Farma strusi

Jedliście kiedyś mięso strusia? Nie? Ja jadłem i powiem wam, że jest paluchy lizać. Smakuje trochę jak wołowina, ale jest bardziej miękkie przez co z winem rozpływa się w ustach! W czym chujnia? Nie mam kasy na farmę tych cholernych ptaków!!!

48
56
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Farma strusi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. chyba FERMĘ

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ani to śmieszne, ani odkrywcze…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Kurwa…..pudel francuski….popija winem.Chyba jabcokiem.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. W sumie urzekła mnie ta historia;)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przeżuć się na gołębie albo wróble.Od chuja tego lata po niebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Wpierdalaj kurczaki póki co…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dla koneserów polecam bycze penisy – przyrządzone tak jak się przyrządza żeberka. Można podlać je też winem. Chińczycy ponadto wierzą, że działają jako afrodyzjak

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Dzisiaj jadłem indyka. Dobry. Mówię na niego pindyk od znajomej starych, którą wszyscy zgodnie nazywamy pinda.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chyba kumam o co chodzi 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Ciężar ciała

Witajcie chujanie! Zapewne dla niektórych moja chujnia będzie istną sielanką lecz mnie wprawia w stan nie małego wkurwienia i kompletnej bezradności… Ale do rzeczy, od czasów podstawówki borykam się z problemem jakim jest moja budowa ciała, a konkretniej waga. Pewnie 80% czytających stwierdzi teraz, że jestem jakimś pierdolonym grubym gimbusem co tylko wpierdala pączki i siedzi przez komputerem 24/h. Otóż nie, druga strona medalu drodzy chujanie, ja ważę zbyt mało… W wieku prawie 17 lat przy 178cm wzrostu ważę 56kg… Nosz ja pierdolę, 56kg? Niektóre laski ważą więcej… Szybka przemiana materii? A co mnie to interesuje? Ja chce wreszcie przytyć! Postanowiłem więc ćwiczyć żeby choć trochę przybrać na masie mięśniowej. Zrobiłem prowizoryczna siłkę i systematycznie pizgam co drugi dzień. Efekty? Marne… Po trzech miesiącach prawie nic nie przytyłem poza tym, że delikatnie się wyrzeźbiłem i dalej wyglądam jak pieprzony patyczak. Suplementy? W suple nie chce się pchać bez dłuższego stażu i w tak młodym wieku (choć czytałem, że wiek nie ma tutaj znaczenia) Dieta? Jak tu utrzymać dietkę w wieku 17 lat będąc na utrzymaniu rodziców i na ich żarciu. Oszczędności przeważnie wydaje na zainteresowania, inwestuję w motocykl (moja pasja) kto w takim wieku wydaje zaoszczędzona kasę na żarcie, dietę? Chujnia i śrut. Pozdrawiam, Chujowiczy którzy maja bardziej przejebane niż ja.

42
81
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Ciężar ciała"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Aaa chłopie,ja też nie jestem zbyt gruby i zbudowany i żyje.Ciesz się że jesteś zdrowy.pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Będziesz na swoim utrzymaniu, to se zrobisz masę, narazie ciesz się życiem dziecko póki możesz ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  4. poczekaj jeszcze parę lat, będziesz tęsknił za tą wagą.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tu nie chodzi o jakas szegolna diete tylko musisz starac sie spozywac jak najwiecej kalori. Do tego trening na mase pod twoj typ budowy i przytyjesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ziomuś ja w twoim wieku miałem 185 cm i 55kg wagi! Chujowiej co? Też miałem czasem z tym rozkminy że jest chujowo, ale ogólnie olałem to. Najgorzej wkurwiały ręce i dłonie że jak jakieś pierdolone przeszczepy wyglądały. Ogólnie jednak jak miałem 19 lat wyrwałem super laskę z którą długi czas śmigałem będąc takim chudzielcem. On ważyła mniej ale to dlatego że byłą 20 cm niższa, więc mimo wszystko byłą masywniejsza bo chudszym ode mnie to się juz nie dało być, chyba że Oświęcim. W każdym razie da się? Da się. Masz taką budowę jak masz, pewnie jesteś chudej kości. Dzisiaj mam oczywiście dalej 185 ale ważę 79 a więc idealnie, choć nic nie ćwiczę ani żadnej diety nie trzymam. Wpierdalalm wszystko co chcę i znajomi mi tego zazdroszczą bo mam już 30 lat i reszta kumpli musi naginać na siłkę żeby się nie roztyć i nie wpierdzielają niektóych produktów. Ja mam to w dupie. Ale czaję Twoją chujnie. Są gorsze. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dużo żryj to nabierzesz masy. z resztą , po co Ci To? Jest aż tak źle ? nie sądzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ogranicz marszczenie. Najlepiej zrezygnuj całkowicie. Poza tym, dieta, dieta i higieniczne warunki dobrego snu.
    MINIMUM 5 posiłków dziennie (więcej rano i około południa, coraz mniej ku wieczorowi). Stosunek Węgli do bielska i tłuszczu: 60-25-15. Ryż, kasze, makarony, ciemne pieczywo nie kosztują kroci. Popijaj ze dwa posiłki dziennie 50tką oliwy z oliwek i zobaczysz jakieś efekty. JAKIEŚ, bo w Twoim wieku zapotrzebowania energetyczne cały czas są ogromne i w cholerę kalorii idzie na wzrost i pracę jaj. Generalnie, to ciesz się i nie rezygnuj.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Jedna z chorób cywilizacyjnych dzisiaj to nadwaga i takich ludzi jest co raz wiecej. Wolisz byc spoconym spaślakiem ? wtedy bys musial sie katowac dietami. Tez jestem chudy i drobnej kosci ale pracuje nad tym na siłowni. Twoj staz to za malo musisz jeebac dlugo zeby nabrac miesni i zryj duzo weglowodanow. Nie jest to hujnia. elox

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Za parę lat pójdziesz do pracy (najlepiej siedzącej) i w pół roku złapiesz z 10kg:) Miałem tak samo!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Spokojnie. Masz dopiero 17 lat. Jeszcze przyjdzie czas, że przytyjesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zacznij wpierdalać stejki a nie jakieś tam małe kanapeczki. Siła!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. człowieku zrób sobie testy na pasożyty układu pokarmowego. Jak dla mnie to może być tasiemiec. Mój kumpel miał ten sam problem no i wyszedł mu robal.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. I chuj, olej to. Masz dopiero 17 lat:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wyrobisz się, facet nabiera masy do 21 roku życia

