Dziewczyna

Dziś umówiłem się z dziewczyną ale oczywiście spotkałem kolegów, którzy zaproponowali „kmine” i ognisko wieczorkiem więc postanowiłem powiedzieć pannie, że jadę do rodziny na grilla i takie tam. Gdy nastał wieczór zebrałem się i wyszedłem z domu. Za jakieś 100 metrów spotkałem dziewczynę z koleżanką. CHUJNIA! ;|

40
67

Wróżka zębuszka

Wszystko rozchodzi się o zęby. Nigdy nie miałem z nimi problemów, a teraz zgrzyt, śrut i gomora. Nie da się ich normalnie umyć, bo po jednym przeciągnięciu szczoteczki krew zalewa pół mordy. Zawsze miałem ładne, równe i bezproblemowe zęby, a teraz co? Bunt sobie kurde zrobiły? Nigdy do dentysty nie chodziłem, a teraz będę musiał drylować żeby dał mi jakieś cudo-pasty, bo do tego, że krwawią to muszę jeszcze je wiecznie płukać i robić wszystko żeby mi nie jechało jak z klozetu! Dziąsła mi się obsuwają jak topniejący lodowiec… Na szczęście jest wróżka zębuszka i jak mi wszystkie wypadną to walne je pod poduszkę i jako szczerbaty 21 latek będę miał garnek złota. Tylko żebym nie musiał po niego drylować na koniec tęczy!

19
43

Egzamin

Wnerwiam się. Niedługo mam egzamin na studiach i nic nie umiem. Nic do łba mi nie wchodzi. Książka, którą mam jest do dupy, nie da się jej czytać, bo autor pisze niezrozumiale i nudno jak flaki z olejem. Rzygać mi się chcę na swój los…

24
50

Różowy też dla normalnych dziewczyn

Mam taką małą chujnie, którą bym się chciała podzielić. Bardzo lubię różowy kolor i mam wiele bluzek różowych i dodatków w pokoju i takie tam. Raczej nie przesadzam z tym. Wkurwia mnie fakt, że kolor ten kojarzy się wszystkim z lachonami. Te kurwiszony przywłaszczyły sobie ten kolor i gdziekolwiek by pójść w różowej bluzce i np. z różową torebką to od razu wszyscy się patrzą jak na szmatławca! A ja normalna dziewczyna jestem! Wiem że to mała chujnia w oceanie chujostwa ale po prostu się chciałam podzielić moją obserwacją. Pozdrawiam.

24
46

Wenecja w co drugim polskim mieście

Pada w tym roku, nie? Podobno bardziej niż zwykle, pewnie bardziej. Ale doskwiera mi nie to, że pada (chuj, niech pada przecież – czasem jest susza, wtedy jest gorzej) tylko to, że po chodnikach się bezpiecznie po deszczu poruszać nie można. Rozlewiska na każdej ulicy. Wymijanie kałuż (jak jedziesz, żeby nikogo nie ochlapać). Uciekanie na parkany (jak idziesz, żeby nikt cię nie ochlapał). Czasem się zagapisz – idąc czy jadąc – i już chujnia, wygrażanie, śrut. Tak sobie myślę – co tu jest nie tak? W mieście, w którym mieszkam ZAJEBISTE kałuże robią się nawet po kilkunastominutowym deszczu. Po dłuższym musi reagować pogotowie kanalizacyjne czy też wodociągowe – chuj z nazwą. Co jest nie tak? Kto to kurwa ma ogarniać? Dziś poszedłem po zwykłe zakupy z rana: pierdolony chleb, masło + ser. Mam w linii prostej do sklepu 180m. Zostałem oblany z lewej strony dwukrotnie, z prawej, gdy wracałem (tuż pod furtką) jeszcze raz, za to przedokładnie. A PRZECIEŻ KURWA UWAŻAŁEM – ale po prostu nie da się, co najwyżej należy zacząć fruwać… Chujnia czy nie – mnie to wkurwia!!! I to jak!!!

