Panie jedyny taki

Otóż napiszę wam jak to chciałem kupić sobie auto, pojechałem do komisu po swoje wymarzone auto, BMW E46 z gazem, autko kurwa mać poezja, fajnie i wogole, handlarz mówił panie nie ma takich aut jak to, tu pod bramą się kolejki ustawiają, w sumie nikogo nie było ale chuj może ich odstraszył. Wszystko super, zaczynamy oglądać, ja napalony jak łysy z brazzers, mam odłożone na niego 10 tysi bo tyle kosztuje, handlarz podjarany jak Sandra na Woodstocku, zadowolony otwieram to auto, a w środku śmierdzi gównem, myślałem że pawia puszczę, lecz nie puściłem ale kolega odszedł na bok że niby do dziewczyny musi zadzwonić. Kto sra wogole w BMW? Jebało jak w kiblu, ale dawaj oglądamy dalej, odpaliliśmy silnik który mial najechanie (uczciwe) 199 tysięcy. Ja pierdole chodził jak zetor na mrozie -20, a chłop z komisu mówi panie ten to ładnie napierdala jeden z tych najlepszych, kurwa najlepszy silnik na świecie, pomyślałem chyba masz najebane cymbale pod kopułą. Gaz a chodził jak diesel. Za chwilę patrzę a od tych drgań to wszystko chodziło jak w starym dostawczaku. Plomby mi z zębów o mało nie wypadły. Opony łyse jak slick w formule 1 ale gościu mówi że nie ma kurwa lepszych, jebany specjalista od wulkanizacji. Wogole to nie chce mi się opisywać wszystkich usterek, a było ich dużo, ale jak gość przygazował i zobaczyłem te chmury niebieskiego dymu to jedno co miałem w głowie to spierdalać stamtąd. Oczywiście piździelec się upierał że to BMW i musi dymić bo ten typ tak ma? Moim zadaniem to ten typ ale sra do tego auta i dlatego wali gównem. Zostawiłem tego buca chociaż opuścił pińcset i wielce był stratny jebany kupił pewnie za 4000 tysie to ciulostwo i musi zarobić żeby wykarmić swoja pizdę i jej gówniarza z pierwszego związku który trwał 7 godzin. Na koniec przestroga, takie matoły czekają tylko na waszą naiwność, nie dajcie się i długo szukajcie auta, poczytajcie poradniki, nie bądźcie w gorącej wodzie kąpani i miejcie w dupie opowiastki handlarzy, pozdro

65
6
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Panie jedyny taki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też się raz dałem orżnąć w 1998 roku na samochodzie i od tej pory już nikt mnie nie orżyna. Najgorzej to się napalić. Te cwaniaczki to widzą i od razu windują cenę albo pierdolą że po południu przyjeżdża jeszcze jeden koleś już w zasadzie zdecydowany, więc albo teraz albo nigdy. Huj im w dupę cwaniaczkom handlarzom jebanym.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Jestes frajerem

      0

      5
      Odpowiedz
  3. Kurwa wszystko co tu napisales jest hujowe. Po pierwsze BMW, po drugie za 10 tysi, a po trzecie w gazie. No nic bardziej hujowszego juz nie mogles wymyslec.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. 10/10 bełemwu to samochody łysoli

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Skoro chciałeś kupić e46 to pewnie też jesteś zjebem który chce się pokazać ale nie ma pieniędzy. Za 10 k to możesz kupić przyzwoity rower albo tydzień w Tajlandii.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. E46 to poezja ???? E60 jeździłem 15 lat temu…. Poezja ???? To złom który w niczym nie przypomina tego czym był jako 2 latek.

    Daj sobie na wstrzymanie bo złomu nie ma co brać, sam jak miałem 18 lat byłem biedakiem i kupiłem wtedy Vectre, później Mondeo i jak zacząłem w miare zarabiać to E60.

    Gdybym ładował się wtedy w złom to nie miałbym kasy na biznes… A biznes wymaga dużych pieniędzy na rozwój

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Uczciwe 199tyś ???? 20 letni złom ??? Chyba 2mln.

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Kup sobie z saloni.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Naiwny to jesteś ty, auto z komisu:) Po co ci taka stara beja? W dobrym stanie nie znajdziesz, wiem coś o tym, to już są trupy rozjeżdżone i rozklekotane. Kup sobie lepiej mały miejski samochód na benzynę z małym silnikiem i lepiej na tym wyjdziesz. No chyba że chcesz prestiżu to kup taki szmelc, a później płacz bo nie ma na naprawy. Zresztą w takim złomie nie ma co wydawać na naprawy bo to stare samochody i wszystko będzie lecieć po kolei.
    W skrócie ci napiszę tak, kolega miał. Kupił od handlarzy z Rzeszy za 22 tysiące, w sumie włożył z 10 tysięcy i po 3 latach i tak sprzedał bo się wszystko po kolei psuło i prawie co miesiąc coś wymieniał i wkładał pieniądze. Sprzedał za 15 tysięcy. No ale jak się chce mieć prestiż to niestety. Trzeba się liczyć z wydatkami:)

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ale kurwa prestisz…

      3

      0
      Odpowiedz
  10. Mam 20 lat, w tym miesiącu kończę prawo jazdy. Co sądzicie o kupnie Trabanta 1.1 w 2019 r. ? Zawsze mi się marzył ;-/

    6

    5
    Odpowiedz
  11. Jak masz 10tys to kupujesz używana kia czy inne gowno a nie bmw. Spodziewasz się dobrej sztuki bmw za taką cenę? Szukaj auta w klasie ktora odpowiada twojemu budzetowi a nie szukasz drogiej marki za grosze matole

    4

    2
    Odpowiedz
  12. hahaha ale jaja powiem tak najlepiej jest byc wysokim i przypakowanym wtedy po takeij gadce handlazyny poprostu z bani mu i tyle!!! ja juz dosc sie aut naogladalem od tych grzbietow smierdzacych najlepszy przyklad ostatnio: lupo dla mojej kobity : przez telefon – panie auto ma 200 na blacie przebiegu ma centralny radio aux i cale wnetrze led oraz el szyby na miejscu okazuje sie ze auto ma 270 na blacie korbke brak centralnego zadnego led tylko polowa spalonych zarowek na kokpicie. powiedzialem mu tylko jest pan pierdolniety bo zadna rzecz nie zgadza sie z tym co gadales przez tel dodalem jeszcze ze najchetniej bym mu zejebal w pysk ale po co mi problemy ?

    11

    0
    Odpowiedz
  13. No a czego się spodziewałeś po komisie Januszexpol? Funkiel-nówki za półdarmo? No i rozjebałeś tymi „uczciwymi 199 tysiącami”. Pewnie jeszcze Janusz z komisu miał książkę serwisową na potwierdzenie tego przebiegu, co? No po prostu nie mogę, co za jełop.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Łapkę w dół dają handlarze hahaha

    8

    0
    Odpowiedz
  15. Ano kazdy handlarz taki cwaniura. Kazdy chyba, kto szukal auta mial takie przygody. Pojechalem po MB w202, a te lubia gnic no i auto zmeczone zyciem. Na telefon wszystko cacy ideal, a na zywo ruda szmata wszedzie, gdzie sie dalo. No, ale chcialem go jako trupa z LPG na dojazdy do pracy i mowie, ze biore go za 3000 (wystawiony za 3500) i ani grosza wiecej. Kurwa mowie wam, za 500 zlotych taki tryb furiata mu sie wlaczyl, ze juz piesci zaciskalem, na wszelki wypadek gdyby chcial mi przypierdolic. „Popierdolilo pana!!! Ostatnia taka sztuka w miescie!!! Pojebalo pana, ze pan tu rdze widzi”. Yhy, rdze, 3 nadkola zjedzone i doslownie! Czarna tasma zaklejone zeby na czarnym lakierze sie nie rzucalo na zdjeciach. xD Ostatecznie, mercedes stoi za 3000 i handlarz dzwonil, ze spusci z ceny. Krotko odpowiedzialem – spierdalaj i sie rozlaczylem:D

    8

    0
    Odpowiedz
  16. Kilkunastoletnia (jeśli nie dwudziestoletnia) beta w komisie i „uczciwe 199 tysięcy”? Z choinki się urwałeś głąbie?

    6

    0
    Odpowiedz
  17. Wal chuja incelu

    2

    1
    Odpowiedz
  18. a jak ma poradzić sobie sama piękna kobieta z kupnem auta….? w takich czasach…chciałabym mieć do Ciebie namiary….na takie sytuacje…

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Namiary hmmm…

      3

      0
      Odpowiedz
  19. A ja bym chciał mieć twoje rozmiary…

    6

    0
    Odpowiedz
  20. W sumie to nie dziwię się tym handlarzom. Ostatnio sprzedawałem samochód w bdb stanie. Zbędny bo rezerwowy… W ogłoszeniu wszystko opisane …tak myślałem. I tak jeden burak przesyła smsy z tysiącami pytan- bo kuźwa rozmowa telefoniczna kosztuje miliony. Dzwonię do niego, jakoś mnie stać…i co byś nie powiedział to coś nie tak… Na chwilę taki szuka używanego samochodu, niech idzie do salonu. I jeszcze z tekstem ile opuszczę cenę… Nóż k nawet nie chce d mu się ruszyć. Inny ogląda z każdej strony, zadając pytanie typu ile ma cylindrów… Kuźwa na co to komu, przecież to silnik najniższej mocy, to jakie ma to znaczenie. Potem że ryska, bo kilku letni samochód powinien być w folii. Na szczęście znalazła się jedną kobitka, która potrzebowała sprawny samochód do jazdy, nie pokazówki… I nawet z ceny można wtedy zejść. …ale 99% to są wieśniaku, więc nie dziwię się handlarzom że mówią w ich języku.

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Kolo starej beemy przechodź obojętnie, bo to wyjeżdżony przez bogatych gówniarzy złom. Nie da ci ona nic prócz skarbonki

    3

    0
    Odpowiedz

Wymagania wobec pracodawcy

Witam wszystkich. Nie czuję się polakiem ani patriotą. Raczej czuję obciach wobec losowego miejsca na świecie w którym się urodziłem. Ostatnio miałem rozmowę kwalifikacyjną odnośnie pracy w magazynie. Powiedziałem, że czuję się obywatelem USA, czasem UK – generalnie miejscówki pod wieloma względami lepsze niż cebulandia z pedofilskim kościołem i papieżem polokiem, który podpisał się pod Crimen solicitationis. Życzę sobie aby mój pracodawca miał wykształcenie wyższe, znał biegle dwa języki (nie tylko w swoich butach) i płacił mi w dolarach amerykańskich, funtach, ewentualnie euro też może być, taką stawkę jaką zarabia się za granicą. I wiecie co? Obraził się. Pracy nie dostałem.

