Ludzie mają wyjebane na Twoje uczucia, jak się nie potrafisz wpasować w stado i nosić maski to mają cię za nic. Ten wpis tyczy się tych na pozór skomplikowanych, ale jakże szablonowych i nielogicznych istot, jakimi są mężczyźni. W dzisiejszych czasach żeby być mężczyzną i korzystać ze wszystkich przywilejów jakie daje posiadanie chuja między nogami – wystarczy się urodzić i wyglądać jak Quazimodo – to wszystko. Możesz przebierać w płci przeciwnej jak stare baby w pomidorach na targu. Kobiety mają w dzisiejszych czasach przejebane po całości. Kobieta się nie rodzi, ona się tworzy wraz z każdym kolejnym dniem – cechy charakteru, wygląd, pieniądze, praca, masz być silna, zorganizowana, charyzmatyczna, musisz być jebaną półboginią, inaczej nie możesz nazywać się kobietą. Mężczyźni są w tym przypadku obserwatorami twojej wartości. Spróbuj zacząć umawiać się z jakimś facetem od 7/10 w górę. Wygląda to jak jebana gra w sapera. Masz tak mało miejsca na pomyłkę – jeden błąd, odmowa seksu, szybka zgoda na seks(będziesz zbyt łatwa) i jesteś praktycznie skreślona, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Nigdy nie możesz pokazać swojej JAKIEJKOLWIEK słabości jako kobieta, inaczej jesteś skreślona. Nie możesz nazywać się kobietą jeżeli jesteś słaba, słabość jest zarezerwowana dla mężczyzn. Jak to jest, że koleś który miał np. 4 partnerki przed tobą, mówi tobie i wszystkim wokół że kocha cię nad życie, i jesteś jedyną osobą z którą mógłby teraz być? Był z kimś kogo nie kochał, z kimś kogo myślał że kocha, jaką masz kurwa szansę że on kocha ciebie? Nie masz żadnej. Jedyną rzecz którą kocha jest jego przyciąganie do ciebie w danym momencie, a nie ty sama.
Kategoria: Bez kategorii
Brak dowodu osobistego
2023-04-27 13:42Kurwa mać, kurwa mać, kurwa mać, złożyłem podanie o nowy dowód osobisty X lat temu, ale babsko z administracji nie przyjęło mojego zdjęcia, bo twierdziła, że inaczej wyglądam (a miałem tylko inną fryzurę lub troszkę schudłem lub na miejsce do urzędu nie przyszedłem w białej koszuli – nie wiem co babsku konkretnie się nie podobało).
Teraz jak sprawdziłem gdzieś tam elektronicznie, to się okazuje, że X czasu miałem nieważny dowód.
Co ciekawe Policja jak mnie spisywała wielokrotnie to nic mi nie mówili, że mam nieważny dowód, więc przyjmowałem, że mam ważny, skoro nawet Policyjne moje akta uznawały, że jest wszystko w porządku.
A tymczasem okazuje się, że głupi stary babiszon choć nie przyjęła zdjęcia, nie przyjęła wniosku, nie ucięła mi dowodu os. – to się kurwa okazuje, że wprowadziła zmiany w komputerze!!!
I nie wycofała tych zmian, a ja nie byłem tego świadomy, prócz tego, że byłem w urzędzie i chciałem wymienić i coś tam klikała na komputerze.
Głupia stara kurwa wpierw wzięła się do pracy na komputerze a potem zdjęcie jej się nie spodobało, ale zmian na komputerze już nie anulowała.
Nie byłem nigdzie proszony do odbioru nowego dowodu osobistego, bo babsztyl przecież nie przyjął wniosku, więc w Warszawie nie wydali nowego dowodu.
Teraz się okazuje, że to pojebana urzędniczka będzie bezkarna, ale za to to mi grozi 5.000 tys zł kary lub/i ograniczenie wolności, za rzekome „unikanie wyrobienie nowego dowodu”.
