Wreszcie do jasnej cholery pojawiło się to na co czekałem od lat. Krach na rynku mieszkań, wysyp ofert i wszelkie rekordy wystawionych mieszkań na sprzedaż a nikt tego nie kupuje.
Oferty które wiszą od długiego czasu nie budzą zainteresowania i sprzedający aczynają schodzić z ceny. Nowe oferty, które dopiero są wrzucane są jeszcze absurdalne, bo Janusze nie wiedzą co się dzieje i nasłuchali się mądrości o wiecznych wzrostach.
No, ale żadne drzewo nie rośnie bez końca. Wreszcie kończy się eldorado starych zapijaczonych nierobów Januszy co mają po 5 kawalerek, opasłych, otyłych urzędników państwowych, którzy inwestują tylko w nieruchy, bo małe możliwości intelektualne, pogłębione przez miażdżycę od tłustego żarcia na koszt podatnika nie pozwalają im na inteligentne zarządzanie finansami i inwestowanie w coś innego. Kupują tylko kurniki, bo to najprostsze. Na rynku akcji, czy innych instrumentów polegliby w miesiąc, bo nie są zbyt lotni.
Koniec januszerki i wyzysku młodych przez starych nierobów i pijaków landlordów.

Jeszcze tylko brakuje powrót imigrantów do własnych ojczyzn…
I wtedy dopiero nastąpi prawdziwy przełom:
Jako Polak byłem przez lata przegrany w Polsce, bo to za Ukraińców brano podwójne opłaty:
i od emigrantów „normalnie” i dopłaty od Państwa tzw. 30x40zł=1200 zł.
I to bardzo zastanawiające:
Skąd obcokrajowcy mieli pieniądze na lokale, na które nie stać Polaków, w tym oczywiście Mnie?
Wszędzie gdzie mieszkałem, czyli gdzie był najgorszy standard to mieszkali Polacy i Ja, a wszyscy gnieździliśmy się po pokojach w wielu.