Odeszłam

Byliśmy razem ponad 6 lat. Był moim najlepszym przyjacielem. Z czasem zaczął być chamski, potem mnie bił. Pomimo że mu oddawałam nie zniechęcał się. Wszystko robiliśmy razem. Potem wybrał swoich pokurwionych kolegów i puszczał się razem z nimi. Sama siedziałam w domu i płakałam, wiedziałam że to koniec. Zaczął oglądać jakieś pojebane filmy i zachowywać się jak gówniarz. Codziennie awantury, chlanie, wyzwiska, codzień kazał mi się wynosić a ja nie miałam dokąd odejść. W końcu odeszłam. Czuję jak umieram. Przez niego miałam próbę samobójczą, wylądowałam w szpitalu. Ciągle rozglądał się za obcymi babami a jego tłumaczenie było szczytem chamstwa i arogancji. Teraz mam tak pocięte lewe przedramię, że boję się że te blizny nigdy nie zejdą. Codziennie piję. Płaczę. Nie jem. Szkoda że musiałam stracić tyle czasu żeby zobaczyć jak ohydnym jest człowiekiem.
Jeśli to czytasz to wiedz, że zniszczyłeś mi życie. Przez ciebie nie chce mi się żyć.
Nigdy nie wchodźcie w związek. Nigdy. Przenigdy.
Kiedyś kochałam. Śrut.

15
46

Komentarze do "Odeszłam"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Jesteś zwykłym workiem na spermę, który z czasem został już tylko workiem do bicia. Sama jesteś sobie winna.

    12

    16
    Odpowiedz
    1. Jak można tak komuś napisać idioto? Powinieneś się wstydzić.

      3

      3
      Odpowiedz
    2. Jesteś śmieciem

      1

      2
      Odpowiedz
  4. Najwidoczniej mu się znudziłaś.

    2

    4
    Odpowiedz
  5. Dla faceta? Naprawdę? I to widać takiego z patologii? Daj spokoj kobieto

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Glupia cipo, gdybym ja zaprosił cię na kawę, to obrzuciłabyś mnie pogardliwym spojrzeniem, mimo, iż nigdy nie uderzyłem kobiety i w ogóle nie jestem agresywny. Wy lubicie być lane. 40letni prawiczek.

    38

    9
    Odpowiedz
  7. „Jeśli to czytasz to wiedz, że zniszczyłeś mi życie.”

    Nie on, szmato, tylko ty sama sobie zniszczyłaś. Trzeba było nie myśleć kroczem. Ale się mokro tępej kurwie robiło na widok „łobuza co kocha najbardziej”, co? To masz, na co zasłużyłaś. Nie ma kogo żałować. Bo niby kogo? Jakiegoś tępego szmaciska, co dobrowolnie wybrało jakiegoś patusa zamiast kogoś normalnego (normalny pewni był „nudny”, co? W końcu nie ćpał, nie impreował z podobnymi patusami i mordy ci nie obijał…)? Spierdalaj do rynsztoka, gdzie twoje miejsce wraz z takimi patusami, jak ten z którym byłaś, i ich kurwami.

    Nad patologią się nie lituje – patologię, jak szczury, się tępi. Dla własnego i cudzego dobra.

    35

    9
    Odpowiedz
    1. W zasadzie ten mąż to dobry człowiek. Szlaufa trzeba lać.

      3

      0
      Odpowiedz
  8. A wszystko to, bo i Ciebie i jego nie wychowywali rodzice. Smutne.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Kupie tylne lampy do syreny bosto.

    17

    1
    Odpowiedz
    1. Mam takie prawie nowe i mogę wymienić za parę tylnych zacisków do Daihatsu Charade. Pozdrawiam, Edwin.

      2

      0
      Odpowiedz
  10. Biedna ;* wiem jak beznadziejnie się czujesz, ale małymi kroczkami możesz odbudować swoje życie na nowo. Krok po kroku, powoli. A z czasem zobaczysz że znowu zaczniesz się uśmiechać, a to doświadczenie sprawi że będziesz silniejsza. Powodzenia!

    9

    11
    Odpowiedz
    1. Kroczkami? Chyba kroczami. Byleby były mokre i wygolone.

      1

      2
      Odpowiedz
  11. Życie jest jeszcze do uratowania, ważne że w końcu podjęłaś dobrą decyzję, nie każdy by to potrafił w takiej sytuacji jak Ty. Nie przejmuj się bliznami, wygląd to naprawdę nie wszystko. Najważniejszą bitwę w życiu wygrałaś, musisz to kontynuować. Odstaw, a przynajmniej ogranicz alkohol. Napić się można raz na jakiś czas, ale nie traktuj tego jako recepty na problemy. Zacznij jeść, spróbuj się poruszać, samopoczucie na pewno na początku się poprawi, wykorzystaj to i idź do przodu. Powodzenia!

    7

    3
    Odpowiedz
  12. Spierdalaj stąd, dobrze Ci tak, ja jestem samotny, lubię kobiety i praktyczne każdej zrobiłbym minete nawet na ulicy ale wy kurwa nie dacie wylizać cipki, wsadzić paluszka w dupcie pod spódnicą, potrzymać za kolano, possać cyca to zdupcaj do tego kutasa

    3

    1
    Odpowiedz
  13. Zajebiści jesteście kobieta jest w stanie popełnić samobója a wy jej jeszcze ciśniecie, jebana znieczulica. Żyj, o to cię tylko proszę, nie powiem ci jak będzie bo tego nie wiem ale szkoda by było nie spróbować, spakuj plecak, jedź gdzieś, gdziekolwiek. Wyjdź na Kasprowy, weź głęboki oddech, popatrz na piękno wokół, są ludzie na tym świecie dla których jesteś wszystkim, możesz ich jeszcze nie znać, czas nie ma znaczenia, daj sobie szanse. Jeśli planujesz koniec, proszę Cię daj sobie rok.

    4

    2
    Odpowiedz
  14. A czy opierdalałaś mu pałę ? Odpowiedz ,to bardzo ważne pytanie.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Jesteś sama sobie trochę winna że nie odeszłaś od tego polskiego robaka kurwa śmiecia z takimi ludźmi nie da się być stworzyć zdrowego związku, mimo to współczuje ci też trochę i życzę żebyś uporała się ze swoimi problemami a może jeszcze kiedyś w przyszłości znajdziesz swojego Jankesa

    2

    0
    Odpowiedz
  16. To jakieś siedlisko ludzi gowien te komentarze.. ehh stulejarze spermiarze incele i niedojeby.. A szkoda bo domena ma potencjał. W kibel z takimi czytelnikami

    32

    2
    Odpowiedz
  17. Jakim cudem takie doświadczenie ma sprawić że poczuje się mocniejsza? Co najwyżej zabije w niej resztki chęci na cokolwiek, a napewno na związki.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Boze podejrzewam że większość tych tzw komentarzy„na pozioie” napisali samotni debile
    Współczuję wzystkim którzy mają zjebane życie no cóż
    Ale spójrz na pozytywy tej sytuacji i znajdź przyjaciół
    Trzymaj się kochana
    Są jeszcze ludzie sensownie na tym świecie (co prawda niewiele)

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Po chuj się starać, jak laski lecą na badbojów. Prościej napierdalać – przyjemne z pożytecznym.

    8

    0
    Odpowiedz