Gówno

DALL-E-2024-09-21-13-05-56-A-comic-style-meme-depicting-a-person-lounging-on-a-simple-worn-out-couch

Moje życie to gówno.
Gówno osiągnąłem, gówno umiem i gówno robię
Nie pracuję, nie mam ambicji i honoru.
Nie uważam się jednak za przegrywa czy nieudacznika.
Pierdolę zarabianie bo nie muszę tego robić, nie muszę niczego udowadniać czy osiągać.
Ogromny spadek dostałem i nie boję się przyszłości.
Nie mniej, jestem nikim, nic nie wartą kupą mięsa i kości.
Żadnego ze mnie pożytku.
Mam w chuj kasy, na którą nie zasłużyłem, nie zapracowałem na nią.
Nie mniej, nie rozpieprzam pieniędzy na lewo i prawo.
Ludzie nawet po mnie niczego nie poznali.
Owszem, zmieniłem samochód.
Dwudziestoletni na dziesięcioletni a mógłbym sobie nowego mercedesa spokojnie kupić.
Nie jarają mnie jednak luksusy, nie obnoszę się z tymi pieniędzmi.
Ciuchy mam takie same, zwykłe i tanie.
Czas poświęcam na zainteresowania.
Uczę się języków obcych i trochę podróżuję.
Nie mam znajomych i nie muszę się nikomu tłumaczyć z tego, że nie ma mnie miesiąc albo dwa.
Sąsiedzi mają mnie w dupie, tak samo, jak ja ich.
Złodziei też się nie boję bo w domu nie mam niczego wartościowego.
Stary telewizor, mała lodówka i kilka pustych szafek.
Mam laptopa ale zawsze zabieram go w podróż.
Gdy jednak jestem w obcym kraju to wówczas puszczają hamulce choć nigdy całkowicie.
Lubię dobre hotele i restauracje.
Wcinam wówczas najlepsze żarcie i korzystam z życia i pieniędzy, które los mi podarował.
Nie oznacza to jednak ze sypiam i jadam w super luksusowych miejscach.
Dla mnie, dobry hotel, to czysty i bezpieczny a dobra knajpa to taka, która oferuje porządne, lokalne żarcie.
Nie pasuję do luksusowego życia i hoteli.
Raz, będąc w Szwajcarii, chciałem polizać tego życia i przespałem się w Hiltonie oraz wypożyczyłem Ferrari na weekend.
Jeździłem tym autem z duszą na ramieniu i tylko raz przycisnąłem na autostradzie ale szybko odpuściłem bo przestraszyłem się tego, co ten samochód potrafi.
Chciałem się przekonać, czy chciałbym żyć w luksusie.
Otóż, nie, nie pasowało mi to.
Cieszyłem się gdy oddałem Ferrari i wymeldowałem się z Hiltona.
Żyję tak samo, jak przed otrzymaniem spadku.
Jem to samo, mieszkam tak samo i tak samo się zachowuję.
Jedyną różnicą jest to, że spokojnie zasypiam i budzę się bez stresu.
Nic nie muszę a to najpiękniejsze uczucie na świecie.

26
4

Nowe Szary Króla

DALL-E-2024-09-21-13-06-36-A-humorous-meme-showing-a-modern-day-emperor-in-fancy-invisible-clothes-s

Mądrość jest w baśniach a jedną z mądrzejszych baśni mojego dzieciństwa, są „Nowe Szaty Króla” autorstwa, Hansa Christiana Andersena.

Jeśli nie znasz tej baśni a chcesz ją poznać, to nie czytaj dalej bo mogą być spojlery!!!

