Jebany przerywany sen.

Wkurwia mnie, że przez 5 dni w tygodniu mam chujowy sen, tzn śpię te 7 godzin, ale wybudzam się raz lub kilka razy w nocy i pod koniec tygodnia jestem jak zombie.

Co ciekawe w weekend kiedy wiem, że nie muszę rano nigdzie iść i wstawać do tyrki to śpię ciągiem i budzę się zawsze wyspany

20
3

Chujnia

Chyba stracę kolejną pracę, niestety nie mogę zwalić winy na kogoś, to tylko wina mojej zjebanej głowy… To chujowe a jednak też jakaś ulga… Stało się to czego się spodziewałem, szambo wylało, gorzej już nie będzie, nie trzeba już nic udawać…
Niestety nie mogę sobie spokojnie zatonąć w tym szambie, parę osób na mnie polega lub moje kłopoty spadły by na nich…
Muszę znów zacząć tą drogę Syzyfa… Ale na razie sobie poleżę w tym błotku i odpocznę…

7
3

„Niska wydajność pracy Polaka, załóż własną firmę”

Często w dyskusjach o pracy przewija się obiegowe kłamstwo, przedstawione w tytule tematu i narracja „załóż własną firmę jakeś taki mądry”.

Każdy ogarnięty człowiek po chwili zastanowienia kapnie się, że jest to nic innego jak wygodna, cyniczna narracja „przedsiębiorców” i zarządców niewolników, która ma utrzymać Polaczków w roli wyrobników. Skoro mamy, jak to niektórzy mówią nawet „pięciokrotnie” niższą wydajność to dlaczego tyle firm zagranicznych fatyguje się tutaj i poświęca środki, żeby postawić tu swoje molochy? Przecież trzykrotnie tańszy pracownik z pięciokrotnie niższą wydajnością + koszt postawienia nowej fabryki, przeniesienia oddziału to się w ogóle nie kalkuluje i już samo to obnaża jakim stekiem bzdur jest ta narracja.

Każdy kto pracował w jakiejś firmie globalnej (ja należę do takich osób), wie, że Polacy są nie tylko tańsi, ale do tego jeden Polak robi robotę, do której w analogicznym oddziale zagranicznym jest wyznaczonych dwóch, trzech pracowników. Nie dość, że jesteśmy tańsi od karaluchów to jeszcze zapierdalamy za kilka osób. Ta „niska wydajność” wynika z tego, że kupienie jakiegoś nowoczesnego robota będzie droższe niż 35 lat tyrki pięciu takich Polaków. To jest upokorzenie.

Ostatnio u mojego kumpla w firmie taki oderwany od rzeczywistości dyrektor z miękkimi kompetencjami, po Wyższej szkole januszyzmu, prostactwa i słomy z butów ( jak większość polskich dyrektorów i przedsiębiorców) stwierdził, że wpadł na pomysł jak zastąpić cały dział mojego kumpla, żeby zamiast pracy ludzi wszystko było zautomatyzowane. Tylko, że jego genialny plan spalił na panewce, gdy okazało się, że koszt tego przez z całym sprzętem z licencjami, oprogramowaniem, postawieniem, robotyka etc to będzie więcej przez 5 lat niż przez całe życie zarobią wszystkie Polaczki jebiące w tym dziale.

Typowy obraz Polskiego „przedsiębiorcy” jest taki, że jedyna jego umiejętność i cała „żyłka do interesu” to znalezienie frajerów, których będzie można wyzyskiwać i odwalą całą robotę, żeby zyski leciały do jego kieszeni. Wystarczy prymitywizm, pewność siebie, bezczelność, chamstwo i prostactwo do tego, by aspirować do bycia „przedsiębiorca w Polsce”. Większość z nich w normalnych warunkach, w kraju, gdzie ludzie mają jakieś minimalne poczucie własnej wartości poległaby zaraz na starcie i obnażyłaby się ich żyłka do biznesu.

Podam wam dwa przykłady takich „przedsiębiorców”. Jeden to koleś, u którego pracuje matka mojego kumpla, najpierw zdobył kapitał na jakichś przekrętach, a potem otworzył małą firmę, gdzie zatrudnia ze 20 osób, karnych żołnierzy. Tej zimy wyłączył im ogrzewanie, bo powiedział, że rachunki za wysokie i „ledwie wiąże koniec z końcem”, w tłusty czwartek nawet najtańszych pączkow im nie kupił, ale sam zagarnia wszystko i kupuje mieszkania w mieście, już chyba kilkadziesiąt mieszkań ma i już zaczął kupować apartamenty za granicą.

