Moim, pierwszym komputerem był w latach 80, Commodore C64, do tego miałem monitor, dżojstik i magnetofon. Następnie, zrobiłem ogromny postęp techniczny i na biurku stanął prawdziwy „Pecet” IBM z procesorem 386 lub 486, nie pamiętam. No to już była poważna maszyna. W końcu nadszedł rok 1993, zakupiłem modem i przeszedłem na drugą stronę lustra aby po raz pierwszy dotknąć internetu. Chyba już mało kto pamięta jak wyglądał polski „ekran startowy” internetu… tak, było coś takiego. Ja sam, nie pamiętam już tego za dobrze ale był napis „Witamy w sieci Internet” i jakaś prosta grafika, chyba samochód czy coś. W każdym razie, mogłem swobodnie popłynąć w świat i to niczym nieograniczony świat bo wówczas, nie istniały żadne ograniczenia w sieci czy tym bardziej jakaś cenzura. Tamten internet był prosty, wolny i dużo mniej praktyczny jak dziś. Wyobrażacie sobie sieć bez fejsbuka, jutuba a nawet bez google i chujni ? Te firmy jeszcze nie istniały i nawet mi samemu, ciężko w to uwierzyć. Siedząc wtedy przed komputerem, zastanawiałem się, jak to wszystko będzie wyglądało za 20, za 30 czy za 100 lat. Trzydzieści już minęło i o ile nie trudno było przewidzieć, że komputery się rozwiną, że grafika w grach będzie filmowa a internet stanie się praktycznie codziennością nawet w zegarku to w najodważniejszych wizjach przyszłości nie wziąłem pod uwagę tego, że nawet sracz, zostanie podłączony do internetu.
Kategoria: Bez kategorii
Babcine perfumy
2023-09-24 16:10Czemu wszystkie starsze panie wybierają te obrzydliwe różane, jebiące na kilometr perfumy? Napewno wiecie o jaki zapach mi chodzi. Jest tyle pięknych , ciekawie pachnących a stare babki i tak zawsze wybiorą to samo. Śmierdzi to jak zdechła róża maczana w jakimś starym spleśniałym kadzidle. Chujnia i śrut
PS5
2023-09-24 02:25Kupiłem PlayStation5
Ale ja przecież nie gram w gry. Ani nie lubie gier.
I stoi tak od 10-tego a ja nie sądze żebym kiedykolwiek zagrał w cokolwiek.
Gry to gówno.
Życie to gówno.
Pieniądze to gówno.
Najlepiej poderżnąć sobie gardło.
I umrzeć.
I chuj.
Jedyna prawdziwa myśl jaką dzisiaj miałem
2023-09-24 02:25„Jesteś dla mnie tylko jebaną polską kurwą. Dla siebie jesteś tylko jebaną polską kurwą.”
To jest niemożliwe żebyś widział sie inaczej.
Co dopiero zmienił swój obraz w moich oczach.
Jaki to obraz jest – Bycie jebaną polską kurwą.
Myślałem tak samo gdy miałem 13 lat. Teraz mam 21.
Przez 8 lat nikt mi nie pomógł, ani sobie, a każdy wiedział, że jest dla mnie jebaną… No śmieciem polskim.
To kim będziecie dla mnie za kolejne 8 lat?
Po czasie ośmiu lat dalej wyglądacie dla mnie tak samo jak widziałem was mając 13 lat. Wy jesteście przecież śmieciami do destrukcji w rzece wiecznego ognia.
To jest najważniejsza część wpisu, i może was to zaskoczy.
..Ale ja nigdy nie zostałem skażony niczym co sprawiłoby żebym myślał o was w taki sposób.
Ja jestem mizantropem. Ja nienawidze ludzi.
A widze was, więc to wy cierpicie przeze mnie i ja cierpie przez was.
Polaczki. Wszyscy są gorsi od was. Każdy na świecie jest większą kurwą niż wy.
Czemu to do was czuje nienawiść?
Odpowiem. Jesteście mniej gorsi niż wszyscy.
A wszyscy są najgorsi.
Dlatego to wy jesteście właśnie jebanymi polskimi kurwami w oczach wielu narodów które są na skraju wyginięcia człowieczego.
Jesteście Narodem Wybranym.
Idźcie i czyńcie swoją powinność.
Weźcie sobie świat.
Polskie kurwy jebane. Śmieci pierdolone.
Weźcie sobie świat albo wypierdalać stąd. Oto słowo moje.
Między młotem a odbytem
2023-09-23 22:43nowy związek frazeologiczny w jenzyku polskim wymyśliłem.
Pitbull west coast
2023-09-23 22:43Osobiście mam kilka ciuchów z tej marki m.in kurtkę, spodenki, t-shirt i jestem bardzo zadowolony, bo jest dobry stosunek jakość/cena. Niestety wkurwiające jest w tej marce to, że przypodobały ją sobie wszelkiej maści seby mające 16-25 lat i kurwa zakładając te ciuchy na siebie próbują wyglądać groźnie, włącza im się tryb wojownika i myślą, że każdy będzie się ich bał. Na domiar złego, często Sebixy popierdalające w tych ciuchach są postury dziecka z podbazy. Obawiam się, że na przestrzeni kilku lat marka zejdzie na psy jak kiedyś Everlast, Lonsdale czy Tapout.
RE – wzwod w tramwaju
2023-09-23 22:42Do tego pana ktory ma wzwody w tramwaju zalecam zeby przestal to robic, lepiej znajdz sobie jakas babke, to przejdzie ci.
Dodam ze kiedy ja mialem 18 lat, to pamietam ze tez lazilem do wc w szkole strzelac sperma na sciane, tak mi do glowy uderzalo. Mialem w nosie kto to bedzie sprzatal potem, liczylo sie tylko zeby jak najszybciej zbic konia.