60
27
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wymagania wobec pracodawcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spróbuj w UA. Prawie jak w UK ale w sam raz dla ciebie. I cebula tańsza.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. 3 stówy w łapę patałachu i złóż cv do łódzkiego wydziału fabrycznego. Może załapiesz się do filii w Gabonie.

    3

    4
    Odpowiedz
  4. Zajebiście koleś, podobają mi sie twoje wersy. Czuje dokładnie to samo co ty. Tylko, że ty już pewnie skończyłeś szkołe a ja dalej jestem na j.polskim uczony religii a na historii j.polskiego. Ciebie tak już pizda nie łamie od siedzenia na jebanych krzesłach 10h dziennie żeby napierdalał cie kręgosłup żebyś przez ten ból nie osiągnął niczego poważnego tylko był pracownikiem fizycznym u jebanego wójcika.

    4

    3
    Odpowiedz
  5. jesteś spierdolony

    2

    3
    Odpowiedz
  6. Ładne.Takie różne od wszystkiego.Dzięki.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który od jakiejś mendy pochodzi. Który, z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to dla nas, roboli i wyrobnic, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie po wieki wieków. Amen. /Wyznawca

    4

    2
    Odpowiedz
  8. „Nie czuję się polakiem…”

    Nie czytam dalej. Po prostu minusuję.

    3

    15
    Odpowiedz
  9. Z tym wykształceniem pracodawców masz rację, ale wolę kościół, niż tych faszystów z LGBT i ich żałosne progamy w szkole o tolerancji….

    3

    1
    Odpowiedz
  10. To z wykształceniem to popieram ale za resztę wpisu trzeba cię tępić cyklonem B jak karaluchy i robactwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Za szkalowanie kościoła i papieża powinieneś spłonąć na stosie.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierścionki

Generalnie jestem zły, więc mogę pisać chaotycznie ale wk* mnie moja dziewczyna. Od miesiąca boli ją dupa, że jesteśmy ze sobą 2,5 roku a ona jeszcze nie dostała pierścionka. No kur…Nie ważne czy jestem zajęty, pracuje, uczę się czy też śpię moją skrzynkę odbiorczą zalewa 10GB zdjęć pierścionków, które jej się podobają. Oczywiście ona mi je wysyła notorycznie. Ja już tym rzygam generalnie. Ledwo starcza mi na przeżycie do końca miesiąca a wielmożna ekscelencja życzy sobie pierścionki od 5tys wzwyż. Oczywiście z białego złota bo przecież zwykłe srebro to siara. Nie rozumiem tego ciśnienia z tymi pierścionkami zamiast których można by wyremontować mieszkanie czy kupić samochód. To tylko kawałek gówna ma palcu. To niczego nie zmienia. Jeśli masz celluit i żresz po nocach czekoladę a Twój facet trzepie sobie kapucyna gdy Ty śpisz, to ten mały gówniany pierdolnik nie zmieni waszego życia. To tylko gówniany SYMBOL. Coś jak ząb pod poduszką albo słonik z podniesioną trąbą w kieszeni. Mamy 21 wiek a ludzie nadal wierzą w cudowną moc takich pierdół.

111
8
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Pierścionki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Typowa materialistka – wyjeb ja z chalupy.

    10

    1
    Odpowiedz
  3. Dobrze ci radzę, rzuć ją. To źle rokuje na przyszłość.

    11

    0
    Odpowiedz
  4. Współczuję 2.5roku z taka pierdolnięta idiotką.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Panie kolego, radzę spierdalać.

    5

    1
    Odpowiedz
  6. Powinno to Ci dać do myślenia! Tak poza tym większość ludzi patrzy na cyferki. Im więcej cyferek tym piękniejsze, ot i taki obraz tego.

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Ja swojej kupiłem takie cudo na które odkładałem kilka miesięcy. I co? a no jajco. Zgubiła to po kilku latach małrzeństwa razem z obrączką. Daj sobie spokój. Lepiej zrób sobie upgrade swojego PC.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Ja na Twoim miejscu bym ją zostawiła. Zwykłą materialistka. I pewnie chce się pochwalić koleżankom pierścionkiem za hipermarket hajsu. A idzta z takimi w pizdu.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Która skrzynka oferuje 10GB?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. szkrzynka czystej,hep!

      4

      0
      Odpowiedz
  10. wiesz ze białe zloto to stop metali Złota i Sebra gdzie złoto to góra 30% i srebro min 70% wiec napisz głupiej qurwie i ludzi pozniej w chuja robią, ze „biale zloto” HA

    a Prawda jest taka ,ze jeżeli sie żenisz to będziesz musiał kupić pierścionek, bo to symbol miłości. Jak najlepszy i jak najdroższy na jaki cie stać – zobaczysz opłaci ci się 😀 zruchasz jak dawno nie ruchałeś 😀

    2

    2
    Odpowiedz
  11. Zostaw, idiotka. Nie chcesz jej.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jebany przegrywie, jeśli dziewczyna zaczyna na tobie WYMUSZAĆ kupno czegokolwiek to od razu powinieneś kazać jej spierdalać szmacie łasej na hajs. Zobaczysz, tydzien po tym jak jej kupisz ten pierścionek to cie zostawi a pierścionek sprzeda xD

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Uuuuu…dresiarka prezenciarka, z gatunku tych co lubią jak im kupować drinki na dyskotekach, albo dziewucha z wioski. Niski status społeczny, kiepskie wykształcenie i silne parcie na stereotypowe spełnianie różnych społecznych wymogów (zazwyczaj w prymitywny sposób), nastawiona na korzyść, myśląca płytko, o inteligencji przeciętnej lub poniżej. A może narcyzka przyspawana do swojego telefonu, klasyczna księżniczka. Skoro żąda od ciebie czegoś takiego (2, 5 roku – śmiech na sali) to albo jest zwyczajnie głupia, albo wyrachowana – w obu przypadkach masz przesrane. To żeś wybrał chłopie. Mam nadzieję, że chociaż ładna i …wiadomo…bo jak nie to oddaj mózg do reklamacji.

    9

    0
    Odpowiedz
  14. Czy Ciebie już posrało do reszty bukłaku? Spierdalaj od tej baby, to pizda z zesraną dziurą poniżej pleców, przy tym jeblu nic się nie dorobisz. Konia to se lepiej zwal z pamięciówy i porządnie wytrzyj żeby się do majtek nie przykleił

    9

    2
    Odpowiedz
  15. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią.
    Chwała Lodolandii 😀

    4

    1
    Odpowiedz
  16. Dokładnie, tylko u mnie na odwrót bo ja jestem kobietą i nie chce jebanego pierścionka, a chłop naciska na zaręczyny i ślub. A ja nie chcę tego całego pierdolstwa, ani dzieci nie chce także mieć wcale. Grr zaręczyny i pierścionki to najgorszy temat.

    6

    1
    Odpowiedz
  17. Baby to zwierzęta, dalej kolorowe ciuszki i jakieś błyskotki. Mają jeden zwój mózgowy więcej od srok by nie wpierdalały robaków.

    Przyciśnij ją, by szukała sobie roboty. Jeśli ma, to widocznie jest za lekka.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Nie obrażaj srok, bo to jedne z najinteligentniejszych ptaków.

      3

      0
      Odpowiedz
  18. Też mnie to zastanawia, a myślałem, że jestem w tym sam ze swoim myśleniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zaden qwa symbol! Kolega nie rozumie cisnienia księżniczki na pierscionek. Juz wyjasniam. Twoja dama żąda dowodu tzw.milosci, oddania. Sprawdza czy juz przestales myslec racjonalnie na widok jej cipki, czy juz skapciales czy jeszcze nie.Kiedys ksiezniczki żądaly by zabic dla nich smoka, teraz żądają materialnych benefitów. Jezeli sie uczysz, pracujesz i nie przelewa ci sie a ona teraz robi cyrk z pierscionkiem za 5kola to……juz qwa przepadles.spierdalaj od niej ! Caly ten twoj zwiazek jebnie bo musi jebnać. Jestes bankomatem i partnerskiego zwiazku z tego nie będzie. Maksyma która przyświeca twojej lubej to: chciałeś panią, jebaj na nią. Albo spierdalaj albo ją testuj( zapytaj jak widzi waszą przyszlosć ,czy jest gotowa zrezygnowac z tego pierscionka na rzecz np.wspolnych wakacji, remontu mieszkania itp)i bądź twardy.ale bron cie boze nie żeñ sie z nią.

    15

    0
    Odpowiedz
  20. Kup jej za 10 zł. Jak chce droższy, to niech spierdala.

    7

    0
    Odpowiedz
  21. Taka baba to jest Złośliwa Narośl Na Piździe. Pogoń ją bo ci życie spierdoli.Ja,Stary Chuj Ci to mówię.

    7

    0
    Odpowiedz
  22. Dlatego ja walę namiętnie chuja i mam wyjebane

    5

    0
    Odpowiedz
  23. Jak sie toba znudzi to ten pierscionek opchnie za dobry hajs, o to tu chodzi.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Koleś. Albo jesteś jakimś ciężkotrybem, albo udajesz Greka. Pierścionek to jest symbol. Dajesz go dziewczynie w chwili oświadczyn. Panna daje ci znaki, żebyś się z nią ożenił. Poniał?

    2

    6
    Odpowiedz
  25. Po pierwsze (mniej istotne) – symbole akurat są ważne, bo przypominają o czymś istotnym.
    Po drugie (ważniejsze) – zostaw tę kobietę, bo to zła kobieta jest. Żadna dobra kobieta nie stawiałaby wymagań cenowych, tylko kierowała się zdrowym rozsądkiem. Poza tym, żadna dobra kobieta nie domagałaby się pierścionka, jak jakaś naciągaczka albo żebraczka.

    Zostaw to babsko, bo za 10 lat będziesz mieć na karku pijawkę bezdusznie wysysającą z Ciebie wszystkie soki życiowe. Znajdź dobrą kobietę, która ucieszy się z pierścionka za 100 złotych.