Na wszelki jednak wypadek, nie będę streszczał tutaj baśni bo chcę napisać o czymś innym a mianowicie o mojej obserwacji współczesnego świata.
Całe masy ludzi, ślepo daje wiarę fałszywym wartościom wciskanym bezczelnie i na siłę, na każdym kroku.
Puste hasła, które stanowią jedynie elegancki zlepek słów lub nawet patetyczne przemowy, stanowią wątły fundament źle pojmowanej moralności.
Wspomniałem o jednej baśni ale pisząc ten tekst, co i rusz znajduję odniesienia do całej literatury a przynajmniej tej części, która boleśnie acz celnie, piętnuje ludzkie słabości i podatność na fałszywe idee.
Chyba nigdy w historii nie było takiego czasu, gdy te wszystkie zjawiska uwidaczniają się aż nadto.
Ludzie wchłaniają zatruty gaz, mając wyrytą w świadomości informację, że właśnie oto, oddychają krystalicznie czystym i nieskazitelnym powietrzem.
Piją zatrutą i zgniłą breję, w której glony i bakterie widoczne są już gołym okiem ale znów, ślepi i głusi na prawdę, powtarzają jak mantrę, że właśnie smakują krystalicznie czystej wody ze wspaniałego i nieskazitelnego źródełka.
Wszelkie próby nawrócenia pełzną na niczym bo ci ludzie, tak samo jak ci co w szponach okowity tkwią, nie uznają innej drogi, nie widzą alternatywy i ślepo, bezkrytycznie wyrzucają z siebie nic nie znaczące słowa, tylko po to, aby nie utracić swego miejsca wśród gawiedzi, podziwiającej nowe szaty swojego króla.

4
3

Mówienie per pan/pani

DALL-E-2024-09-21-13-07-21-A-funny-meme-showing-a-young-guy-with-messy-hair-and-a-confused-expressio

Wkurwia mnie ten zwyczaj w Polsce, że w miejscach pracy czy w sklepach sprzedawcy do prawie wszystkich mówią per Pan/Pani. Chociaż owszem, w przypadku osób, które wyglądają na 30+lat, 40+ i więcej, to ten zwrot jest szacunkiem. Ale do kurwy nędzy, mam osobiście niespełna 18 lat i mówią mi prawie wszyscy per Pan. Czuję się przez to jak boomer. W takiej Anglii czy Ameryce wszyscy są per ty (how are you doing itd).

4
13

Samotność? Wędrować tak długo aż sens i spokój znajdę

DALL-E-2024-09-21-12-56-31-A-funny-meme-related-to-loneliness-toxic-family-failed-relationships-and-

