08 23:43Chciałem sobie kupić gumki co by dzieci nie narobić. Podszedłem do kasy i zawstydziłem się i nie kupiłem. Kurwa jaki obciach i chujnia. śrut!!!
Może po prostu wszystko
2011-07-08 23:43No, od czego by tu zacząć. Może od tego, że wcześniej nie miałem takiego bólu istnienia, więc chyba kiedyś było lepiej. W każdym razie teraz to już mi się nie chce żyć. Nie osiągnąłem w swoim żałosnym życiu niczego. Gram na gitarze od jakichś 5 lat (mam 21) i i tak jestem beznadziejny. Nie gram w żadnym zespole bo w Polsce to maksymalna chujnia znaleźć jakiś, a poza tym moja samoocena mówi mi to co zawsze – nie nadajesz się/jesteś za cienki. Szkoda bo to chyba moja największa pasja. Znowu nie znalazłem roboty na wakacje, pewnie dlatego, że jestem zbyt żałosny na cokolwiek. Doszedłem do wniosku, że chyba mam jebaną deprechę i nic już dalej w życiu nie osiągnę i nie zrobię nic ciekawego, bo taki już ze mnie nudziarz. Podziwiam ludzi, którzy są w pewnym stopniu podobni do mnie (a czasem nawet wydają mi się gorsi), a jednak potrafią się cieszyć życiem i uśmiechać się. W dniu dzisiejszym moja rodzona matka położyła wisienkę na tym gównianym torciku. Kiedy napomknąłem, że chciałbym założyć własną kapelę, ta krótko odpowiedziała – 'teraz to już za późno’, a powiedziała tak chyba tylko dlatego, że sama chyba kurwa nie może znieść tego, że gram. Dzięki mamo. Właśnie tego potrzebowałem. Teraz nie marzę już o niczym tylko o szybkim końcu. Bo jestem tak żałosny, że nawet skończyć ze sobą nie umiem… a może to resztki optymizmu trzymają mnie przy życiu.
Śrut przechuj
2011-07-08 23:43od pewnego czasu prześladuje mnie pewna myśl dotycząca jednego mistycznego tworu, o którego bycie zdałem sobie sprawę całkiem niedawno. otóż sprawa dotyczy wywoływanego tu i ówdzie tzw. śruta przechuja. byt sam w sobie bliżej nieokreślony. jednak istniejący więc pewnymi kryteriami można go opisać. poparty godzinami spędzonymi na kontemplacji z czego zdecydowana większość odbywała się na czekoladowym tronie w sześciennej świątyni przemyśleń egzystencjalnych w końcu utknąłem w martwym punkcie. gdyż istota i metafizyczna natura wyżej wspomnianego śruta przechuja jest nie do ogarnięcia dla zwykłego, a nawet ponadprzeciętnego umysłu. prawdę mówiąc umysł zaprawionego we władaniu chujnią, dzielnego chujowicza z trudem dawał sobie radę w pojmowaniu ledwie promila potęgi śruta przechuja. i w chwili gdy wszystko wydawałoby się już przesądzone i cały wysiłek użyty na kontemplacje zaprzepaszczony z pomocą niespodziewanie przyszedł mi inny, tym razem mniej tajemniczy lecz równie potężny i mistyczny byt. mianowicie kapsko autonomiczne. jest to kapsko żyjące własnym życiem na którego autonomiczność wskazuje niemożność utrzymania go w swoich zwieraczach na dłużej niż 5 sekund. posiada ono rozum, świadomość istnienia i wolną wole jednak jest niezwykle ograniczone pod względem kontaktów międzyjednostkowych. jedynie prawdziwy chujowicz jest w stanie skonsultować się z nim władając własną chujnią, której chwilowa moc musi osiągnąć przynajmniej 10 poziom wtajemniczenia. i oto po długich staraniach, kontemplacjach i porady zasięgniętej u autonomicznego kapska odkryłem jeden fakt przybliżający mnie do poznania oblicza śruta przechuja. mianowicie jest on w stanie w ciągu sekundy skondensować całą chujnię z dziesiątej części galaktyki na jednym ściśle określonym fragmencie przestrzeni, którego objętość w skrajnych przypadkach może się zawrzeć w kuli o promieniu 0.5mm. rozważania o śrucie przechuju nie skończą się na tym fakcie. jego tajemnica prawdopodobnie będzie wciąż odkrywana coraz głębiej i dokładniej. na koniec jeszcze tylko dodam, że ostatnie słowo w mojej wypowiedzi będzie hołdem do śruta przechuja składanym odwiecznie przez wtajemniczonych chujowiczów. śrut
nasza-klasa i nieskończoność ludzkiej głupoty
2011-07-08 23:43Wiem wiem… To co tu powiem nie jest niczym nowym, ale musze to powiedzieć. Bo mnie to wkurwia. Chodzi mi tu o wymieniony w tytule portal, a raczej jego użytkowników. Na pierwszy ogień niech pójdzie sam sposób podpisywania się. Dlaczego nie można normalnie wpisać imienia i nazwiska, tylko trzeba jeszcze dodać
1.jakby nie patrzeć, jest to ogromna baza danych, chcesz numer jakiejś dziewczyny – jaki to problem? 🙂
2.forum… unikam tego miejsca, jednak ostatnio tam zajrzałem i okazało sie że pare dni wcześniej było jakieś ognisko. Cóż chcesz czegoś sie dowiedzieć? Czytaj to durne forum…
„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.” Na całe szczęście są jeszcze ludzie trzeźwo myślący i w tym miejscu bardzo im dziękuje.
ŚRUT!
Ból bolący
2011-07-08 23:43Aj tak się stało, pewnej nocy, gdy pełnia księżyca była, trzydziestego pierwszego lutego. Szedłem sobie, biegłem raczej, po cegłach a bo i to dwa i pół metra nad ziemią było. No to biegłem i skoczyłem. Ale nie skoczyłem za bardzo skocznie, tylko tak do dołu poleciałem. A że w spadochron wyposażony nie jestem to i na glebę dupą upadłem. I łokciem. I dupa mnie teraz boli i łokieć i duma, bo na to kilka dziewczyn i chłopaków patrzyło. Hej!
Głupia baba moja a viagra
2011-07-08 23:43Moi drodzy chujowicze, sam nie wiem czy to chujnia mnie dziś dopadła czy też najzwyklejsza głupota mojej kobiety. Pracuję sobie dziś spokojnie jak gdyby nigdy nic, podchodzi do mnie kumpel (przechuj swoją droga) i mówi: masz, zaszalej sobie z dziewczyną. Patrze – pudełeczko viagry. No myślę pomysł całkiem niezły – przeca nic chujowego nie ma w wymianie płynów przez noc całą 😉 Pierwsze co wchodzę do domu chwalę się durnej babie, że pókiśmy w miarę młodzi i kondycja jakoś pozwala na całonocne jebanko to poszalejemy z bratem chujni chujem na ile niebieska piguła pozwoli, a ona co? Z ryjem na mnie jak gdybym zaczął ją mordować, że się jej o zdanie nie zapytałem, a co to kurwa ma znaczyć? Że niby już ruchać się nie wolno ze swoja babą. Jedyne co chciałem zrobić to użyć jej do tego, do czego została stworzona – i baby i tabletki.