Pewnie ogląda te mieszkania w necie i sobie mówi „kurwa, kurwa, no czy te zjeby co u mnie pracują nie mogą zrozumieć, że jeszcze tylko trochę się nachapię i obsypię ich złotem? Jeszcze tylko kurwa trochę, odrobinę, jeszcze tylko jedno mieszkanie, auto! No kurwa, dlaczego oni nie mogą tego pojąć!?”

I tak pewnie powtarza co miesiąc. Jeszcze tylko raz, jeszcze trochę i już na bank dam im te podwyżki! I tak od lat.

20
4

NIE WIERZĘ KURWA!(F1)

Co ten Mercedes w fabryce odpierdala?! Od roku pierdolą że uporali się z problemami i w kółko to samo do kurwy nędzy! Co zjebany sezon! Zero walki o zwycięstwa . Mercedes W14 to kupa złomu z którego już nic nie będzie.
I jeszcze ten Verstappen będzie znowu mistrzem. Nie mogę na to patrzeć. KURWA!!!

2
6

Na tapczanie leży leń i robi wszystkich w chuja cały dzień?!

Frustrują mnie moi znajomi i krewni.
Dzień w dzień codziennie całymi dniami i nocami zapierdalam a każdy sobie wyobraża, że ja jako mężczyzna samotnie mieszkający sobie nic nie robię, i nic tylko całymi dniami leżę do góry chujem.
Tak robią tylko ci, którzy mają na wszystko wyjebane!!!

13
4

Klej do drewna

Klej aż że hej!
Musiałem kupić klej do drewna, ale nie drogi jak cholera typu wiadomo jakiego.
Nie płacą mi to nie będę ich reklamować.
I zaaaaaaaakupiłem.
Każdy jebany klej do drewna miał napis, że jest do drewna i do – uwaga – papieru.
Od razu mi się to nie spodobało, ale skoro kurwa każdy producent każdego kleju do drewna pisał to samo – to stwierdziłem OK wezmę.
I kurwa sklejam to drewno i sklejam, a po 30 minutach sprawdzam, i niedość, że wszystko ujebane w kleju, muszę teraz dokupić jakiś rozpuszczalnik, żeby to kurwa wyczyścić, to sprawdzam czy dobrze zrobione – i kurwa a to się wszystko odkleja tak jakby to nie był klej tylko powietrze!!!!!

4
3

Gry na PC – co polecacie? (cz.2)

Witajcie, niedawno napisałem temat pt. „Gry na PC – co polecacie”. Dzisiaj dodam dalszą część, bo w tamtym temacie zapomniałem wymienić tych gier, wartych polecenia:

– Farming Simulator
– FIFA
– GTA
– Pekka Kana
– Free Chess

4
5

Obuwie sportowe

Zauważyliście, jak ciężko jest dzisiaj dostać sportowe buty ze skóry? Bynajmniej mówię tu przede wszystkim o Nike, Adidas, Reebok itp. Mam na myśli z prawdziwej skóry naturalnej, nie skóropodobnego tworzywa. Wszystkie są kurwa albo szmaciane, że w pierwszy lepszy deszcz przemokną ci buty i skarpety albo z tworzywa udającego skórę, a środek buta jest tak wypchany jebanymi gąbkami, że po godzinie w tych butach pływa noga od potu. Masz wrażenie, jakbyś popierdalał w plastikowych butelkach, a nie w butach. Pamiętam, jak gdzieś w 2000 roku miałem kupione za granicą buty Nike do koszykówki. To były najwygodniejsze buty w moim życiu. Z miękkiej skóry, po godzinie nie było ich czuć na nodze, ubierając wełniane skarpety można było w nich wyjść nawet w kilkunastostopniowe mrozy, a izolowały od zimna lepiej niż niejedne pseudozimowe trapery z CCC. Dzisiaj większość Adidas czy Puma po roku użytkowania nadaje się na śmietnik, a prawdziwą skórę to one widziały, jak dziewica chuja.

6
3

Chuj

Co to znaczy „Grać w chuja”? Jak mi ktoś zada takie pytanie: „Grasz w chuja?”, to co mam odpowiedziec? Albo: na czym polega ta zabawa w granie w chuja. Moze granie na chuju?
Janusz

5
3

P I L G R I M

Spakowałem kurwa musli i izotoniki i wypierdalam do grecji na piechote bo w tej kurwie polsce ciągle pada deszcz i śmierdzi rybami, a w grecji jest ciepło i w pizdu ryb a jakoś nimi nie śmierdzi.
Będe popierdalał przez miesiąc przez highway i podcierał dupe liściami babki a jak mi sie skończy musli to opierdole szaszłyk ze szczura i kreta ale najpierw wypije z nich całą krew.
-Testo

5
6