Ja sobie powatrzam prawie zawsze w chwilach zwątpienia:
– minusy: nic nikogo nie obchodzę
– plusy: nic nikogo nie obchodzę
Jestem samotny. Rodzina to beton. Nie ma sensu gadać z matką furiatką która mnie i starszego brata lała i robiła nam z chaty auschwitz, a jak sobie zrobiła kolejnego po 16 latach, to wtedy ogarnęła jak być matką – czego to on kurwa nie miał.
W szkole byłem gnojony. W podstawówce może nie aż tak, ale gimnazjum to było jakieś piekło, a w technikum tylko jeden, góra dwóch ziomków. Technikum o wiele lepsze, zwłaszcza kadra. Gimnazjum nie dość że nauczyciele to zjeby, to jeszcze był system punktów za jakieś „wybryki” i dobre zachowania. Nie muszę dodawać że dobre zachowania były zlewane długim moczem, a wybrykiem było dosłownie dokolwiek. Alcatraz.
Tak polazłem na studia. 4 lata we Wrocławiu. W 2017 jedyny kumpel którego poznałem i z którym miałem jakąś kumpelską więź postanowił się wylogować. W 2018 zakochałem się w takiej hiper atencyjnej muzułmance z grupy studenckiej. Uwierzyłem w nią, jak spotykaliśmy się sam na sam. Głupi byłem że dałem się tak wrobić w czyjąś gierkę.
Po tym skurwiały dół, kolejny związek z idiotką która kopnęła w dupę gościa z którym była 5 lat, dla mnie, ale nie dlatego że byłem taki zajebisty, tylko dlatego że była w chuj znudzona poprzednim i brakowało jej seksu. Mi jakby nie patrzeć też, i nie tylko seksu ale generalnie bliskości. I dostałem ją. Fejkową. Plus przemoc, zarówno fizyczna jak i psychiczna. Pobyliśmy ze sobą kilka miesięcy. Potem covid. Brak entuzjazmu. Marazm, nudy, choć ruch po mieście miałem bo byłem wtedy uberem (tym od żarcia, ale jeździłem sobie autem).
Po covidzie w końcu praca w IT i swoje mieszkanie.
Calutki ten czas, samotność. Albo ja komuś się narzucę, albo ktoś mi dla jaj, albo nikt o mnie nie pamięta. Kumple są i odchodzą, więc ciężko ich nazwać kumplami. Brak sensownej długoterminowej znajomości. Tzn były dwie, 10 letnie, które jak się okazało, były kompletnie bezwartościowe, in the end.
Obijam się od ludzi. Wczoraj styknęło mi 30. Przejebałem swoje lata 20. Byłem piwniczakiem, dostałem emocjonalny wpierdol (głównie od pierwszej miłości, ale nie chcę się o tym rozwodzić bo to najbardziej popierdolone wydarzenia z mojego życia na ten moment), i miałem po prostu doła dobre kilka lat, i to takiego dość skurwiałego doła – i nie, nie chodzi o kosz od dupy, tylko o grubsze rzeczy które mi zafundowała, bo bałem się o twarz na uczelni (bynajmniej dlatego, że chodzi o nią, tylko o wiele gorsze gówno).
Piję sobie kawę, myślę o swoich chujowych przygodach gdzie lubie po prostu podeszli, wydawali się fajni a po wszystkim wyjebali mi z kapcia i sobie myślę – kurwa. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Jeśli wkurwiłem się o ich chamstwo, to nie podpisuję tego jako winę. Święty by z kałachem na nich poszedł. Rodzinka, „przyjaciele”, efemeryczne istoty zwane kobietami…
Co robić?
Ah tak tak tak : nic nikogo nie obchodzę.
Mogę sobie wybrać czy nad tym płakać. Mogę też się z tego cieszyć, i myśleć o życiu jak o GTA – wyjebać się na to co robię i gdzie jestem, pojechać do Tybetu i zostać mnichem. Moi starzy mieliby to w dupie, o ile by pamiętali o moim istnieniu. Miłości listów mi nie wysyłały, (cóż, ja całej jednej, ale jednak nie spotkałem się z tym z zewnątrz. Chyba tylko ja jestem takim daunem pierdolonym żeby za kimś tęsknić i powiedzieć to tej osobie).
Ten Tybet to może tak średnio ale pójście w hajs byłoby chyba zajebiście sensownym zabiegiem? Tyle mam pomysłów od dziecka. Tyle kolorowych wizji, zupełnie do zrealizowania i nie wymagających milionów w ramach kapitału. Na co ja kurwa czekam?
Nic nikogo nie obchodzę i tak.
He? Że całe to gówno jest egoistyczne, a wręcz narcystyczne? Że mnie ktoś powinien obchodzić? Jak między wierszami nie wyczytałeś, że zależało mi na relacjach i za dużo włożyłem siebie w to, to ty mnie też byś nie obchodził.
Elo.

