Życzę ci wielu schyleń w męskiej ubikacji i żeby ci drzwi chuja przytrzasły i wszystkiego najgorszego oraz żeby cię tata częściej kochał, czyli jakieś 8 razy dziennie i żeby ci prącie odjebało na wojnie, częstych kąpieli w rodzinnym gronie oraz trzeciego taty, bo dwóch ci nie wystarcza. Żeby ci chuja do odkurzacza wessało…
Kategoria: Bez kategorii
To dopiero śrut
2011-07-08 23:43Jako że niedawno rozstałem się z dziewczyną z jej winy to od jakiegoś czasu jestem sam ale nie spoczywam na laurach w poszukiwaniu tej jedynej. Przedwczoraj wracam ze szkoły, a z naprzeciwka idzie ONA , nie znam jej, pierwszy raz widzę ją na oczy, wrażenie gigantyczne, miała na sobie krótką mini, seksowne kozaczki, kurteczkę, długie ciemne włosy, istny cud-kobieta. Oczywiście mało mi spodni w kroku nie rozpruło. Gdy wróciłem do domku nie mogłem powstrzymać się aby o niej nie myśleć. Niestety pozostała mi tylko prawa rączka więc zacząłem się brandzlować zapominając zakluczyć drzwi od domku, w którym byłem sam. Tą ręką tak pracowałem, że zamknąłem oczy, po ok 10 minutach coś mną szarpnęło, otwieram oczy i widzę jak para oczu matki ojca i jednego z naszych nowych pracowników spogląda na to co sam ze sobą robię. Kiedy powiedzieli, że mam zakładać spodnie i wypierdalać na górę i potem pogadamy dosłownie zamurowało mnie i nie wiedziałem co robić. Po ostrej rozmowie, w której zrobiono ze mnie erotomana i zboczeńca otrzymałem zakaz oglądania TV, o kompie mogę zapomnieć aż znormalnieję – tylko szkoła i dom nic więcej. Teraz jak wracam do domu ze szkoły widuję naszych pracowników (starzy mają firmę) i widzę jak spoglądają na mnie i coś pierdolą pod nosem po czym wybuchają śmiechem, i to tak brechtają, że wolałbym spierdolić pod ziemię i więcej z pod niej nie wychodzić – To dopiero śrutownia .
Kradzieje
2011-07-08 23:43Kolejny raz poznałem uroki życia w Polsce, uroki Polskiej mentalności. Mentalności, którą paradoksalnie wielu się szczyci, zazwyczaj dopóki nie padną jej ofiarą. Pierwszy raz w tym roku zebraliśmy ekipę i pojechaliśmy na siatkówkę, po przerwie (kiedyś graliśmy regularnie) rozpocząć „sezon”. Po dobrym meczu, w szatni okazuje się, że ktoś sobie przywłaszczył 50zł jednego kumpla, a innym trzem zabrał telefony. Witamy w Polsce. Coraz mniej mi się tu podoba. Mojemu kumplowi jakiś czas temu ukradli przypięty rower (trekkingowy, ~2000zł) spod szkoły, sprzed kamery. Oczywiście nagranie w niczym nie pomogło policji, i oczywiście „zrobili oni co w ich mocy” czyli nic. Naprawdę, złodzieje to dla mnie najgorsze ścierwo (poza pedofilami). Gdybym tylko takiego spotkał…
Miłosc nie istnieje!
2011-07-08 23:436 lat tylko z nią. Wspólne plany, wspólne rozmowy na temat przyszłości, kwiaty, spacery przy gwiazdach, zawsze przy niej byłem, kochałem i kocham ponad wszystko, kupiłem pierścionek zaręczynowy, mówiłem wszystkim jakim jestem szczęściarzem, że ona zwróciła na mnie uwagę, straciłem szansę na pracę w Irlandii, bo nie chciałem jej opuszczać, a wszystko tylko po to, żeby zdradziła mnie z moim byłym już najlepszym przyjacielem w dzień moich urodzin! Miłość nie istnieje, to zwykła chujnia!!!
Po chuj budować ścieżki rowerowe?
2011-07-08 23:43Skoro ludzie jeżdżą rowerem po ulicy, wzdłuż której owa ścieżka powstała? Nie wiem, kogo za to bardziej winić. Cyklistów, dla których przecież ścieżka jest bezpieczniejsza, a po której jedzie się tak samo dobrze, jak po ulicy, czy może zarządcę drogi, który nie stawia przy jezdni znaków zakazujących jazdy rowerem. Bo przecież bez takiego znaku na jezdnię można rowerem wjeżdżać. No żesz kurwa…
Wspólny facet
2011-07-08 23:43Po odkryciu sensacji z koleżanką, zaczęłyśmy planować zemstę, ale sama prowadziłam oddzielne śledztwo, podczas którego dowiedziałam się, że oprócz nas dwóch 'nasz’ facet sypiał nie tylko z nami dwiema, ale także z bliżej niezidentyfikowaną Roksaną. Postanowiłam zapytać go o to wprost. Stwierdził „Nie wiem o czy mówisz, nawet nie znam żadnej Roksany. Uprawiałem seks z tobą, Moniką, Pauliną taką jedną Justyną, ale żadnej Roksany nie było.” Nie wytrzymałam i rzuciłam „Zdradzałeś mnie i nic o tym nie wiedziałam?!” A on na to „Nie zdradzałem, przecież nie jesteśmy małżeństwem. Poza tym nie pytałaś o to.” Byłam z tym człowiekiem prawie rok i naprawdę się zakochałam… CHUJNIA!
