Pracuję jako bramkarz w klubie nocnym i to, co szczególnie teraz w lato się odpierdala to przechodzi ludzkie pojęcie. Sytuacja sprzed kilku dni – idzie dwóch Sebiksów (chuchra takie, że wiatr by ich porwał) grubo pijanych a nawet i naćpanych więc mówię im, że nie wejdą. A ci kurwa się zaczęli sapać i mówić wyjdź na solo ty chuju, frajerze itp. Oczywiście zachowywałem cały czas zimną krew, choć w myślach się już zaczynałem z lekka denerwować. Sorry kurwa, ale nie dam się prowokować jakimś baranom których rozpiera siła i chcą się jeden przed drugim popisać. Znam swoją siłę (niespełna 115kg wagi, niestety trochę też ulany jestem) i wiedziałem, że gdybym im posłał liścia to by poszli lulu jak bachor po mleku z cyca mamy. Na całe szczęście skończyło się tylko na potyczkach słownych, ale boję się sytuacji, że kiedyś może ktoś zacząć stosować wobec mnie rękoczyny i wtedy znając polskie prawo, to ja też będę miał przejebane oddając mu.
Kategoria: Bez kategorii
Wiek robi swoje. Chuj, a nie życie.
2023-08-05 04:17W tej chwili bliżej mi do 30tki niż 25tki… Tak jakoś.
Już pogodziłem się z tym, że nie spełnię swojego marzenia, czyli…
Nie sfajdam się w gacie (a może i nie) na widok kobiety… i to bez stymulacji.
Cóż.
Nic chyba na to nie poradzę.
Jedyna pocieszająca myśl jest taka, że mogłem zaruchać gdybym sobie czegoś nie ubzdurał, bo była chętna (nie będę zdradzał szczegółów).
Ten fakt mi wystarczy na tyle, że mogę bez żalu umrzeć jako prawiczek, więc chujnia jakaś wielka nie jest.
Kiedyś, a więc w wieku 20-23 lat mogłem przejechać rowerem 80 km w jedną stronę i wracając w drugą jeszcze mi stawał pindok… Więc w zasadzie w tym stanie mogłem bez problemu dojść, choć wolałem tego nie robić.
Mało tego – mógłbym nawet dojść od zwyklego marszu (no, może nieco przyspieszonego).
To były czasy. Niestety, nie nacieszyłem się nimi długo, ale znowu nie będę zdradzał szczegółów.
Ogólnie mogłem sobie narzekać, że „za często i za mocno”.
Przeszkadzało mi to, ale i podobało zarazem.
A teraz? Szkoda gadać.
Ale przynajmniej są tego zalety czy nawet takie tam pocieszenie:
– Mogę się zapisać na taniec, bo nie będę się już wstydził tego swojego dawnego problemu
– albo na siłkę… Chociaż wolę ćwiczyć w domu. Mam jakieś tam ekspandery, tzw. „motylek” i kółko do ćwiczeń (ja wykonuję najprostsze ćwiczenie jakie jest, bo nie chce mi się wysilać. Wiem, że słaby że mnie zawodnik).
– Jakby jakaś kobieta chciała „dłuższą jazdę” to myślę, że bym dał radę 😉
To tyle. Porad nie będę udzielał.
Albo może udzielę jednej: zamiast oglądać dla inspiracji jakiś kicz to lepiej wypróbujcie Kamasutrę 😉
Artykuł o Andrew Tate
2023-08-05 04:17Czytałem w tvn24 artykuł o tym, iż Andrew Tate zasłynął z publikowania rasistowskich i homofobicznych treści. Tylko, że ten homofob opowiadał o tym jak miał kolege geja, którego bronił i mogę dodać, iż nie wiem jaki z niego rasista skoro pochodzi ze związku białej kobiety i czarnego ojca. Sam uważam go za debila, ale jeszcze bardziej mnie wkurwia jawna manipulacja.
O co babie chodzi?
2023-08-05 04:15Piszemy i rozmawiamy ze sobą od ponad miesiąca. Ochy, achy, spójność myśli, flow, aż tu któregoś poranka wpis na komunikatorze: „musimy na kilka dni zawiesić nasz kontakt, bo czas na regenerację energetyczną”.