8
2

sąsiad wygonił nas z własnego mieszkania

DALL-E-2024-09-21-12-55-52-A-humorous-meme-showing-a-stressed-angry-neighbor-in-pajamas-furiously-pr

rok temu do mieszkania u dołu wprowadziła się patologiczna rodzinka. po kilku dniach nakazali nam być cicho bo jak nie to sprawią że nie będziemy tu

mieszkać. pomyślałem, że to niemożliwe, że nie będziemy tu mieszkać. przecież jak sąsiad może nas wyrzucić z własnego mieszkania.
minął miesiąc lub dwa i zostaliśmy wezwani na komisariat, gdzie dowiedzieliśmy się że zakłócamy spokój sąsiadowi. nie przyznaliśmy się do tego. uważaliśmy,

że nie robimy nic złego. minęło trochę czasu i dostaliśmy sądowy zakaz tupania jako wyrok zaoczny. zdziwiliśmy się. poszliśmy z tym pismem do sąsiada aby

wyjaśnił nam, w jaki sposób mamy poruszać się po mieszkaniu aby nie generować hałasu. sąsiad wypruł nam tylko, że cały czas mu pukamy i stukamy i że dla

naszego dobra lepiej nie przebywać w swoim mieszkaniu. bo jak to się powtórzy to będziemy odpowiadać za naruszenie zakazu sądowego. a za to jest więzienie.

i tak spełniły się słowa sąsiada: sprawię, że nie będziecie przebywać we własnym domu. obecnie staramy się jak najrzadziej przebywać we własnym mieszkaniu.

boimy się że sąsiad pośle nas do więzienia. mieszkamy u moich rodziców.

8
3

Napój gazowany

DALL-E-2024-09-21-12-55-12-A-humorous-meme-image-showing-a-confused-man-in-a-kitchen-holding-a-pink-

Jest taki napój w USA, który sprzedaje się ponoć lepiej niż coca-cola i pepsi.
Jest to napój o dziwnej dość nazwie „Olipop”, która, jak mniemam, ma się kojarzyć z lizakiem (ang. Lollipop)
Sprzedawany jest w puszkach 0.33
Kolor i grafika puszki, nawiązują do lalki barbie i niby wszystko byłoby w porządku gdyby nie smak tego napoju.
Jest on, jak podaje producent, połączeniem smaków brzoskwini i śmietany…
To trochę dziwne, że w USA, kraju wyjątkowo pruderyjnym wbrew pozorom, gdzie najmniejszy przejaw seksizmu jest piętnowany u podstaw, przechodzi coś takiego.
Przecież skojarzenia same się nasuwają:
Barbie, Lizak, Brzoskwinia i Śmietana…
Osobiście nie próbowałem i chyba nie mam zamiaru bo odrzuca mnie sama myśl o piciu tego czegoś.
Nie wiem, próbował ktoś brzoskwini ze śmietaną ???

2
4

Do młodych

DALL-E-2024-09-21-12-54-35-A-funny-meme-showing-a-middle-aged-man-around-40-years-old-wearing-casual

Z perspektywy 40 latka mogę Wam młodzi zdradzić pewną poliszynelową tajemnicę, a mianowicie: każdy każdego ma w dupie, nikim nikt się nie przejmuje. Wam się wydaje, że coś „powinniście”, tj. skończyć studia, założyć rodzinę, iść do pracy, mieć znajomych, etc. A huja prawda… W dzisiejszych czasach zresztą jak i w każdych gówno kogo obchodzi jak żyjecie, czy macie rodzine, znajomych, prace, czy siedzicie w pierdlu – nikogo to nie obchodzi… a Wam młodym się wydaje, że niby coś musicie, że istnieje niby jakaś wyimaginowana pseudo społeczna presja… Pamiętajcie jedno: nic nie musicie, możecie żyć jak chcecie bo i tak każdego to pierdoli jak żyjecie, czy Wam jest źle czy dobrze (no ale jeśli się afiszujecie z tym że Wam się powodzi to uważajcie na zawistników…) Jak masz źle to gówno to kogo obchodzi, a jak masz dobrze to uważaj… – nie obnoś się z tym. Także mówię Wam młodzi: szkoda czasu na gnębienie się i samobiczowanie. Pzdro!

28
2

Otyłość

DALL-E-2024-09-21-12-53-57-A-frustrated-overweight-man-standing-on-a-scale-with-an-exasperated-expre

Od zawsze byłem gruby. Tj do pewnego momentu ważyłem kilka kilo więcej od rówieśników, skończyło się na 30 kg więcej niż powinienem na studiach.

