Chujnia przeciwmgielna

No więc zacznijmy od tego, że trochę jeżdżę samochodem, robię 30 tyś km rocznie. Moja chujnia polega na tym, że jeżdżę też w nocy a to się wiąże z wiecznym oślepianiem mnie przez te kurwy co nie potrafią używać przeciwmgielnych… Naprawdę ludzie? Aż tak trudno poczytać przepisy o ruchu drogowym? Świateł przeciwmgielnych można używać tylko na krętych drogach przy dobrej widoczności, już nie wspominając o sytuacjach do których odnosi się nazwa owych świateł, widoczność do 50 metrów i takie tam. Tymczasem NIE. Musi się znaleźć na drodze zawsze taki debil jebany któremu żal pieniędzy na regeneracje odbłyśników w jego chujowym aucie albo nie stać go na pastę do zębów żeby sobie klosze wypolerować. Więc sobie cwaniak jebany włączy te halogeny i jedzie zadowolony bo ,,aktywne doświetlanie zakrętów” ma w swoim spierdolonym złomie od Niemca z pod koca i napierdala wszystkim normalnym ludziom po mordzie w nocy na prostej drodze. Jeszcze lepiej jak taki zjeb jedzie za Tobą to już wogóle apogeum wkurwienia. Kiedyś wymyśliłem sposób na takich debili, włączyć z tyłu swoje przeciwmgielne no ale oczywiście jak dasz znać orangutanowi, że Cię oślepia to jebaniec włączy długie specjalnie bo odbierze to jako wielką skazę na jego honorze drogowym. Wszystkim tym szympansom popierdolonym którzy nie potrafią poprawnie używać świateł wielki murzyński twardziel w dupę a całą resztę pozdrawiam i życzę szerokiej drogi…

71
9

Komentarze do "Chujnia przeciwmgielna"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Przyznaj się że jeździsz na kacu i wszystko Cię wkurwia szczególnie światła z naprzeciwka menelu

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, patałachu, to zawsze miałbyś włączone przeciwmgielne. Mercedes to wygoda i prestiż. Ma być dobrze oświetlony, ma się wygodnie jechać. Przeciwmgielne poszerzają optycznie Samochód, dodają Pazura i Męskości. Jak Podjadę z impetem od tyłu do jakiegoś ślamazarnego matiza, to nawet nie muszę błyskać mu długimi, żeby spierdolił na pobocze i ustąpił miejsca Szybszemu. Respekt przed Mercesedem jest z automatu.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią.
    Ja tam nie poruszam się autem, tylko moim prywatnym bezsilnikowym samolotem, zwanym Arktoplanem. Jakub pedałuje, a ja se zbijam lodowe bąki.
    Chwała Lodolandii 😀
    Oto ja, wielki władca: https://img.besty.pl/images/320/08/3200883.jpg

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szybciutko biegnij do starostwa i oddaj im swoje prawo jazdy z powodu nieznajomości przepisów ruchu drogowego. Jak się douczysz to zauważysz, że w kwestii przednich świateł przeciwmgielnych jest inaczej niż ty myślisz. Druga sprawa, z zasady ich budowy te światła nie oślepiają to tylko w twoje głowie masz takie uprzedzenie do nich a tu już może pomóc lekarz wiadomej specjalizacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak jedziesz 32 na godzine to nie dziwota ze ci swieci dlugimi. Poza tym jak ci nie pasuje ruch uliczny to lataj samolotem…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tato napisałeś tę chujnie bo nie wziąłeś lub leków, proszę Cię weź leki. Adrian

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Piłeś nie jedź, masz problem chłopie doceniam że zgłosiłeś się z tym do nas chujan pomożemy Ci, wszyscy włączymy przeciwmgłowe

    2

    0
    Odpowiedz
  9. To światło życia

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Przepisy mówią że na przeciwmgłowych można jeździć cały rok od świtu do zmierzchu w warunkach całkowitej przejrzystości powietrza

    2

    0
    Odpowiedz
  11. I to są prawdziwe ludzkie problemy. Trzymaj się ciepło chłopie, spokoju życzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Sam pewnie jeździsz Lanosem bez przeciwmgłowych przednich i nie 30 tysięcy rocznie a 3 tysiące więc skończ pierdolić

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Też ziomeczku bardzo dużo jeżdżę i to samo mnie wpienia. Wal długimi nie przejmuj się

