Czy każdy musi oceniać człowieka po tym co ma na sobie? Nie mogę do chuja pojąć czemu wszyscy się mnie czepiają o to, że kocham hip-hop i nie lubię jak mi spodnie wbijają się w dupę. To, że spodnie szerokie i kaptur na głowie znaczy, że jestem pierdolonym złodziejem , mordercą i nigdy w dłoni książki nie miałem? Jak już się starszej pani zapytam czy jej nie pomóc z wnoszeniem zakupów to ta wytrzeszcza gały an mnie i spierdala przede mną z gburowatą miną. Co ja jej mam zajebać te 2 kg ziemniaków i koncentratem pomidorowym do chuja zapić? Masakra jakaś… Do tego ci ludzie w przychodni. Nie dosyć, że o 5 rano musiałem już sterczeć jak idiota w kolejce to ci ludzie… Siadłem grzecznie na krzesełku. Wolne było, a mohery miały miejsce jeszcze więc nie było żadnego nietaktu z mojej strony, a pani obok mnie popatrzyła na mnie, zobaczyła że w czarnej bluzie i w szerokich spodniach, do tego na słuchawkach rap to od razu torebkę przełożyła na drugą stronę i spierdoliła na kolejne miejsce. Wszyscy się na mnie gapili jak na pojeba jakiegoś. Za młody, że do lekarza? Po chuja on tu przyszedł?
Wszyscy wymagają kultury, miłego uśmiechu itp., ale sami zachowują się jak pierdolone snoby.
Kategoria: Bez kategorii
Ohyda!
2011-07-08 23:43Cisnę sobie ostatnio swoją laseczkę i niby wszystko gyt. Pierwszy ogień to klasyczny, miło i w ogóle. Niestety zaproponowała mi od tyłu… i wiecie co? Czułem jakby była 5 minut po sraniu. Normalnie aż mi się odechciało… Do kobiet: jak macie ochotę na posuwanie od tyłu to zadbajcie o higienę. A i oczywiście nie dałem po sobie poznać, że było niefajnie. Nawet nie odważyłbym się zwrócić jej uwagę lub zaproponować dokładniejsze wyczyszczenie dupki. Chujowo…
Zabiłem stado kangurów
2011-07-08 23:43Od 6 lat jeżdżę sobie tirem wzdłuż i wszerz Australii, ale to co mnie spotkało nijak bym nie przewidział. Zabiłem stado kangurków 🙁 Z tego co mi straż mówiła to była wielopokoleniowa rodzina tego gatunku. Jest mi z tym tak cholernie źle, że zaczynam myśleć, żeby rzucić tą pracą w pizdu.. straszna chujnia.
Coś mi się porobiło z ręką
2011-07-08 23:43Chruste, moje ciało mnie zadziwia. Dzisiaj jak zwykle odpalam sobie kompa, chodzi już z 15 min i zaczyna mnie boleć ręka, którą se jeżdżę myszką… ból nie do zniesienia, od kostki w nadgarstku promieniujący do kciuka. Odkładam myszę na chwilę- cud- ból minął! Znowu biorę w dłoń- znowu napierdala. I pytam się co to ma być?! Co to ręka mi odmawia posłuszeństwa! Co jest ludzie? Artretyzm? Cały czas mnie napierdala jeśli trzymam dłużej niż 15 min.
Chleb
2011-07-08 23:43Serdecznie wkurwia mnie to, że chleb jest posypany zbyt dużą ilością mąki, przez co jestem cały usyfiony :/
Niezapowiedziany tatuaż
2011-07-08 23:43Jestem z kobietą od 2 lat, oboje mamy po 25 lat. Od jakiegoś czasu siedział jej w głowie pojebany pomysł aby zrobić sobie tatuaż na łopatce. Gdy słyszałem jak mi o nim nawija to aż się we mnie gotowało, tym bardziej że gdy pokazała mi projekt parę miesięcy temu zamurowało mnie, jakiś pojebany koliber z kwiatkiem czy coś podobnego. Powiedziałem krótko, że nie lubię tatuaży tym bardziej u kobiet i nie chce żeby go sobie zrobiła, ale to jej ciało i zrobi jak chce. Miałem nadzieję, że jej przeszło, ale niestety przedwczoraj dzwoni podjadana jakby wygrała w lotto, kochanie zrobiłam sobie tatuaż, przemyślałam wszystko i jednak się zdecydowałam. I co ja miałem jej odpowiedzieć? Ręce mi opadły, ale chuj, pomyślałem pewnie jakieś subtelny może i nawet mi się spodoba. Szybko się uwinąłem i pojechałem obadać to dzieło, jednocześnie byłem trochę podirytowany, że poinformowała mnie po fakcie. Także zajechałem do mojej ukochanej, usiedliśmy, ona z uśmiechem szepcze mi do ucha jesteś gotowy zobaczyć. Kurwa, pokazuj chce mieć to już za sobą, ściąga żółtą bluzeczkę. I co? Pomijam fakt, że całe plecy czerwone i pomazane jakimiś śmierdzącymi żelami ale do jasnej cholery pole powierzchni tego jebanego ptaka na kwiatku zajmuję jej prawie całe plecy, a jeszcze musi go pokolorować. Nastała chwila ciszy, zamurowało mnie, nie potrafiłem wydusić z siebie nawet prostego słowa nie mówiąc już o sklejeniu sensownego zdania. Po paru sekundach z moich ust padło tylko… Co to kurwa za wielkie ptaszysko, jak mogłaś się tak mocno wydziarać? I wiecie co mi bezczelnie odpowiedziała? Chyba nie zrozumiała, że jestem na maksa wkurwiony. Poczekaj jak zobaczysz co sobie zrobię jeszcze na łydce. Zrobiłem się cały blady, czułem jak moje nogi robią się jak z waty. Nie, to za dużo wrażeń, oszpeciłaś się w moich oczach i chuj, ona w płacz i foch, że jak mi się może nie podobać. Teraz siedzę i myślę, cały się trzęsę, co na to jej rodzice, moim takie coś kojarzy się tylko z kurestwem i kryminałem. Co ja mam teraz zrobić, pytam? Ja pierdolę, płakać mi się chce i czuję, że nie udźwignę tego ciężaru. No tak się oszpecić. Teraz wielka kłótnia, bo oczywiście według niej po podjęciu tak ważnej decyzji powinienem cieszyć się jak głupi i chyba modlić się do tego gówna, bo przecież jest taki ładny. Może jeszcze mam w ramach wdzięczności wyruchać projektanta i wykonawcę. Wspaniale, po prostu jedwabiście.