Nosz kurwa mać, już nawet nie chcę myśleć ile umów podpisywałem na tym dowodzie.
No i kurwa co ja mam zrobić?
Co mam napisać we wniosku przy rubryce „powód wymiany dowodu”?
Przecież jak prawdziwą opiszę sytuację to mi nie uwierzą, bo urzędasy to jedna wielka klika a ręka ręke myje, a jak nie opiszę to będą chcieli to mnie ścigać karnie/skarbowo.
Już pomijam fakt, że kurwa będę musiał wszystkie umowy ręcznie zmieniać numery seryjne, dzwonić, pisać, chodzić na nowo po wszystkich urzędach, gdzie kawusia najważniejsza a petent to wróg!
Zaświaty na świecie
2023-04-27 13:42Mnie z kolei wkurwia okłamywanie siebie, że jest coś po śmierci.
Nic nie ma.
Nie ma, bo nie może być.
Jakby coś było po śmierci to wszyscy mielibyśmy to samo na tej planecie.
Bo tak to jaki jest sens jakichś tam zaświatów?
I tak nikt nie będzie sprawiedliwie nagrodzony/ukarany ani nikt nie odpłaci ofiarom za ich cierpienia za życia, bo już nikt o tym nie pamięta nawet za życia ofiar, a co dopiero po śmierci za np. 100 lat? Wszystko się zaciera po latach.
Co ciekawe ci co wierzą, że coś jest po śmierci to jest dokładnie to samo co na Ziemi tylko podobno 100 razy lepiej/gorzej, bo nagle po śmierci w ich umysłach wyobrazili sobie niebo i doceniają to, czego nie doceniali żyjąc na Ziemi.
Ja mam dokładnie to samo z tym, że ja otarłem się wiele razy o śmierć, bez śmierci klinicznej.
Też jak podróżuję choćby do pracy to na wszystko się gapię.
Na internecie wolę sobie obejrzeć piękne krajobrazy niż nawet jak gra reprezentacja Polski, bo wtedy na trawie człowiek i tak się nie skupia.
Wiecie kiedy uwierzę?
Jeśli do Nieba pójdzie jakiś Sentinelczyk, który nigdy nie słyszał o Niebie, Bogu.
I jak on opowie na internecie to uwierzę.
Ale no tak! Nigdy się to nie wydarzy, bo kler już dawno temu zarezerwował niebo dla ochrzczonych, czyli albo dla dorosłych którzy słyszeli o Chrystusie albo dla dzieci, które od dzieciństwa będą indoktrynowane przez kler.
(Nie)opowiadanie o przeszłości
2023-04-27 13:41Jak było wtedy i wtedy?
Jak żyliście?
Co robiliście?
Co przeżywaliście?
Takie i inne pytania ja zadawałem dawniej. Miałem nadzieje na szczere odpowiedzi.
Wiecie co mi mówili?
Zmieniali temat od razu na jedzenie.
Ja rozumiem, ze przykre wydarzenia som straszne.
Lecz kuywa skoro nie chcecie opowiadac o swoich dawnych latach by mlodzi mieli jakies obeznanie ze swiatem bo to dla was tabu to prosze ode mnie i innych mlodych nic nie wymagac wy staruchy co potem mlodych podpuszczacie ze wyscie juz dawniej o kraj walczyli a teraz mlodych kolej
Ja dla was nie bede stracencem byscie to wy jeszcze wiecej sobie kasy do kapsy sobie liczyli.
Za przeproszeniem, ale spierdalajcie .
Pisze tu bo w komentarzach na jutube musialbym pisac 1000 razy to samo
Niepozdrawiam was
Psychiatryk
2023-04-26 12:42Przecież jak pójde do psychiatryka to znów będe wciągał sproszkowany apap, zamawiał zioło w pizzy i zbierał kontakty od dilerów z adhd, i podrywał bipolarne typiarki na moje piękne oczy.
