Kurwidołek zwany Polską

Przede wszystkim nie trawię tego całego systemu nauczania. Każą nam uczyć się wszystkiego tego, co zadają nam nauczyciele nie potrafiący dobrze np. tabliczki mnożenia (z wykluczeniem matematyków). Żeby dostać się do dobrej szkoły trzeba wszystkie przedmioty zajebiście dobrze znać. Nasz „kochany” rząd nie rozumie, że umysł ścisły (Ci wszyscy, którzy kochają matmę, chemię, biologię, fizykę) nie ogarną polskiego czy tez historii i na odwrót. Do mających wpływ na systemem nauczania: LUDZIE, OGARNIJCIE SIĘ!!!

38
46

Komentarze do "Kurwidołek zwany Polską"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pracowałem jako nauczyciel prawie 10 lat i stwierdzam, że powinno się wykazać trochę pokory i przejąć cały niemiecki model edukacji z tylko drobnymi modyfikacjami. To, co mamy w kraju to bubel. Tak się składa, że w moim mniemaniu wszystko, co postę powe i nowoczesne (technika, nauka, moda, zawsze „idzie” z zachodu na wschód, a do tego zazwyczaj, niech się tzw. patrioci, a w moich oczach zakute pały z zawężonym horyzontem myślowym pienią, niemieckie znaczy najczęściej po prostu DOBRE. System prawny, edukacja, komunikacja, kultura, w tym osobista, produkty spożywcze, samochody itede, itepe… Zamiast wiecznie babrać się w historii i patrzeć wstecz należy bez wstydu rozejrzeć się wokół siebie, potem spojrzeć w przyszłość i korzystać z dobrych wzorów bez jakiegoś durnego wstydu i zacięcia, że „my też potrafimy”, bo jak się okazuje to gówno prawda i jesteśmy w tym swoim katoarchaicznym skansenie w ogonie Unii (jeśli nie pod ogonem)

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Jak na byłego nauczyciela, język prymitywny. Nawet WF-ista się tak nie wyraża. Ściema z tą twoją pedagogiczną przeszłością.

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Kolejny, któremu się nie chce, więc stwierdził, że jest „umysłem ścisłym”. Uczyć się lenie, a nie szukać wymówek!
    A „kurwidołek” to masz w domu. Nie obrażaj mojego kraju.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Kurwidołek to masz w tej wyruchanej przez twój ukochany ,,kraj” tępej cebulowej głowie. Uczyć sie nie chce-ja pierdole.

      1

      2
      Odpowiedz
  4. głupoty gadasz. wszystko jest do ogarnięcia. nie ma podziału na humanistów i na umysły ścisłe. pierdoły w stylu dysleksji i dysortografii, wymyślone aby takie nieudaczniki mózgowe miały wymówke. weź się do nauki lepiej, a nie wymyślasz głupoty takie. co do systemu nauczania. owszem. może nie jest idealny, ale nie znaczy to że humaniści mają nie umieć matematyki, i na odwrót! podstawy każdy ma znać!