Nie płaczę w rękaw, bo nie jestem spermiarzem, nie ta to inna, ale kurwa nie lubię niedomówień.
Ezo baby są jednak pojebane (te dojrzałe chyba najbardziej).
Bolą stopy w robocie
2023-08-03 21:47Siema tu Testo, ostatnio sobie pracuje po 12h bo mam wyjebane w te życie kurewskie. Stopy mnie coś bolą. Wkurwia mnie to.
Jak sobie tak patrze wokół to myśle, że wszyscy zapierdalają szybciej ode mnie. Nie podoba mi sie to.
Stopy ich nie bolą czy co?
Czy mi sie tylko wydaje i prole gniją w butach?
Bo jeżeli gniją to pojawia sie pytanie czy będą gnili do emerytury.
Będą?
Bo ja np. jak mam gnić stopy w butach jak prol do emerytury i gibać garbem na lewo i prawo to już wole być bezdomny, mniej wstydu.
Chyba, że jest jakiś lifehack na zmęczone stopy?
Poprostu nie chce mi sie wierzyć, że wszystkich wszystko boli. Wy tak żyjecie?
Molestowanie facetów
2023-08-03 21:47Mam przyjaciela Chada, 11/10, który tak naprawdę przez większą część swojego życia jest molestowany przez kobiety. Zarabia najmniej jak się da, ma żonę, dziecko a mimo wszystko nie przeszkadza to innym kobietom łapać go za dupę, krocze, prosić o nr telefonu. To
do tych, którzy nadal myślą, że dla nich liczy się charakter, zaradność(pieniadze) czy tam kurwa nie wiem leśne wróżki. Ale bywało gorzej, nieraz miał głuche telefony w środku nocy, listy z pogróżkami od zawiedzionych fanek a nawet porysowany samochód. Raz dostał wpierdol od kilku kolesi, bo jakaś paniusia nie mogła znieść słowa 'nie’ i ego ucierpiało, więc nasłała na niego swoich beta orbiterów. Co lepsze on już jest po 30 a baby zachowują się przy nim jakby miały 15 lat. Ciekawe co na to te feministyczne pizdy, dla których gwałt to jak jakiś zjeb się na nich popatrzy na siłowni albo chamsko odezwie się na ulicy. Wspomnę jeszcze, że w szkole nasza wychowawczyni! pisała do niego smsy, niby normalne ale jednak dałoby się podciągnąć pod coś więcej. Która nauczycielka sama inicjuje koleżeńską rozmowę z uczniem przez telefon? Mógłbym wymienić masę takich czy innych sytuacji bo spędzaliśmy razem masę czasu. Rozumiem spore zainteresowanie ładnymi osobami, jesteśmy zwierzętami i rządzą nami atawizmy czy się to komuś podoba czy nie. Nie rozumiem jednak dlaczego robicie z siebie księżniczki? Po co to pierdolenie, że liczy się charakter, to czy lubi zwierzęta i inne bzdety. Chcecie się nabić na kutasa ładnego faceta i pochwalić się nim przed koleżankami. Nic was nie różni od typowego faceta z dyskoteki 🙂 Każdy robi co chce ale przestańcie kurwa robić wodę z mózgu nieświadomym facetom, polskie księżniczki hahahahaha 🙂
Zbior mini chujnii, spakowane w jedna.
2023-08-03 14:11- Kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć moje serce ❤️ kiedyś zranione mocniej kocha dziś
- Mezczyzna jest Panem Domu a kobieta jest tylko elementem infrastruktury. Tak bylo jest i bedzie na wieki wiekow Amen .Pokoj z Wami, i przedpokoj rowniez.
- Spotkałam się z takim określeniem hunwejbini w Polsce.
O co to chodzi bo nie bardzo wiem?
Życie jako chujnia przenoszona drogą płciową
2023-08-03 14:10Po pierwsze, jedna i jedyna społecznie akceptowalna forma życiowej realizacji: nauka->praca>własny dom/mieszkanie->ślub->dzieciaki. Jeśli jesteś singlem do mniej więcej 30 r.ż. to Ci rodzina i społeczeństwo wybaczy, potem jesteś przegrywem. O braku pracy czy własnego lokum nie wspomnę, bo to odzielny temat-rzeka.