    9

    0
    Odpowiedz
  26. Naoglądała się „Władcy Pierścieni” po prostu. Zadbaj, aby przed jej oczami wyświetlał się „Harry Potter”. Wtedy będzie marzyć o różdżce, a wtedy wiesz co robić ; D

    3

    0
    Odpowiedz
  27. są dwa wyjścia, albo kochasz ją i chcesz z nią być to kup jej jakiś tam piękny wyjątkowy nie musi być diament, ani żaden z tych obrazków, może być nawet z allegro ręcznie robione z kamieniami szklachetnymi są do 100 zł.
    a jeśli jej nie kochasz i denerwuje cie, nie masz na nią czasu, zerwij z nią.

    0

    0
    Odpowiedz

Lewe zwolnienia lekarskie

Co mnie najbardziej wkurwia (tak, będzie soczyście)? Lewe zwolnienia lekarskie u współpracowników. Pracuję w dużej korporacji w Warszawie, poważna instytucja, nie płacą źle, więc ludzie powinni traktować swoją pracę i kolegów z zespołu również poważnie. Ale tak, kurwa, nie jest. Ludzie nagminnie biorą L4 i lawirują. Najczęściej oczywiście na dzieci, a jakże! „Zostaję w domu, mała ma katar”, „ma stan podgorączkowy, idę z nią do lekarza”, „mały źle spał, coś jest nie tak, idziemy do przychodni”, „no dziecko leci mi z rąk, muszę brać opiekę” – itd. itp. I tak tydzień w tydzień ktoś „ma nagłą sytuację”, a uczciwi ludzie, którzy mają to nieszczęście, że nie mają bachora na utrzymaniu zapierdalają praktycznie połowę roku na dwóch etatach!!! Nie macie, kurwa, wstydu! Jak byłem mały, ja i moje rodzeństwo, nie chorowaliśmy tyle. Jak ktoś w szkole zachorował, to może była jedna lub dwie osoby na całą klasę w ciągu całego sezonu grypowego. Więc albo jest to roztkliwianie się nad swoim bachorem ponad miarę (co i tak przyniesie opłakane skutki – i dobrze) albo wyrachowane robienie innych w chuja i żerowanie na swoim pracodawcy, współpracownikach i społeczeństwie, bo za zwolnienia tych lewusów płacimy my wszyscy. Jako dziecko leżałem krótko w szpitalu zakaźnym, ale nawet wtedy rodzice, ciężko pracujący, nie brali zwolnienia na opiekę, bo byłem pod opieką lekarzy, bo mieli, kurwa, chociaż odrobinę wstydu, którego wam brakuje. Dlaczego tego, kurwa, nikt nie kontroluje? Gdzie jest, kurwa, ZUS? Po kontroli, w razie potwierdzenia podejrzeń, takie cwaniaczki powinny być dyscyplinarnie zwalniane, a szansę na następną robotę mieć jedynie u Janusza Biznesu. I dymać was wtedy! Nie szanujecie swojej pracy, pracy innych ludzi, ich zdrowia i ich czasu – to tylko na to zasługujecie. Nic więcej! Uczciwy człowiek ma skrupuły brać zwolnienie nawet wtedy, gdy jest poważnie chory, z gorączką (bo w pracy będzie innym ciężko – no ale jak nie dam rady, to nie dam rady), ale wy tego nadużywacie – i doskonale o tym wiecie. Miejcie choć trochę, kurwa, wstydu!

61
28
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Lewe zwolnienia lekarskie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup jej pierścionek dla Świętego spokoju

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spierdalaj pajacu, może bez nóg i rąk do roboty jeszcze mamy chodzić? WYjebiaj rzydzie jeden

    2

    4
    Odpowiedz
  4. „Szanujmy pracę” ; robi mi się niedobrze za każdym razem gdy to słyszę.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Wszystkie lewusy tak mówią… ake pieniędze to byś chciał brać…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Sorry gościu, ale głupi jesteś, już ci mówię czemu; skoro tak ciężko pracujesz, w dodatku zamiast tych opierdalaczy, to powinieneś być wyżej i więcej zarabiać? – nie jest tak? – to znaczy, że twój ukochany pracodawca pierdoli cię w dupsko, że mu na tym nie zależy, albo to akceptuje, bo ma świętego frajera do wyrównywania bilansu. A wiesz co będzie jak ty faktycznie będziesz miał problemy ze zdrowiem? Tak, dostaniesz burę. Wtedy zauważy, ale nie to jak ciężko jest bez ciebie i jaki byłeś ważny (bo na to sra) tylko, że nie brałeś a bierzesz. Radzę więc nie rzucać pereł przed wieprze i zacząć brać zwolnienia i odpoczywać psychicznie, bo jak widać frustracja już do ciebie puka, a stąd do nerwicy niedaleko. Zapisz sobie: Nigdy nie wygrasz z opierdalaczem. Może jesteś jednym z tych świętych rycerzy, którzy jeszcze nie zakapowali, że w kapitalizmie poświęcenie gówno znaczy, ale jeszcze się nauczysz.

    39

    1
    Odpowiedz
  6. Dobra chujnia i szczera prawda, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Branie L4 na gówniaka jest nagminne, ale są ludzie którzy specjalnie szukają lekarzy, którzy dają chorobowe jak ktoś tylko o nie zapytam albo bierze 50 cebul w łapę i wypisuję na ile się chce. Są też tacy co mają lekarzy w rodzinie albo jako dobrych znajomych i dają im od ręki, wystarczy telefon. W poprzedniej robocie jeden współpracownik schlał się na imprezce i wypaplał, że on to ma dobrego kumpla który jest lekarzem i mu załatwia zwolnienie kiedy chce. Wkurwia mnie to bo potem człowiek nie może wziąć urlopu. Stwierdziłem, że skoro inni sobie lecą w chuja i chorują co 1-2 miesiące to ja też będę bo i tak nie wygram, a przegram. Jak szefu w końcu będzie miał 100% zespołu chorego to może pójdzie po rozum do głowy przejrzy statystyki kto notorycznie choruje na grypę i przeziębienie od kilku lat i ich wypierdoli na zbity ryj. Mój problem niestety jest taki, że ja nie mam znajomych lekarzy ani czasu na sondowanie kto daje L4 z dupy, a mam dość zapierdalania za takich cwaniaków.

    3

    1
    Odpowiedz
  7. U mojej koleżanki jest taka sama typiara z dwójką dzieci. i kiedy tylko może bierze na nie to opiekę, to L4, bo „niewyraźnie” wyglądają. Sylwester, święta? Ale jak to pracować? Ja? Ale ja mam dzieci! Mi się należy? zastępstwo? Ale jak to? Mi się nie należy! Ja mam dziecko! Szkolenie? Ale ja mam dziecko! Zostać dłużej godzinkę raz na pół roku? Ale ja mam dziecko! Mnie już mdli ode tego „bo mnie się należy”

    6

    1
    Odpowiedz
  8. A chuj ze zwolnieniami, ja pierdole całą pracę, L4 mam przez cały rok, żona zapierdala na dwa etaty, a ja mam czas na wszystko, najbardziej lubię pić i głaskać kota, walenie konia do umywalki też wchodzi w rachubę

    3

    4
    Odpowiedz
  9. Oh, jak fajnie brać L4 na dziecko… Kaszle, to do szpitala nie wezmą bo to nic wielkiego. Do przedszkola – też nie, bo zaraża. Na ulicy, kurwa, zostawić? A może do roboty mają targać? A może po prostu chceż, żeby kurwica strzeliła od razu zamiast męczyć się powoli? A idź w cholerę.

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Ale cię dupa boli. Idź już do roboty do swojej poważnej instytucji. Ktoś musi robić bo ja akurat mam L4 i muszę mieć spokój.

    2

    2
    Odpowiedz
  11. „Uczciwy człowiek ma skrupuły brać zwolnienie nawet wtedy, gdy jest poważnie chory, z gorączką.” Weź nie pierdol. Jak ktoś jest poważnie chory, to po to jest zwolnienie żeby mógł dojść do siebie. Nie pisz, że jak ktoś w takiej sytuacji nie ma skrupułów iść na zwolnienie, to jest to nieuczciwe. Chcesz być pracoholikiem – Twoja sprawa, ale nie sprowadzaj tego do uczciwości, bo gówno ma to w tym przypadku do rzeczy. Ja rzadko mam gorączkę, ale jak mam to idę na zwolnienie i nie zastanawiam się co o tym pomyśli szef, Pani Gosia z Recepcji czy kolega Bogdan i nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Nie korzystam z „lewych zwolnień”, ale też nie rozumiem żeby na siłę unikać zwolnienia kiedy się ono należy. Weź pod uwagę, że praca nie musi być dla nikogo najważniejszą rzeczą w życiu. Nie trzeba mieć bachorów, wystarczy mieć jakieś inne zajęcia czy zainteresowania po pracy, żeby chcieć jak najszybciej wyzdrowieć. Logiczne jest, że po 2-3 dniach odpoczynku dojdzie się do siebie szybciej niż po siedzeniu w pracy. Mam męczyć się w pracy, żeby potem w domu leżeć cały pozostały czas i faszerować się lekami, bo jest „robota do zrobienia”? Nie ma mowy. Ludzie, którzy tak robią, lubią być wykorzystywani przez szefa, który takim samym szacunkiem (hehehe) darzy tych, którzy idą na zwolnienia kiedy mają lekki katar. Znam ludzi, którzy chodzą na lewe zwolnienia i gówno mnie to obchodzi, to ich sprawa, nie zamierzam mieć do nich pretensji o to, że korzystają ze swoich praw żeby mieć coś z życia poza pracą. Pretensje powinieneś mieć do przełożonych, że pozwalają na takie coś. Jak masz przez to więcej roboty, to tłumaczysz że nie zrobisz roboty przeznaczonej dla dwóch osób w tym samym czasie i za tę samą kasę. A jak szef każe zostać dłużej, to dokumentujesz, że byłeś tyle i tyle, a potem pokazujesz mu to i mówisz, że albo niech ci za drugim razem płaci za nadgodziny, albo zgłosisz to komu trzeba. A jak nie działa to …idziesz na lewe zwolnienie, albo dajesz się wykorzystywać do końca życia. Twój wybór.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Amen bracie!

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Ty gnoju. Chory ? To w domu zostajesz. Nikt nie chce Twoich bakterii…

    1

    0
    Odpowiedz
  13. niektórzy bardziej cenią zdrowie bliskich niż gównopracę w korpo, sam musisz niewiele mieć, jesli tak Cie to boli

    14

    1
    Odpowiedz
  14. Uczciwy człowiek ma skrupuly brać zwolnienie nawet wtedy gdy jest poważnie chory. I właśnie przez takich idiotów jak ty potem jeden drugiego zaraza bo ludzie sraja pod siebie jak mają iść na chorobowe a chorobowe powinno się w domu wylezec

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Widocznie się nauczyli że choćby 5 lat z rzędu jebali w tej korpo bez jednego dnia L4 i mieli 100 dni zaległego urlopu to i tak nikt tego nie doceni a conajwyżej ma ich za ostatnich frajerów. No to niech teraz zobaczą janusze binzesu jak to kurwa jest kiedy pracownik ma wszystko w dupie przy rynku pracownika, może się czegoś nauczą na przyszłość.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. nie nauczą się,sprowadzą nowe siły ze wschodu i hajda dalej z robotą… niestety

      5

      0
      Odpowiedz

Uczucie pustki?

Hej. Moja chujnia może nie będzie zbyt odbiegającą od reszty, ale cóż. Po to jest ta strona by się wyżalić.
Czuję ogromną pustkę. W sumie nie wiem czy to dobre określenie, ale nic innego mi nie przychodzi teraz do głowy.
Rano człowiek wstaje, idzie od pracy która 1. Jest wkurwiajaca 2. Nie chce się pracować., Wracasz do domu i chuj. Uprzedzam co poniektorych- nie zmienię pracy bo w sumie wydaje mi się że nieźle zarabiam a nikt mi więcej nie zapłaci.
Nic mi się nie chce. Wszystko mnie po prostu wkurwia. Ostatnio nawet zrobiłem sobie wycieczkę i msyalelm że mi to w czymś pomoże, ale okazało się że wydałem kasę na marne bo czułem się jeszcze gorzej. Czułem się samotnie i zastanawiałem się nad swoim życiem. Nic mi to nie dało.
W ogóle to wszystko mi się szybko nudzi. I rozmowa z ludźmi, spotkania z nimi, robienie czegokolwiek. Jak tylko się np. z kimś spotkam to zaraz mam ochotę iść do domu… Jak gdzieś pojade to to samo. Najlepiej wychodzi mi siedzenie z nosem w telefonie. Miałem w swym życiu ciekawe zajęcie ale z przyczyn ode mnie niezależnych musiałem przerwać. Czy ktoś też odczuwa taką beznadzieję? Jak sobie z tym poradzić? Myślę że to depresja, ale coz, nawet nikomu z bliskich nie mogę okręgi powiedzieć bo zaraz gadają, że wymyślam… A chuj z tym wszystkim. Mam dosyć.

65
5
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Uczucie pustki?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do psychiatry , po się męczyć pobierzesz leki i będzie ok.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Filmy, książki, teatr, psychodeliki i myślę, że życie nabierze głębi. Mi pomogło.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Klasyka; samotność, depresja. Tylko jednego nie łapię, skoro jesteś samotny to po chuj siedzisz w telefonie?

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Mam podbnie. Moje życie sprowadza się do wymuszonego ruszenia 4 liter do pracy powrotu po 8 godzinach i przeglądania internetu, grania (ostatnio nawet gry mnie przestają bawić i interesować) lub oglądania tv. Od lat (w sumie od połowy życia) już nigdzie nie wychodziłem poza kinem raz na pół roku. Nie widzę po prostu w tym sensu bo nie mam z kim i po co. Jestem samotny co oczywiste bo nigdzie nie bywam. Nie mam zainteresowań, szybko się poddaje i wszystko mi się nudzi po 2 dniach. Próbowałem podróżować po świecie i poszerzać horyzonty, ale na miejscu nigdy nie czuję efektu wow, ot miejsce jak każde inne, nic ciekawego. Najgorsze jest to, że po powrocie nic nie pamiętam z tych wakacji, gdyby nie pojedyncze zdjęcia to nie byłbym w stanie sobie przypomnieć co robiłem w danym miejscu. Doszedłem do wniosku, że jest to dla mnie strata pieniędzy ale niestety jedyny sposób na udawanie przed ludźmi w pracy, że jest nie jest się życiowym przegrywem i ma jakiekolwiek zainteresowania. Jestem pustą skorupą człowieka bez emocji i niestety nic się z tym nie da zrobić bo już dawno przekroczyłem magiczny próg 30 lat. Po 30tce nie poznaje się już nowych ludzi, a znajomych nie mam jak wspomniałem. Nie da się też mieć dziewczyny ani jej znaleźć bo zostają wariatki, milfy z dziećmi szukające frajera do bawienia brajanka, albo pasztety które wyglądają jakby miały ponad 40 lat i wszystkie one chcą się od razu żenić bo zaraz im jajniki wyschną więc ostatni dzwonek. W ogóle co jest kuźwa z tymi kobietami, nastolatki wyglądają jak studentki, studentki jak 30 latki, a 30 latki jak kobiety po 40ce, o co tu chodzi? Morda im się starzeje od nadmiaru szpachli przez te wszystkie lata czy co? No ale to temat na inną chujnię. Podsumowując czuję się jak taki Ferdek Kiepski tylko bez „mam pomysła” albo Al Bundy bez rodziny i nie mam perspektyw na zmianę takiego stanu rzeczy.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Bracie drogi, mam dokładnie to samo a jestem kobietą. Wydaje mi się, że to już taki charakter i mentalność i ciężko będzie to jakkolwiek zmienić. Tak zostaliśmy stworzeni, żeby posiadać wiele bodźców dających nam radość i zwyczajnie szukać ich w świecie. Mi np nudzi się moja wypłata. Mam 2tys to narzekam że mało i chce 3tys. Mam 3tys to też narzekam. Związku nie potrafię utrzymać skacząc z kwiatka na kwiatek. Bo nuda. Jedynie pomaga mi słuchanie muzyki i grafika komputerowa, w której się zatracam

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Ja też czuję ogromną pustkę, szczególnie jak się porządnie wysram. Pozdro.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. A masz tak czasami, że czujesz,że się nie wysrałeś do końca ?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ja tak niemiedy mam.

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Jebać bliskich
    Co robisz w telefonie, dajesz innym serduszka ?

    Nie masz nic do stracenia to możesz obrabować sklep z bronią palną i przynieść mi jakiegoś klocka postrzelamy do ludzi na scenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jacek Dukaj – Linia Oporu. Przeczytaj

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Ja też miałem ciekawe zajęcie, picie ale z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem przerwać

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Życie jest generalnie do dupy także nic dziwnego że odczuwasz pustke to znaczy że myślisz a nie że jesteś kolejnym robotem którego cieszą byle gówna które i tak nie mają większego sensu

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Ja mam tak samo, tylko jestem kobietą. Jest gorzej od kiedy mieszkam z chłopem, on to dopiero zamula i mi się udziela. Chce odejść ale problem z mieszkaniem będę wtedy mieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zmagam się z tym samym od lat. Ostatnio przeglądałem swoje stare zdjęcia z dzieciństwa (lata 90-te), złapałem doła jak sqrwysyn…wszystko przemija i wiem, że kurwa pewne aspekty życia już nie wrócą, ludzie już nie będą tacy jak kiedyś…i oczywiście nie mam na myśli ich wieku…a huj z tym, co było fajne, to przeminęło szybko…Co do depresji, masz dwa wyjścia, iść do psychiatry i farmakoterapia albo terapia środkami naturalnymi-światło, witaminy…zbadaj sobie poziom D3 we krwi..jak będzie poniżej 30 idź do apteki po Vigantol, zamów też witaminę D3 naturalną np. preparat „kropla słońca” jest dobry, do tego wit. K2 MK-7 np. Myvita i łykaj min. 10 tys. jednostek i podbij do 25 tys. plus 100-200 mcg K2MK-7. Jedz gorzką czekoladę np. firmy WAWEL jest dobra -70% kakako, łykaj selen i cynk (lepiej nie chelaty), wit. E naturalną (TOKOVIT 400). Pij dziurawiec oraz chorellę i spirulinę (dla oczyszczenia organizmu). Pij kefir, mleko zsiadłe (tylko nie UHT), jedz ogórki kiszone oraz kapustę kiszoną-sąone są niezbędne dla odbudowania twojej flory bakteryjnej jelit-jelita są tak samo ważne jak twój mózg, bez jelit organizm nie przyswaja i nie trawi tego co jesz. Na odporność, kolagen i nie tylko kup sobie czysty kwas askorbinowy – i bierz po 2 -3 g dziennie (poczytaj jak ważna jest ta witamina). Dla odtrucia łykaj węgiel aktywowany. Pooglądaj na yt wykłady dr Czerniaka, Barbary Kazana, dr Uznańskiego (telewizja NTV) i innych im podobnych

    0

    3
    Odpowiedz
    1. POJEBAŁŁO CIĘ?

      3

      0
      Odpowiedz
  14. Kup sobie rower.Poważnie Ci mówię.Złachasz się,spocisz,zmęczysz,zobaczysz inne śmietniki niż twój. Warto.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Nie chcesz zmienić pracy, która cię nie satysfakcjonuje, bo zarabiasz dobre pieniądze. Tylko że z tego co piszesz ich wydawanie ani posiadanie Cię nie uszczęśliwia. błędne koło z którego nic nie zyskujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Miałam tak samo. Nagle straciłam ważne dwie osoby w moim życiu od tamtego czasu powiedziałam sobie, że albo się zalame i trafię do psychiatryka albo wezmę się za siebie i za życie bo od tego jest żeby żyć na 100 %. Tak się stało. Pewnego dnia kupiłam sobie aparat fotograficzny i teraz jest to moje hobby. Każdego dnia robię inne zdjęcie. Zobacz i wyobrażają sobie jakie życie jest piękne na różnych zdjęciach a potem jak troszkę doswiadczysz wiedz w to, to zrozumiesz co to znaczy, że życie jest piękne i nie warto siedzieć samemu w chacie i zamulac. Jeśli Twoi znajomi tak mówią to ich olej. Nie są Ciebie warci i może Cie wykorzystują. Nowy rok – nowy ty? Nie, nie. Nic z tych rzeczy. Po pierwsze musisz zaakceptować siebie a potem innych. Jeśli jest Ci z czymś źle, albo źle się czujesz w jakimś towarzystwie to zadaj sobie jedno wartościowe pytanie. Życie jest od tego aby przejmować się jakimiś jebanymi problemami? Jakimiś innymi ludźmi którzy Cie wkurwiaja? Aa, i zapamiętaj jedno. Problemów w życiu nie ma, są tylko wyzwania. Dostałeś od Boga życie z którego powinieneś się cieszyć i rozum żeby sobie przez to życie przejść, ale tak jak sobie ulozysz tak się wyśpisz. Pozdrawiam, M.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ty booga w to nie mieszaj,bo z tego jest najwięcej kłopotów,zjebie religiowy.Nie ma większego gówna niż religie.Odbierają ludziom świadomość ,odpowiedzialność,WOLNOŚĆ!

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Co było dobre nigdy nie wraca, tylko problemów coraz więcej jest. A najgorsza jest głęboko utkwiona w umyśle ta beznadziejność i bezcelowosc ludzkiej egzystencji.

    1

    0
    Odpowiedz

Moja chujnia

Ja pierdolę. Nosz kurwa jego jebana mać. Moje życie jest do dupy. Codziennie tylko to samo: dom, szkoła, dom. A jak już wrócę do domu to chodzę w kółko po pokoju jak pojebana, gapię się w sufit albo idę spać. Wogóle się nie uczę, a jakimś cudem mam dobre oceny w 2 klasie liceum. Ale na chuj mi te oceny, skoro nawet nie potrafię się nimi cieszyć? Bo cały czas nie mam na nic siły, cały czas czuję jebany niepokój, smutek i pustkę. I tak jest od 3 lat, nawet nie wiem czemu. Od 3 lat nie odczuwam żadnej radości ani satysfakcji, nic mnie nie obchodzi. Niby mam jakieś zainteresowania, ale na co mi one, skoro nie mam nawet siły ich rozwijać? Kupiłam gitarę – leży w kącie już drugi rok, bo nie mam siły się wziąć za naukę. Chciałam nauczyć się hiszpańskiego – nie mogłam się skoncentrować, bo cały czas myślałam o jakichś pojebaństwach. Cały czas przeglądam jakieś jebane cytaty o motywacji, które owszem, dają mi kopa w dupę, ale tylko na 1 dzień. Postanawiam wtedy, że zaczynam życie na nowo. I co? Kurwa, wstaję rano, zakładam skarpetkę na odwrót i dostaję takiego ataku płaczu jak jeszcze nigdy w życiu. Kładę się do łóżka i nie idę do szkoły, bo przez tą jebaną skarpetkę mam zjebany cały dzień. I tak jest codziennie, a najgorsze jest to, że nie mam siły aby cokolwiek z tym zrobić. Zastanawiam się, czy aby na pewno jestem zdrowa, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje zachowanie jest dziwne, ale nie potrafię nic z tym zrobić. Taka moja chujnia.

27
25
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Moja chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwykła skarpetka rozwala Ci dzień? To co powiesz na akcję z lat 90tych jak facet stał sobie na balkonie i patrzył jak okradają samochód i się śmiał. Przestał się śmiać jak zszedł na dół i okazało się że to jego samochód. Ja po zmianie pracy kilka razy zamiast do nowej, pojechałem do starej. Pojechałem do kuzyna samochodem, a wróciłem tramwajem bo zapomniałem że przyjechałem samochodem. Kilka razy założyłem jeden but inny i drugi inny. Przestań się aż tak przejmować i płakać. A jak masz problem z samodzielną nauką hiszpańskiego czy gry na gitarze, to zapisz się na zajęcia. To daje motywację, bo masz dzień, godzinę i po prostu idziesz.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jestes pojebana- obstawiam borderline, nic ci juz nie pomoże i o zgrozo nieszczęśnikowi który się będzie z tobą męczył, nie pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Potrzeba ci soczystego kutasa. Leczy wszelkie stany depresyjne, z płaczem nad lewą skarpetką włącznie. Tylko na kutasa trzeba skarpetkę nałożyć, żeby cię ziomek nie poczęstował hivem.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Dobre to ze skarpetką 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i skąd tu tyle dislike’ów wy chuje ? Mam to samo co ona opisuje ale jakoś wpierdol potrafie spuścić, orzechy z lidla potrafie zajebać, salto potrafie wykonać. Smuteczek, brak przyjaciół a tylko powiedz kurwo „on jest niedojebany” będziesz szukał zębów w śniegu. Następnym razem jak zobaczycie kogoś w kapturze zastanówcie sie czy jest sam dlatego, że jesteście głupimi śmieciami które nie potrafią zamknąć mordy.

    Laska jesteś zdrowa psychiczna po prostu nie robisz tego co chcesz. Wypierdol z tego liceum idź rozwozić pizze przynajmniej nie będziesz musiała widzieć głupich mord.

    2

    3
    Odpowiedz
  7. Każdy czasem tak ma, ale jeśli trwa to dłuższy okres czasu (jak wspomniałaś kilka lat) warto udać się do specjalisty. Ja znalazłem na to sposób, uciekam w muzykę, idę do znajomych bądź słucham muzyki tańczę, śpię, gotuje, ide na basen, siłownie, życie jest, żeby je przeżyć. Dobrze wiem, czym jest niepokój i dręczące myśli. Naprawdę warto zająć czymś głowę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Yyyy chuj Ci w dupe

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Też codziennie robię to samo czyli:
    -Zastanawiam się jak obalić zieloną dolinę
    -Rozkazuję Jakubowi, aby robił mi lody
    -No i oczywiście – siedzę na swoim tronie
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Mam tak samo jak ty. Od 4 lat brak motywacji do czegokolwiek . Zajebałem przez to szkołe i spierdoliłem sobie życie. Od roku wegetuje w trybie dom-praca-dom, prawie codziennie zapierdalam po 12 godzin, w jebanym upale w kuchni, bez perspektyw na nic lepszego bo mam jebane wykształcenie podstawowe. Jak wracam do domu nie mam chęci na nic i tak sobie leże i gnije. Życie jest super.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. pewnie hormony Ci świrują… Zapytaj lekarza,serio.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Czochraj bobra

    2

    0
    Odpowiedz
  13. To moze klasycznie. Baba bez bolca dostaje pierdolca. Dojrzewasz hormony buzuja i zaczyna ci odpierdalac.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Kobieto to jest depresja.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. strzel se palcówke albo kup wielkie dildo i jazda

    3

    0
    Odpowiedz

Wkur… mnie przygłupy dzwoniące na infolinie

Wlurwia mnie to ,że żyjemy. Czasach gdzie wszystko jest nagrywane rejestrowane a i tak gowno można zrobić . Wlurwia mnie brak ogłady u ludzi, brak szacunku i roszczeniowość , wszystkim się kurwa za darmo wszystko należy , każdy myśli ze jest najmądrzejszy, najważniejszy i wszystko mu wolno , wkurwia mnie ze większość ludzi jest przekonana o swojej wyjątkowości i wyżej dupę ma niż sra, wlurwia mnie żałosna bezczelność u idiotów . Pracowałam na infolini firmy x i jestem przerażona jak ludzie potrafią się zachować w stosunku do drugiego człowieka , bez powodu można kogoś zwyzywać , wjechać na ambicje , zniszczyć , wykończyć psychicznie . Co to za czasu ze wszystkim się wchodzi w dupę i ty za 2000 tys czyli jakby ktoś ci szmata dał w twarz musisz znosić takich ludzi , zadozwni taki idiota głupio mądry i zaczyna się znęcać nad tobą , wszystko jest nagrywane jak ludziom nie wstyd !!!! Tak się wyzywać , tak sobie pozwalać , w ogóle jakim trzeba być podłym człowiekiem żeby drugiemu tak zniszczyć w 5 min wszystko , tak po nim pojechać , skąd u ludzi się bierze takie coś w głowie , jak można tak komuś pyskować , obrażać i się z tego cieszyć , nie mając racji , człowiek chce dobrze chce pomoc a taki ci zadzwoni i cię poniża ile tylko może . Natomiast pamiętaj idiota ja mam twoje dane ty nie wiesz o mnie nic , nie znasz dnia i godziny jak ci ktoś wpuści wpierdol nawet nie będziesz wiedział kto i za co . skoro lubisz hardkor to spoko , zobaczymy

28
7
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wkur… mnie przygłupy dzwoniące na infolinie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego nigdy nie zrozumiem po co ta infolinia jak więcej z tego szkody niż pożytku

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jest coś co może Cię poratować, mianowicie ignoruj to, czy inaczej mówiąc, lej na to sikiem prostym lub „psy szczekają, karawana jedzie dalej”. Powinno pomóc doraźnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja nie zarabiam 2000 tyś. czyli 2 mln zł na miesiąc, ale nic mnie tak nie wkurwia jak dzwoniące do mnie pindy z call center. Lubię hardkor.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. 2000 tys zł powiadasz? Dobra ta fucha na słuchawce…

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Nie dasz nikomu wpierdol, bo jesteś pizdą.Swoich ludzi tam nie wyślesz, bo nie masz ekipy, bo jesteś pizdą i tu kółko się zamyka.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Tak samo jak ty zadajesz sobie pytanie jak można mieć coś takiego w głowie to ja zadaje sobie pytanie czemu ty taki nie jesteś.
    Już urodziłem sie takim psychopatycznym skurwysynem, miałem chujowe przeżycia i zjebane dzieciństwo już taki sie ukształtowałem, jeżeli często widujesz takie zjawiska jakie opisałeś to pewnie nie jestem niczym wyjątkowym bo wielu miało podobno.

    I kogo ty straszysz wpierdolem dziewczynko… Patykiem komuś wpierdolisz ?

    4

    1
    Odpowiedz
  8. zamiast brac l4 jechac mu wpierdolic to wypisujesz glupoty na internecie. Jedz i mu wpierdol albo kose mu sprzedaj tylko pamietaj jesli byle slowa moga toba kontrolowac to wszystko i kazdy moze toba kontrolowac.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Bo to kartoflana katolska Bulanda jest! Tu pełno na każdym kroku bydła bez kultury. Potomkowie niepiśmiennych chłopów i dziczy ze wschodu więc o co chodzi. Według tej chamskiej tłuszczy jeśli mamy wolność to znaczy że „wolno wszystko”. „Ja pan!” „Ja tu rządze, ja mam bicki wyćwiczone i ci jebnę”, „ja mam gadane i ci dosram!” Bandy zakompleksionych matołów czują sie po prostu źle jak komuś raz dziennie nie dosrają. W życiu są nikim, nic nie wyszło więc trzeba sie powyżywać na innych. Na słabszych od siebie oczywiście bo do silniejszego nie podskoczy. Wielcy wojownicy w dresach, samce alfa za dyszke, robole parobki bogaczy tyrający za 2000 zł na swych panów. Polactwo. Czy widzisz w tym kraju coś ciekawego oprócz obsranych szaroburych blokowisk, marketów i galerii handlowych? Ilu cebulaków widzisz ubranych inaczej niż jakieś workowate biedaspodnie, biedatrampeczki, biedabluzy. Do tego te brody bo teraz taka moda, wyjebane skronie bo taka moda, gnojki z grubymi oprawkami okularów bo taka moda jak jebane klony. Te smutne ryje tęskniące za rozumem jak bracia bliźniacy. Jakby 100 ustawić koło siebie to wyglądają tak samo! Szara smutna dołująca masa gdzie każdy dla każdego jest wrogiem.Bez powodu! Tak jest wszędzie. Na ulicy. W pracy. Jednego dnia jest twoim kolegą a drugiego cie nie zna i udaje że nie widzi. Tak samo jest z tymi naszymi „pięknościami”. Wyżej srają niż dupe mają. Księcia z bajki buraczanej biedakrólewnie trzeba. A jak przychodzi co do czego to kończy przy buraczanym łysym Sebie z tępym wyrazem twarzy z 3 dzieci i wiedzie życie biedoty z kredytem na 30 lat. Co? Nie było chętnych goguniów z dobrych domów na takie piękne dziewcze? Takich co mają od tatunia pieniądze, domy i załatwioną po znajomościach prace za duże pieniądze. Większość pozuje w tym kraju na jakiegoś pana czy panią a jest zerem nic nie prezentującym sobą. Każdy kto wybija sie w jakiś sposób z tego dziadostwa i nie pasuje do tej gównianej wizji świata przeciętnego buca jest „inny”, „zły”, „odmienny”.Ten kraj to koszmar a życie tu to jakieś piekło.Piekło chamstwa, dziadostwa, nudy, bylejakości, nijakości, tandety……..i nic sie nie zmieni do końca świata. Taka mentalność a jak ktoś będzie chciał to zmienić to powiedzą że to żydomason atakujący polskość. Ta polskość to właśnie wyżej opisane zachowania. Zawsze tak było. Warcholstwo pijaństwo, okrucieństwo i ciemnota szlachty oraz cwaniactwo, kombinatorstwo, brak ogłady, ciemnota prostaków, którzy byli całe wieki niewolnikami panów niczym murzyn u hiszpańskiego granda(tamtejszy tytułowy szlachcic,posiadacz ziemski) w Ameryce.

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Xd właśnie siebie buraku cebulowy idealnie opisałeś. J

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Bo jak raz na dzień nie obsrasz Polski to cię strasznie doopa piecze Zakopleksiony sfrustrowany matole z jakiejś „bulandy” czy innego goowna między Egiptem a Syrią. To jest właśnie ta antypolska buraczano cebulowa antykatolicka mentalność a jak ktoś tylko odważy się podważać ten fakt to od razu zostaje zwyzywany od „Polaczków, szarej masy, sebixów, dresiarzy, biedaków, dziadostwa, chamstwa”. Lecz się patologio.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Hmmm nieczyta szmata ??? 2000 tys = 2,000,000 zyli

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jebać takich cweli

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Proszę państwa oto polak
    Ma on głowę jak przedszkolak
    Gdy się komuś dzieje dobrze
    Chętnie by mu sprawił pogrzeb

    6

    0
    Odpowiedz
  13. Naucz się pisać gamoniu niedojebany.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Tępa masa jest wszędzie, nie tylko w polandii. Reszta to niestety sama prawda, szaro-bury nudny, smutny kraj wrednych, marudnych, zwykłych ludzi bez perspektyw, ciągnący swój wózek co by starczyło do pierwszego. Dlaczego urodzilismy się właśnie tutaj?

    0

    0
    Odpowiedz

Rozdarcie życiowe

Mam 22 lata, jestem dziewczyną i mam dosyć swojej chujni jaką jest wieczne rozdarcie życiowe. 3 razy zmieniłam już kierunek studiów bo ten mi nie odpowiadał. Zmieniłam tok studiów z dziennego na zaoczny bo chciałam iść do pracy. Poszłam do pracy i zrezygnowałam z trzeciego kierunku bo po co, I tak po tych 3 czy 5 latach płacenia I jeżdżenia tam, zostanę w obecnej pracy i nie pójdę wyżej, takie są realia. Obecnie pracuje Ale znów chciałabym studiować dziennie bo głupio tak bez wykształcenia. Za 5 minut jednak chce zostać I pracować. Nie wiem kim jestem i czego chce. Nagle otwierają mi się oczy na ludzi, Ci którzy mnie krzywdzą I nie doceniają, niech spierdalają. A za minutę jednak mam ochotę im wybaczyć bo przecież na tym polega świat I życie że trzeba wybaczać ludziom błędy i dochodzić do kompromisu. Chce zacząć ćwiczyć, zdrowo się odżywiać. Za tydzień już nie, bo jestem zła że nie mogę spożywać cukru i słodyczy i chodzę wkurwiona, łamię się więc I jem. Za 5 minut mam do siebie pretensje że się złamałam I zjadłam. Nie wiem w co wierzyć I co robić. Czasem mam ochotę się nawrócić, iść do kościoła. Przestać grzeszyć. Utrzymuje się 3 dni. A potem stwierdzam że to bez sensu. I odpalam pornosa. Jestem bi. Podoba mi się koleżanka z pracy. I bez przerwy od roku że sobą walczę I jestem oczywiście w kolejnym rozdarciu. Każdego dnia co sekundę moja głowę torturuje inną myśl. Powiedzieć jej, czy nie. Zaproponować spotkanie czy nie. A co jeśli to. A jeśli tamto? A może tak A może nie. Ja jako człowiek, przez 24h oprócz tego kiedy śpię, jestem bez przerwy rozdzierana w każdej dziedzinie życia. A jeśli już coś postanawiam. To za 2 minuty mam do siebie pretensje że może tak nie. A może tamto byłoby lepsze. Ja siebie zabijam. Nie wiem co mi jest, wykańcza mnie to.

59
29
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Rozdarcie życiowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Uważam, że jesteś typową kobietą. Na plus przemawia Twoja świadomość tego jak masz nasrane w głowie, oraz odwaga z jaką swoje myśli wcielasz w życie.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Kiedyś mając mega zapaść i doła udało mi się odkryć chujnie po wpisaniu w przypływie ckliwej rozpaczy w google „chuuuujjjniaaaa” czy jakoś tak. I nagle humor polepszył mi gej Roman i Mesiu. Ale to było 8 lat temu już ich nie ma i moje życie znowu jest smutne :< wszyscy chłopcy wyjechali z naszego puebla

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Ale czy masz wygolona?

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Cukry bardzo silnie uzależniają, więc nic dziwnego. Powodzenia z koleżanką.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Borderline albo bipolar, lecz się kobieto.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Brakuje ci bolca

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Słuchaj gejówo, masz tak najebane w cymbale że nawet beczkowóz z gównem ma więcej do zaoferowania. Zacznij chlać bo pierdolisz smuty, a twoje życie z perspektywy tekstu to ruina

    3

    4
    Odpowiedz
  10. Kupię panewki korbowodowe do Mobiusa II 1.8

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Albo zaczniesz myśleć logicznie, albo porzuć wszelką nadzieję. Wybór należy do Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było po prostu pójść do zawodówki.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem cię, nam tak samo. Nie wiem kim jestem po co żyje, w co wierzę i co chwila zmieniam zdanie

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Wiem, że to zabrzmi jak pierdolenie farmazonów, ale jesteś jeszcze młoda, bardzo młoda i dopiero będziesz się ugruntowywać w swoim życiu, z wiekiem psychika też się trochę zmienia. Na pocieszenie powiem ci, że ja też nie jestem po studiach, a jedynie po zawodówce, będąc trochę młodszym od ciebie, w wieku około 18 lat byłem rozpierdolony tak jak ty, nie miałem pracy, byłem pogrążony w obwinianiu, potępianiu siebie, miałem mocną fobię społeczną i depresję, kilka razy próbowałem opuścić ten świat bo nie potrafiłem już tak żyć, ale jak widać nie taka była wyższa wola. Z początku brałem psychotropy i chodziłem do psychiatry, który tylko pierdolił jakieś farmazony, i po jakimś czasie wiedziałem, że to mi nie pomoże, a jedynie stracę umysł i stanę się jak te zombi, więc rzuciłem to w pizdu i stwierdziłem, że sam muszę zacząć się zmieniać, że muszę zmieniać swoje uczucia, myśli, nastawienie do świata i do siebie. Z początku tylko to czułem, jakby podświadomie, ale z czasem mi się to wyklarowało i byłem pewny, że tylko w ten sposób mogę coś polepszyć.

    Od tego czasu minęło około 7 lat, sam pozbyłem się depresji, sam pozbyłem się myśli samobójczych, sam przezwyciężyłem fobię społeczną w takim stopniu, by przynajmniej normalnie wyglądać pośród ludzi, sam pozbyłem się agresji, sam pozbyłem się niezadowolenia z mojego losu, z ludzi i z siebie, sam zacząłem robić to, co trzeba zrobić, aby poprawić coś wokół siebie, żeby ci którzy mieszkają ze mną byli bardziej zadowoleni z życia, zamiast jeszcze bardziej ich rozpierdalać tym, że jestem taki zjebany, że nic nie robię i że tylko ściągam ich w dół.

    Czyli zajęło mi to około 7 lat, by wyrównać się do tego normalnego poziomu, gdzie można powiedzieć, że trochę dziwny, bo mało mówię, ale że w sumie jestem w miarę normalny. Jednak ten okres czasu to była dla mnie tortura, czasami czułem się jakbym był w piekle, bo codziennie starałem się jeszcze bardziej poprawić swój charakter, swoje uczucia i myśli, a że sam się nad sobą uwziąłem, to nie mogłem sobie odpuścić i powiedzieć sobie: a po co ci to, po co się tak wysilasz, i tak nikt tego nie widzi, i tak nikt ci na końcu nawet nie powie „chłopie, dobra robota”, i tak nikt cię nawet nie poklepie po ramieniu, i tak na końcu będziesz z tym całym swoim rozwojem sam, tak jak zawsze byłeś sam. Nie mogłem sobie tak powiedzieć i po prostu przestać cokolwiek robić żeby poprawić sytuację, mimo że wiedziałem, że innych ludzi i tak to chuja obchodzi, że i tak zostanę na końcu sam, z całym tym swoim rozwojem, i że nie będzie nikogo, kto chociaż powie „chłopie, dobra robota”.

    4

    1
    Odpowiedz
  15. Mam podobnie jak Ty, jeżeli chcesz pogadać o tym, odpowiedz w komie/M

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Panowie, tutaj idealny opis kobiety, która należy omijać szerokim łukiem

    5

    1
    Odpowiedz
  17. Czochraj bobra.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Lord Kruszwil to idiota.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Jakbym o sobie czytała

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Poczytaj o tzw. osobowości z pogranicza (borderline).

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Lasunia potrzeba ci twardego, grubego, soczystego bolca, (tylko nie mesia bo ten patałach ma tylko 6 cm), dobrego jebania, po którym wszystkie twoje rozterki znikną, rozpłyną się we mgle rozkosznego wypełnienia…

    3

    3
    Odpowiedz
  22. Po prostu potrzebujesz solidnego grzmocenia.
    Ja ci mogę zagwarantować grzmocenie przeciętne, ale za to sprawię, że się zrelaksujesz i poczujesz kochana. Pierwsze spotkanie darmowe, potem czteropak za każdą wizytę i jakaś kanapka, ewentualnie pełny obiadek.

    5

    3
    Odpowiedz
  23. Szukam termostatu do Tofasa Sahin

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Stary! mam łod kumorka, godajo ze podejdzie bez problymu ino trza przepustnice chydrokinetyczna przestawic

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Też nie umiem podejmowac decyzji, dlatego idę do wróżki.

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Powiem tak najprawdopodobniej wartości które wyniosłaś z domu i twoja własna osobowość są w konflikcie. Standardowa sytuacja w naszym społeczeństwie, gdzie rodzice nie mówią bądź kim chcesz w życiu i podążał za sobą tylko dają dają rady typu „ studia to podstawa w tych czasach”, „inżynier l, lekarz, mecenas to jest ktoś” albo zamiast słuchaj swojego sumienia to naucz się 10 przykazań. To że masz wątpliwości i zmieniasz kierunek to najlepsza rzecz na świecie. Nie ma nic gorszego wpiepszyc się w edukacje., prace, związek który ni jak nie pasuje do ciebie. Zmieniaj i szukaj ile w lezie. Bo tak odnajdziesz siebie. I uważaj na zdanie innych. Zaraz znajda się geniusze co stwierdza ale to teraz do końca życia będzie szukać ? Sami mając zjebane życie. Dlatego słuchaj przedewszystkim siebie i popełniaj duzooo błędów. To jedyna droga.

    Studia maja być dla ciebie nie maja nic wspólnego z pracą. Można olać studia jak nie czuje się potrzeby tylko trzeba uważać żeby nie nabrać przekonania ze i tak nie dała bym rady.

    Grzech jako porno i koleżanka z pracy, dobre sobie. Czyli niby powinnaś się czuć winna ze jesteś człowiekiem ? twoja seksualność twoja sprawa.

    Poza tym rób wszystko małymi krokami o tylko to co czujesz ze możesz. Nie da się odstawić cukru z dnia na dzień.

    I czytaj i jeszcze raz czytaj nie Sienkiewicza ale książki o samo rozwoju i inne światopoglądowe nawet filozofów jeśli lubisz, poto żeby poznać poglądy na życie w XXI wieku. Ja np się akurat zgadzam z Robertem Kijosakim – nie tylko jesteś tym co jesz ale także tym co czytasz a dwa jak byś dobrym specjalistą nie był np programista to jesteś tylko wyrobnikiem i zawsze przedsiębiorca nie techniczny ma cię w garści i może cię opierddlac za byle gowno i co z tego ze czeka innych 15 januszy żeby cię od ręki zatrudnić skoro oni tez mogą cię opierdalać. A co jak się zmieni konunktura na rynku i z 15 zrobi się 1 lub 0?
    I tak szukasz i albo się utożsamiasz albo nie i szukasz swojej drogi. Jasne cześć kouczy to debile, oszuści i piepszo rzeczy typu możesz wszystko i przejdź się po rozpalonych węglach to uwierzysz w siebie i przy okazji zapłać 6k pln za seans..

    Jedź, zobacz świat i poznaj jak bardzo nasza najukochańsza Polska jest specyficzna i pokręcona.

    Podsumowując słuchaj najpierw siebie bo to ty znasz dobre odp na temat swojego życia a nie Mama Tata Ksiądz Jarosław Kaczyński l, ciocia ordynator kardiologii, czy prezes Janusz twojej firmy.

    Szukaj eksperymentuj popełniaj błędy odp sobie co tak naprawdę chcesz.

    Uwierz mi niektórzy tylko po PLN ach potrafią ocenić swoje życie tacy są ubodzy.

    Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Mam podobnie jestem facetem to jest jakas psychiczna niestabilnosc doszedlem do wniosku ze takim jak my jest potrzebna terapia jakas pomoc bo na dluzsza mete tak sie nie da zyc.

    1

    1
    Odpowiedz
  27. spokojnie. Wszystko z Tobą OK. Jesteś po prostu kobietą i tak macie, że chuja wiecie co chcecie

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca Lodolandii. A ja jedyne czego chcę, to podbić rajską dolinę, czyli imperium Tabalugi.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Rób to co ty uważasz za właściwe, a nie kierujesz się sugestiami plebsu wychowanego przez PRL.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Jaaaca jaca jaca praaaaacaaaaa
    Nie smuć sie ja też jestem jebnięty ale jak mówie, że zajebie 100pompek to to kurwa zrobie.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Nie martw się, to normalne. Wy, baby wszystkie tak macie …. 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  31. A może byś tak. Postanowiła w końcu. Stawiać przecinki. Zamiast kropek. I pisać dłuższe zdania. Czkawkę masz?

    #grammarnazi

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. #grammarnazi, a Ty masz czas, by mi robić lody, razem z moim służącym – Jakubem? Ja, potężny bałwan, chętnie Cię przyjmę.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  32. Mogę Ci pomóc Moim berłem.

    3

    0
    Odpowiedz
  33. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz

Idiotą być. Nie polecam, 2/10.

Mam już tego wszystkiego kurwa dość.

Nie dość, że moi rodzice wpieprzyli się w długi na wiele milionów, to ja wegetuję na studiach bez żadnego przychodu.

Można by rzec: na co czekasz? Olej rodziców i zadbaj o swój los, jesteś dorosły. Łatwo tak powiedzieć, gdy było się wychowywanym stosunkowo normalnie i jest się stosunkowo normalnym. A ja nie urodziłem się normalnym. To wyraźne, niezdiagnozowane upośledzenie. Co jednak z tego? Masz być dorosły. Rodzice Cię olali i nie zajęli się Tobą jak należy? Ostatecznie woleli pracę, od domu? Ostatecznie woleli władować się w długi, w które NIE MUSIELI się ładować, niż wspomóc dziecko w przechodzeniu do samodzielności?
A co jeśli dziecko wyraźnie sobie nie radzi, jest głupie, nie dba o siebie itp, itd? Czy logicznym jest pozostawić je na pastwę losu? Ja rozumiem, że można nie być dobrym rodzicem, nie wiedzieć, jak wychowywać dzieci, nie wiedzieć, że powinno regularnie się odwiedzać pakiet podstawowych lekarzy, zamiast pseudolekarzy, nie wiedzieć, że z dzieckiem powinno się rozmawiać, dziecko powinno się akceptować i nie podcinać mu skrzydeł, jednocześnie robiąc wszystko za nie z jednej i poniżając je oziębłością z drugiej strony.

Wścieka mnie, że każdy oczekuje ode mnie przejęcia schedy po rodzicach.

Nie, nie to.

Wścieka mnie moja własna bezradność i brak zaradności w dorosłym życiu, ciągła samotność i marnowanie czasu przez depresję. Depresja i załamanie nerwowe nic tylko odstręcza od wartościowych zajęć. Przeklęty brak wiary w siebie i przeklęta obawa, że zrobię z siebie głupca. Spoiler alert: robię z siebie głupca na okrągło. Ale, spokojnie, na pewno sprostam oczekiwaniom.
Zakładając, że rodzice dostaną kolejny z kolei kredyt na spłatę kolejnych kredytów. Nic tylko czekać na kolejne kredyty.
Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie?

Chcę wyjechać za granicę, chcę uciec jak najdalej. Chce rzucić się w wir pracoholizmu. W tym tempie zmierzam do bardzo złego psychicznie miejsca.
Dlatego macie mi współczuć.
Mam wszystkiego, kurwa, dość. A najbardziej własnego upośledzenia. Nie, to nie przez wieczny ból głowy. Ból głowy to od siedzenia na dupie przed komputerem. Zwyczajnie jestem pieprzonym frajerem. Poważnie dorosłym frajerem. KURWA JEGO JEBANA MAĆ.
Nie potrafię sobie radzić ze stresem. Wszyscy widzą, jaki jestem popierdolony. Wszyscy wiedzą o moich rodzicach, ich „biznesie”, ich długach, i o ich spierdolonym synu, „dziedzicu”. Kurwa jego jebana mać. Czy muszę mieć tak kretyńskich rodziców?
Jestem tak cholernie niestabilny od 2017.
A tak świetnie wchodziłem na studia w 2014. Jeżeli za „świetnie” można uznać nie wychodzenie nigdy na miasto, z nikim. Bo w liceum był wstyd wyjść. A na studiach widzisz, jaki jesteś nieogarnięty. I jak bardzo Ci wstyd poznawać jakąkolwiek kobietę bliżej. No nie, po co. Ładują się w ramiona, ale po co. Byłeś u pseudolekarza w liceum, on wykrył u Ciebie mnóstwo pasożytów, które oczywiście do tej pory nie są podleczone; no po co zarażać kogokolwiek, nie tylko swoją głupotą, ale też chorobami?
Gdyby tylko ktoś w końcu dał mi pracę.
Czy ktoś z was da mi pracę? Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać. A poza tym, to nic. Poza, wbrew wszelkim, kurwa, pozorom, powyższej wypowiedzi, zdrowym rozsądkiem.
Jestem tak cholernie rozchwiany, tak mocno rzucają mną emocje, że tylko momentami potrafię myśleć przytomnie. I wtedy widzę, że moja beznadziejna sytuacja nie ma żadnej drogi wyjścia. No, znajdziesz pracę. I co? Lecz się z tego całego syfu i wracaj do zdrowia do 30. Świetna perspektywa, bo i po co syf leczyć przed 18 rokiem życia? Bzdura, absurd. Ale nie, czekaj. Co jak zajebie Cię dług, a jak nie dług, to świadomość, że rodzice zbankrutowali, a cały „interes” to była jedna, wielka, pierdolona strata czasu i lepiej by były, gdyby siedzieli spokojnie i dali Ci swobodę dorastania? PFF. Po co. Lepiej ZAJEBAĆ syna. Najpierw wychować go na pierdołę, potem piętnować go za bycie pierdołą. Ale, czekaj, mama chciała dobrze! NO KURWA. Tępa szmata. Tępa, tępa, tępa. Ojciec zgrywa cwaniaka, a niedzielę spędza albo przed telewizorem, albo z kolegami pod sklepem (choć teraz nawet nie ma czasu wypić, bo musi latać pożyczać pieniądze na spłatę długów), a gdy ostatnio miał gdzieś zajechać na obiad do „znajomych” z mamą, to stwierdził, że to dla niego strata czasu, i sam pojechał do domu. (no patrzcie, w poprzednim tygodniu zajrzał, o dziwo, do mojego pokoju i spytał się co robię w tym komputerze

