Miałem pasję

Mam 25 lat i jestem człowiekiem w którym pasja jest najsilniejszym bodźcem jakiego można w życiu doświadczyć. Od wieku 18 lat gdy kupiłem swoje pierwsze auto spędzałem przy nim i przy nastepnych każdą swoją wolną chwilę. Wracając z pracy brudny, zmęczony, i wypompowany z energii jedyne co robiłem to brałem jakąs kanapke i kierowałem sie ku garażowi. Ktoregoś razu chciałem kupić wymarzone auto, a że nie było mnie stać, a miałem stałą pracę na umowę to wiadomo – kredycik strzelił dosłownie w przeciągu kilku minut pobytu w biurze banku. Auto po kilku miesiącach wyziąnęło ducha (pech). Udało się sprzedać za byle co, i jakoś od grosza do grosza zbierało sie na następne, coraz lepsze, aż dotarłem jakimś cudem do miejsca w którym nigdy bym nie przewidział że się znajdę, mianowicie zostałem posiadaczem Bmw 740. (Tak, fan bmw). Z pracy zwolnili bo pan za słabo pracuje. Niestety, trzeba było się pozbyć auta. Tej jednej jedynej rzeczy którą w życiu miałem, o której marzyłem, na którą pracowałem przez dobre 5 lat. Jedyne co zostało to 23tys do spłaty. Pojawiły się długi, komornicy, kredyty spłacane kredytami. Auto sprzedane za gówno. Pieniądze oddane na poczet kredytu. Brak znajomych, brak dziewczyny no bo przecież brak stabilności finansowej. Brak jakiegokolwiek pozytywu, punktu odniesienia w życiu. Wiadomo, trzeba jakieś grosze uciułać żeby coś tam opłacić tego gówna, żeby iśc jakoś z tym do przodu. Na obecną chwilę jestem człowiekiem który był na szczycie przez chwilę i spadł na dno. Jestem człowiekiem z ogromną pasją której tak naprawdę nie mam. Mam ją tylko w głowie. Ktoś mi powie – kurwa to tylko auto. No tak, a ja komuś mógłbym powiedzieć przecież to tylko gra w szachy. To tylko kopanie głupiej piłki lub tylko przewracanie kolejnych kartek papieru i czytanie w nich niestworzonych historii. Pasja jest jak dupa każdy ma swoją ale jeden większą dugi mniejszą. Moja dupa jest akurat tak potężna że nie widze poza nią świata, i wiem że to co miałem, chce odzyskać chociaż patrząc na to z perspektywy czasu nie wiem czy to będzie możliwe. Nie oddawajcie swojej pasji, nigdy. Jeżeli nie macie znajomyc, nikt was nie lubi, nie macie życia towarzyskiego ale macie potężną pasje, to nie zależnie od tego czym ona jest, nie oddawajcie jej. Za nic w świecie. Człowiek bez pasji umiera

77
11

Komentarze do "Miałem pasję"

  1. Moja pasja to notoryczne nadużywanie alkoholu, uwielbiam chlać i co mam kurwa zrobić jak zdrowie mi się jebie odrzucić swoją pasję, a wogóle to kupe chuja z Ciebie trzabyło kupić Lanosa i po kłopocie ciulu

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Rozumiem Cię bracie, też jestem pierdolnięty na punkcie samochodów (głównie mercedesów). Jedną z niewielu rzeczy do jakich dążę w życiu to dojebany samochód

    1

    5
    Odpowiedz
  3. Jesteś nieudacznikiem

    1

    1
    Odpowiedz
  4. kto normalny w tym wieku i w tym kraju bierze auto na kredyt????
    chujnia po całości

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Moja pasja to nie mieć żadnej pasji.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Tak to jest jak się swoje życie przewraca do góry nogami po to zeby poszpanować. Trochę żałosne to co piszesz. Jak cię na cos nie stac to sie nie porywa z motyka na slonce, zastaw sie a postaw sie. Zachowujesz sie jakby ten samochod to bylo wszystko co masz, jakbys sam nie byl nic warty bez oh uh BMW. Zastanow sie czlowieku, do grobu tego nie wezmiesz. Po drugie takim autem to moze zrobisz wrazenie na wiosce albo w malym miescie bo gdybys pobyl w duzych miastach za granica to bys wiedzial ze tam to nie jest nic specjalnego a szpan to moze byc Lamborghini a nie BMW7 ktore tam na kazdym zakrecie widac. Mimo wszystko zycze ci zebys wyszedl z tych dlugow ale przestan stawiac samochod jako sens swojego zycia bo to glupie.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Zazdroszczę Ci tego. Z całego serca zazdroszczę. Oddał bym laskę i dwadzieścia następnych oraz całą stertę znajomych, nerkę, płuco i prawe jajo by mieć tak potężne zamiłowanie do czegokolwiek. Kurwa mać, jednocześnie mnie tym wpisem zdołowałeś i wzbudziłeś zazdrość.

    2

    2
    Odpowiedz
  9. Jak nie umiesz liczyć to pech… Dałeś się wydoić bankom i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Piernicz chlopie wszystko, ciesz się że masz pasję – bo ja nie mam , z czasem wszystko Ci się ułoży, to tylko kwestia czasu

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Zamiast się użalać weź poszukaj ogłoszeń z pracą za granicą i tam powoli zarobisz na auto. Tylko postaraj się w pracy.