    0

    1
    Odpowiedz
  16. @5 proszę się odczepić od Oświęcimia! Zapewne jakiś Tyszanin..

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Trzy miesiące treningu w zupełności wystarczą do suplementów. Idź do sklepu z odżywkami i się popytaj, ludzie tam naprawdę sie znają. Ja miałem troche inny problem, bo mam tendencje do gromadzenia tłuszczu, ale gość wytłumaczył mi wszystko co i jak i efekty są bardzo dobre. Coś mówił właśnie, że jak ktoś ma problemy z nabraniem wagi najlepszy jest MASS XXL, brzmi troche głupio, no ale może Ci pomoże. Dokladniej spytaj sie w sklepie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nic się nie martw. Po pierwsze masz dopiero 17 lat, więc jak zmężniejesz to automatycznie przybierzesz na masie. Po drugie mam 178cm wzrostu, ważyłem jakieś 55 kg, ale od paru miesięcy opierdalam spore ilości żarcia i to nie 5 posiłków dziennie tylko 3 (nie mam na to czasu, zazwyczaj jestem na uczelni) i ważę jakieś 63 kg. Póki co to mało, ale jeszcze trochę i dopierdole do 70tki, a potem tylko siłka i git! P.S. Jestem na utrzymaniu rodziców, nie dostaję jakiś kokosów ale też nie głoduję. Biedronka mnie żywi (sam robię sobie żarcie nie stołuję się w restauracjach) i jest zajebiście. Głównie chodzi o to, by nieustannie czuć nasycenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. opowiem wam moją historię. Odkąd sięgam pamięcią zawsze byłem wieszakiem. wieku 22 lat wyszedłem z wojska (2008) ważyłem wtedy 63 kilo przy wzroście 175. Teraz ważę 76 kilo!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. ja mam 176cm i ważę 48kg i nie wywalam żali na chujnię…takie geny co poradzisz…najgorsze co można, to użalać się nad sobą. żal.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Kolego jeszcze półtora roku temu ważyłem 53 kilo przy wzroście 180cm. Nie czułem się z tym dobrze, ale postanowiłem to zmienić, pomimo przeciwności losu czyt. genach. Odziedziczyłem to po ojcu, podobnie miał mój brat i siostra. Upierałem się, że nie przytyje i nic z tym nie robiłem. Zrobiło sobie dietę na jaką sobie pozwoliłem przy moich warunkach, gdyż rodzice nie chcieli wydawać dodatkowych pieniędzy na moje zachcianki. Na śniadanie najlepiej jeść owsiankę, wrzucić jakieś owoce do tego, na co masz ochotę, idealna dawka węglowodanów na początek dnia. Na drugie serek ziarnisty z bułkami, i już 20g białka jest. Na obiad zamiast ziemniaków ryż lub makaron, z mięs najlepiej kurczak, ale w moim przypadku jadłem, co dostałem na talerz. Między obiadem, a kolacją coś na przekąskę, owoce, orzechy itp. Na kolacje najlepiej duże ilości białka na odbudowę mięśni, więc twaróg najlepszy. U mnie tak to wyglądało, apetyt mi wzrósł, skupiłem się na tym, przez trzy miesiące nie piłem w ogóle alkoholu, rozpisałem sobie plan na siłce, także prowizorycznej, ale wystarczającej i już pod tych trzech miesiącach, efekt 5-6 dodatkowych kilogramów. W planie najlepiej zamieścić po 2-3 ćwiczenia na każdą partię mięśni, rozłożyć tak by każda partia była ćwiczona raz w tygodniu, przynajmniej tylko nie przemęczyć. I tak przez ponad pół roku udało mi się przytyć 11 kilogramów, czyli plan minimum wykonany, 64 kilo nie jest źle. Od tamtego czasu nie mogłem już więcej przytyć. Dopiero ostatnio po prawie roku czasu przebiłem moją nieosiągalną barierę 65 kilogramów i ważę prawie 67. Jak się postarasz to spokojnie uda Ci się przytyć z 8-10 kilogramów, które powinno się ładnie rozłożyć na ciele. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Trenuj trenuj nie opierdalaj się jedz jak koń a będziesz silny jak koń i dosiądziesz harleya davidsona tak jak ja nie bądz pizdą 21 wieku

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Mam 190cm. 8 stycznia tego roku ważyłem 76,5kg, dziś, 18 lutego ważę 80,5kg, więc 4kg do przodu w niecałe 6 tygodni. Jak? Ćwiczenia – polecam na początek trening ACT, znajdziesz go w internecie spokojnie. No i dieta, dieta, dieta… a jeśli cie nie stać/nie masz warunków to wpierdalaj po prostu na kolację pierś z kurczaka i 100g ryżu codziennie, lub naprzemiennie z porównywalną ilością jakiejś ryby (mintaj jest dobry i tani) a resztę dnia jedz jak chcesz, unikając tylko sytuacji gdy w żołądku cie ssie i czujesz, że jesteś głodny. A masa przyjdzie, zobaczysz. No i nieprawdą jest, że wiek nie ma znaczenia co do masy. Ma i to bardzo duże. Nastolatkom trudniej jest zdobyć masę za to macie łatwiej z rzeźbą.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Przeprowadź się na Jowisza. Będziesz ważył!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ja mam 170 wzrostu przy wadze 54 kg i 23 lata, bajka co nie? Nie mam czasu ćwiczyć bo pracuję na 4. brygadówce, w pracy dużo żreć po prostu nie mogę bo cieszę się jak uda mi się znaleźć 10 min na jedną kanapkę a tak to non stop przetyrka, 0 hobby ale pracować trzeba także pracuj nad sobą póki jesteś młody i ucz się pilnie żebyś później miał fajną robotę i czas na te ćwiczenia bo dla mnie ratunku już chyba nie ma

    1

    0
    Odpowiedz
  26. W wieku 19 lat ważyłem 55 kg przy wzroście 180 cm, ale się za siebie wziąłem, aktualnie ważę coś kolo 86 kg, a jako że jestem ektomorfikiem jak ty, mam praktycznie zero tłuszczu sam mięsień pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ni mogę ci pomóc, ale dam przepis na pyszną kanapkę z szynką.
    Składniki:
    – kanapka
    – szynka

    1

    0
    Odpowiedz

Walentynki

Mam 20 lat z haczykiem, jest 14 luty, a ja zamiast dymać podlewam wirtualne rośliny na facebook’u. FUCK

48
71
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Walentynki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tez mam dwadzieścia parę lat i zamiast zapierdalać do panny z róża to słucham Sylwii Grzeszczak.Polecam,,tęcza”;p.Panny nie mam to tylko muzyka zostaje i smutek i chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak podlewasz na facebook’u to zobacz czy te realne kwiatki w pokoju podlane.Żeby Ci w kurwę nieuschły ;p

