Egzystencjalna rozkmina własna

Kurwa mać. Tymi oto słowami chcę zacząć mój monolog. Ja chyba jakiś pojebany jestem, albo to ten świat jest pojebany i ja do niego nie pasuję. Jakiś rok temu, w czasie gdy leczyłem depresję i nerwicę, postanowiłem ogarnąć swoje życie. Zrezygnowałem z melanżów, zabaw, „wygłupów młodości”, znalazłem dziewczynę, zacząłem się uczyć i mieć prawdziwe ambicje i wstępne plany na przyszłość, stworzyłem też własny system wartości. I mam wrażenie, że to wszystko o dupę potłuc. Że tymi oto działaniami tylko odizolowuję się od ludzi jeszcze bardziej, mimo iż i tak jestem typem samotnika. Rzesza kumpli ma w dupie co robię i co się ze mną dzieje („skoro nie pije z nami to nie ma tematu o nim”), dziewczyna, którą naprawdę kocham, coraz mniej akceptuje mój system wartości (uważając że moja zazdrość jest chora, gdy na ostatniej imprezie się zdenerwowałem gdy przez dłuższy czas bawiła się ze świeżo poznanym kolegą, podczas gdy ja „miałem stać i się przyglądać”), twierdzi że większość naszych kłótni powoduję ja, bo mam chore zasady, że muszę to zmienić. Nie pasuje jej to, że jestem domownikiem, że na imprezach nieswojo się czuję. A ja nie chcę tego zmieniać, jak nie lubiłem imprez, tak dalej nie będę ich lubił. Czasem mi się zdaje, że ona zaczyna mieć mnie dość, właśnie z tego powodu że mam własne zasady i jestem inny niż reszta świata. Co do mojego większego zainteresowania nauką – w szkole nigdy źle mi nie szło, ale postanowiłem cisnąć z siebie jeszcze więcej. Ale mam durną świadomość, że i tak znajdzie się ktoś lepszy lub mający większego farta, który prędzej na studia się dostanie niż ja, który prędzej zdobędzie pracę itp. Moje ambicje chyba przerastają już moje możliwości. Kurwa. Jak tak przeczytałem to jeszcze raz, to stwierdziłem, że w najbliższym czasie czeka mnie wizyta u psychiatry, bo na psychologa już za późno. Życie…

29
74

Komentarze do "Egzystencjalna rozkmina własna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolego zmień dziewczynę, ona nie pasuje do ciebie, a poza tym nie wyobrażam sobie, żeby moja laska bawiła się z jakimś fagasem. Dziwne, że ty na to jeszcze pozwalasz. Nie robi ci jeszcze pretensji, że jej nie pozwalasz na to, żeby nie całowała się i nie pieprzyła z innymi? Co do planów i marzeń, wszystko jest możliwe. Ty masz ambicje, wszystko w twoich rekach. Nie patrz na innych. Życzę powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Muszą urosnąć Ci w końcu jaja – zmień kobietę (wiem, to nie będzie łatwe, szczególnie na początku). Zacznij uprawiać regularnie jakiś sport, jeżeli jesteś samotnikiem, możesz, np. kupić rower i robić min. 30 km dziennie. Ucz się. I spróbuj wyjaśnić sobie, że masz TYLKO takie problemy, a nie AŻ takie problemy. Powodzenia życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. twoja dziewczyna cie nie rozumie… nie zdziw się jeśli w najbliższym czasie odejdzie od ciebie. A tak na marginesie – kuźwa ale ty jesteś podobny do mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to można powiedzieć że jesteś moim lustrzanym odbiciem. Nie łam się – masz jeszcze dziwczynę która chyba Ciebie kocha i jej na tobie zależy. Ja tego mogę Ci tego pozazdrościć – nie mam dziewczyny (jestem doświadczonym faperem). Także głowa do góry inni mają jeszcze gorzej ;).

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zasady, zasady, ciągle przewija się to słowo, co to za zasady? Ogarnij się trochę, zacznij chodzić z nią na imprezy, walnij sobie ze dwa piwka, od razu lepiej się poczujesz, no chyba że czujesz że naprawdę nie pasujecie do siebie to masz problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zasady trzymaj za wszelką cenę, zasad stracić nie możesz! Zobaczysz, że jeszcze Cie kiedyś docenią jeśli tylko będziesz konsekwentny w tym co robisz. Konkretni ludzie to filar, pamiętaj o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chciałbym Ci coś powiedzieć, jedna sprawa. I mówię to w pełni świadomie, popierając się swoją chujnią.
    Powinna Cie czekać wizyta u psychologa bo na psychiatrę już za późno, a nie tak jak powiedziałeś – odwrotnie.

    /Ku

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Fakt. Jak sam trafnie oceniłeś – jesteś pojebay.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dobrze robisz stary! Babe trzeba krótko. Bawi się z innym? To niech się buja, wychodzisz z imprezy i niech spieprza. Co do za panna, która idzie na impreze i sie bawi z jakimś koleszką? NO FUCKIN WAY!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja tez jestem podobny do ciebie. Może nie jestem zbyt obiektywny ale tak uważam . Lasce powiedz i tym co tu napisales i zobaczysz jaka bedzie reakcja , jak bedzie miala to w dupie to niech spada … Taka jest rzeczywistość.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Byłem z laską trzy lata.. w poewnym momencie zacząłem siebie realizować- jak Ty! zaczęły się problemy… zostawiła mnie.. płakałem i żałowałem… później chciała wrócić- UROSŁY MI TAKIE JAJA, bo ja pogoniłem.. minęły prawie 2 lata a ona dalej żałuje, że mnie zostawiła. . ja nadal realizuje swoje pasje i od ponad roku jestem z inną która mnie wspiera i pierdoli jakieś imprezy w stylu- poznaje nowych kolegów. ale to dlatego, że krótką piłkę zagrałem. Pamiętaj Stary WSZYTKO W TWOICH RĘKACH! Bądź sobą i jak Ci coś nie odpowiada to mów- a jak jej coś nie odpowiada to nie była Ciebie warta! Bo nie chlejesz po nocach i nie przepierdalasz pieniędzy na wypady z kumplami tylko realizujesz w siebie! PAMIĘTAJ- ŻYJ!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Stary nie przejmuj się… Ja siedzę na książkami cały czas. Swego czasu brałem dragi chlałem ostro, imprezowałem. Mam taki charakter że widzę wszystko w negatywnym świetle. Ciężko gada mi się ludźmi Też mam system wartości. I tak samo moja była robiła mnie ostro w chuja i mówiła mi ze to ja jestem główną przyczyną wszelkiego zła a ona jest super. Ogarnij się odnalazłeś wreszcie właściwą drogę. Weź się za robotę. Pierdol głupich kumpli którzy nie potrafią nic lepszego zrobić poza piciem. Na początku będziesz miał kape bo się od nich odłączyłeś. Ale zobaczysz potem będą Cie szanować. Pamiętaj jesteś wartościowy!! masz własny system wartości i to się liczy!! Poczekaj spotkasz kobiete równie wartościową!!a nie jakieś dziecko… które robi Cie w pręta…. Pierdol psychologów i psychiatrów 😛 pewnie mają większe problemy od Ciebie 😉

    0

    0
    Odpowiedz