-Testo
Mój idol
2023-04-26 12:41W dzieciństwie miałem różnych idoli, muzyków, sportowców, superbohaterów, postacie z filmów, celebrytów.
Nigdy jednak nie przypuszczałem, że w wieku 30 lat moim idolem zostanie 50 letni menel, alkoholik z zadupia, w którym mieszkam.
Tak się jednak stało i zanim uznacie to za niedorzeczność to przejdźcie dalej. Generalnie to dużo się mówi, że nasze pokolenie millenialsow, czy późniejsze zetki jest słabe i rzeczywiście jak spotykam się ze znajomymi, albo widzę rówieśników, czy młodszych ludzi to widzę różnicę. Od paru lat ciągle ze znajomymi czujemy się zmęczeni, bez energii i siły do działania. Żaden zdrowy tryb życia, sporty, diety, unikanie używek nie pomagają.
Teraz wyobraźcie sobie, że znam typa 50 lat, który jest instruktorem tańca. W pewnym momencie wykoleił się i zaczął chlać, zdradzać żonę i ma dwójkę dzieci z żoną i kilka nieślubnych. Żona odeszła od niego i zostawiła, a on popadł w destrukcję.
Teraz tyra w kilku robotach naraz na alimenty, ciągle z przyklejonym bananem do ryja przeżywa następny dzień.
Teraz wyobraźcie sobie, że typ prawie co wieczór chleje, a ma 50 lat. Potem rano wstaje na kacu, po płytkim, zaburzonym przez alkohol śnie, z podbitym kortyzolem i odwodniony, a pewnie kac w wieku 50 lat jest gorszy niż w wieku 30. Pije kawę, żeby się dobudzić, a ta go jeszcze bardziej odwadnia i pewnie czuję się jak gówno idzie do pierwszej roboty zazwyczaj jakieś fizyczne najprostsze tyrki, bo typ nie ma kwalifikacje, tam zapierdala, a potem wychodzi, jakieś śmieciowe pewnie żarcie w domu i idzie wieczorem do drugiej roboty uczyć tego tańca, a tam dojechany pokazuje te ruchy i układy ze sztucznym uśmiechem na ryju, pewnie mu się w chuj chce, wraca do domu i znów chleje, a potem rano powtórka, oczywiście pewnie czasem ma jakiś detoks bo wątroba by siadła, ale zazwyczaj chleje. Na koniec miesiąca musi później całą tą kasę przelać i tak na alimenty dla wszystkich i chuj mu z tego zostaje.
I teraz sami powiedzcie czy to nie jest godne podziwu i ilu z was dałoby radę tak ciągnąć?
Nie oszukujmy się. Żaden młody nie przeżyłby tego przez miesiąc.
Granice tandety
2023-04-25 09:49Czy takie są? Czy w ramach cięcia kosztów, niedługo wszystko będzie z gównolitu i rozpadało się w rękach? Głupia sprawa. w jednym z marketów (niebudowlanych) kupiłem oprawki E27 do żarówek. Takie remontowe, prowizoryczne. Nie mają wyglądać tylko działać. I tu chyba poprzeczka została postawiona za wysoko. Jak wiadomo w najprostszym układzie do oprawki trafiają dwa przewody, których końce należy zacisnąć śrubą w odpowiedniej tulejce. Odpakowuję to cudo, przygotowuję przewód (linka miedziana). Dokręcam jeden – ok. Dokręcam drugi – śruba przekręcona, nie wiem czy taka była czy zrobiłem to sam – nie czułem żadnego oporu a chyba jakiś powinien być przy dokręcaniu miedzi. Nie mówię o przesadnej sile, po prostu śruba poddała się bez walki (albo gwint w tulejce), wyjąć też się nie dało, trafiony-zatopiony. No zdarza się. Ale drugie podejście z nową oprawką to samo. Rzecz miała miejsce w piwnicy więc nie dbając o przesadny porządek rozjebałem te cuda o podłogę. Nosz kuźwa, powtórzę pytanie z początku. Czy naprawdę trzeba kupować oprawkę za 40zł żeby działała? Do firmy (dystrybutora chińskiego gówna) jeszcze nie pisałem. Chyba mi się nie chce już, rynku i tandety i tak nie zmienię. Tą dyche mogłem wydać inaczej i wypić ze 3 browce.