    0

    1
    Odpowiedz
  4. chcesz dymać rośliny?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jesteś lebiodą, plonem ubocznym… Kobiety cię nie akceptują, co znaczy, że zostałeś wybrakowany. Jedyne co możesz zrobić – zaakceptować to 🙁
    Wybacz, taka jest rzeczywistość, takie są prawa natury. Im prędzej to pojmiesz, tym mniejsze cierpienie poniesiesz. Pozdrawiam, Mateusz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja trochę panien w życiu miałem, teraz mam żonkę i powiem ci chłopie żebyś się nie dołował, te całe Walentynki to pierdolona bzdura. Idź się najeb z kumplami, korzystaj z bycia samym, ma to swoje zalety również, uwierz mi.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. jakbys miał tylko podymać…to w sumie dobrze,ze nie masz dziewczyny,sorry, ale denerwuje mnie takie podejście do tematu u facetów.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. 14 lutego, a nie 14 luty. Kurwa…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. dymać to możesz dziwki…nie rozumiem Twoich żali. A na dziewczyne niestety jeszcze szczaw jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tylu facetów chciałoby podymać, a u mnie jakoś chętnych brak. Akurat rozstałam się z moim 3 miesiące w domu. Cipka mnie swędzi, a nie ma odważnych. Zamiast siedzieć w domu i biadolić, to się bierzcie za laski. One też mają ochotę.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. mam 38 zamiast dymać nawet nie podlewam. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tu autor wpisu do @4. Jest taka odmiana dużej rosiczki, która mocno zaciska kwiat i pulsuje, jeśli włoży się coś do środka. Wciskamy 2 plastry słoniny, odpalamy pornolik i jest niezła jazda. Prawie jak z kobietą.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. A od czego masz dziwki ??

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @ 8 WŁAŚNIE!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. chyba uwierzyłę/as w to ze jak cie nie ma na fejsie to nie istniejesz

    0

    0
    Odpowiedz
  16. U mnie jest podobnie z tym że:
    1) Pieprzę walentynki, święto z dupy wzięte
    2) Nie mam facebooka więc nie wiedziałem że można tam rośliny podlewać (samo określenie nie wiem czmu mnie śmieszy) zamiast tego gram na pegazusie.

    0

    0
    Odpowiedz

Kiedy nadejdzie kres niepowodzeń?

Ostatnie pół roku:
1) rozstanie z dziewczyną, na plus, lecz serce bolało i pozostaje niesmak
2) strata przyjaciółki po 8latach, nie ma ochoty się nawet spotkać i wiecznie znajduje wymówki
3) wiem że ojciec zdradza matkę, ale nie będę przecież psuł rodziny
4) brat prowadzi swoje małżeństwo nad przepaść, czyżby skłonności po tatusiu?
5) 2 najlepszych przyjaciół odeszło bez słowa, z czego jeden okłamuje w żywe oczy od 3miesięcy
6) znajomi ze studiów też się wykruszyli, nowe związki i inne wartości
7) brak kontaktu z dalszą rodziną
8) coraz większe długi w domu
9) uwalone 3 przedmioty, nigdy mi się to nie zdarzyło, czysty niefart
10) taka dolina, że już nie mam z kim porozmawiać o tym co mnie boli…

Przez pół roku nie było dnia, z którego byłbym zadowolony, kiedyś tak nie było….

58
42
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Kiedy nadejdzie kres niepowodzeń?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. w telegraficznym skrócie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Może po śmierci wszyscy spoczniemy w pokoju ale zanim to nastąpi trzeba się pomęczyć. Przeszedłeś level normal, teraz czas na Hard ;]

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Smutnie to napisałeś, zwłaszcza ostatnie zdanie. Ale nadejdzie jeszcze czas wilka!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1 i 2 – zmowa – u plotkujących babsztyli to norma. Mają większy orgazm po dobrej ogadywajce znajomych niż po masażu szyjki macicy fiutem chujogroma. 3 – morda w kubeł. Solidarność plemników zobowiązuje. Zdradzisz starego – zginiesz. 4- nie ma dymu bez ognia. 5 – ze względu na powyższe cztery nie ma się co dziwić. Kto chciałby zadawać się z looserami? 6 – każdy idzie w swoją drogę. Babcia bajek nie czytała? Reszta, to dzisiaj norma. Przeciętny burak daje sobie z tym radę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W końcu wyjdzie słońce, ale powinieneś sam coś zadziałać w tym kierunku też. Przeprowadź szczere rozmowy z przyjaciółmi, skreśl tych którzy są takimi tylko z nazwy. Pogadaj ze starym że wiesz i ma to skończyć a jak nie to powiesz matce. Jak oleje to powiedz matce, bo teraz ją krzywdzisz choć próbujesz ją chronić. Brata olej i jego żonę, ma swoje życie uczuciowe i rodzinne które Ciebie nie dotyczy. Znajomi zawsze się w końcu wykruszają, zostają tylko najlepsi, ale to przeważnie tylko 2-3. Takie życie że z wiekiem coraz mniej kumpli wokół Ciebie. Poznaj nowych ludzi, może któryś z nich okaże się kimś kogo obdarzysz mianem przyjaciela? Uwalone 3 przedmioty to chyba najmniejszy problem. Do książek, i dasz radę. A jak nie ogarniasz to idź do psychologa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Od czegoś musisz zacząć. Ja po pierwsze uświadomiłbym własną matkę, że jest zdradzana bo to jest dopiero chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak jest – Ty urywasz znajomości bo masz dziewczynę i w dupie cały świat, bo tylko ją widzisz. A jak przychodzi kryzys to nagle się przypomina o starych znajomych, więc nie dziw się, że teraz oni wypieli się na Ciebie. Co reszty – faktycznie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowy wykrywacz przejścia przez zero sygnału przemiennego sinusoidalnego

Drodzy chujowicze. Nie umniejszając Waszym chujnia muszę powiedzieć, że nasza chujnia jest arcy chujowa. Otóż od dwóch tygodni próbujemy wykonać detektor przejścia przez zero i nic nam nie wychodzi. Po 168 próbach doszliśmy, że między próbą 74, a 142 uszkodziliśmy częstotliwościomierz. W akcie desperacji ujeb…em kondensator przy samych jajach i wtedy okazało się, że układ przestał działać. Okazało się, że była to najgorsza decyzja w moim życiu. Nie mamy nowego kondensatora i nasze próby legły w gruzach. Co mamy robić kiedy już spróbowaliśmy wszystkiego? I dlaczego nie działają przerwania? Śrut

35
71
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Chujowy wykrywacz przejścia przez zero sygnału przemiennego sinusoidalnego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zdaje się że jakiś student politechniki?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo to zły kondensator był .

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja nie mam pojęcia 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. na elce jest kilka osób znających się na rzeczy, próbowałeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Proponuję znaleźć sobie kobietę. Rozwiąże to problem kondensatora.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nowy częstotliwościomierz i kondensator, kumpel który zna się lepiej od was i wytłumaczy, i po problemie. OCB?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Po prostu musicie wyprostować sinusoidę, a później zrobić z niej huśtawkę. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zmień zawód. do tego się nie nadajesz. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja w jednym odcinku Macgyvera widzialem jak zaklejal dziurke w rurce guma do zucia. Nie dziekuj

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Trzeba wykoniuncjować obwód wertykalny, następnie zmniejszyć napięcie na prostonerze, potem załączyć opornik R 132 szeregowo z potencjometrem P2 bo inaczej dojdzie do przegrzania triaka. to tak po krótce , powodzenia…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. hehe. he. nawet całkiem zabawna chujnia. ale nie potrafię pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rzuć to w pizdu. Jak domniemam masz zamiar być jakimś elektronikiem etc. to gówno sam wiem, roboty i tak nie ma. Nie zdałem w 4 klasie technikum po 4 latach użerania się z takim gównem. Nie warto, ja ci to mówię.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. idź na browar

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A co to ?Maszyne czasu facet budujeta? Moze czesci nie takie . Wez : szpagat ,srubokret ,pusto rolke po srajtasmie ,6 pack & sprzeglo od Zuka …Czekam na wynik

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzina na swoim

Taka rodzina na swoim, że z każdym miesiącem przychodzi jakby rachunek na ponad 1200 i ja się zastanawiam co ja tutaj robię, po co żyję i właściwie co z tego życia mam. No tak, te 46 metrów mieszkania. Ale mój ojciec w czasach pokomunistycznych zbudował dom za gotówkę i nie potrzebował szopki w stylu BIEDA NA CIASNYM i ubiegania się o kredyty i inne rzeczy.

