Nowy Rok

Kurwa, tego to chyba nikt nie pobije! Wracając do siebie w Nowy Rok ok. 2.30 w nocy miałem wypadek, jestem dobrym kierowcą, ale w tamtej sytuacji nikt by się nie uratował. Błoto pośniegowe, gminna droga, brak oznakowań -> rów, pół metra dalej i walnąłbym w drzewo, nie byłoby mnie już tutaj. Tak to drzwi i lewe nadkole do wymiany. Chuj chuj chuj!!! Oby nigdy więcej! 2 mies wczeąniej na tym samym drzewie zginęło 3 facetów w jednym samochodzie, to wcale mnie nie pocieszyło…

36
53

Komentarze do "Nowy Rok"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tych ludzi co sadzą drzewa zaraz za rowem przy drodze, trzeba dosadnie wytłumaczyć co i jak. Cały czas jadąc drogami zachodzę w głowę kto był taki głupi by sadzić je 2 cm od asfaltu, żadna ściema jest taki odcinek drogi. boję się tam wymijać a co dopiero wyprzedzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dziękuj Bogu kochany.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo się imprezuje do rana.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dałem 5, bo doskonale cię rozumiem. Też mi się zdarza popierdalać na podwójnym gazie po Sylwestrze. Ciesz się, że psiarni nie było. Wtedy by było dopiero przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo gdy sadzono te drzewa, to samochody jeździły max 50 km/h

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Witaj w klubie. Też rozjebałem auto w sylwestra. Miejsce też pechowe, co prawda nikt sie nie zabił tam, ale auto rozpierdoliło juz z 5 osób. Sam nie wiem jak to zrobiłem… na szczęście do zrobienia, dało się jeszcze nim dojechać do domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @ 2 za co ma dziękować? że się wjebał w drzewo?

    0

    0
    Odpowiedz