O to tak samo jak gównobóg ze swoimi gównogłosami.
Jebany nieudacznik nic nie umie, więc mi od chuja napierdala głosów, by mną manipulować!!!
Ale ja już dawno rozszyfrowałem tego jebanego manipulatora.
Kategoria: Bez kategorii
Nowa hospitalizacja
2023-05-02 16:02Nic mi się nie stanie, za obrazę uczuć religijnych.
Jestem po prostu bardzo ciężko chory na głowę przez te chujogłosy.
A nie ma mi kto pomóc.
W szpitalu byłem kilka razy, i jak wychodziłem ze szpitala to w dniu wypisywania jak lekarze się mnie pytali czy słyszę głosy to też nadal słyszałem to chujstwo.
Podobnie jak Jhon Nash, nie mogę się od tego wyleczyć!!!
Chociaż może znowu pójdę do szpitala, może poproszę o podwójną dawkę leków.
Tylko, że kiedyś tyle leków dostałem, że podczas jedzenia obiadu nie mogłem złapać oddechu.
Dobrze, że od razu poszedłem do dyżurki, dostałem zastrzyk w zadek, i przeżyłem, ale moja choroba się pogorszyła po ostatnim opuszczeniu szpitalu 10x bardziej!!!
Ale beka
2023-05-02 16:02Nie no beka jak chuj.
Pobrałem se tiktoka, spędziłem na nim troche czasu, jak zobaczyłem pedała to mogłem przynajmniej napisać, żeby ojebał bambusa w komentarzach, oczywiście już dostałem bana bo troche sie ich nazbierało.
Wychodze z shittoka, wchodze na wykop, patrze a tam pedały, i jedyne co moge zrobić to sie wkurwiać. Ale chujnia.
-Testo
Problem
2023-05-02 16:00Mam problem starszego pana.
Mam już dość zaspokajania potrzeb tej starej miotły. Ciągłe zaspokajanie potrzeb, ciągła praca fizyczna …
Słuchawki
2023-05-02 16:00Gdzie mogę kupić słuchawki takie dobre tanie żeby było ze 150 db albo nawet 200 db
Jakbym miał te 150-200 debili to bym mogl lepiej zagluszac debilogłosy.
Jestem do kitu #1 / Testo Wpis
2023-05-02 16:00Dzisiaj dostałem już 4 bany z czego kilka ostrzeżeń, zwyzywałem inceli, pedałów, darłem jape w grze online.
A jutro będe chlał pod mostem bez popity, pójde gdzieś na pola i będe prowadził ze sobą rozmowę na ten temat z której wyciągne bardzo dobrą wiedze o tym jak to zmienić.
A pojutrze obudze sie i nie wdroże nic z tego czego sie nauczyłem pomimo prób.
Ponieważ posiadam split thinking z bipolar. Osobowość A nigdy nie zmienia się pod wpływem zdania tożsamości B i B-
Za to jestem bardzo mądry ale na chuja mi to.
Nic dziwnego zresztą skoro ma sie dwie tożsamości tworzy sie kompleksowe i wygeneralizowane teorie na każdy temat.
Innymi słowy, nie jest to „Zrobie tak i tak” tylko jest to pierdolony esej w głowie.
Nie dostaje wytycznych, generuje wiedze. Jedyne co moge z tym zrobić to ją przechować. To mnie nigdy nie zmienia.
Dlatego jestem super mądry ale jestem jebanym idiotą. Część tego w co wierze jest fałszywą alternatywą ale jestem geniuszem przekonywania, że to prawda.
1. Tego co mówie nie da się słuchać, ani nie jest to nikomu potrzebne. Jest to zbyt ogólne i złożone, i nic nie zmienia.
3. Nawet jestem w stanie pojąć, że ludzie inteligentniej rozumieją to co mówie, dlatego mają to w dupie.
4. Nie ma punktu 2
Poza tym wcale nie jestem moralnie lepszy, tylko mój temperament tworzy taką iluzje.
Tożsamość przeciwna B- potrafi już zrobić najgorsze gówno, z powodu, że szanuje biologicznego starego którego nigdy nie widziałem na oczy, więc kompleksowo sam stworzyłem sobie jego obraz, wyszedł nieźle. Chodź w rzeczywistości pewnie jest bezzębnym ćpunem.
Wczoraj wciągnąłem 2 mety od roku bycia czystym, ja nie moge sie naćpać. Moge sie jedynie przestymulować, żeby wprowadzić sie w poczucie bycia normalnego człowieka.
Inaczej – Odciąłem obie tożsamości.
Została wtedy tylko pusta osobowość, nic nigdy w sobie nie zbudowałem.
Potrafie tylko sztucznie poczuć sie jak ktoś inny, konwersując możliwości między dwoma tożsamościami.
Mam też Factitious Disorder, ale nie jestem jak te cioty, bo mam też bipolar. Po co mam sie ograniczać do symulowania raka jąder w szpitalu, skoro moge symulować choroby psychiczne z 100% dokładnością.