Dlaczego ja jako młody człowiek, płacący podatki wraz z żoną mam kurwa płacić jakimś oszołomom za mały kawałek mieszkania? Dlaczego nie mogę zamiast tego kupić sobie czegoś innego, odkładać, mieć marzenia tylko łudzić się, że za 35 lat będę właścicielem mieszkania. Przecież to jest nienormalne, my żyjemy w jakiejś iluzji i co dzień nam się mówi, że to jest normalne, że jest wszystko w porządku. Nic nie jest w porządku i nic tutaj nie jest normalne, a gdzie ta wolność, a gdzie moje marzenia bo jak mam je realizować jak nie starcza mi na coś więcej, coś poza zwykłym szarym życiem.

Za co my młodzi ludzie cierpimy, dlaczego ktoś podkłada nam kłody pod nogi? Bogate warchoły dorobiły się ponad stan i żyją pozamykani na wszystkie kłódki świata, a my kim jesteśmy tutaj i teraz.

Kiedyś miałem marzenia, tylko kiedyś teraz kiedy jestem dorosły zobaczyłem co to znaczy kiedyś marzyć, a teraz doświadczać czegoś zupełnie innego.

Teraz zarabiam grosze i nie mam nic, a przede wszystkim możliwości na lepsze jutro.

55
46
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Rodzina na swoim"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wzorowy niewolnik XXIw. Jeszcze tylko dzieci i będziesz miał zajebiście.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Moj stary w połowie lat 90tych postawił chate ponad 200 metrów bez żadnego kredytu. Za dwa lata sprzedaży czarnej porzeczki. Teraz ledwo starcza nam na rachunki. Ja daje sie jebać za 1000 zł miesięcznie. Boje się, że nigdy mnie nie będzie stać na utrzymanie mojej rodziny którą bardzo bym chciał założyć, ale nie założe, póki nie będe miał pewności finansowej. Mam nadzieje, że ten rząd sie rozpierdoli i ktoś ruszy gospodarką w tym kraju. Powodzenia życze.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Towarzyszu niedoli! Też mam kredyt, chujnia jak nie wiem co. Ale tyle samo płaciłem za wynajem więc wolę już złodziejom z baku płacić. Poza tym zgadzam się z tym co piszesz. Za komuny może łatwo nie było dostać mieszkania ale jak już je dostałeś to nie byłeś upierdolony w kredyt na całe normalne życie żeby na starość się cieszyć z mieszkania w rozpadającym się pewnie wówczas bloku. Nie wiem, jestem w sumie młody ale tak słucham opowieści ludzi w wieku starych i kurwa chyba bym chciał żyć w tej komunie, a jak nie w komunie to w czymś pośrednim miedzy dzisiejszym gównem a komuną. Mam plan że w ciągu 2 lat spadam stąd za granicę, tam mój tysiak raty na kredyt to jest 1/8 wypłaty, spokojnie opłacę sobie kredyt i będę żył z żoną jak człowiek. Zastanowimy się na miejscu co robić dalej. Ale wracając do tematu to niezła chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 – tak jasne jasne, najlepiej nie mieć dzieci i mieszkać u mamusi albo płacić za wynajem jakiemuś typowi co po babci kwadrat odziedziczył. Wtedy jesteś taki wolny jak nie wiem co. Tylko że po 30 latach wynajmowania będziesz dalej w dupie a koleś może przynajmniej budę sprzedać. Tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. postaw sobie teraz jedno zajebiste pytanie: na kogo glosowałeś w 2007 roku, jeżeli na słońce peru to cierp :), jeżeli nie to z całego serca współczuje i życzę powodzenia

    0

    1
    Odpowiedz
  7. @3 Tylko komuniści dostawali mieszkania, stanowiska kierowników, wyjazdy dla dzieci. Patrioci nie mieli łatwo jak była komuna, przykładowo za wyrażenie własnego zdania zomo ich kurwiło pałami z drutem w środku, jebane szpiegi śledziły porządnych ludzi i wsypywali do więzienia. Solidarność wywalczyła wolność Polski.
    @2 Mam nadzieję, że po nie wygra następnych wyborów. Jak na razie to podpisało acta, zrobiło parę afer, zabroniło jeździć rowerzystom na chodnikach, oddali kasę innym bogatszym krajom, a zamiast zrobić respekt młodzieży do nauczycieli to im obniżają opłatę i dają nadgodziny.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 Pan Prezes J.K mówił że zbuduje parę tysięcy mieszkań dla młodych gdzie te mieszkania ? przecie był u władzy czy czasem lobby PO mu nie dało zbudować ?
    Żaden polityk którego można wybrać w wyborach nie ma wpływu na cały chory system, nie da się tego uzdrowić trzeba to zniszczyć

