Każdy musi zrobić remont po swojemu

W budynkach wielorodzinnych często zmieniają się lokatorzy. I każdy nowy, jeśli jest właścicielem lokalu, musi wykonać remont swojego lokum od nowa. Oczywiście prace remontowe należy zacząć o wczesnym świcie aby już na starcie być w konflikcie z sąsiadami. Wymianie podlega nie tylko zniszczona przez poprzedniego właściciela podłoga ale i położona rok temu glazura, ponieważ ja uważam, że powinna być w innym kolorze czy wzorze. Rurki czy przewody elektryczne też muszą być ułożone wedle życzenia nowego lokatora, oczywiście z obfitym borowaniem od świtu do zmroku. Najlepiej ciagnącym sie w nieskończoność. I tak co pół roku trzeba wysłuchiwać wiertarki. Jej dźwięk będzie nam towarzyszył podczas każdych wakacji czy urlopu. Zanim uda się wyprowadzić z bloku do swojego domku, nazbierać pieniędzy na ten szczytny cel, zdążymy ogłuchnąć.

15
7

Komentarze do "Każdy musi zrobić remont po swojemu"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Wypierdalaj z tym gównem kretynie!

      6

      2
      Odpowiedz
  3. Ja to znam jednego takiego gościa, co to lubi sobie co tydzień, w sobotę ok. 8.00, 2-3 razy bzyknąć udarem po ścianach. I na tym akcja się kończy. Nieźle, co? 😉

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś nie zarabiał ani grosza i żywił się resztkami tak jak JA nie miałbyś problemów z wiercącymi sąsiadami. Na mojej posiadłości, czyli na wysypisku śmieci (2 kontener 1 klapa – tu mieszkam) Jest cisza i spokój. Można czasami usłyszeć warkot śmieciarek tutaj się kręcących oraz raz na jakiś czas góra odpadów się osuwa i zasypuje mój kontener, dzięki czemu jest lepiej chroniony przez niechcianymi gośćmi. Pan Twój ma wszystkiego pod dostatkiem – jak jest głodny to znajdzie w jakimś worku resztki z obiadu, a jak będzie potrzebował nowej pary butów to znajdzie, paradoksalnie u swych stóp, 2 butelki z etykietami, dzięki czemu może sobie z nich wykonać klapki, dlatego też, patałachu, Pan twój Mesio nie musi się bujać Mesiem (o którym nawet nie śni, bo go na to nie stać) gdyż, jak napisał wcześniej, ma wszystkiego pod dostatkiem. Ale, co ty możesz wiedzieć, patałachu… – dla ciebie liczy się tylko to, by spłacić ratę kredytu za norę w mrówkowcu i kupować żarcie (a właściwie odpady) z Auchan czy innych Biedronek, które Pan twój Mesio prędzej czy później znajdzie w worku przez ciebie wyrzuconym i skonsumuje ze smakiem. I Pana twego Mesia, prawdę powiedziawszy, wali stan rozkładu jedzenia.

    P.S.
    Nie ma P.S.a – właśnie nadjechała śmieciarka z nową dostawą dla Pana twego Mesia.

    42

    6
    Odpowiedz
    1. To ten chuj z zkm się mści. Wal chuja gówniarzu

      11

      29
      Odpowiedz
      1. Tutaj autor wpisów „Sytuacje w ZKM”
        To akurat nie jest moje dzieło – ja bym to opisał w taki sposób, używał takich konstrukcji zdań, środków stylistycznych i szyku wyrazów, że byś się ze śmiechu zlał w swoje dresy z bazaru za 5zł

        14

        1
        Odpowiedz
      2. Morda kurewko mała typo od zkm pisze zajebiście
        i jeszcze jedno…SPIERDALAJ!

        12

        1
        Odpowiedz
        1. Ryj, kurweczko duża

          0

          8
          Odpowiedz
          1. Kureweczka duża to cię robiła – taka gruba

            4

            0
            Odpowiedz
    2. Jedzenie zjebane genetycznie się nie psuje tak jak to, które było kiedyś.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Muminki już szykują pręt i voltomierz

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Wy to jesteście patałachy… U mnie w bloku już dawno wąsate Janusze zrezygnowały z remontów, bo wiedzą z czym to się wiąże. A mianowicie z głośnym waleniem przeze mnie chuja – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym obijam o kaloryfer. Mam bardzo długie plateau i mogę jęczeć godzinami. Do tego stawiam kolumny i puszczam porno w kategorii screaming. A więc już od 3 lat nikt nie odważył się zacząć remontu.

    16

    1
    Odpowiedz
  6. To też idź do domku, będziesz miał problem z głowy. Zresztą oczekujesz, że ktoś kupuje mieszkanie i wprowadza się tam z myślą ” ojoj żeby się tylko sąsiadom wygodnie żyło”? Ty masz takie samo stanowisko jak oni- masz w dupie ich potrzeby, a oni Twoje. Trafił swój na swego.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ta, jedź do domku, będzxiesz miał 2 x w tygodniu od 10.00 do 18.00 od kwietnia do października u sąsiadów koszenie trawników, żywopłotów, szybko zatęsknisz za borowaniem przez parę minut ściany.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Takiemu co robił remont to codziennie odlewałem się na drzwi i kurwa skoczyło się love story

    3

    1
    Odpowiedz
  8. jprdl co to wgl za gówno jest

    0

    0
    Odpowiedz