Tylko „Ze 100% dokładnością” to jest to co bym powiedział mając te chorobe. Tak naprawde jestem poprostu debilem.
Moje pozytywne cechy zawsze są exploitowane przez ludzi, dlatego siedze w internecie i wyzywam ludzi od debili, wyłącznie dlatego, że daje mi to radość, ale później uważam to za żałosne. Najgorzej jest pod wieczór, nie moge przez to spać.
Tak bardzo mam siebie w dupie, że wyjebałem ze szkoły i wyjebałem pieniądze z roboty. Bo nie widzi mi sie ani wegetować ani żyć z sensem.
Nawet mnie to nie rusza, ja przecież nie istnieje.
Wszystko sprowadza sie do jednego pozytywu. Jestem fizycznie niepowstrzymany. Nie moge sie kurwa zatrzymać.
Więc zaprawde jutro biore wpisowe 3 stówy, CV w łape i wsiadam w pociąg do Łodzi by skuwać asfalt kilofem przez 12 godzin za kromke chleba i szklanke wody u Mesia. Pewnie i tak mnie wypierdolą bo nie nadaje sie do walenia do zbiornika bo jestem mnichem, ani jeżdżenia Star’em bo rozjebałem wszystkie samochody.
Jestem do kitu.
Ale jestem najlepszy.
-Testo
Patos
2023-05-02 15:58Wiecie czym jest Bóg?
To tylko zwykły gaduła.
Bóg w rzeczywistości nic nie wie, nic nie umie, nic nie rozumie i nic nie może.
On umie jedynie pierdolić od rzeczy.
Na tym polega „moc” boga – jeśli pozwolicie mu się raz odezwać i uwierzycie w jego opracowane do perfekcji techniki manipulatorskie TO JUŻ ZJABALIŚCIE SOBIE ŻYCIE.
Zrozumcie ludzie, że Bóg poza słowami nie ma żadnej mocy.
Żadne cuda nie istnieją.
Jedyną moc jaką ma Bóg to puste słowa, ale wypowiedziane w taki sposób, żebyście uwierzyli, że ma moc.
To się nazywa patos i retoryka.
Muzyka w głowie
2023-05-02 15:58Witajcie, nie wiem jak Wy, ale ja mam coś takiego, że jak usłyszę piosenkę to potem gra mi w głowie nawet kilka godzin po jej posłuchaniu. Podoba mi się to, ale czy uważacie za normalne?
Pozdrawiam, fan gry „Total Immersion Racing”.
Wtedy zrozumiałem
2023-05-01 11:25Do końca zapamiętam ten moment, kiedy zrozumiałem w pełnej krasie jakie to życie i to wszystko jest przepierdolone i z czym się musimy mierzyć na tym łez padole.
I to nie chodzi o bycie jakimiś wygrywami, czy przegrywami, nieudacznikami, czy udacznikami. Każdy ma swój krzyż i swoje niepotrzebne cierpienie do przeżycia na tym świecie. Jeśli jeszcze nie miał to w przyszłości.
Był to dzień jak każdy inny, mieszkałem wtedy w akademiku i byłem na pierwszym roku studiów. Dzieliliśmy pokój z ówczesnym najlepszym kumplem. Któregoś razu wrócił dość późno, bo wracał z jakiejś imprezy, koncertu, czy coś. Oczywiście wtedy trochę wypił, ale myślę, że to nie zmienia postaci rzeczy, bo wiele osób ma tak często na trzeźwo. Następnego dnia miał dość wcześnie zajęcia to nastawił sobie budzik.
Rano ja już nie spałem, a on jeszcze kimał, ja sobie leżałem, bo nie miałem zajęć w tym dniu. Jego budzik zadzwonił i otworzył oczy.
Zobaczyłem w tych oczach wszystko co podsumowuje życie na tym świecie. Najpierw była dezorientacja i brak świadomości, a po sekundzie widać w nich było, że zaczęło docierać do niego wszystko, gdzie jest, kim jest, co, kiedy, jaka jest sytuacja i co go dzisiaj czeka w następnych godzinach, dniach latach, powróciło czucie własnego ciała. Dezorientacja w oczach najpierw ustąpiła trybowi skanowania i narzekania, a potem, gdy przeskanował sytuację zobaczyłem w tych oczach błysk paniki, a na końcu poddania się i jednej wielkiej rezygnacji.
Gdy już minęło te kilka sekund i przeszedł przez te wszystkie stany wydobył z siebie tylko krótkie, pełne rezygnacji i poprzedzone westchnieniem.
Ja pierdolę….
I tak właśnie to idealnie podsumowuje to życie dźwiganie balastu własnego ciała, własnych problemów, ograniczeń cielesnych, chorób i zmagań z codziennością. Dla każdego coś innego.
I za co to kurwa?
Tumany pierwszej wody
2023-05-01 11:24Cześć.
Nie wiem jak was ale mnie bardzo intrygują ludzie którzy nie są w stanie zrozumieć wyrazów bliskoznacznych.
Ja nie mogę sie nadziwic ile ludzi to zjebane tumany.