    1

    0
    Odpowiedz
  9. @6 – nie lubię polityki na chujni ale czytam Twoją wypowiedź i muszę skontrować. Dla przykładu – moi rodzice nigdy nie byli w partii, zresztą z usposobienia są całkowicie apolityczni. Aczkolwiek dostali mieszkanie 70m2, prawie co roku byliśmy nad Bałtykiem na wczasach lub nad jeziorem głębinowskim, wszystko oczywiście za free bo to zakładowe domki były. Rodzice mówią że w sklepach było mało towarów ale człowiek nigdy nie martwił się czy mu starczy na opłaty, na jedzenie, nie martwił się o pracę, nie martwił się jak szedł na L4 że pracodawca będzie krzywo patrzył, nie martwił się czy ma 1 dziecko czy 4 dzieci. Nie mówię że komuna była dobra, ale skumaj że oprócz zatwardziałych komunistów i tzw. opozycjonistów byli ludzie którzy się polityką średnio interesowali chcieli po prostu żyć. Szczególnie że z prowincji jesteśmy, tutaj nie ma wielkiej polityki jak w Warszawie. Patrząc z mojej perspektywy to bardzo bym chciał zabrać żonę i dziecko nad morze ale mnie nie stać, nie mówiąc o regularnych wyjazdach. Żeby mieć mieszkanie musieliśmy się ujebać w kredyt na 25 lat albo mogliśmy płacić za wynajem i być na łasce jakiegoś kogoś, kto Ci w każdej chwili wypowiedzenie umowy może przynieść bo na przykład córka dorosła i musi gdzieś mieszkać. Jak jestem więcej jak 1 tydzień na L4 w roku to szef z dupy strzela i mi wydzwania że robię firmie plecy, jestem cały w stresie. Ale siedzę tam bo połowa moich znajomych szuka po kilka lat normalnej pracy i znaleźć nie może, bo takie to realia w tej wolnej Polsce. Aha, zapomniałem że mamy z żoną 1 dziecko, bardzo byśmy chcieli jeszcze 1 a najlepiej 2 ale nie będziemy mieli bo nas nie stać a Państwo W OGÓLE nie pomaga rodzicom tylko narzeka że niż demograficzny i że niby kobiety nie chcą robić bo (hahaah) robią kariery i są wyzwolone i takie tam. Tylko że tak na oko z 70% moich znajomych mówi że nie ma dzieci, albo chciałoby mieć wiecej niż mają, ale podobnie jak ja mieć nie będą bo są za biedni na to! Naprawdę w Polsce przyrost mógłby być duży, Polacy chcą mieć dzieci, spójrzcie na tych z Wysp, wskaźnik mają powyżej 2,5. Także chujnia i śrut jak stąd do końca wszechświata z taką pseudo wolnością.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Ludzie, gdzie wy szukacie pracy, że biadolicie o 1500 zl/m-c. Nawet moja siostra, która jest głupia jak but, wyciąga zaraz po studiach 3500 zl. Ja jestem od niej 2 lata starszy i nawet w kiepskim miesiącu, bez premii szóstkę wyciągnę. A też jakimś w chuj prymusem w szkołach nie byłem, ani kosmicznych praktyk nie odjebałem.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. 9.) rozbawiłeś mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @11 – niby czym tak rozbawił? Wystarczy trochę się postarać, samo nic nigdy nie przyjdzie. Sam mieszkając w Szczecinie zarabiam 7tys brutto (ok. 5k na rękę), a moja narzeczona 5tys brutto (ok. 3,5k na rękę). Uprzedzając pytania, ja pracuję jako programista, a ona ma pracę związaną z pozyskiwaniem funduszy europejskich – nazw firm nie podam ze względu na klauzule poufności w umowach. Jak się chce to można…

    0

    1
    Odpowiedz
  13. a w jakich branżach jeżeli można spytać @ 9?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Sama prawda kolego. Mieszkam z rodzicami. Dalej… Ojciec z mama totalnie apolityczni. Zwykli pracownicy fabryczni – dom jednorodzinny stoi. Tak całe osiedle. Ja mam pracę za 1700 i mieszkając samemu za nic nie starczyło by mi do końca miesiąca. Trzeba stąd spierdalac.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @9 – widać że troll, jak to mówia na chujni sprzęgło od żuka. Natomiast oczywiscie sa ludzie ktorzy wyciagaja tę szóstkę (np ja) ale pamiętajcie. Jak ktoś ma szóstkę + żona ze 3k to kupuje mieszkanie 100m2, ma 2 dzieci i 2 samochody. Na koniec dnia zostaje mu 300pln na waciki i koniec. Z kasa jak z czasem – ile masz tyle wydasz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. dobrze cię rozumiem! teraz chłopie tylko charować i dużo zarabiać, a przyjdzie czas na marzenia 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Od #9 do #13. Siostra jest pośrednikiem w handlu nieruchomościami. A ja prowadzę małą restaurację.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @9 Zrobią redukcje zatrudnionych w tym TIEsTO czy Unizieto , jak będziesz musiał gnać do 3miasta albo wro ciekaw jestem czy będziesz cwany. Dziś na bank tak ,ale trudno sobie wyobrazić taką sytuacje serio!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. I tak lepiej żyć powoli i rozsądnie egzystować nie olewając przez robotę hobby , pasji , rodziny etc. tylko po to żeby udowodnić rodzinie ,znajomym że jest się na „swoim” (buduje się , na swoim to chyba najgorsze słowa jakie znam).
    Programiści są bardzo cwani bo jak słyszą że jakaś kobieta w małym mieście mało zarabia to mówią jej żeby się nauczyła .Net’a . Tu ludzie naprawdę są „zmuszeni” żyć za 1500 utrzymując cały swój burdel nie dlatego że sami go chcieli robić tylko że rodzinka im kazała.
    A tak po za tym nie przejmujcie się ludzie : Stan posiadania to ściema ,tylko chwilowy stan umysłu tak samo jak cały ten wielki bigos zwany światem, jedyne czego możecie być pewni że istnieje to wasze własne JA.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. @9 Tak, tak,temu panu juz podziekujemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Żale i płacze życiowego nieudacznika 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  22. takie nasze życie w takim oto kraju! witamy w Polsce!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że jakby tak wszyscy myśleli to nasz naród po prostu wyginąłby. Nie idź na swoje, nie próbuj nawet się budować. Żona? Z chuja spadłeś? Dzieci? Na co Ci to! Będziesz współczesnym niewolnikiem. Pierdol stworzenie rodziny, usamodzielnienie. Siedź z rodzicami, bądź pierdolonym kaleką życiowym. To jest kurwa wasza wolność? Dżizys co za patologia i nieudacznictwo.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Sam się często zastanawiam jak można zarabiać mniej niż 2 tyś. zł miesięcznie – w zasadzie nie znam nikogo, kto by zarabiał poniżej 3 tyś. Wszyscy co tak narzekają pewnie tylko czekają, aż kasa sama z nieba im spadnie. W życiu na sukcesy trzeba ciężko zapracować. Przyznam się, że pracując jako koordynator projektów finansowanych ze środków UE zarabiam tylko 3 tyś netto, ale do tego po godzinach robię jeszcze jeden projekt, z którego wpada mi dodatkowe 1,5 tyś i z przekrętów na delegacje mam gratisowe 200-500 zł co miesiąc. Jakby nie patrzeć średnio 5 kafli jest – dodam, że nie mieszkam przy tym w Warszawie 🙂 Niektórzy znajomi na różnych wałkach wyciągają znacznie więcej… Ja nawet studiów jeszcze nie skończyłem, tj. od 2 lat próbuje się obronić (nie zrobiłem tego z braku czasu), chociaż jak widać do niczego to nie jest potrzebne 😉 Jak ktoś nie ma pomysłu na siebie to nic tylko pchać się w projekty UE, póki ta dojna krowa jeszcze nie zdechła. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. @23 Pierdolisz pan , nie wiesz jakie są realia małego/średniego miasta.
    W jaki sposób człowiek z wyk. średnim mający 21 lat utrzymać żonę, dziecko, samochód , mieszkanie i co miesiąc 1,5k kredytu za mieszkanie kiedy jedyna praca w takim miejscu może dać mu max 1,5k netto.
    Cały taki interes kosztuje z 3.5k żeby wyjść na czysto bez oszczędności.
    To panie kolego mamy 70% nieudaczników wśród ludzi młodych żyjących w średnich miasteczkach ,
    serio znam jedynie parę osób po 24 roku życia które są na swoim ale to tylko dlatego że ich rodzice mają swój własny interes albo dlatego że im ktoś dał mieszkanie

    1

    0
    Odpowiedz
  26. @8 Tak. Ja np. myślę ciągle o jednym. A politycy naiwniacy gadają, że niż demograficzny! haha! Każdy chce mieć przyjemnoś w tworzeniu dzieci, a oni kit wciskają. Tylko, że dziękuję bardzo jak podatek 23%. Ach. A podręczniki co rok nowe kupywać.!