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Oj, wierz mi, ogarną. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. System nauczania w PL jest maksymalnie chujowy tak jak piszesz powyżej. Mogę to stwierdzić , bo szkołę średnią i maturę robiłem w PL, a potem 5 lat studiów w Niemczech i w 2 lata UK. Nie chcę się rozwodzić nad tym szambem zwanym szumnie systemem edukacji narodowej w PL, bo obawiam się, że niedokończe tego posta i się pożygam. Jedynie co bym Tobie i innym ludziom czytającym ten post zasugerował to to by uczyć się matematyki i języków. Reszta to jest wielki chuj !!! Jeśli nawet masz zamiar zostać humanistą, to przede wszystkim ucz się matematyki !!! Myślicie, że mnie pojebało … – otóż NIE !!! Z tą matematyką to jest tak, że rozwija ona niesamowicie mózg. Obrazowo powiem tak: matematyka to jest taka „siłownia” dla mózgu. O ile pięknie rozwinięte mięśnie i dobry wygląd są bardzo przydatne w życiu to myślący mózg jest kurwa niezbędny by nie być przygłupem, dziadem, by zarabiać w życiu kasiorę, wyrwać fajną laskę lub faceta by czuć się szczęśliwym. Ucząc się w młodym wieku matmy, rozwiązując zadania i „kombinując” możliwe rozwiązania,mózg człowieka staje się najlepszą naszą bronią na całe życie. Jest to szczepionka na całe życie, bo rozwinięty mózg, kojarzący fakty nie da się zrobić w chuja żadnemu skurwiałemu populiście czy innemu cwanemu xiendzu czy biskupowi obiecującemu szczęśliwe życie po śmierci w zamian za płacenie mu kasy przez całe życie. Jeśli chodzi o tzw. humanistów to bez ćwiczeń matematycznych w młodym wieku są oni tylko zajebanymi trepami i nikim więcej. Często czytam wynurzenia tzw. dziennikarzy, którzy mają stępiały niedorozwinięty mózg i pisząc tekst jest on totalnie bez sensu, nielogiczny i nie wnoszący nic nowego. Jest to tzw. „kupa z liter” bo goście nie potrafią myśleć, nie potrafią logicznie napisać czegokolwiek na jakikolwiek temat – bo nie wytrenowali za młodu swego mózgu właśnie na ćwiczeniach matematycznych. Inną sprawą jest to, że całkowanie, zabawa ze zdarzeniami losowymi czy równania trygonometryczne ni chuj w późniejszym życiu się nie przydają ale są zajebistym narzędziem do trenowania mózgu i tak popatrz na tę matematykę. Uczta się kurwa Matematyki, a będziecie mieli zajebiście w życiu i będziecie nie do wyjebania !!! AMEN !

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Kolejny powołujący się na studia i używający knajackiego języka spod celi. Jakie studia w Niemczech, jaka matura w Polsce, skoro nawet ortografii nie znasz?

      1

      1
      Odpowiedz
  7. Podstawówkę zostawić taką jaka jest, gimnazja podzielić na 3 kategorie (ogólna, humanistyczna, przedmioty ścisłe), we wszystkich znajdą się wszystkie poprzednie przedmioty, tyle, że np. w humanistycznej będą 2 matematyki, a w ścisłej 6/7 w tygodniu. Ogólny profil to tak jak jest dzisiaj. Licea ok, tylko znieść obowiązkową maturę z matematyki dla niektórych kierunków, „ściślaki” niech piszą maturę na poziomie 3kl gimnazjum profilu humanistycznego. Takie jest moje zdanie, pozdrawiam, w obliczu tragedii, jaką jest polski system nauczania wszyscy jesteśmy uczniami.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. „… Jedynie co bym Tobie i innym ludziom czytającym ten post zasugerował to to by uczyć się matematyki i języków. …” – nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale faktycznie coś w tym jest. otóż wiem czym zajmują się teraz ludzie z podstawówki, z którymi utrzymuję kontakty, pamiętam też jakie wyniki osiągali w podstawówce z matematyki. nie będę tu się zbytnio nad tym rozwodził, ale na podstawie własnych obserwacji mogę się zgodzić z Twoją teorią tak powiedzmy w 3/4.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Kiedyś nie było czegoś takiego jak dysleksja etc. Albo się umiało, albo nie i było się głąbem. To powinno wrócić, bo czasem od czytania dużej ilości tych słów z błędami ort. człowiek zastanawia się jak poprawnie napisać dane słowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pierdolenie o Szopenie-wszystkiego się można nauczyć…kwestia tylko czy ma to sens…podstawy MA KURWA ZNAĆ KAŻDY ale czy każdy uczeń musi koniecznie mieć 15 godzin polskiego czy matematyki tygodniowo?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Powiedziałeś że podstawy trzeba znać, a ja mając powiedzmy 5 polskich w tygodniu(byłem w profilu biol-chem jakby co), z trudem przerobiłem materiał podstawowy. Poza tym z polskim to trochę tak jak z matematyką: to podstawy. O ile matma bardziej się przyda w życiu(praktycznie), to wkurwiają mnie takie wypowiedzi jak np.: po chuj mam się uczyć tej całej literatury itp. No to co? Może kompletnie wypieprzyć całą wiedzę o polskiej kulturze i tradycji?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A ja pracuję w Ministerstwie Edukacji i tu to jest dopiero burdel. Czy we wszystkich urzędach gros funkcji kieowniczych muszą sprawować te pop…olone suki, które muszą pokazać swoją władzę na nad facetem? Czy ja dożyję kiedyś chwili, że dyrektorem zostanie facet?

    1

    0
    Odpowiedz