Chujnia z prezentami

Jak wszyscy wiedzą, zbliża się 24 grudnia, czyli Wigilia. Dla jednych stresujący dzień, bo nie wiedzą czy się z jedzeniem wyrobią, bo nie wiedzą czy goście będą zadowoleni, bo nie wiedzą czy wszystko będzie smakować i czy wszystko się uda. Dla mnie natomiast, stresującym momentem są prezenty. U mnie jest taka tradycja, że siedzą goście i każdy po kolei otwiera prezent, podczas gdy wszyscy cię obserwują! Niby to jest rodzina, ale mimo wszystko odczuwam ten dyskomfort psychiczny i nie potrafię mieć banana na twarzy od ucha do ucha, gdy dostaje jakiś drobiazg typu „zimne ognie”. Tym bardziej nie mam zamiaru krzywić mordy z wymuszonym uśmiechem, bo to przecież okropnie wygląda, a ja nie bardzo potrafię udawać emocji. Wiem, że każdy prezent to pamięć i symbol i w głębi duszy się z niego cieszę, ale wolałbym otwierać te prezenty gdzieś sam, żeby nie urazić nikogo swoją „chłodną” reakcja na nieudany prezent. Najgorzej jest wtedy, gdy babcia wykazuje się „taktem” i wypowie zdanie „co, nie cieszysz się z prezentu?” – wtedy to zupełnie nie wiem co mam robić, witki mi opadają, a serce nakurwia jak młot. Bardzo mnie stresują takie sytuacje… Dla wszystkich hejterów: tak, wiem, że dzieci w Afryce głodują i mój problem to gówno. Chujnia i śrut.

43
47

Komentarze do "Chujnia z prezentami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie, Twój problem to nie g… A Twoje rozterki bardzo dobrze o Tobie świadczą, znacza, że zalezy Ci na bliskich i że nie chcesz ich urazić. Ale radę mam jedną – udawaj ! Lepszej nie ma. Udawaj, odwalaj banana, byleś nie przesadził.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. bo żyjemy w czasach kiedy każdy wszystko ma, a i tak narzeka. Nie cieszy już czekolada czy zimne ognie.. kiedyś było inaczej

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No mnie tez denerwuje np składanie sobie jakiś życzeń. Po ciul ktoś mówi życzę ci żebyś np zdał np egzamin czy miał niedługo dzieci. Kurwa jak się nie nauczę to nie zdam.A dzieci to będę miał kiedy przyjdzie na to czas. I nie lubie komuś gadać jakiś wymuszonych rzeczy aaa wszystkiego najlepszego i tego tamtego obesranego.. chuj wam wszystkim w dupę ehhh……

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Ciesz się, że masz babcię! A udawaj, że się cieszysz jak najbardziej jak potrafisz i wyjdzie taka reakcja akurat. U mnie jest chaos, bo każdy otwiera na raz.:P

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a ja nie znoszę dzielenia się opłatkiem, na szczęście prezenty odpakowuje w samotności. Fakt wkurzające gdy ktoś powie że ” co nie podoba ci się” – można dostać wtedy drgawek od zdenerwowania ale takie już są babcinki które potrafią tylko dopiec z grubej rury a tobie nic nie wolno bo wiadomo.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mam tak samo

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się, to jest chujnia. Bardziej świadomi i neurotyczni trzymajcie się. To wy jesteście normalni. Większość ludzi to religijni fanatycy i psychopaci.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ufff, jakoś dałem radę! Łamanie opłatkiem poszło średnio, ale z prezentami udało się ogarnąć i nie było stypy! Pozdrawiam – autor.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. dzieci w Afryce głodują, a ty fatałaszki dostajesz

    1

    0
    Odpowiedz
  11. 8@ a co dostałeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. U mnie nawet się prezentami nie dzielimy bo żyje w jakieś chorej rodzinie i co mam kurwa powiedzieć.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dlatego ja z rodzinką,tzn ze starszymi dajemy sobie pieniądze i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz