Szczanie w basenach pływackich

Nawiązując do niedawnego wpisu, wkurwia mnie szczanie do basenów. Każdy jeden z was i każda z was leje do basenu. Jestem tego pewien. Na wszelkich obiektach, na których byłem, jest jakiś mały sracz na góra 3 stanowiska. Są to obiekty, na które jednorazowo wchodzi nawet kilkadziesiąt osób. Sprzedają tam napoje, czasem i piwo. Spędza się tam nawet do 2-3 godzin. I nigdy w żadnym obiekcie nie spotkałem kolejki do sracza. Sporadycznie widać, by w ogóle ktoś korzystał ze sracza. Jaki z tego wniosek? Że lejecie do wody. Do tej wody, którą zmieniają raz do roku, i którą popijacie przy kraulu – szczacie seriami albo w trybie ciągłym kropelka po kropelce. Szczacie jak zwierzęta i czujecie się bezkarni. Niech was diabli.

11
2

Komentarze do "Szczanie w basenach pływackich"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No właśnie. Sam nie szczasz, ale pijesz wodę wymieszaną z moczem. Czyli nic nie dajesz, ale korzystasz z moczu, szlachetnie oddanego przez innych. Nieładnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Po to jest woda dezynfekowana (chlorem, tlenem, bywają przepływowe lampy UV), żeby to znikome stężęnie szczyn nie było szkodliwe. Codziennie wdychasz i łykasz jakieś szkodliwe substancje. Tego nie da się uniknąć żyjąć we współczesnym środowisku (jak powszechnie wiadomo, dość skażonym). Istotne jest stężenie tych substancji – połknięcie muchy która zjadła gówno specjalnie Ci nie zaszkodzi, ale spróbuj zjeść cztery kilo kupy bez żadnych konsekwecji (BTW, Passolini w swoim chorym filmie prezentuje odmienny pogląd, hłehłe). Uczepiłeś się moczu jak rzep psiej dupy. W wodzie basenowej jest wiele więcej ciekawostek, przy Twoim wkurwie to lepiej, żebyś nie wiedział. Mocz przy tym to mały pikuś.
    Niepotrzebnie się wkurwiasz, oddychaj, ochłoń, policz do dziesięciu.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Mocz to mały pikuś? Chyba nikt nie wali gruchy do wody. 100 osób dziennie na basenie, niech co drugi wyszcza 250 ml. to masz 25l, a przez rok prawie 10m3 szczyn zanim raz do roku zmienią wodę. Przejebane.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Kał z niedokładnie podtartej dupy, chary, wręcz mnóstwo char, łój z łba, zgrzybiały naskórek spomiędzy palców stóp, miód z ucha rozpuszczony w wodzie basenowej, wymiociny bo ktoś wlazł do wody zaraz po obiedzie, mało? Powtarzam, mocz to mały pikuś – oszołomy przebąkują sporo o urynoterapii, ale o koproterapii czy jedzeniu miodu z ucha to jakoś mało.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. A nie zastanawiałeś się nad tym, ile obrzydliwych substancji wdychasz. Wyziewy z dupy w galerii handlwej, chemia którą myje się podłogę, miliony zarazków.

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Pan twój Mesio, zawsze szcza do zlewu w pomieszczeniu socjalnym lub na podłogę wokół kibla a patałachy płci przeciwnej (czytaj również sprzątaczki) zapierdalają pokornie ze szmatą na kolanach, bo wiedzą, że jak się zbuntują to w ruch idzie wywrotka od Multicara i krokodyle.

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Ja tam jeszcze nie byłem na basenie, choć chcę być.

    /Brązowy rycerz Seiya

    0

    1
    Odpowiedz
  6. o kurwa!
    a ja żałowałem parę dni temu, że pływać nie umiem
    o kurwa!!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma co żałować. Jako surogat ekskrementów basenowych doskonale sprawdzi się gówno, którym masz obsmarowane zakrętki.

      0

      1
      Odpowiedz
  7. ziom, kurwa przestań chodzić na basen,
    wybuduj sobie wille z basenem albo miej domek z ogródkiem i do ogródka kup sobie basenik.

    A ludzie nie będą wtedy bezkarni, bo będą spożywać sami swoje fekalia

    1

    0
    Odpowiedz
  8. To gdzie ty kurwa chodzisz pływać??? W kazdym basenie jest preparat taki ktory wykrywa siki k barwi na czarno i wtedy ochrona jest wzywana, na jakim zadupiu to masz ten basen?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tak, samuraju. Ciekawe, kto się nabierze na te bzdury. Ochrona na basenach, to przeważnie dziadki, które nie dogoniłyby pijanego żółwia. Zanim przybiegliby na basen, to woda byłaby czarniejsza od Murzyna.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. W willi Pana twojego Mesia patałachy walą na krytym basenie do wody i sączą bourbon z lodem i sobie to chwalą.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Ach…, jak mi się chce krzyczeć… Czy ktoś mnie do krzyku dziś doprowadzi? /Tosia Transetka (dawniej Antoni)

    2

    1
    Odpowiedz
  11. A ja do wody szczam i dwójkę puszczę i czasem się nawet spuszcze. Smacznego dupku.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba wiem, gdzie pływasz. Znajomy mówił, że widział pływające w wodzie kawałki czekolady. Jednak ich „zapach” był skrajnie odmienny.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Szczanie powinno być jakoś zablokowane chyba że robi to piękna kobieta do 30. Niech takie szczają. Dałbym sobie naszczać na twarz i wytrzeć cipkę o język. W basenie to prawie to samo.

    3

    3
    Odpowiedz
  13. Ja zawsze leję do basenu, a parę razy po metforminie puściłem rzadkiego

    2

    0
    Odpowiedz