Faceci mają tu trochę lepiej, bo mogą się wyszumieć do 40tki, jeśli jesteś kobietą to możesz być nawet CEO zagranicznej korporacji albo wynaleźć lek na raka, ale jeśli nie masz męża i dzieci to postrzegają Cię jako zimną, nieszczęśliwą karierowiczkę.
Druga sprawa, miłość, czyli darwinowski dobór naturalny. Coś dla wielu jest sensem istnienia.W teorii: miłość jest ślepa, na każdego gdzieś czeka druga połówka jak mówią rodzice i babcie i tak dalej.
W praktyce:
1) Każdy z punktu widzenia natury rodzi się genetycznie w skali 1-10, i tu się zaczyna cała zabawa.
2) Jeśli jesteś genetyczną 9tką lub 10tkę to choćbyś nic nie robił(a), ludzie będą się do Ciebie kleić, bo tak to zaprojektowała matka natura. Dajesz ludziom haj niczym dobry koks tylko za samą obecność. Jak wiadomo chodzi o to żeby te lepsze geny się niosły w dal. Możesz być tempą jak but blondyną, a faceci będą ślinić się na Twój widok. Możesz być tępym, agresywnym Chadem, a kobiety będą się czuć wspaniale w Twoim towarszystwie i nie będziesz się mógł od nich odpędzić.
2) Jeśli jesteś genetycznie przeciętnym facetem (w skali między 5-8) to będziesz musiał się sporo wykazać, głównie finansowo żeby wzbudzić jakiekolwiek zainteresowanie kobiet.
Jak bardzo to wszystko jest pojebane można zobrazować na przykładzie. Każdy facet jest mieszanką różnych cech:
– wzrost: niski, średni, wysoki
– budowa ciała: chudy, umięśniony, gruby
– kolor włosów: blond, rudy, szatyn, brunet, łysy
Jak łatwo policzyć, ilość kombinacji jest duża (3x3x5 = 45), ale na przykład w polskich realiach 80% kobiet preferuje jeden typ: wysoki, dobrze zbudowany brunet…
Oczywiście nie znaczy to że nie spotka się z innym jeśli na przykład jest zamożny albo znany, ale wielu facetów usłyszy „nie jesteś w moim typie”. Jeden typ faceta na 45 możliwych, nieźle posrane, nie?
3) Jeśli jesteś na samym dole genetycznej drabiny to nie masz co liczyć na miłość, bo będziesz budzić odrazę
Z jednej strony faceci mają trudniej, bo z punktu widzenia natury sperma jest tania (każdy facet ma milony nowych plemników każdego dnia), a jajeczka cenne, dlatego przeciętna kobieta dostaje więcej atencji niż atrakcyjny facet, ale z drugiej strony jak jesteś brzydką kobietą to nic nie pomoże, nawet pieniądze.
Tak to zaprojektowała matka natura.
Oczywiście można mieć na to wyjebane, ale z drugiej strony człowiek jest istotą społeczną, więć ciężko olać całkowicie rodzinę i społeczeństwo.
Możesz poczuć też samotność, co jest genetycznie wbudowanym w DNA uczuciem żebyś tak łatwo nie mógł uciec od tej cynicznej gry zwanej prokreacją, tfu, to znaczy miłością.
Teraz weźmy na tapetę drugi ważny filar życia: kariera, praca, finanse. W teorii: każdy jest kowalem swojego losu, każdy może być milionerem.
W praktyce: jeśli nie masz predyspozycji (zdrowie, intelekt, ambicja etc) albo nie oddziedziczyłeś dużego spadku po rodzicach to czeka Cię zapierdol i spłacanie kredytów do końca życia.
Kolejna rzecz: wojny, przemoc. Na świecie żyją miliony ludzi, którzy marzą o tym żeby Cię zajebać albo przynajmniej zajebać Twój majątek. Niby czasy wojen mineły, ale sytuacja z wojną na Ukrainie przypomniala nam że przemoc, agresja, i niepohamowana rządza władzy jest wpisana w DNA człowieka.