    0

    1
    Odpowiedz
  27. @24: Widzę, że wałki z delegacjami nie tylko u mnie w firmie… Koleś wypisuje delegację na 100km, że niby do petenta jedzie, a w rzeczywistości jedzie do domu urywając się wcześniej z pracy – nie dość że ma wolne to jeszcze kasa za kilometrówkę mu wpada :/ Jak ja nie trawię takiego cwaniactwa! Prawda jest taka, że będąc uczciwym obywatelem nie można zapewnić sobie godnego życia – honor trzeba schować w kieszeń i walić wszystkich na różnych wałkach.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. rozumem Twoja chujnie bracie, sam sobie nie wybacze ze gdy majac szanse nie spierdolilem z tego pieknego kraju… Wiesz co mnie bawi najbardziej? Ze jak ktos mowi ze w Polsce jest chujowo to ktos ripostuje podajac przyklad kraju jeszcze biedniejszego, wtedy myslisz sobie „zawsze moglo byc gorzej” i zapominasz o iluzji w której zyjemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. No kurwa nie mogę,widzę że wypowiadają się tu chyba sami programiści i jacyś doradcy do spraw psiego gówna.Zrozumcie,że nie każdy jest szychą,a i stanowisk dla takich nie ma wiele i większość mieszkańców miasta nie ma innego wyboru,musi tyrać w fabrykach,hutach etc.Za minimalną płacę odpierdalają najgorsze roboty,których innym „paniczom” nigdy by się nie chciało.Wkurwia mnie takie gadanie,że niby jest tak łatwo o porządną robotę,co wy możecie o tym wiedzieć.Zarabiasz dużo?Okej gratuluję,ale kurwa nie obrażaj od razu innych ludzi,że im sie niby nie chce itp.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. *****
    Dzięki za komentarze ludzie i zainteresowanie tematem. Kredycik się spłaca i jakoś ciągnę, ale wtedy byłem tak wkur…, że nie wiem. Nic się nie zmieniło, ale jakoś jest.

    Co niektórym z Was chciałem coś napisać ciekawego…

    Jak nie masz szacunku do drugiego człowieka to znaczy, że jesteś bardzo źle wychowany i żal mi Ciebie – tylko wiedz jedno – tak nie zbudujemy razem tego kraju, a za parę lat będzie ogromy płacz i lament.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Leśna rozkmina

Wyszedłem sobie pobiegać po lesie zdala od codziennych spraw i coś mnie jebło, znowu egzystencjalna rozkmina… Gdzie ja kurwa jestem? Dlaczego mam dwie ręce? WHAT THE FUCK IS THIS??? Co to wszystko jest? Zajmujemy się na co dzień jakimiś pierdołami nie zdając sobie sprawy, że w ogóle chodzimy po jakiejś kurwa planecie (?!), która kręci się wokół pierdolonego słońca od miliardów lat, a wszędzie wokół otacza nas nieskończona ilość zakurwiście skomplikowanych struktur. Przeżywamy nasze nędzne życia nie mając zielonego na temat tego czym ono w ogóle jest. Cała historia ludzkości jest pstryknięciem i mgnieniem oka w perspektywie nieskończoności. Czy wierzymy w Boga, czy nie wierzymy to i tak nie ma znaczenia. W szerszej perspektywie i tak wszyscy rodzimy się, dorastamy, starzejemy i zdychamy. Ciekawe są filmy typu time-lapse czyli np. kamera nagrywająca przez długi czas jakiś obiekt typu kwiat albo miasto i odtworzone w przyspieszonym tempie. Kwiatek kwitnie, jest wiosna, dojrzewa latem, na jesień wysycha a zimą znika. Albo setki tysięcy samochodów zapierdalają bziubziubziu, noc-dzień-noc-dzień-noc-dzień-noc-dzień…. JA PIER DO LE. W głowie zaczeły mi przelatywać dziesiątki różnych sytuacji z przeszłości, które wydawały mi się tak nierealne jak sen. Myslę, o ludziach, których znałem, a już nie żyją. Mieli jakieś swoje „bardzo ważne” problemy, przez które nie spali po nocach, stresy, radości, bali się czegoś, cieszyli się z czegoś a dzisiaj są martwi. Wróciłem do domu, włączyłem telewizor a tam jakieś mądre chujki kłócą się o jakieś gówno. Ja jebe. To wszystko jest przygnębiające jak chuj!

64
50
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Leśna rozkmina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zdecydowanie za dużo myślisz. Nie myśl – nie będzie problemów.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie obrzydziłeś mi wycieczki do lasu…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tak to jest, jak się człowiek w lesie nie uchyli na czas przed nisko rosnącą gałęzią… Z tak błyskotliwym, dopiero co oświeconym w lesie umysłem, to wkrótce odkryjesz koło…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. doskonale Cie rozumiem i zgadzam sie oczywiście z tym.Sam mysle często podobnie o tym co nas otacza,o tym że Ziemia jest tylko małym pyłkiem w nieskończonym wszechświecie.Ewolucja na Ziemi trwa miliony lat,gatunki sie pojawiaja i znikają-prawa natury.Dochodzę jednak do wniosku,że człowiek jest istotą która zdecydowanie za dużo myśli.Często sam stwarza sobie problemy ,a celem gatunku jest przekazać dalej swoje DNA ot co…także staraj sie żyć i wykorzystaj to ze akurat jest Twój czas na tej planecie gdzieś w otchłani kosmosu.Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Wiem, że może to głupio zabrzmi, ale w pewnej książce o parapsychologi czytałam o zwiększonej ilości kosmicznej energii czy promieniowania, która dociera do ziemi od 25 lat a punktem kumulacyjnym jest 2012 rok. Energia ta sprawia, że ludzie „budzą się”, zaczynają interesować się tym co na prawdę dzieje się na świecie i dostrzegają rzeczy na które wcześniej nie zwróciliby uwagi. Wiem, że dla niektórych zabrzmi to jak totalne bzdury i głupoty ale na pewno każdy zauważył jak czas mija coraz szybciej.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Następnym razem idź do tego lasu na LSD! xD

