Co jeszcze te feministyki by chciały????
Porównać można tylko osoba o tym samym doświadczeniu (czyli 5 lat jako np. menadżer w podobnej firmie), tym samym wykształceniu i tym samym wynikom.
Także jeśli szmaty chcą porównać pensję
dyrektora który wygenerował 2mld zł w ciągu np. 10 lat pracy, vs kurwisko które zrobiło studia za loda w pcimiu mniejszym i pracowała u chłopaka jako „menadżer” i wygenerowała 0 ekstra przychodów, to ciężko porównywać ich pensję.
Musiałem dzisiaj zwolnić tępą szmatę która się pluła że u nas jakies wage gap???!!!
Więc zapytałem się dokładnie o to co pisałem powyżej (uzywamy excela aby obliczyć „wydajność” i robi to algorytm, nie człowiek, to samo z zatrudnianiem), ta się dalej pluła że to mój obowiązek aby wyrównać jej pensje.
Chciała zarabiać prawie 2x więcej niż osoby na podobnym stanowisku, bo sobie gdzieś o tym znalazła artykuł.
Kurwa, wyleciała dyscyplinarnie za nie wykonywanie poleceń służbowych (już wcześniej były z nią problemy i miała 2 ostrzeżenia…).
Ja pierdolę, kto tym pizdom takich gówien wkłada do łbów.
