Tumany pierwszej wody

Cześć.
Nie wiem jak was ale mnie bardzo intrygują ludzie którzy nie są w stanie zrozumieć wyrazów bliskoznacznych.
Ja nie mogę sie nadziwic ile ludzi to zjebane tumany.

5
6

Admin to nie robot.

I bardzo dobrze, że Admin robi sobie czasem wolne, szczególnie w Święta i w weekendy.
Doskonale Admina rozumiem, bo mnie też strasznie wkurwia, gdy użytkownicy wydzwaniają do mnie w Święta i Niedziele albo gdy człowiek jest po pracy to liczą, że rzucę wszystko co sobie zaplanowałem w cholerę wsiądę w auto i przyjadę na ich zawołanie za marne grosze.
Jebać ludzi, którzy nie rozumieją, że ktoś ma wolne, bo są jebanymi niekulturalnymi roszczeniowcami.

9
7

Maskulinizacja autorów postów

Skąd to założenie, że ktokolwiek wrzuci tutaj posta, jest facetem? Czy to się wiąże z nazwą tej strony? Komentujący zwracają się do autorów jak do chłopów, nawet kiedy wyraźnie napisane jest, że to kobiety. Nie rozumiem tego.

Jednorożec

7
8

Pierdzące motory

Kurwaaaa…. Jak ja tego nie trawię!!! Piątek wieczór, chcę sobie odpocząć po tygodniu, otwieram okno, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza… a tu mi gnój jakiś motorem na cały regulator hałasuje. I jeździ, jebaniec, akurat po mojej ulicy, zamiast objechać osiedle i popierdzieć sobie dla odmiany dalej! Dodam jeszcze, że jest 20.23, więc nie tak znowu wcześnie i o tej porze nawet sąsiedzi piwosze już tak nie piłują ryjów, więc i ta hołota na motorku powinna już przybastować!!!

20
8

Gówniane oferty pracy

Zwłaszcza te w moim regionie. Jest tylko produkcja, supermarkety, prywaciarskie sklepiki i magazyny. Praca na 2-3 zmiany, również w dni wolne, soboty i niedziele. W dupie mam takie gówno, dlatego siedzę na bezrobociu. Mam ciekawsze rzeczy do roboty w weekendy i dni wolne, niż zapierdalanie na prywaciarza. Ja nie mam ochoty na wracanie styranym do domu, bóle stawów, choroby kręgosłupa (za leczenie których żaden kutas mi nie zapłaci, bo jego to gówno obchodzi i liczy się sakiewka pełna pieniążków) i brak siły do czegokolwiek.
Wcale się nie dziwię, że są braki kadrowe w supermarketach. Dobrze zrobili, że odeszli. Szkoda marnować życia na harówę fizyczną, bieganie od kasy do półki, obsługę niewdzięcznych buraków i bycie traktowanym jak gówno przez załogę i kierownika, a potem wracanie na chatę spierdolonym i bez życia.

19
11

Syndrom głównego bohatera

Niedawno udało mi się zidentyfikować jaka jest w najgłębszych pokładach mojej podświadomości przyczyna moich wszystkich problemów.

Nazwałem ją „Syndromem głównego bohatera.”

Od dziecka rodzice włączali mi bajki Disneyowskie, filmy typu Harry Potter, Karate Kid, opowieści z Narnii, Drużyna A itp, itd.

Przez te filmy wykształcił mi się w podświadomości pewien wzrorzec, który dopiero niedawno sobie uświadomiłem. Gdy nachlonąłem się tych bzdur to mój mózg uznał za oczywiste, że ja też jestem takim bohaterem, ważną postacią w dziejach, która odmieni losy wszystkiego, i co najgorsze, która zawsze WYBRNIE samoistnie z każdego problemu. Na poziomie świadomym wiem, że to bzdury, ale podświadomość wierzy, że gdyby działo się źle, wszyscy mieli jakieś problemy, ponosili konsekwencje i pociski latały to każdy miałby przerąbane, ale mnie by w magiczny sposób omijało.

Wyjaśniam dlaczego to jest zgubne. Otóż w pewnym momencie, gdy znalazłem się w chujni to nic z tym nie robiłem, kompletnie nic, bo podświadomość była przekonana, że taki ktoś jak ja to może mieć przerąbane tylko przez chwilę jak na tych filmach, ale na końcu zawsze WYBRNIE, bo takie jest przeznaczenie.

Gdy będzie źle to otworzą się drzwi do Narnii, zjawi się mentor z siwą brodą, dostanę list z Hogwartu. itp. Oczywiście to wszystko przenośnia, wiedziałem zawsze, że tak nie będzie, ale mózg nabrał przekonania, że jako główny bohater mogę siedzieć na dupie i nic nie zrobić z życiem, bo i tak trafią się okoliczności, które odmienią wszystko o 180 stopni. To pułapka.

Miało to pewien mały plus, że zazwyczaj nie przejmowałem się problemami życiowymi, bo wierzyłem, że same się rozwiążą, gdy inni rwali włosy z głowy i się stresowali. Ten schemat dalej we mnie tkwi i działa, choć wiem, że nie zawsze kończy się dobrze. Ludzie giną na wojnach, tracą pracę, kończą na wózkach, w biedzie lub chorobach, nie ma cudów.

Wiem, że mam narąbane, ale takie życie.

11
5

Baba, lekarz i nowotwór

Przychodzi baba do lekarza i czeka w kolejce, a że była wścibska to podsłuchiwała co mówi lekarz w gabinecie.
Lekarz mówi do pacjentki ma pani nowotwór a baba usłyszała nowy otwór.
Wchodzi więc baba do lekarza i mówi panie doktorze ja też chcę mieć nowy otwór bo stary już się zeszlifował od używania.
Lekarz znacząco puka się w czoło a baba ale nie tu bo mąż mi ch*jem oczy powybija.

9
7

Po chuj politycy?

Te kurwy tylko ustawy bez pytania uchwalają, takie zjebane ze z roku na rok sie coraz chujowiej żyje. Zarobki rosna, ale ceny i tez, i po chuj to zjawisko zwane inflacja? My chodzimy do roboty, marnujemy życie by sukinsyny nas okradali w postaci podatkow dochodowych i innych ścierw. Po co? Hołota tepa wytresowana ze nawet nie myśli o tym. Chodzimy do roboty zeby nie zdechnąć, a nie po to by sie czegoś dorobić, takiej podstawowej rzeczy jak wlasne mieszkanie, czy małe autko. Jak sobie zaczynami cos układać w zyciu to te kurwy polityczyne kolejne ustawy z dupy wymyślają i zatwierdzają bez naszej zgody, a niby demokracja tu jest… ze nasz porządek w życiu znow zostaje zjebany, jak sobie poradzimy to na chwile bo te ścierwa znowu coś robią, podstawowe rzeczy w funkncjonowaniu nam psują. To bandyci, czuję sie jakbym pracował za karę, a nie pracował zeby cos mieć. Politycy nam są potrzebni jak kurwie dziecko.

31
6

Wyjazd wypalił

Jednak jest zajebiscie czuje satysfakcję jadę z przyjaciółka do babci najebiemy się popalimy piękna sprawa majóweczka się szykuje znakomita

7
13