    0

    4
    Odpowiedz
  12. Ale BMW? Ja pierdolę…

    4

    0
    Odpowiedz
  13. I bardzo dobrze, że masz pasję. Zatrudnij się w serwisie BMW, to będziesz miał dwa w jednym.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Chujowo nie mieć pasji, bardziej chujowo jednak spuscić sobie kredyt na łeb w tak młodym wieku.
    Albo nie. Chujowo jest spuscić sobie kredyt na łeb w każdym wieku.
    Jeżeli o pracę chodzi to w dzisiejszych czasach z tą suką jest tak że dzisiaj robisz jutro jesteś bezrobotny. Nawet w czasie PRAWIEZEROWEGOBEZROBOCIA i OJEJUJEJUBRAKRĄKDOPRACY stała, stabilna, pewna praca z której cię nie wyjebią o ile nie przyjdziesz najebany i będziesz coś tam robił to mit. Czy prywaciarz, czy korpo, czy budżet – codziennie balansujesz na granicy wyjebu.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Współczuje, 3maj się ziom

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Siema, ja mam 24 lata, i ponad 50 tys złotych na koncie, mój ostatni samochód to ford Focus z 2000r, który jeździł na słowo honoru, sprzedałem dziada, a teraz celuję w auto za 15-20tys. Moja rada jest taka – jeśli nie masz zapasu gotówki, nie ładuj się w kupno drogich aut, bo w razie w masz straszna lipę. Teraz twoje jedyne wyjście to wyjazd za granicę, i spłacenie kredytu, i masz nauczkę. Trzymam mimo wszystko kciuki, bo suma jaką podałeś, to nie jest jakaś straszna kwota, pół roku na zachodzie i spłacone 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kto uważa że komunizm powinien zostać zdelegalizowany, a każdy komunista powinien gnić w pierdlu, daje mi łapkę w górę.

    #Łowca komuchów

    6

    2
    Odpowiedz
  18. BMW 740 ty głupi chuju, nawet Lanos by mnie tak nie rozkurwił jak to gówno, drogie jak chuj i chujowe jak chuj, było Cię stać na fiata a kupiłeś jebanego grata biedny matole spierdalaj

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Wspaniały wpis;-)

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Eee…ale co kupiles jakiegos rzecha i naprawiales go calymi dniami? XD co mozna tyle robic w garazu?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Autorze i szanowni Komentatorzy: Rozważcie w glębi ducha moje poniższe rozważania.
    Życie nie ma sensu, czego byś nie zrobił to i tak 50 lat po twojej śmierci nikt nie będzie o tym pamiętał ani kojarzył że istniałeś, nawet jak będziesz miał prawnuki to nie będą pamiętać twojego imienia bo gówno ich to będzie interesowało. Dlatego moim celem jest przyjemne i wygodne życie, w którym nie mam problemów finansowych i nie muszę przed nikim się tłumaczyć ani nikogo o nic prosić czy liczyć się z jego zdaniem, poznawanie świata (ok. 200 krajów do zwiedzania – i mówię o takim prawdziwym zwiedzaniu a nie tydzień czy weekend), przeczytanie wielu książek na które dziś nie mam czasu, życie w kilku miejscach na ziemi, uczestniczenie w dużych imprezach kulturalnych, sportowych, zadawanie się wyłącznie z pozytywnymi ludźmi a nie również z tymi z którymi obecnie jeszcze muszę. I zakładam, że to życie rozpocznie się niedługo przed 40 rokiem życia (wtedy będę mógł sobie na to pozwolić finansowo) a jak stanę się niedołężny i nie będę mógł z tych uroków korzystać to popełnię samobójstwo zapijając się na śmierć. Tak np. zrobił mój dziadek ze strony ojca kiedy miałem 11 lat który przekonał się na własne oczy że niepotrzebnie tyle całe życie zapierdalał bo nic z życia nie miał, gówno widział, w dupie był, tylko harował a i tak cała rodzina miała go w dupie, do tego stopnia że mimo tego że mieszkał w dużym zbudowanym przez siebie domu z żoną (która mu zresztą kiedyś przyprawiła rogi bo się nudziła), córką (czyli siostrą mojego ojca, my mieszkaliśmy zupełnie gdzie indziej) wraz z jej mężem i trójką ich dzieci, to mieli na niego tak wyjebane że dopiero w sobotę się skumali że nie żyje mimo że ostatni raz rozmawiali z nim w poniedziałek (a od wtorku nie wychodził z pokoju)… Taka to „szklanka wody”i towarzystwo na starość

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Kurwa ja to rozumiem że daje ci to sens życia i radość, ale nie można dla pasji wpierdalać się w kredyty, chłopie. Kredyt się bierze wyłącznie w celach inwestycyjnych a nie dla rozrywek. Jak potrzebowałeś kasy na tego grata to trzeba było chwilę pożydzić na wszystkim co się da, wprowadzić się do rodziców albo pomieszkać rok dwa w wynajmowanym pokoju, no cokolwiek, dorobić sobie na weekendach w gównopracy, aż do zebrania środków, ale kurwa nie wpierdalać się w kredyt…

    0

    0
    Odpowiedz