Od 17 roku życia podrywają mnie faceci po 30. Zaczęło się w saunie jak zostałam sama na wyjeździe z rodzicami. Przylazł obleśny chuj i blokując drzwi zaczął mnie macać. Potem inny w szkole językowej, przy wszystkich pocałował mnie w szyje – nie wiedziałam o co chodzi – rozmawiałam z nim 2 razy w sprawie nauki tylko! Wszyscy już patrzyli na mnie spod byka. Później był szef w pracy, przy wszystkich prawił mi komplementy, kazał zostawać później, stawiał alkohol, próbował dotykać. I znowu jak wychodziliśmy tylko we 2 o 3 nad ranem ktoś przyuważył i znowu ta sama historia, że sypiam z szefem itd. To się działo non stop. Starsi faceci obiecywali mi bóg wie co, cały czas jakieś komentarze erotyczne, niemoralne propozycje zaproszenia itp. Na urodzinach przy stole pijany wujek przy mojej mamie mówi mi, że ja to taka domina i jeszcze pejcza mi brakuje i kajdanek 🙁 I to nie jest tak, że ubierałam się wyzywająco, pochodzę z bardzo konserwatywnego domu. W domu matka od 17 roku życia mówi mi, że mam chować biust, że nie mam tańczyć jak dziwka itp. Kiedyś byłam naprawdę śliczną dziewczyną, naiwną i dobrą ale tak mnie to wszystko dobiło, że przestałam o siebie dbać, zaczęłam palić, pić, ścięłam włosy (a miałam długie, naturalny blond) przytyłam 10 kg. I znowu w domu słyszę: że jestem tym razem gruba i brzydka, że się stoczyłam na studiach (wyjechałam z domu) że mam nie jeść tyle, że wyglądam jak menel, że to i tamto. Nigdy nie miałam chłopaka. Boje się kontaktów z facetami. Teraz pojechałam do pracy w Anglii z koleżanką która sypiała z każdym kogo poznała, naciągała ich na pieniądze, drinki drogie ubrania. Nigdy jej takiej nie znałam wcześniej. Załatwiałam jej tabletki po bo oczywiście ona się nie przejmowała tym, że się sexi bez gumy. Ja, dziewica załatwiała tabletki u lekarza swojej puszczalskiej koleżance. Jakby mnie lekarz zapytał jak to się stało, to by było śmiesznie. Mój szef o dziwo był dla mnie bardzo dobry, pomagał mi. Dzięki niemu wytrzymałam w tej Anglii. Tam też poznałam faceta, zakochałam się pierwszy raz w życiu. Długo to trwało, ale w końcu zdecydowałam się pójść z nim do łóżka. Powiedziałam mu, że to będzie mój pierwszy raz, ale ani mnie nie bolało, ani nie krwawiłam i on mi mówi, że po co go kłamie i udaje kogoś kim nie jestem. Nie uwierzył mi, a ja wreszcie się przełamałam dla niego. Wróciłam więc do domu i opowiadam o szefie, który był dla mnie bardzo dobry (z oczywistych względów nie wspomniałam o tym, którego pokochałam) I teraz słyszę, że się kurwiłam z szefem, że jestem dziwką jak moja koleżanka, że nie tak mnie wychowali. Nie wiem już co z sobą zrobić, chyba się zabije.
Co tu zrobić
2011-07-08 23:4322
41