Od zawsze starałem się zachować formę, i tak jako grubas 120 kg byłem w stanie przebiec nieszczęsne 5 km w 25 minut. Ale nie biegam póki co bo masa powoduje straszny ból w kolanach. Zamiast tego maszeruję, z epizodami biegu.

Moja waga zaczęła spadać dopiero jak olałem zalecenia trenerów, dietetyków i wymuskanych kolegów.

Wg rozmaitych tabel i uczonych głów żeby chudnąć wystarczyłoby żebym jadł 2300 kcal i uprawiał sport. Albo 1700 i nie uprawiał sportu.

A ja muszę każdego dnia przejść 10 km i jeść 1000-1200 kcal żeby chudnąć 2 kg miesięcznie. Właśnie spadłem poniżej 100 kg i waga stoi. Dorzuciłem jeszcze ćwiczenia siłowe, pół do godziny dziennie.

I tu jest mój wykurwisty problem który mnie wkurwia: lekarze, dietetycy i rodzina nie dają mi wiary. Rozpisują diety na których tyję a jak wracam dostaje opierdol że nie trzymam się planu i założeń.
I mam konflikt: źle się czyję z odstającym bebechem i niemożnością dokładnego umycia się a z drugiej strony ile mogę tak żyć? Sport pochłania połowę mojego czasu wolnego w tygodniu a 1200 kcal praktycznie głodówka, ciężko na takiej diecie zachować składniki odżywcze nie mieląc cały dzień warzyw.

9
3

Wkurw na piractwo telewizyjne

DALL-E-2024-09-21-12-44-38-A-humorous-meme-showing-a-person-watching-a-pirated-TV-stream-on-an-old-g

Po co piracić telewizję? Serio te ceny obecne są takie duże w dobie inflacji? Czy tylko chodzi o jakieś cwaniactwo typu będę miał roczny pakiet za 50 zł? Różnica w cenie może duża, ale po co robić sobie ewentualne problemy. Nawet samo pismo o ewentualne paserstwo byłoby dla takich oglądaczy czymś strasznym i sraliby w gacie ze strachu. To, że może udowodniliby niewinność przez polskie przepisy prawne i zapis tego artykułu to jedno. Ale już widziałem, że w innej sprawie nielegalnego hazardu (coś jak jakieś key dropy) i wezwania do Krajowej Administracji Skarbowej to gacie ze strachu się napełniały. Dlaczego nie możecie zrozumieć, że jak Ciebie nie stać na transmisję w języku polskim to nie oglądaj. Albo szukaj czegoś po bukmacherach w słabej jakości (jak masz konto), albo szukaj czy będzie gdzieś w internecie niezablokowane terytorialnie jeżeli chodzi o daną transmisję. Albo sam komentarz. Za CANAL+ jednak się płaci i to jest symbol prestiżu. Od prawie 30 lat. Polska piłka w 4K z HDR to uczta dla oczu.

2
11

Pedofil na igrzyskach

DALL-E-2024-09-21-12-42-08-A-satirical-cartoon-style-image-showing-a-large-golden-bull-statue-repres

Holenderski zawodnik piłki plażowej, prawomocnie skazany za gwałt na nieletniej a dokładnie, na dwunastoletniej dziewczynce, oficjalnie występuje ze swoją reprezentacją.
Mało tego, otrzymał dodatkową ochronę.
Oto są „wartości europejskie”
Promowanie zboczeń wraz z pedofilią oraz kpina z Chrześcijaństwa w obrazoburczej i skandalicznej ceremonii otwarcia tego burdelu, zwanego, nie wiedzieć na jakiej podstawie „Igrzyskami”
Jakim trzeba być degeneratem moralnym aby chwalić i popierać ten syf, zwany UE.

17
5