Jazda narciarska
2011-07-08 23:43Wkurza mnie to, że ludzie na wyciągu za szybko podnoszą barierkę, a przecież mogą zwolnić wyciąg i można spaść… A w ogóle to piszą, że warunki bardzo dobre, a jest lód, a śnieg ma konsystencję piasku… Ogólnie to fajnie jest na nartach 😀
Nie umiem żyć
2011-07-08 23:43Moją chujnią jest to, że nie umiem zerwać z przeszłością. Nie wiem czemu. Może boję się teraźniejszości. Bo nie umiem z niej korzystać. Odkąd pamiętam jest tylko przeszłość i przyszłość. Czyli nic. Ciągle katuję się myślami o chłopaku, który mnie zranił zamiast brać się do życia, bo się boję, że następni też mnie zranią. Tak jak ten, albo tak jak ja innych. Bo też nie jestem święta.
Mam wyjebane na kobiety
2011-07-08 23:43Jestem brzydki, może nie aż tak jak wyobrażacie sobie „brzydala”, ale jednak. Do tego mam zerowe obycie z kobietami, przez co zachowuję się przy nich jak kompletny przymuł. Po prostu nie wiem co powiedzieć, żeby wydawało im się to interesujące. Normalnie taki nie jestem, ale gdy w towarzystwie pojawia się dziewczyna, to wszyscy „włażą jej w dupę”, a ja automatycznie milknę, bo tak nie potrafię… Nie mam absolutnie żadnych pretensji do kobiet, że mają mnie gdzieś, bo zdaję sobie sprawę ze swojego wyglądu jak i nieśmiałości wobec nich. To chujnia nr 1. Chujnia nr 2 wynika z pierwszej. Cały czas wkurwiałem się, że nie potrafię zainteresować sobą dziewczyny, więc postanowiłem mieć na to wyjebane 🙂 Zdałem sobie sprawę, że ta cała gonitwa za dupami jest nie dla mnie. Bardzo chciałbym mieć dziewczynę, ale musiałem pogodzić się ze smutnym faktem spędzenia następnych [przynajmniej]kilku lat w samotności. Nie jestem jakoś tym zdruzgotany, gdy zdałem sobie z tego sprawę poczułem… ulgę. Po prostu się poddałem. To wszystko nie byłoby tak ciężkie dla mnie, gdyby nie fakt, że często przebywam w towarzystwie w którym WSZYSCY mają dziewczynę. Ciągłe pytania „czy kogoś masz?”, „dlaczego nie?” itp. oraz próby znalezienia mi dziewczyny mimo moje woli, stają się dla mnie bardzo uciążliwe. Ludzie zrozumcie kurwa, że ktoś kto nie ma laski nie musi być od razu pedałem. Po prostu może to wynikać z jego charakteru. Jeśli zastanawiacie się „dlaczego ten spoko ziomek nie ma dziewczyny? przecież znam go już trochę czasu, jest ok”, spytajcie o to swoją kobietę, jeśli zna tego kogoś na pewno wam powie. I to chujnia nr 2. Jeśli sami macie dziewczynę i próbujecie na siłę kogoś uszczęśliwiać to przestańcie! Robicie temu komuś więcej szkody niż pożytku i tylko utwierdzacie go w przekonaniu, że sam nigdy nikogo nie znajdzie. Tak więc kończę, bo i tak za dużo napisałem… Życzę powodzenia w szukanie drugiej połówki, bo czytając 'chujnię’ widzę że wielu z was ma taki problem…
Facet
2011-07-08 23:43Typowa sytuacja (a nawet już klasyk chciałoby się rzecz). Facet wziął numer i nie zadzwonił. Minął tydzień więc dłużej nie ma się co łudzić, że się chłopaczyna odezwie. I ja się pytam po chuja? Po chuja gdy się żegnaliśmy poprosił mnie o numer skoro nie raczył z niego skorzystać? Zbiera numery od dziewczyn i onanizuje się przy nich ciesząc się, że ma ich określoną liczbę? Dlaczego oni tacy są? Skoro nie chcą kontynuować znajomości to po chuja dają nadzieje?