26
38

Ziołowy śrut

Ehh… mieszkam z rodziną. Stara ostatnio zaczęła coś węszyć. No i bach, narkotest. I wyszło szydło z worka: tetrahydrocannabinol. Stara zaczęła do mnie od cpunów nawijać, gadała, że potrzebuje pomocy, że się staczam i wgl… KURWA! Czy ona nigdy nie paliła? Jak jej mam do chuja pana wytłumaczyć, że marichuana jest znikomo szkodliwa, skoro całkowicie straciłem jej zaufanie i już mi nie wierzy?! Pozatym nie wiem, co ja mam ze sobą zrobić. Mam kompletny brak motywacji do czegokolwiek. I do tego dochodzą problemy z kasą: wszystko wydaje na fajki i słodycze. Nie potrafię nazbierać 20 zł na paliwo do samochodu, a do tego do jutra mam skombinować 113zl na oc. Jednym słowem chujnia z grzybnią.

46
62

Pracodawcy

Drodzy chujowicze, niby problem mam nie tak ważnej wagi, ale jakże wkurwiający. Mianowicie, 2 miesiące zapierdalałam na kuchni w ramach pracy sezonowej, kelnerki i barmani nie dzielili się napiwkami (mimo iż szef KAZAŁ tak robić; ani jednego nie dostałam… kurwa), ale myślałam sobie – ok, przecież mam większą stawkę, więc na jedno wyjdzie. Kierownicy zapewniali, że haruję za większą kasę niż oni. Doszło do opóźnionej o miesiąc wypłaty i co? CHUJNIA! Skakałam jak debil po tej syfiastej kuchni, sprzątając nie raz, nie dwa, za innych, mimo że moim obowiązkiem było tylko gotowanie, żeby przy otwieraniu koperty dowiedzieć się, że zapierdalałam za 5zł za h!!! W żywe oczy chuje mi kłamali 🙁 Taką samą stawkę mięliśmy wszyscy… ARGH! Na dodatek za ich syf opierdol dostaję ja… I cóż zrobić? Zacisnąć zęby i podziękować… Hate this shit. Teraz nie będzie mi żal wydać tej kasy w całości na siebie. Pojadę gdzieś jeszcze przed powrotem na studia i chuj im wszystkim w te opasłe polarowe dupska… Tak jest. Pozdrawiam, nie dajcie się nabrać : )

24
49

Taaakkk

Cóż… Chuj chujem pogania. Ci jebani parówiarze z Krakowskiego Przedmieścia nie dają mi żyć. Zdjęto krzyż i co? Siedzę w pracy i zamiast ważnych rzeczy, piszę o tych batafianach, ich wybrykach i ekscesach. Czy tak będzie już zawsze? Co za megarów! Po co to komu? Czy ludność nie ma lepszej rozrywki niż darcie japy od rana do nocy? Ci ludzie nie mają życia prywatnego, czy co? Ki chuj ich gna do Warszawy! Czy ten cały krzyż nie mógł stanąć gdzieś w Grajewie, Tczewie czy innym Annopolu? Wypierdalać z mojego miasta! Tylko czopują spacerowe plenery. Niech ich lumbago pokręci. Prykać mi się na nich chce. Sraluchy, gwałcinutrie i wory po nawozie!

22
36

Moje lenistwo

Mam 16 lat i chodzę do technikum. Moja chujnia jest straszna i wynika z mojego paskudnego charakteru. Otóż bez ogródek mogę powiedzieć, iż mam dobrą pamięć- słowa piosenek, których słucham zapamiętuję po 2 czy 3 przesłuchaniach owej piosenki, a to co jeden jedyny raz wkułam z biologii z 2 gimnazjum pamiętam do dziś. Co mnie wkurwia? Moje okropne lenistwo… Otóż nie mogę się zmobilizować do nauki. Mogę cały dzień przesiedzieć przed kompem nudząc się niemiłosiernie, ale do książki ni chuja nie usiądę. A jak usiądę to kończę po 10 minutach. Co rusz sobie wmawiam, że będę się uczyć, starać, a przychodzi co do czego to dupa jasna i chuj, nie chce mi się! Śrut niesamowity, nie wiem jak ja ze sobą wytrzymuję.

31
36

Pluszaki

Strasznie mnie rozczulają pluszaki. Jak widzę jakiegoś pluszowego baranka, pluszową żabę lub inne pluszowe stworzonko to normalnie nie wiem co mi się dzieje, ale mam ochotę przytulić takiego pluszaczka albo po prostu zatrzymać, szczególnie jak jest już stary wyświechtany i ma łatki. Problem leży w tym że mam 20 lat i jestem dorosły chłop. Pamiętam, że od zawsze lubiłem pluszaki no ale jestem dorosły, a to „zamiłowanie” nie znikło. Czy ja jestem normalny?

32
44