Męska duma jebana wasza mać
2011-07-08 23:43Jakiś czas temu zerwałam ze swoim pierwszym w życiu mężczyzną. Wydawało mi się, że jest on tym jedynym, tym wyśnionym,że będziemy ze sobą do końca życia. Ale, że w życiu nie zawsze wychodzi tak jakbyśmy chcieli, nie wyszło. Po prostu nam nie wyszło. W którymś momencie o wszystko się kłóciliśmy, wspólnie ustaliliśmy, że bycie razem przysparza więcej bólu i zawodu niż życie osobno. I chuj,każde poszło w swoją stronę, niemal 6 lat wyrwane z życiorysu, trauma, zawiedzione marzenia, spalone ideały, wartości, w które się wierzyło. Najgorsze jest to, że wiem, że jest fajnym facetem, troskliwym, ambitnym, dobrym człowiekiem, który trochę zgorzkniał pod wpływem naszych przeżyć. I co się teraz dzieje? Ano, zbanował mnie na gg. Koleś ma 26 lat, cierpi chyba na jakiś regres, poziom dojrzałości pozostawia wiele do życzenia. On zwyczajnie nie chce mnie znać! Jakiś czas temu byłam w szpitalu, spodziewałam się, że chociaż napisze smsa, że zainteresuje się co u mnie, bo wspominałam mu, że będę leżeć na obserwacji. Ale przeliczyłam się. Ostatnio nawaliłam się jak jakaś tępa dziwka. I poszłam do niego, jak ta dzida. Splątany wzrok, czoło myślą niezmącone, zapytuje pijackiem bełkotem: „halo, czy już jesteśmy dla siebie obcymi ludżmi? Potrzebowałam Cię, a Ty się nie odezwałeś”. W tym momencie w oczach stanęły mi łzy, a on co na to? Że miał jebaną męską dumę, która nie pozwalała mu się do mnie odezwać! Że zagranie z gg było przemyślane, nacechowane premedytacją (wtf?!) i on wiedział co robi. Potem usilnie starał się wykreować na osobą mega szczęśliwą, która bardzo cieszy się wolnością, ma jakieś mega wybujałe życie seksualne, a że ze mnie to jakaś totalna jest sierota i on kompletnie nie wie co we mnie widział. Później na wszystkie sposoby starał się zbadać syt. czy już z kimś przespałam, czy się spotykam…I tak się teraz zastanawiam, zwracając się do wszystkich mężczyzn. Kurwa! Gdzie Wy macie rozum, gdzie serce? Mężczyzną nie jest dane być, mężczyzną się stajecie! A w takich sytuacjach tylko udowadniacie jak bardzo jesteście niedojrzali. Że pomimo tlących się w Waszych sercach uczuciach nie macie jaj by się do nich przyznać! By powiedzieć : „spierdoliłem/ przepraszam/tęskniłem”. Nie! Najlepiej niczym bohater zjebanego pseudoporadniku „The games of the rules” udać zajebistego macho, który ma w dupie cały świat! Jestem wkurwiona! Na tą całą Waszą męską jebaną dumę, która sprawia, że stajecie się kreaturami samych siebie! Niedojrzałymi, podłymi zwierzakami! Że pomimo, że umieracie z ciekawości, nie potraficie zapytać wprost, przyznając się do słabości, tylko uderzacie w najczulsze punkty, w obawie by najpierw samemu nie być zranionym.
Ciotka
2011-07-08 23:43Mieszkałam przez 15 lat w „X” mieście, a od września 2009 przeprowadziłam się do „Y” miasta. Mieszkam teraz z ciotką. Na początku było znośnie, dało się wytrzymać. Z czasem, a leci już 8 miesiąc jak tu jestem, ciotka zaczyna co raz bardziej działać mi na nerwy. Czuję, że ja jej również. To jest tak jak czasem irytują nas nasi właśni rodzice, ale rodziców kochamy i oni nas też kochają, dlatego normalne jest dla nas, że SĄ. A ciotka… to jest rodzina i szanuję ją, ale czuję że nie wytrzymam z nią jeszcze 2 lat.
Wrodzona nadwaga
2011-07-08 23:43Jak słyszę od ludzi, że mają wrodzoną nadwagę, to mnie pusty śmiech bierze. I jeszcze to ich pieprzenie: „Jem naprawdę mało, ja mam taką słabą przemianę materii”. Tam chuja prawda! Ruszcie żesz grubasy dupy i pobiegajcie sobie 2 godziny dziennie albo poskaczcie na skakance czy coś. Kogo wy oszukujecie? Samych siebie. I nie srajcie mi tu z teoriami w stylu: „Mało wiesz o procesach zachodzących w ludzkim organiźmie”. Fakt, biologiem ani lekarzem nie jestem, ale wiem, że w Oświęcimiu nie było ani jednego cierpiącego na nadwagę. Chińczycy też wszyscy chudzi, nie licząc tych, którym się dobrze powodzi i zaczęli bez opamiętania wpierdalać zachodnie gówno.
Popsuł się telewizor
2011-07-08 23:43Jak można się zdenerwować jak dzieje się coś takiego: czekasz na mecz 2 tygodnie, kupujesz kilka piwek, siadasz, zaczynasz oglądać – czekasz na bramki. Grają Twoi znajomi i chcesz zobaczyć WSZYSTKO na meczu, na żywo. Akcja: biegnie kolo, mija 5 (pięciu!) zawodników piękną kiwką i… i?? telewizor pierdolnął!!! A jak się okazało była to piękna i JEDYNA bramka w meczu… FAAK!