To tylko przykład. Tandetne jest dokładnie wszystko, chyba że oprawki, klamerki, wkręty, pojemniki czy ki inny ch*j mają swoje linie deluxe i takich muszę szukać.
Mój ojciec to knur
2023-04-25 09:48Zaczynam od pozytywów ma pracę, nie bije, nie zdradza mamy. To kurtuazje mamy już za sobą, teraz możemy przejść do konkretów. Mój ojciec to knur, no inaczej jego zachowania nie da się określić. Mama to ładna zadbana kobieta z dobrą pracą, on to przy niej wygląda i pachnie jak bezdomny, myje się może raz na tydzień, bęben zamiast brzucha, braki w uzębieniu, w tym brak kilku przednich zębów. No, ale wygląd to dopiero początek największy problem to jego zachowanie. Jego ulubione zajęcie to picie piwska i palenie najbardziej śmierdzących papierosów i to jeszcze w kuchni nawet jak ktoś robi tam właśnie jedzenie, jemu to wisi i tak se pali, kuchnia przesiąknięta jest tym smrodem na wskroś. Jak w tej kuchni mu się zachce smarkać to podchodzi do zlewu i smarka tam, czasem nawet pozostałości tych smarków znajduję na sztućcach, które suszą się obok. Kiedy nie pije i nie pali to zasiada z dupą na kanapie i zaczyna dłubać w nosie, jak coś w tym nosie znajdzie to robi z tego kuleczki i rzuca na dywan, potrafi tak dłubać nawet jak ktoś w fotelu obok akurat je jedzenie, on nie widzi problemu. Jako wyraz tego, że mu coś smakuje zaczyna koncert bekania, tak serio, po zjedzeniu sowitej ilości jedzenia, chodzi po domu i beka z uśmiechem. O tym, że zostawia po sobie bałagan w każdym miejscu staram się już nawet nie myśleć i po prostu po nim sprzątać. Oczywiście próbowałam mu zwracać uwagę, prosić by chociaż te swoje upodobania do tych zachowań zostawił dla siebie, niech sobie pali, tam gdzie nikt nie musi tego wąchać, niech sobie w tym nosie dłubie tylko żebym przy jedzeniu tego oglądać nie musiała, niech se beknie, ale niech się z tym nie obnosi jakby to był jakiś jego atut. Po takich uwagach jest jeszcze gorzej, po takiej rozmowie zamiast dwóch paczek dziennie pali trzy, bo o tak się zdenerwował, że musi sobie zapalić, w domu śmierdzi jeszcze bardziej, no i ostatecznie to poproszenie o zmianę zachowania przynosi więcej szkody niż pożytku. Mój najpiękniejszy czas w życiu to jak śpi, albo nie ma go w domu, teraz przez pandemię niestety jesteśmy na siebie skazani… Nie mogę doczekać się matury, zaraz potem znajdę pracę i wynoszę się jak najszybciej z domu.
Woda, ziemia, dwutlenek węgla.
2023-04-25 09:47Podstawowymi składnikami gleby są części mineralne, części organiczne, powietrze i hema.
Pewnie sie kiedyś zastanawiałeś.
Lubie bawić sie w błotku.
-Testo
Elitarny Mnich Duszy
2023-04-25 09:46Nie polecam walić konga. Po miesiącu masz już max lvl, wtedy nie zmienia sie poziom trudności. Codziennie jest to ten sam potwór (Kong) przegrać dla Konga na takim lvl to trzeba być chyba afk mózgowo (Czyt. Walić konga)
Także stroń od Konga bo następny orzech będzie do twojej papy.
-Testo