Last but not least: choroby i ogólna „sprawiedliwość” która tak naprawdę nie istnieje w naturze, bo to tylko wytwór ludzkiej wyobraźni. Możesz być nazistowskim zbrodniarzem który zamordował tysiące osób i dożyć setki jak pączek w maśle, możesz być małym niewinnym dzieckiem i umrzeć na raka w męczarniach mając kilka lat. Ot, taka karma.
Żeby nie było, sam mam własny dom, rodzinę, dobrze zarabiam, ale widzę tonę hipokryzji dookoła na Ziemii, tej Ziemii, i moim zdaniem właściwie wszyscy którzy żyją normalnie i pracują powinni dostać medal.
(Admin): Fajna chujnia, lubie takie z przyjemnoscia opublikowalem i do konca przeczytalem. Kolejna zlota moneta do kolekcji. Dziekuje autorowi wpisu.
Brak higieny osobistej
2023-08-03 01:29Niech mi ktoś KURWA wytłumaczy, dlaczego w XXI wieku dalej są „ludzie”, którzy z higieną osobistą mają tyle wspólnego co podpalenie lasu z zapaleniem znicza na grób?
W wielu sklepach można nabyć podstawowe środki higieny osobistej takie jak mydło, szampon, żel po prysznic, szczoteczka i pasta do zębów, maszynki i pianka do golenia i tak dalej. One łącznie kosztują może 40 złotych max (nie jakieś odjechane w kosmos, ale przyzwoitej jakości). Więc niech nikt mi tutaj nie wyskakuje z argumentem że przez inflację nie mają pewnie kasy, GÓWNO PRAWDA – bo na fajki, piwko i inne takie kasa już się znajduje.
Zapewne musząc nosić wodę w wiadrach z jeziora oddalonego o 5 kilometrów częściej bym się mył niż oni. Stoi potem taka śmierdząca łajza z brudem pod pazurami w autobusie/sklepie czy gdziekolwiek indziej i wali od niego tak, że mało co nie zobaczę swojego śniadania raz jeszcze.
Normalnie chuja pod topór podłożę, że gdyby było prawo zezwalające na kupno alkoholu i papierosów TYLKO I WYŁĄCZNIE tym, którzy dbają o higienę osobistą i wyglądają schludnie, to w mgnieniu oka te osoby, jakie mijam w miejscach publicznych by nie śmierdziało zatęchłą, przepoconą i pleśniejącą skarpetą.
Kurwa – ja tam zbytnio groszem nie śmierdzę (ależ się w tematykę tej chujni wpasowało), ALE umiem wygospodarować nawet te kilka złotych na mydło i pastę do zębów, żeby nie wychodzić brudnym na miasto.
Niestety są też i tacy, którzy w blasku swoich tłustych włosów gazują innych ludzi w miejscach publicznych smrodem przypominającym już chyba gnijące zwłoki.
Także pozdrawiam wszystkich dbających o higienę osobistą i chylę czoła przed nimi, a tym, którzy mają na nią wywalone od A do Z – życzę soczystego naplucia im w pysk
Tona śrutu i kilo ołowiu
Dziękuję – ulżyło mi 🙂
O dziurawcach vol.1
2023-08-03 01:28Ktoś tu niedawno pisał że baby mają w życiu łatwiej i wiecie co?
Chłop ma całkowitą racje. Nie ważne czy młoda piękna, stara brzydka, chuda, gruba, każda znajdzie swojego amatora i chuj.
Bo to chyba jeszcze z zamierzchłych czasów się bierze kiedy to chłop zapierdalał przynosił do domu zdobycz, a baby siedziały z dziećmi w domu i tylko tym się zajmowały. Chyba taki instynkt, taka tradycja.
Bo one wybierają właśnie takich najlepiej żeby się wyszaleć jak ktoś napisał bedbojów, są młode chcą się wyszaleć wyskakać na kutasach, jak najwięcej przygód, i cóż przychodzi czas refleksji kiedy to dzieciata 20 parolatka zaczyna dochodzić do wniosku że jednak przydałby się stateczny spokojny gość, już przestają wtedy szukać wrażeń, aż tak zwracać uwagę na wygląd typa. Liczą się utrzymanie hajs i pewny byt. Najlepiej nie pracować no bo Hej! Jestem przecież mamą na pełen etat! xD
I tak to właśnie wygląda…