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Miałem takie rozkminy jak miałem 15 lat. Normalny etap, jedni mają go wcześniej inni później. Jakbyś się kolego chujowiczu trochę zainteresował filozofią to zobaczyłbyś że podobne rozważania i myśli ludzie mają od tysięcy lat.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. O stary, mnie też czasami to trafia i to zawsze z znienacka. Taki potężny jeb i nagle … ja pierdolę, jak to jest, że ja sobie tak po prostu tutaj żyję? Rozumiem cię doskonale. Tyle, że mnie to nie zasmuca. Powiem po babsku, bo babą jestem: to mnie zachwyca dogłębnie i w zachwycie tym aż boli. Rozdziera mnie na pół jakaś tęsknota nie wiadomo za kim, nie wiadomo za czym. W takich momentach czuję się zmiażdżona, przygnieciona i chciałabym po prostu położyć się na chodniku, trawie, czym bądź i patrzeć na ten wszechogarniający cud. (nie śmiać się)

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Zwal konia w tym lesie…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. znajdź sobie pasję! ameryki tym wpisem nie odkryłeś!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak już jest wszystko się kręci wokół nas a my razem z tym .Tak było jest i będzie.Tak jak piszesz wszyscy,,zdychniemy”ale jak wierzysz w życie pozagrobowe i Boga,to pamiętaj że tam jest drugie prawdziwe wieczne życie.Które nigdy nie przeminie.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Coraz częściej przekonuje się do komentarzy Typu nr.1.Masz rację@1.Niema co sobie robić łba.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Fajne masz problemy. Też chcę takie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. stary, rozumiem Cie doskonale i lacze sie w bolu

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nigdy niczego nie komentowałem, bo zawsze wydawało mi się, że chuj to kogoś obchodzi. Teraz też o tym wiem, ale naszła mnie taka ochota, bo zajebiście rozumiem autora tego wpisu. Pewnie 90% ludzi czytających to też go rozumie, ale nie chce im sie komentować bo po co, a era jarania się tym, że ktoś ma tak samo jak ja (też czuje wibracje w telefonie bez smsa) minęła chyba z początkiem facebooka i wszystkich internetowych memów na kwejkach itp. Czasem z takich rozkmin wychodzi jednak coś dobrego. Trafisz na jakiś pokrzepiający film gościa który nie ma kończyn i przez kilka minut myślisz muszę zmienić swoje życie, dochodzisz do stwierdzenia, że to kim jesteś jak wyglądasz jaką masz furę nie ma znaczenia. No ale to tylko te kilka minut. Trzeba jednak uważać, bo jak zapętlisz się w rozkmince o Bogu to żyłka ci pierdolnie. Co tam dalej.. po egzystencjalnej rozkminie aka leśne czuje sie w sumie nikim. Nie dość że moje życie na nic nie wpływa i tak umre itd to nawet nie jestem żadną wybitną (spośród tych chujowych) jednostką. Nic tak jednak nie rozpierdala jak za dużo myślenia w nocy, tuż przed zaśnięciem. To dopiero gówno. Mózg powinien sie wtedy wyłączyć i odpoczywać a nie analizować kazda sytuacje i problem na 200% możliwosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. 5. Rzeczywiście brzmi głupio. Energia i promieniowanie to poważne fizyczne słowa których raczej nie powinno się odnosić do rzeczy których nie da się ani zaobserwować ani zmierzyć. Kurwica mnie bierze gdy debile różnej maści mówią o „energii” kosmicznej czy innych paranormalnych bzdurach. Weźcie sobie słowo floł, kretyny pierniczone.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Ad13.Chcesz? To masz…Tylko później nie wyj,że Ci źle…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Mam dokładnie tak samo jak autor, i to kurwa od kilku lat. Idę spokojnie, albo robię coś („włącza się” tylko w samotności), nagle JEB – i od razu te egzystencjonalne rokzminy. A mam dopiero 20 lat… co robię, dlaczego urodziłem się tu, kim bym był jakbym się urodził gdzie indziej, poza tym rozmyślania o tajemnicach rządowych i innych sprawach. Najgorzej było w 2010 roku. Ćpaliśmy ostro wtedy mefedron który był jeszcze legalny, jak rozpierdolili się w kwietniu kaczyński i s-ka to dopiero były jazdy. Nie mogłem przestać o tym myśleć. Prezydent, najważniejsza osoba w państwie + 95 ludzi z czego większość elita kraju – jeb, i po nich. To co dopiero z takim małym trybikiem tej maszyny jak ja? Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  20. ruchaj co się tylko rusza – ja miałem (mam czasem) podobne rozkminy i zawsze w tych momentach wydawało (wydaje) mi się, że trzeba żyć pełnią życia, a nie pól nocy chlać piwo jedno za drugim i się zastanawiać czy podejść do laski i co powiedzieć na imprezie. bedziesz starszy i mlodość zacznie uciekać to zrozumiez.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. To niesamowite ile można mieć wspólnego z obcym człowiekiem przeczytawszy jeden tekst.Tak się składa, że napisałem bardzo obszerny felieton na temat ewolucji i naszego istnienia.Też biegam i ćwiczę dla zdrowia.Też interesuje mnie time-lapse i fotografia.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. dobrze gada 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  23. bardziej motywujące niż przygnębiające 😉
    bo skoro to wszystko, to i tak chuj to co za różnica?!

    0

    1
    Odpowiedz

Historia Walentynek

Św. Walenty jak każdy biskup żył w celibacie i nie mógł znieść widoku zakochanych wokół siebie. Nie wytrzymał psychicznie i pewnego lutnego dnia postanowił lutnąć sam sobie więc zaczął walić z dyńki w kościelne tynki – tak powstały Wale-n-tynki. Skutkowało to urazem głowy i padaczką zwaną dziś na jego Cześć Chorobą Św.Walentego. Amen

41
58
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Historia Walentynek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zajebiście. I gdzie tu chujnia ?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W tym,że ludzie to gówniane pseudoświęto celebrują.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zamiast to opisywać nas chujni lepiej się do Niego pomódl! To nie chujnia, To tradycja , historia.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Kto normalny się tym przejmuje?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kto chce, niech obchodzi, kto nie chce, ten niech nie obchodzi. Myślę, że najbardziej ten zwyczaj przeszkadza 30-sto letnim „singlom”, co mieszkają z rodzicami.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Autor @3 Stanowczo wolę medytować jak się modlić. Zresztą śmieszy mnie ta wasza religia.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Nowa świecka tradycja… (w związkach zawodowych im się urodziła)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tak, pomódl się do gościa, on podobno nie srał w ogóle, taki święty był…:)

    1

    0
    Odpowiedz
  10. nikt nikomu nie każe świętować…jak Ci nie pasuje to olej to, a ci co chcą niech świętują. Po co klnąć na takie coś?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Polacy Słowianie? Święto fast food-owe z ameryki to jest !
    Słowianie obchodzić powinni Święto Kupały !
    Czy tak już Polacy są zmieleni jak kotlet mielony w mc donaldzie?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Święto Kupały? A co ten Kupała robił? Kupę?