    1

    2
    Odpowiedz
  14. Normalnie nic dodać, nic ująć. Współczuję Ci Stary, że musisz tak dużo jeżdzić. Moją pasją są starsze fury, kultowe i lubię pojeżdzić autkiem ale nie lubię tras. Po miejscu sobie zapierdalam a jak muszę gdzieś dalej, to już chuj, jadę ale mało to przyjemne a już jak widzialność kiepska, warunki byle jakie, nawierzchnia niepewna to przejebane w chuj.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Jest lepszy sposób. Tylko uwaga – nie wszędzie da się go wykorzystać. Ale poza miastem jak najbardziej – na długich prostych. Jak koleś za tobą leci w chuja ze światłami, włącz lewy kierunkowskaz i cały czas tak jedź. Tylko musisz się skupić: jeżeli coś jedzie z przodu z naprzeciwka, lub gdy koleś za Tobą wyłączy drogowe, p.mgielne czy inne srajstwo – to kierunek wyłączasz. Gdy włączy – włączasz kierunek lewy ponownie. I tak do skutku. Sprawdzone – działa w 99% przypadków.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Gdybyś zarabiał 36 tysi netto miesięcznie (tak patałachy, w końcu podwyżka!) i jeździł mesiem tak jak JA, wiedziałbyś, że Prawdziwy Mężczyzna jeździ cały czas na długich i na halogenach. Po to, by taki patałach w wyklepanym Matizie w gazie – który jedzie na tyrę lub z niej wraca, ewentualnie jedzie bądź wraca z biedry, albo do swojej tłustej lochy, wiedział, że ma zjechać z drogi. Przyjmij do wiadomości, że My, Ludzie Interesu, mamy Sprawy Niecierpiące Zwłoki. Ty możesz zjechać na pobocze – najwyżej wyjebią cię z tyry, zamkną ci biedrę, a locha nadstawi sąsiadowi (wielkie mi halo), za to Ja załatwiam konkretne sprawy, często kontrakty o wartości wielu tysięcy, a nawet milionów złotych. Możesz się jeszcze natknąć na naszego odźwiernego w Dodgu RAM, który wiezie niebieskiego Johnego, cygara lub dziewczynki na ranczo Byczywąsa. Leci wtedy nie tylko na długich, ale też na halogenach na dachu. Także z drogi śledzie, bo Mesio jedzie.

    6

    0
    Odpowiedz
  17. Tahijjatil harra, najmilszy Bracie, a masz pasek klinowy do Saroukh el-Jamahiriya?

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Życie nie ma sensu, czego byś nie zrobił to i tak 50 lat po twojej śmierci nikt nie będzie o tym pamiętał ani kojarzył że istniałeś, nawet jak będziesz miał prawnuki to nie będą pamiętać twojego imienia bo gówno ich to będzie interesowało. Dlatego moim celem jest przyjemne i wygodne życie, w którym nie mam problemów finansowych i nie muszę przed nikim się tłumaczyć ani nikogo o nic prosić czy liczyć się z jego zdaniem, poznawanie świata (ok. 200 krajów do zwiedzania – i mówię o takim prawdziwym zwiedzaniu a nie tydzień czy weekend), przeczytanie wielu książek na które dziś nie mam czasu, życie w kilku miejscach na ziemi, uczestniczenie w dużych imprezach kulturalnych, sportowych, zadawanie się wyłącznie z pozytywnymi ludźmi a nie również z tymi z którymi obecnie jeszcze muszę. I zakładam, że to życie rozpocznie się niedługo przed 40 rokiem życia (wtedy będę mógł sobie na to pozwolić finansowo) a jak stanę się niedołężny i nie będę mógł z tych uroków korzystać to popełnię samobójstwo zapijając się na śmierć. Tak np. zrobił mój dziadek ze strony ojca kiedy miałem 11 lat który przekonał się na własne oczy że niepotrzebnie tyle całe życie zapierdalał bo nic z życia nie miał, gówno widział, w dupie był, tylko harował a i tak cała rodzina miała go w dupie, do tego stopnia że mimo tego że mieszkał w dużym zbudowanym przez siebie domu z żoną (która mu zresztą kiedyś przyprawiła rogi bo się nudziła), córką (czyli siostrą mojego ojca, my mieszkaliśmy zupełnie gdzie indziej) wraz z jej mężem i trójką ich dzieci, to mieli na niego tak wyjebane że dopiero w sobotę się skumali że nie żyje mimo że ostatni raz rozmawiali z nim w poniedziałek (a od wtorku nie wychodził z pokoju)… Taka to „szklanka wody”i towarzystwo na starość

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Wyluzuj pałę, niedojebie

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Marek Kotoński- mój mistrz

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Ach wy gamonie i te wasze problemy…Ten cymbał Mesio…Ciekawe,jak mocno wzrosła częstotliwość wykonywania przezeń lasek swojemu szefowi…Ja,prezes EURO mebel,w swoim A8 L (takim jak jechała pani Beatka),mam światła ledowe,zasilane poprzez światłowody. Nie oślepiają,a widno jak w dzień.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. No. I ładnie napisałeś.Tylko te zjebane kurwy debile nie przeczytają tego bo „nie łumjo czytania”

    0

    0
    Odpowiedz