Dzisiaj na pewno bym tak nie zrobil, bo mam troche wiecej oglady, ale wtedy byly inne czasy.
Pamietam nawet jak raz na wf nauczycielka poslala mnie do skladziku po cos, bylem tak nabuzowany ze wyciagnalem go i zwalilem prosto na stolek na ktorym zwykle siedziala hahah pewnie miala niezla zagwozdke potem.
Czym jest życie tak naprawdę?
2023-09-23 17:27Cześć Wam wszystkim. Mam juz te swoje 30 lat i zastanawiam się zgodnie z tematem czym, po co i na jaki huj żyjemy. Czlowiek od małego spedza czas w szkole, studia/praca a potem MOZE emerytura. To tak w skrócie i to wielkim. Gdyby to rozbudować bardziej wracamy do podziału na lata. Do 25 w miarę sie czujesz tzn uczysz się/ pracujesz byc moze idziesz na studia i tak do tych 25 leci czas potem następuje otrzeźwienie i myślenie japierdole cwiara zleciala niewiadomo jak i kiedy. Budzisz się i myslisz co robić. Wiec zapierdalasz w pocie czoła na swoją (marna?) przyszłość. I tak nagle mija 5 lat budze sie mając 30 i ten kurwa rok to jest jakieś fatum. Do tej pory problemy, które stawały na drodze jakos sie rozwiązywało czy to uczelniane czy pracownicze pośród tylu lat, ale teraz mnie dopadl taki, że nie wiem co robić i co czynić dalej. Czy wartość zycia ze mnie totalnie uleciała zapytacie na samym wstępie. Powiem wam , ze od miesiąca nie czuje nic. Tylko płacze i myślę co dalej. Niestety moja mame dopadł ten cywilizacyjny skurwysyn na *** przeklęte literki. Rokowania sam nie wiem jakie bo czuje się dobrze i nie widać po niej nic, ze jest chora. I tak myślę po co czlowiek tyle lat sie uczy, stresuje, zapierdala gdy na końcu i tak to wszystko jest nic zupełnie nic nie warte. Nie potrafię 1x w zyciu sobie z tym poradzić. Nie mowcie mi o psychologu bo rozmowa mi nie pomogła w ogole. To jest tak wielki bol nie do opisania. Możecie pisac o mamisynek sie zali. Trudno. Dla mnie rodzice to świętość, byli przy mnie zawsze i są cale zycie. Czy były wzlotu czy upadki zawsze było wszystko z myślą o nich i dla nich. Pępowinę zapytacie czy odciąłem – tak jestem na swoim juz , ale gdy nie podjadę do rodziców ich zobaczyć? zrobic zakupy, pomoc w sprzątaniu badz po prostu ich zobaczyć czuje się mega zle. Nie wiem naprawdę niczego, czuje się do niczego. Zastanawiam się dlaczego mama , dlaczego ona. Czym sobie na to zasłużyliśmy. Menele pijący i palacy pod sklepem są zdrowi i żyją X lat a tu ledwo emerytka i takie coś. Po co czlowiek tak zapierdalal ostatnie lata, tracil byc może cenne chwile w imie czego ? Tego pierdolonego papierka , który do niczego mi za miesiąc, rok , dwa , 5 ,10 nie będzie potrzebny? Nie wiem jak sobie radzić z wizja przemijania. Tak wiem, są ludzie, którzy codziennie sie z tym zmagają, tracą kogos bliskiego , ale ja nie potrafię tego przyjac do wiadomości. Wiem, ze jesteśmy tylko sola i prochem tego świata. Jednak wracając do tematu tego postu czym jest to zycie tak naprawdę nie potrafię udzielić odpowiedzi. Wirm tylko , ze nic nie jest warte na tym świecie procz lojalności, uczciwości, dobroczynności i po prostu byciu człowiekiem dla człowieka. Tylko tyle i az tyle. Szanujcie swoich rodziców póki ich macie. Nie kłóćcie sie i bądźcie pokorni wobec nich. Tyle.
Nic go nie zadowala
2023-09-23 16:18Po chuj ja mam sie tyle naruchiwać jak Boga i tak nic nie satysfakcjonuje bo jest masochistyczną kurwą a Jezus nie ma napleta.
Po chuj ja mam w ogóle wasze polskie niedomyte ryje oglądać na dworze jak i tak zostaniecie spaleni w ogniu piekielnym przez tą masochistyczną kurwe, i ja również.
Powinniśmy wydzielić godziny w których wy siedzicie w piwnicach a ja wychodze na dwór żebym nie musiał oglądać waszych parchatych pysków i mógł sie cieszyć słoneczkiem.
Poza tym rozbijacie termosy uchodźcom na granicy. Jebane polskie kurwy, zawsze tak o was myślałem.
Kurwobogacz
2023-09-23 16:18Przychodzi kurwobogacz do Pana Naszego (tak dużą literą) Mesia, ale Pan Nasz nie otwiera mu bramy, ponieważ raczył pójść się wysrać. Kurwobogacz przechodzi przez bramę, ale tam dopada go krokodyl różańcowy (Janusz), chwyta paszczą za głupi ryj i zaczyna żreć. Pan Nasz podciera dupsko, wychodzi i widząc jak krokodyl spożywa posiłek, wzdycha: Ech, trzeba szukać kolejnego patałacha, który będzie wyzywał kurwobiedaków. Ale po chwili się uśmiecha wiedząc, że 115 kilowym ścierwem nażre się kilka krokodyli, więc koszty żywienia gadów trochę się obniżą. Faktycznie, Janusz kończy posiłek, a kolejne krokodyle dopiero go zaczynają.