    0

    0
    Odpowiedz

Najlepsze lata

Wywód mój będzie brzmiał, jak narzekanie starego dziada przy koksowniku na ulicy, ale kurwa, po prostu mi żal – wszyscy zawsze twierdzili, że tak świetnie jest na studiach, że tylu ludzi się poznaje, że ogółem lepsze życie niż dotychczas, a tu dupa! Wcale tak nie jest. Brakuje mi liceum, wypadów ze starymi znajomymi, spotkań w szkole; teraz każdy poszedł w swoją stronę – jedni zostali na starych śmieciach, drudzy wyjechali za granicę, trzeci niby są blisko, ale jakoś czasu nigdy nie ma na spotkania. Boli mnie to, bo zostały tylko piękne wspomnienia i rozczulające zdjęcia. Co tu dużo mówić – delikatnie chujowa i smutna sprawa.

39
60
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Najlepsze lata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Najlepsze lata to i liceum i studia – (jeśli mieszka się w akademiku ze spoko ludźmi) 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mi aż się łezka kręci z Twojej opowieści chociaż ja nie lubiłem liceum – banda idiotów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No podzielam Twoją chujnie,też mi tego brakuje.Czasami jak se pomyśle to mi się łza wokół kręci.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Poznaj nowych ludzi, zobaczysz że znajomi z liceum to nie jedyni fajni ludzie na świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. gdy masz kasę , wszyscy cie wielbią i kochają kiedy hajs się kończy wszyscy spierdalają 🙂 KARAMBA-ZAWROC, ja mam samych zjebow w liceum wiec hujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Też mnie to czeka ale kurde czuje że w klasie wszyscy się rwą na studia. Zostałem sam z żalem z powodu powoli kończonego, świetnie przeżytego liceum.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem na studiach i jest ok ale to nie jest to co liceum (no ja byłem w technikum) rozumiem Cie w 100% stary! Kontakt utrzymuje tylko z kilkoma osobami. Po prostu kazdy zyje własnym zyciem i idzie swoją drogą taka kolej rzeczy. Czasem musisz ogarnać wszystkich miesiąc przed spotkaniem i zrobic wspolny wypad. Czy to święta czy poczatek wakacji jeszcze sa ludzie w domach da sie. Pozdro ziom 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. widać jesteś początkujący i nie wiesz o czym pleciesz bo nie zacieśniłeś więzi;) studia jak się dobrze poKieruje to najlepszy rozwój życiowy w każdej dziedzinie, tutaj ludzie mają podobne preferencje więc jest świetne zrozumienie, wsparcie a najlepiej mieć niewielu takich oddanych, a reszta tylko na większe zabawy!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. świetnie Cię rozumiem.. czas studiów to nie to co liceum, przyjaciele z liceum nagle nie mają czasu .. drogi się rozchodzą , mimo że tego nie chcesz, ale sam tego nie zmienisz, zostają tylko wspomnienia. Studiuję teraz w Łodzi, cieszyłem się że 2 stopień zrobię tutaj gdzie jest większośc mojej licealnej paczki, że odświerzę kontakty bo mieszkają w okolicy, i co?? Jednym zdaniem: to już nie to samo, nikt nie ma czasu, część się ludzi przez 3 lata się zmieniła i urwała się nić porozumienia, żyją już własnym życiem, na przyjaźń czasu nie mają. Nie mogę juz na nich polegać tak jak kiedyś. Najgorsze że cała paczka to zaobserwowała, ale nikt z tym nic nie robi oprócz mnie- twierdzą takie koleje losu.. g**o prawda, jak się chce wszystko można, a gdy będą dużo starsi zrobią się sentymentalni, będą szukać kontaktu i z zaskoczeniem stwierdzą że nie ma z kim go odnawiać i że mogli mnie lata temu posłuchać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Weź telefon i podzwoń po starych znajomych jak tak tęsknisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Aż kurwa mi miło jak przeczytałAM te pozytywne komentarze i cieszy mnie to, że nie jestem sama w swej chujni:)
    ad 1. studiuje dziennie mieszkam na stancji i właśnie niekiedy żałuje, że moim lokum nie jest akademik 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam tak samo jak ty… w liceum z kumplami odpierdalaliśmy niesamowite jaja, jedne z najlepszych lat mojego życia, mimo że miałem paczkę kumpli z osiedla – osobno, a czasem razem kumplowałem się kolegami z LO. To były, i są niesamowite wspomnienia. Na dniach spotkanie klasowe to powspominamy… na studiach mam tylko garstkę znajomych, bo mimo że już 1.5 roku za mną to wciąż nie mogę załapać tego klimatu… masa zjebów. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  14. I tak wszyscy zdechniemy….ale nie wiem czy cię pocieszyłem.
    Darzbór!

    0

    0
    Odpowiedz

Moja była jednak warta nic nie była

To już dwa mesiące bez niej. Dwa miesiące wolności od tego szlamu, bagna i niegodnego życia. Cały rok zmarnowałem dla kobiety, z którą nawet na przelotny seks nie powinienem sobie pozwolić. Picie i palenie nie pozwoliło mi dostrzec tego, jakim ona człowiekiem jest. Wpuściłem ją do swego życia, poznałem z rodziną. Rok pieprzony zajęło mi zebranie się w sobie i ogarnięcie tematu. Co rusz nowe wieści o eks dochodzą mnie – i najlepsze jest to, że nawet zaskoczony nie jestem. Jak ja mogłem przepitolić cały rok -KURWA… jak ten związek o mnie świadczy. Opamiętajcie się i nie traćcie czasu na kobiety niewarte złamanego grosza. Kobieta bez klasy i zasad potrafi świetnie grać tą jedyną, tą porządną itd. Dopiero poznając naprawdę wartościową dziewczynę/kobietę dostrzegasz jakim bagnem była ta ZŁA. Ble.

38
57
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Moja była jednak warta nic nie była"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja doszedłem do wniosku że nie ma co sie przejmować nimi.Raz są ,raz nie.Oczywiscie istnieja wartościowe dziewczyny ale ich jest deficyt.Na resztę lej,lepiej sie tak nie angażować bo potem jest problem.Trzymaj sie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wstawaj i się ogarnij. Brawo dla Twojej postawy, że i tak szybko tego dokonałeś. Nic nie bój, będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo to zła kobieta była- franz maurer

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W sumie czasem zajmuje to dłużej niż rok, dwa czy trzy. Chwała bogu, ze zajęło to tylko tyle czasu ! dobrze, że nie po przysiędze małżeńskiej, dizeciach, zaciągnieętych kredytach itd… teraz można tylko się śmiać z tego i nie ma co wracać. Head Up ! : )

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo, Panie, ja przeżyłem okres okupacji i nawet na wygnaniu ze szwabami, ale Niemcy byli lepsi niż złe baby.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chłopie nie płacz, rok to nie tak dużo. Znam takich co zmarnowali 5, 10 albo z 15 lat i to jest dopiero chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mam ten sam problem z byłym…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 Jak masz na imie?;)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bracie… przegrałeś na samym początku, rzucając wszystko dla niej. Nie poświęca się własnego szczęścia dla drugiej osoby.

    0

    0
    Odpowiedz