19
34
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Idiotą być. Nie polecam, 2/10."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. ”Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie? ” O ile dobrze pamiętam trzeba iść do jakiegoś notariusza czy cuś i tam płacisz ok. 200 za dokument, że zrzekasz się schedy po rodzicach. Ja tak zrobiłem. Trzymaj się.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wałkuj tego w głowie tylko zamiast tego wyobrażaj sobie, że uciekasz od tego co Cię otacza, znajdujesz jakiś sposób i stajesz się wolny.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. I rób coś w tym kierunku.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Przybij pionę. Też jestem ofiarą złego wychowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty kurwa tępy chuju. Widziałem podobnego buca do Ciebie w sklepie, stał i oglądał browary z wyższej półki a gówno ciota kupiła. Za 10 lat, zostaniesz rasowym żulem co ma popierdolone w głowie, będziesz chlać i pierdolić głupoty, mało kto Cię zrozumie. Zresztą już pierdolisz rozczulona cipo o chuj wie czym. Wkurwiasz ludzi pisząc takie chujostwo.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. „Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać.” Że co kurwa? Jak tak potrafisz, to szkoda że tu nie spróbowałeś. Bo takiego bełkotu dawno nie czytałem.

    7

    0
    Odpowiedz
  8. Przeczytałeś chociaż raz to, co żeś tu wysrał? Rzeczywiście jesteś upośledzony, skoro wydaje ci się, że to jest dobre pisanie. Co za palant.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Niby piszesz o depresji i załamaniu nerwowym, ale kim ty kurwa jesteś żeby innym rozkazywać?

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Witaj w klubie….moi starzy oprócz tego, że nie rozumieją podstawowych rzeczy, są niewykształceni, a w liceum niestworzone rzeczy do nauczycieli na mój temat wygadywali, a szkoła zamiast reagować jadła te plotki i pojawiały się mity na mój temat, to jeszcze nie myją się i nie przestrzegają zasad higieny…z mordy śmierdzi…ojciec pierdzi jak jedzie samochodem…matka jak myje zęby to w kuchni gdzie płukając zęby bierze kran do ust…wody w kiblu nie spuszczają….śmierdzi na kilometr…w domu robaki się legną, bo nie sprzątają…nie piorą pościeli, która wali okropnym smrodem…matka nie umie włączyć pralki…zrobić zakupy…współczuć dziecku dorosłemu, które nie ma gdzie się podziać i w życiu mu się nie ułożyło, bo całe życie go przeklinała i przeklęła jego życie…to jest ból nie do zniesienia…mam 30 lat i jestem tak poraniona przez starych, że nie radzę sobie z życiem …ciągle mi podcinali skrzydła…gdy mój chłopak (myślałam, że mnie kochał) zostawił mnie dla innej przed ślubem jak psa….to śmiali się ze mnie, moi rodzice…to jest błogosławieństwo czy przekleństwo? nie daję rady momentami…nie mogę znaleźć męża, który byłby facetem z krwi i kości i osobą dojrzałą emocjonalnie…by umiał mnie kochać…trafiają mi się niedorozwinięci mężczyźni, którzy na pierwszej randce nie potrafią mi zamówić kawy i za nią zapłacić, a piastują urząd sedziego…albo policjant, który zaprasza mnie po jakimś czasie do domu na film i częstuje alkoholem, gdzie ja nie piję, wlewa mi i sobie szklankę do whisky wódki, zalewa odrobiną soku, pije to na raz i po 15 minutach filmu zasypia i chrapie…więc ja wychodzę a facet więcej się nie odzywa…nawet przepraszam…policjant a na rano miał do pracy!!!!kiedy to się skończy? chcę zarabiać takie pieniądze, by utrzymać się samej i mieć w dup…facetów i o nic się nie prosić, ani o przytulenie czy miłość, ani tym bardziej o pieniądze…do diabła z wami faceci niedojrzali, którzy na starość sami zostaniecie, bo powinniście!!!!

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Czochraj bobra. I zapłać kurwa sama za swoją kawę.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. O co tu chodzi? Jakie masz niby te pasozyty? Wtf

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal chuja incelu

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Po śmierci obu starych weź akty zgonu i idz natychmiast do notarusza zrzec sie spadku ,masz 6 miesiecy na to,zaplacisz kolo 1000zl i masz spkój do konca życia, ale bardzo ważne byś miał przepisane mieszkanie na siebie100, za życia starych, bo bank i tak je kiedys zajebie za dlugi starych, a tak uvchronisz siebie

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja znam idiotę 0/10 – to Tabaluga, ten głupi zielony smok. Większego debila niż on to nie znam. No może jeszcze Hamsin, ale nikt więcej.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Ale zjeb, ja pierdolę. Dupe w troki i do roboty, gnoju. Na kierownicze stanowisko czekasz, patałachu? Dziecko to, dziecko tamto, pasożyty, ja pierdolę jebnij się w ten depresyjny łeb. A na komputerze to tylko walisz do pornosów, sąsiedzi wiedzą, wszyscy w okolicy, po co pytać…

    1

    4
    Odpowiedz
  16. Uczciwie Ci powiem jako gosc, ktory wzial zycie we wlasne rece i bardzo mu sie to oplacilo – nie badz cipa, tylko ogarnij sie, idz do roboty, odpowiadaj sam za siebie, zacznij robic kariere i wszystko bedzie ok.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Dzieciństwo zawsze przekłada się na nasze dorosłe życie. A za dzieciństwo odpowiedzialni są nasi rodzice, bo to oni nas uczą, kierunkują i wpajają nam wartości.
    Obserwując ten pojebany świat dochodzę do wniosku że wielu ludzi nie powinno mieć dzieci.
    I to z różnych przyczyn.
    Bo przez ich błędy potem my jako już osoby dorosłe cierpimy.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Wiesz co to zwięzłość, tumanie?!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. kłamiesz kurwo

    1

    0
    Odpowiedz
  20. ssiesz pałe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Dlatego macie mi współczuć” Może grzeczniej, a poza tym nie znam cie.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Praca jako ucieczka od codziennych chujni

Pracuję w delegacji. Pracuję z przyjemnością bo lubię i pracować i zarabiać i nie musieć słuchać pierdolenia a to występuje po każdym powrocie tak więc z tego tytułu stałem się pracoholikiem. Pierdolenia dostarcza mi rodzinka, partnerka, znajomi tak więc na braki narzekać nie mogę. Mimo to wracam. Tylko i wyłącznie dla psa.

111
9
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Praca jako ucieczka od codziennych chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    3
    Odpowiedz
  3. Ja nie lubię ludzi, więc jest chujnia w kazdej pracy bo są tam zjebani ludzie.

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdro dla psa, a tak serio to ruchaj swoją babe póki Ci da bo w sumie i tak ją kopniesz w pizde.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem coś o tym. Pracuje w wylęgarni chemii i smrodu primera. Mimo to kocham siedzieć w tej robocie byle nie spędzić za dużo czasu z moją partnerką. Mam jej dosyć, a powiedzieć o tym strach.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Ja mam to samo. Idę do swojej gówno roboty, tam zapominam o tej całej chujni, a kiedy wracam do domu to zaczynam się martwić, wpadam w myśli samobójcze i rodzinka mi dopierdala różnymi rzeczami. Nie mam przyjaciół, nie chodzę na imprezy, bo nie mam z kim, dziewczyna którą kocham nigdy nie będzie moja i rucha się z samcami alfa, będę żył w tej dziurze do końca życia i nigdy nic ze sobą nie zrobię, ale praca pozwala mi zapomnieć.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Fajna puenta

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Zajebiście, psiaki są wierne i nie marudzą!

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A ja nigdzie nie pracuję :D, przeciwnie – to dla mnie się pracuje jako mój służący. Jednym z nich jest Jakub – pingwin, który robi mi lody na mój rozkaz.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Czemu nie rozstaniesz się z partnerką?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba przyzwyczajenie

      0

      0
      Odpowiedz
      1. do czego rpzyzwczyajenie? skoro cię irytuje… rozwiedź się. znajdź pracę zza granicą. weź psa. i żyj jak chcesz.

        1

        0
        Odpowiedz
  11. też tak mam, wracam tylko dla psa.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. To po co otaczasz się takimi ludźmi? Zrezygnuj z nich

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Ooo! To to! Dooobry piesek.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    4
    Odpowiedz
  15. Takich ludzi potrzebujemy. 3 stówy w łapę i złóż cv do łódzkiego wydziału fabrycznego.Taki zawodnik jak Ty może się okazać transferem sezonu.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. sam jesteś kurfa transfer. Spierdalaj patałachu, Mesiu, gdzie jesteś, byłeś chujem korzennym ale czasem coś ciekawego napisałeś, a to bydło nie umie nawet paru ciekawych zdań sklecić. Wracaj kutasie!

      4

      1
      Odpowiedz
  16. To samo planuje zrobić pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz